Ratujmy się same - domowe sposoby na zdrowie

06 marca 2016 11:22 / 5 osobom podoba się ten post
Zadzwoniła do mnie koleżanka z wielkim rozgoryczeniem..........pracuje przez firmę i ma do opieki dziadka ..który jest wymagający....grzanie tależy.....???
Teraz się dowiedziała że za 2 tyg przyjedzie do tego domu jakiś polak który bedzie tam mieszkał przez 3 tyg gdzieś pracował i pomaluje wszytkie okna u dziadka.........a ona ma mu też gotować??????
Dzieczyna nie ma tego w umowie więc zadzwoniła do firmy...........przyznali jej rację ale kazali samej porozmawiać z dziadkiem, czy rodziną.....ona z tego powodu jest bardzo rozgoryczona i pyta się co ja bym zrobiła na jej miejscu.........????????
Tak masz rację jej odpowiedziałam, ale ja na twoim miejscu nie jestem, bo nie jestem tobą i  gdyby to mnie spotkało to bym się nawet ucieszyła, bo będę mogła z kimś porozmawiać po polsku......a i gotuję dla 2 osób to i ugotuję dla 3.....co za różnica.......jedynym problemem to smród malowanych okien..........
Każdy z nas jest inny i inaczej odbiera daną sytuację i też ma takie prawo, ale to my powinniśmy się dopasowywać do danej sytuacji, albo rezygnować z danego miejsca pracy i szukać coś nowego............
06 marca 2016 12:14 / 3 osobom podoba się ten post
anerik

Zadzwoniła do mnie koleżanka z wielkim rozgoryczeniem..........pracuje przez firmę i ma do opieki dziadka ..który jest wymagający....grzanie tależy.....???
Teraz się dowiedziała że za 2 tyg przyjedzie do tego domu jakiś polak który bedzie tam mieszkał przez 3 tyg gdzieś pracował i pomaluje wszytkie okna u dziadka.........a ona ma mu też gotować??????
Dzieczyna nie ma tego w umowie więc zadzwoniła do firmy...........przyznali jej rację ale kazali samej porozmawiać z dziadkiem, czy rodziną.....ona z tego powodu jest bardzo rozgoryczona i pyta się co ja bym zrobiła na jej miejscu.........????????
Tak masz rację jej odpowiedziałam, ale ja na twoim miejscu nie jestem, bo nie jestem tobą i  gdyby to mnie spotkało to bym się nawet ucieszyła, bo będę mogła z kimś porozmawiać po polsku......a i gotuję dla 2 osób to i ugotuję dla 3.....co za różnica.......jedynym problemem to smród malowanych okien..........
Każdy z nas jest inny i inaczej odbiera daną sytuację i też ma takie prawo, ale to my powinniśmy się dopasowywać do danej sytuacji, albo rezygnować z danego miejsca pracy i szukać coś nowego............

Pewnie ze fajnie zawsze czas szybciej leci i pogadać można,a smród jaki? teraz farbami maluje się w zimie w mieszkaniu,te farby nie wydzialają żadnego zapachu.
06 marca 2016 14:29 / 2 osobom podoba się ten post
A czemu ten Polak nie może sobie sam przygotować jedzenia? Dwie lewe ręce ma,to chyba i tych okien dobrze nie pomaluje
06 marca 2016 14:37 / 3 osobom podoba się ten post
anerik

Zadzwoniła do mnie koleżanka z wielkim rozgoryczeniem..........pracuje przez firmę i ma do opieki dziadka ..który jest wymagający....grzanie tależy.....???
Teraz się dowiedziała że za 2 tyg przyjedzie do tego domu jakiś polak który bedzie tam mieszkał przez 3 tyg gdzieś pracował i pomaluje wszytkie okna u dziadka.........a ona ma mu też gotować??????
Dzieczyna nie ma tego w umowie więc zadzwoniła do firmy...........przyznali jej rację ale kazali samej porozmawiać z dziadkiem, czy rodziną.....ona z tego powodu jest bardzo rozgoryczona i pyta się co ja bym zrobiła na jej miejscu.........????????
Tak masz rację jej odpowiedziałam, ale ja na twoim miejscu nie jestem, bo nie jestem tobą i  gdyby to mnie spotkało to bym się nawet ucieszyła, bo będę mogła z kimś porozmawiać po polsku......a i gotuję dla 2 osób to i ugotuję dla 3.....co za różnica.......jedynym problemem to smród malowanych okien..........
Każdy z nas jest inny i inaczej odbiera daną sytuację i też ma takie prawo, ale to my powinniśmy się dopasowywać do danej sytuacji, albo rezygnować z danego miejsca pracy i szukać coś nowego............

