Ratujmy się same - domowe sposoby na zdrowie

04 lutego 2016 21:42 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Sama mam skłonnosci do zgagi /nadkwasota/, więc tego, co wiem,że mi szkodzi unikam,a przynajmniej sie staram.Omeprazol czy inny srodek doraźnie pomoże ,ale dieta plus zioła-np.siemie lniane złagodzą objawy.Przy zgadze nie uzywa sie melisy,mięty i kopru bo osłabiają zwieracz przełyku.Można jeszcze pic sok z białej kapusty czy surowych ziemniaków ale są mało smaczne:(.Ja nie jem sera żółtego,czekolady,śmietany jak najmniej i kawe pije rozpuszczalną.Żadnych słonin,boczków,smalcu.To mam przetestowane  i wiem ,że jak tylko spojrzę to zgaga murowana:(

Troche dziwne sposoby, ale moze skuteczne. Ja staeiam na niedokwaszony zoladek, co jest przyczyna niedomykania zwieracza w zoladku I kwasy chlapia doprzelyku. Zakwaszenie zoladka powoduje zacisniecie zwieracza, a tym samym brak chlapania I pozbycie sie zgagi. Wszelkie srodki neutralizujace kwas przynosza chwilowa ulge, ale nigdy nie zlikwiduja problemu, a wrecz go nasila.
Zakwaszac zoladka nie powinno sie jedynie przy wrzodach
04 lutego 2016 21:52
marinea

Troche dziwne sposoby, ale moze skuteczne. Ja staeiam na niedokwaszony zoladek, co jest przyczyna niedomykania zwieracza w zoladku I kwasy chlapia doprzelyku. Zakwaszenie zoladka powoduje zacisniecie zwieracza, a tym samym brak chlapania I pozbycie sie zgagi. Wszelkie srodki neutralizujace kwas przynosza chwilowa ulge, ale nigdy nie zlikwiduja problemu, a wrecz go nasila.
Zakwaszac zoladka nie powinno sie jedynie przy wrzodach

Czemu dziwne?Dieta eliminująca to co szkodzi to własciwe podejście a siemię lniane w postaci kisielku na wszelkie gastryczne kłopoty jest wręcz zbawienne-wytwarza na ściankach przełyku ,żołądka  i dwunastnicy  osłonkę,taki "film" ,który łagodzi działanie nadmiaru kwasów.Mi czasami pomaga picie zimnego mleka małymi łyczkami,jak nie mam Rennie:)A Ty co stosujesz na zgagę?
04 lutego 2016 22:13 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Czemu dziwne?Dieta eliminująca to co szkodzi to własciwe podejście a siemię lniane w postaci kisielku na wszelkie gastryczne kłopoty jest wręcz zbawienne-wytwarza na ściankach przełyku ,żołądka  i dwunastnicy  osłonkę,taki "film" ,który łagodzi działanie nadmiaru kwasów.Mi czasami pomaga picie zimnego mleka małymi łyczkami,jak nie mam Rennie:)A Ty co stosujesz na zgagę?

Odkad zakwasilam zoladek, octem jablkowym ok. 15 min przed kazdym posilkiem, szczegolnie bialkowym, nie wiem co to zgaga. Wczesniej dokuczala mi niesamowicie. Nie polecany sposob przy wrzodach. 
05 lutego 2016 09:38 / 2 osobom podoba się ten post
marinea

Odkad zakwasilam zoladek, octem jablkowym ok. 15 min przed kazdym posilkiem, szczegolnie bialkowym, nie wiem co to zgaga. Wczesniej dokuczala mi niesamowicie. Nie polecany sposob przy wrzodach. 

Nie słyszałam o takim sposobie . Ja cierpiałam na zgagę po zjedzeniu smażonego . Ale mnie pomógł napar z naion lnu . Kurację robiłam przez kilka tygodni .
05 lutego 2016 09:47
Na zgagę brałam przez miesiąc Ranigast i miesiąc przerwy.To że dwa lata temu.Potem Pantoporaz.Gastroskopię zrobiłam i wyszła cacy.Siemię lniane na czczo popijam i odstawiłam tabletki.Tylko sporadycznie.Kawa mi nie słuźy,piję z Expressu.A i sporadycznie ratowalam się sodą oczyszczoną.
05 lutego 2016 10:46 / 1 osobie podoba się ten post
teresadd

Na zgagę brałam przez miesiąc Ranigast i miesiąc przerwy.To że dwa lata temu.Potem Pantoporaz.Gastroskopię zrobiłam i wyszła cacy.Siemię lniane na czczo popijam i odstawiłam tabletki.Tylko sporadycznie.Kawa mi nie słuźy,piję z Expressu.A i sporadycznie ratowalam się sodą oczyszczoną.

