Zadzwoniła do mnie koleżanka z wielkim rozgoryczeniem..........pracuje przez firmę i ma do opieki dziadka ..który jest wymagający....grzanie tależy.....???
Teraz się dowiedziała że za 2 tyg przyjedzie do tego domu jakiś polak który bedzie tam mieszkał przez 3 tyg gdzieś pracował i pomaluje wszytkie okna u dziadka.........a ona ma mu też gotować??????
Dzieczyna nie ma tego w umowie więc zadzwoniła do firmy...........przyznali jej rację ale kazali samej porozmawiać z dziadkiem, czy rodziną.....ona z tego powodu jest bardzo rozgoryczona i pyta się co ja bym zrobiła na jej miejscu.........????????
Tak masz rację jej odpowiedziałam, ale ja na twoim miejscu nie jestem, bo nie jestem tobą i gdyby to mnie spotkało to bym się nawet ucieszyła, bo będę mogła z kimś porozmawiać po polsku......a i gotuję dla 2 osób to i ugotuję dla 3.....co za różnica.......jedynym problemem to smród malowanych okien..........
Każdy z nas jest inny i inaczej odbiera daną sytuację i też ma takie prawo, ale to my powinniśmy się dopasowywać do danej sytuacji, albo rezygnować z danego miejsca pracy i szukać coś nowego............