Ej tam, jeszcze nikt jej wprost nie powiedział,że ma gotować dla tego człowieka- nie ma co na razie w panikę popadać :) Postawiłaś znak zapytania po "gotować" , więc zrozumiałam, że na razie spekulujecie :)    
06 marca 2016 14:41 / 4 osobom podoba się ten post
anerik

Zadzwoniła do mnie koleżanka z wielkim rozgoryczeniem..........pracuje przez firmę i ma do opieki dziadka ..który jest wymagający....grzanie tależy.....???
Teraz się dowiedziała że za 2 tyg przyjedzie do tego domu jakiś polak który bedzie tam mieszkał przez 3 tyg gdzieś pracował i pomaluje wszytkie okna u dziadka.........a ona ma mu też gotować??????
Dzieczyna nie ma tego w umowie więc zadzwoniła do firmy...........przyznali jej rację ale kazali samej porozmawiać z dziadkiem, czy rodziną.....ona z tego powodu jest bardzo rozgoryczona i pyta się co ja bym zrobiła na jej miejscu.........????????
Tak masz rację jej odpowiedziałam, ale ja na twoim miejscu nie jestem, bo nie jestem tobą i  gdyby to mnie spotkało to bym się nawet ucieszyła, bo będę mogła z kimś porozmawiać po polsku......a i gotuję dla 2 osób to i ugotuję dla 3.....co za różnica.......jedynym problemem to smród malowanych okien..........
Każdy z nas jest inny i inaczej odbiera daną sytuację i też ma takie prawo, ale to my powinniśmy się dopasowywać do danej sytuacji, albo rezygnować z danego miejsca pracy i szukać coś nowego............

Poczekalabym, az ow Polak przybedzie, jezeli okaze sie milym czlowiekiem, to chyba nie problem ugotowac dla 3 osob. Moze rzeczywiscie byloby z kim pogadac. A jezeli okaze sie gburem, to niech zyje na wlasnym wikvie
06 marca 2016 14:43 / 3 osobom podoba się ten post
Marta

A czemu ten Polak nie może sobie sam przygotować jedzenia? Dwie lewe ręce ma,to chyba i tych okien dobrze nie pomaluje:-)

A może jakiś miły fajnie zjeść w miłym gronie obiad,ja tam bym mu ugotowała,zawsze to jakaś odmiana,niż dziadzuś
06 marca 2016 14:44 / 3 osobom podoba się ten post
A mnie kto będzie obiadki gotował,też umiem gadać,nawet w dwóch językach
06 marca 2016 14:46 / 5 osobom podoba się ten post
Malina

A może jakiś miły fajnie zjeść w miłym gronie obiad,ja tam bym mu ugotowała,zawsze to jakaś odmiana,niż dziadzuś

Może się okazać ,że będzie na czym, a raczej na kim oko zawiesić, wtedy to się wręcz samo ugotuje :)
06 marca 2016 14:49 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Może się okazać ,że będzie na czym, a raczej na kim oko zawiesić, wtedy to się wręcz samo ugotuje :)

No własnie o tym samym pomyślalam,i po co zaraz tragizować,a tymbardziej ziomal,żeby do mnie przyjechał ale u mnie okna w dobrym stanie jestem w kurorcie dla seniorów okna nowe.
06 marca 2016 15:40 / 2 osobom podoba się ten post
marinea

Poczekalabym, az ow Polak przybedzie, jezeli okaze sie milym czlowiekiem, to chyba nie problem ugotowac dla 3 osob. Moze rzeczywiscie byloby z kim pogadac. A jezeli okaze sie gburem, to niech zyje na wlasnym wikvie