Czasem mam zgagę po kawie rozpuszczalnej. Teresko, czy kawa z ekspresu nie powodowała u Ciebie zgagi? Nie mam ekspresu, a rozważam zakup i ew. poszukuję argumentów za i przeciw.
05 lutego 2016 10:47 / 3 osobom podoba się ten post
Wpierw podam prawo ! To tylko dla tych co mają cały przewód pokarmowy ! Czyli nie mieli żadnych amputacji, np. usunięty woreczek. Z tym "lekarstwem" nie rozstaję się od wielu lat (min. kilkunastu). Używam tez przy zgadze ( z tego kłopotu wyleczyłam się 30 lat temu czymś innym). Przy zaparciach, muleniach(takie niedobrze mi), wzdęciach, przejedzeniu - łyżeczka gorczycy (nie gryźć!!!) popita herbatką, ale może być czymkolwiek popita. Przy stałych zaparciach , a takowe mam przy zmianie klimatu - łyżeczka gorczycy do 3 x dziennie ... Cała moja rodzina (prócz mamy, która nie ma woreczka) używa tego "specyfiku". Stosujemy ją nawet gdy czujemy się podtruci. Nie uzależnia, a powoduje głownie wzmożony ruch robaczkowy, czyli świetna na leniwe kichy
05 lutego 2016 11:12 / 1 osobie podoba się ten post
marinea

Odkad zakwasilam zoladek, octem jablkowym ok. 15 min przed kazdym posilkiem, szczegolnie bialkowym, nie wiem co to zgaga. Wczesniej dokuczala mi niesamowicie. Nie polecany sposob przy wrzodach. 

Ocet to bardzo ciekawy specyfik ! Głownie do walki z grzybami (te zabija), świetny jako odkamieniacz i powoduje ścinanie niektórych tłuszczy, a to wbrew pozorom walor bo organizm wtedy takie zlepki "widzi"... Trzeba jednak uważać z dozowaniem bo ma tendencje do zmiękczania kości (stawy) - przy wzmożonym wysiłku fizycznym (gimnastyka, praca fizyczna) jakby paruje z organizmu i może doprowadzić do zmian w stawach... ))))
05 lutego 2016 11:15
nowadanuta

Ocet to bardzo ciekawy specyfik ! Głownie do walki z grzybami (te zabija), świetny jako odkamieniacz i powoduje ścinanie niektórych tłuszczy, a to wbrew pozorom walor bo organizm wtedy takie zlepki "widzi"... Trzeba jednak uważać z dozowaniem bo ma tendencje do zmiękczania kości (stawy) - przy wzmożonym wysiłku fizycznym (gimnastyka, praca fizyczna) jakby paruje z organizmu i może doprowadzić do zmian w stawach... ))))

Ocet octowi nierowny. Spirytusowego uzywam wlasnie jako odkamieniacza I super srodka do sprzatania. Wewnetrznie tylko jablkowy.
 Wszystko, co ma gorzki smak rowniez pomaga zakwasic zoladek
05 lutego 2016 11:17 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Czemu dziwne?Dieta eliminująca to co szkodzi to własciwe podejście a siemię lniane w postaci kisielku na wszelkie gastryczne kłopoty jest wręcz zbawienne-wytwarza na ściankach przełyku ,żołądka  i dwunastnicy  osłonkę,taki "film" ,który łagodzi działanie nadmiaru kwasów.Mi czasami pomaga picie zimnego mleka małymi łyczkami,jak nie mam Rennie:)A Ty co stosujesz na zgagę?

Zjadłam dzisiaj kisiel na śniadanie i pożałowałam...kisiel też odpada z mojej diety
Mi też pomaga mleko zaopatrzyłam się w takie ilości że mogę się w nim kąpać.

05 lutego 2016 11:30 / 1 osobie podoba się ten post
Mirka Dz

Czasem mam zgagę po kawie rozpuszczalnej. Teresko, czy kawa z ekspresu nie powodowała u Ciebie zgagi? Nie mam ekspresu, a rozważam zakup i ew. poszukuję argumentów za i przeciw.