Zgadzam się z powyższą wypowiedzią. Jeżeli problemem są pieniądze to powiedziałabym mu, że jak chce jeść z nami to musi się dołożyć do jedzenia, bo dziadek jest skąpy.
06 marca 2016 17:52 / 4 osobom podoba się ten post
marinea

Poczekalabym, az ow Polak przybedzie, jezeli okaze sie milym czlowiekiem, to chyba nie problem ugotowac dla 3 osob. Moze rzeczywiscie byloby z kim pogadac. A jezeli okaze sie gburem, to niech zyje na wlasnym wikvie

Własnie, jak zauwazyłam , że czasami wpadamy w różne złe myśli i trujemy siebie, a czasmi i nnych.....zamiast się cieszyć np. że przy dziadku nie ma co robić bo jest osobą chodzącą......to się wynajduje  coś co nam nie pasuje do naszego wyobrażenia o naszej pracy.
Fajnie np. jest to że dziadek da mu kąt za darmo do spania i człowiek bedzie mógł sobie dorobić....być może ma ciężką sytuację rodzinną itd.....
Moim zdaniem, prawdziwy problem to jest wtedy gdy jest choroba......swoja albo w rodzinie, a pracę....... zawsze można zmienić


06 marca 2016 18:33 / 4 osobom podoba się ten post
marinea

Poczekalabym, az ow Polak przybedzie, jezeli okaze sie milym czlowiekiem, to chyba nie problem ugotowac dla 3 osob. Moze rzeczywiscie byloby z kim pogadac. A jezeli okaze sie gburem, to niech zyje na wlasnym wikvie

No własnie poczekac i zobaczyć napewno dziadek cos dołozy do jedzenia ja tam otwarta lubie gotować i nie miałabym żadnego problemu ale ktos dla mnie też musi byc miły ;)
06 marca 2016 19:44
anerik

Własnie, jak zauwazyłam , że czasami wpadamy w różne złe myśli i trujemy siebie, a czasmi i nnych.....zamiast się cieszyć np. że przy dziadku nie ma co robić bo jest osobą chodzącą......to się wynajduje  coś co nam nie pasuje do naszego wyobrażenia o naszej pracy.
Fajnie np. jest to że dziadek da mu kąt za darmo do spania i człowiek bedzie mógł sobie dorobić....być może ma ciężką sytuację rodzinną itd.....
Moim zdaniem, prawdziwy problem to jest wtedy gdy jest choroba......swoja albo w rodzinie, a pracę....... zawsze można zmienić


Anerik nie chodzi o to że to taki wielki problem ugotować dla tej trzeciej osoby,chodzi o to że fakt ten został uzgodniony za plecami twojej koleżanki, została potraktowana jak marionetka która musi się tak zachować jak ktoś pociągnie za sznurek...a gdy sie sprzeciwiła ( do czego miała prawo) firma schowała głowę w piasek ( jak to zwykle z firmami bywa) i kazała jej " dogadać się".Nie tak to powinno wyglądać.A jak? No wystarczyło zadzwonic poinformować zapytać o zdanie - tak się postępuje w cywilizowanym świecie
06 marca 2016 19:54 / 1 osobie podoba się ten post
anerik

Własnie, jak zauwazyłam , że czasami wpadamy w różne złe myśli i trujemy siebie, a czasmi i nnych.....zamiast się cieszyć np. że przy dziadku nie ma co robić bo jest osobą chodzącą......to się wynajduje  coś co nam nie pasuje do naszego wyobrażenia o naszej pracy.
Fajnie np. jest to że dziadek da mu kąt za darmo do spania i człowiek bedzie mógł sobie dorobić....być może ma ciężką sytuację rodzinną itd.....
Moim zdaniem, prawdziwy problem to jest wtedy gdy jest choroba......swoja albo w rodzinie, a pracę....... zawsze można zmienić


Masz racje . Co gorsza jedna drugiej podsuwa złe pomysły. Ja tez wolę na szteli zrobić coś więcej niz mniej nie dzielę włosa na czworo . I nie liczę na jakąś wymierna wdzięczność. Tak po prostu po ludzku jak mam okazje to pomogę
06 marca 2016 20:05
Ja pomogę pod warunkiem że jest to moja dobrowolna a nie wymuszona przez kogoś decyzja