Tylko z Expressu piję.W ogóle nie piję rozpuszczalnej.W domu zakupiłam też Expressu do kawy.Nie są to jakieś wielkie pieniądze,a w De praktycznie kaźdy PDP ma.I piję bez mleka ,czy też śmietanki.Czarną.Może Kasia 63 ma jakieś fachowe informacje.Wszystko wiem czego nie powinnam,a co wskazane ,ale z tym różnie bywa.
05 lutego 2016 11:41 / 5 osobom podoba się ten post
kasiachodziez

Zjadłam dzisiaj kisiel na śniadanie i pożałowałam...kisiel też odpada z mojej diety
Mi też pomaga mleko zaopatrzyłam się w takie ilości że mogę się w nim kąpać.

Mleko jest dobre na wszystko nawet na nieszczęśliwą miłość Ja codziennie potrzebuję ok. 1,5 l mleczka , żeby żyć nie mam osteoperozy , haluksów , celulitu i zmarszczek pionowych Myślę , że to mleko mnie trzyma w takie kondycji  - he , he a zgagi nigdy nie miałam ( oprócz jednej) ale to w rodzinie zostało.))
05 lutego 2016 11:45
marinea

Ocet octowi nierowny. Spirytusowego uzywam wlasnie jako odkamieniacza I super srodka do sprzatania. Wewnetrznie tylko jablkowy.
 Wszystko, co ma gorzki smak rowniez pomaga zakwasic zoladek

Ja wypróbowałm na sobie i w domu kazdy ocet i nie piszę z książki tylko od siebie... Ta obserwacja zajęła mi trochę czasu, który można liczyć w latach. Każdy ocet pod wpływem ciepła gwałtowanie paruje (dużo ciepła wyzwala sie przy wzmożonym ruchu ciała)  i to opary octu powodują zmiany w stawach. Są to zmiany głównie nie bolesne, ale jednak zmiany... I jestem za octem, ale nie wiem jak go dozować czy stosowac całkowicie bezpiecznie...))))
05 lutego 2016 19:13 / 1 osobie podoba się ten post
teresadd

Tylko z Expressu piję.W ogóle nie piję rozpuszczalnej.W domu zakupiłam też Expressu do kawy.Nie są to jakieś wielkie pieniądze,a w De praktycznie kaźdy PDP ma.I piję bez mleka ,czy też śmietanki.Czarną.Może Kasia 63 ma jakieś fachowe informacje.Wszystko wiem czego nie powinnam,a co wskazane ,ale z tym różnie bywa.

W sprawie mleka,kawy czy expressu?:)
Mleko tj.laktozę nie każdy toleruje.Ale to kwestia indywidualna-niby starsze osoby pić nie powinny bo źle się trawi a np.mój ojczym codziennie 2 litry wydudla i mu nie szkodzi:)
Kawa-mi sypucha szkodzi/zgaga/,z ekspresu nie lubię-nawet nie mam w domu,rozpuszczalna,choć też opinie są różne, dla mnie akurat:)
Bez mleka czy smietanki wypije ,ale to nie to co z:)
Nie nazwałabym powyższego informacjami fachowymi,hi hi hi:)
05 lutego 2016 19:17 / 5 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Ja wypróbowałm na sobie i w domu kazdy ocet i nie piszę z książki tylko od siebie... Ta obserwacja zajęła mi trochę czasu, który można liczyć w latach. Każdy ocet pod wpływem ciepła gwałtowanie paruje (dużo ciepła wyzwala sie przy wzmożonym ruchu ciała)  i to opary octu powodują zmiany w stawach. Są to zmiany głównie nie bolesne, ale jednak zmiany... I jestem za octem, ale nie wiem jak go dozować czy stosowac całkowicie bezpiecznie...))))

Jestem zdecydowanie przeciwna piciu octu czy to jabłkowego czy zwykłego,czy na odchudzanie czy na inne dolegliwości - wg mojej wiedzy i obserwacji różnych przypadków, w dłuższym stosowaniu szkodzi i prowadzi do ciężkiej anemii.Jeśli już to rzadko i z umiarem.Po prawdzie jest to ulubiona przyprawa Niemców,ale może oni jakies inne żołądki mają...Ja jestem na nie.