Ratujmy się same - domowe sposoby na zdrowie

06 marca 2016 20:25 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Anerik nie chodzi o to że to taki wielki problem ugotować dla tej trzeciej osoby,chodzi o to że fakt ten został uzgodniony za plecami twojej koleżanki, została potraktowana jak marionetka która musi się tak zachować jak ktoś pociągnie za sznurek...a gdy sie sprzeciwiła ( do czego miała prawo) firma schowała głowę w piasek ( jak to zwykle z firmami bywa) i kazała jej " dogadać się".Nie tak to powinno wyglądać.A jak? No wystarczyło zadzwonic poinformować zapytać o zdanie - tak się postępuje w cywilizowanym świecie

Wiesz Marta....ja tam po nikim niczego się nie spodziewam, a już na pewno nie dzwonię do firmy w tak jak dla mnie błachych sprawach.....bo nie chce mi się nakręcać.......a czy za plecami to chyba nie....dobrze że dziadek ją poinformował o tej sprawie 2 tyg przed a nie 2 dni....ma dziewczyna czas na zastanowienie.

Myślę , że często nakręcamy takie sprawy same trzymając się kurczowo jakiś zasad...itd....a w życiu warto być otwartym na wszystko..... i na to co przynosi nam życie .......bo po coś to jest nam dane ........
Osoba o której napisałam jest dobrą dzieczwyną i po przejściach,  ale jak mówi nie ma szczęścia w życiu.......bo wszystkie prace miała ciężkie itd.....i to też była prawda.....tyle, że ona na to się godziła .....ona wszysko musi............a ma dom i 4 wspaniałe córki 2 mężatki 2 na studiach....i tylko się cieszyć.
06 marca 2016 20:27
Dopiero teraz napisalas że koleżanka została poinformowana 2 tyg wczesniej i dano jej czas na zastanowienie.
Z wcześniejszego twojego posta wynikało coś innego
06 marca 2016 20:35 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

Masz racje . Co gorsza jedna drugiej podsuwa złe pomysły. Ja tez wolę na szteli zrobić coś więcej niz mniej :-) nie dzielę włosa na czworo . I nie liczę na jakąś wymierna wdzięczność. Tak po prostu po ludzku jak mam okazje to pomogę :-)

Tak z tymi pomysłami to masz rację.....tego nie rob , tego nie można itd i nakręcamy się negatywnie siebie i innych.....i po co ???? przecież to i tak nie ma żanego znaczenia...chyba żeby taka sprawa szkodziła by naszemu zdrowiu.
06 marca 2016 20:37 / 6 osobom podoba się ten post
Pewnie mozna pomoc ,ale kiedy pomoc przechodzi w wykorzystanie ?
Podobno Niemiec nic wiecej nie zrobi ,za co nie ma zaplacone ,ale my ptzeciez mozemy zrobic dla nas to pestka .Nie ma problemu w ugotowaniu obiadu dla jeszcze jednej osoby,pewnie ,ale zaraz jeszcze moze dojsc oprania osobnika i sprzatanie w jego pokoju,oraz lazienki.Dziadek odliczy sobie za goscine pana,a jak zwykke opiekunka uslyszy slowo Dziekuje ,kazdy robi wedle siebie .
06 marca 2016 20:43 / 4 osobom podoba się ten post
A ja myślę że chłopak zapłaci za jedzenie okaże się miłym facetem i może jeszcze jakiś romansik wyjdzie ale może ja jestem inna i każdego oceniam wg siebie.
06 marca 2016 20:51 / 4 osobom podoba się ten post
magdzie

Pewnie mozna pomoc ,ale kiedy pomoc przechodzi w wykorzystanie ?
Podobno Niemiec nic wiecej nie zrobi ,za co nie ma zaplacone ,ale my ptzeciez mozemy zrobic dla nas to pestka .Nie ma problemu w ugotowaniu obiadu dla jeszcze jednej osoby,pewnie ,ale zaraz jeszcze moze dojsc oprania osobnika i sprzatanie w jego pokoju,oraz lazienki.Dziadek odliczy sobie za goscine pana,a jak zwykke opiekunka uslyszy slowo Dziekuje ,kazdy robi wedle siebie .

Tak to najlepiej dzielić włos na czworo...i po co to wszystko......jeśli nie odpowiada to się rezygnuje z takiej pracy.......nie jesteśmy tu na przymusowych robotach i tu jest ich dom a nie nasz........
Pracowałam też w Posce na opiece...i nie można mówić tylko o Niemcach.
Jeśli mi coś nie odpowiada to rozmawiam z rodziną i w mozliwie prosty sposób przedstawiam swój problem.......liczę tylko na siebie.....do firmy dzwonię tylko w sprawie podwyżki.
06 marca 2016 20:55
Marta

Dopiero teraz napisalas że koleżanka została poinformowana 2 tyg wczesniej i dano jej czas na zastanowienie.
Z wcześniejszego twojego posta wynikało coś innego

Marta cyt "Teraz się dowiedziała że za 2 tyg przyjedzie do tego domu jakiś polak który bedzie tam mieszkał przez 3 tyg gdzieś pracował i pomaluje wszytkie okna u dziadka.........a ona ma mu też gotować??????"
06 marca 2016 20:56 / 2 osobom podoba się ten post
takaja

A ja myślę że chłopak zapłaci za jedzenie okaże się miłym facetem i może jeszcze jakiś romansik wyjdzie ale może ja jestem inna i każdego oceniam wg siebie.

Znaczy się,romansiki obce ci nie są
06 marca 2016 20:57
anerik

Marta cyt "Teraz się dowiedziała że za 2 tyg przyjedzie do tego domu jakiś polak który bedzie tam mieszkał przez 3 tyg gdzieś pracował i pomaluje wszytkie okna u dziadka.........a ona ma mu też gotować??????"

No to wie, że przyjedzie, ale jeszcze nie wie, czy ma mu gotować :)))).
06 marca 2016 20:57
anerik

Marta cyt "Teraz się dowiedziała że za 2 tyg przyjedzie do tego domu jakiś polak który bedzie tam mieszkał przez 3 tyg gdzieś pracował i pomaluje wszytkie okna u dziadka.........a ona ma mu też gotować??????"

Tak dokładnie,dowiedziała sie że ma mu gotować.Chce czy nie chce- ma gotować.
06 marca 2016 21:04
tina 100%

No to wie, że przyjedzie, ale jeszcze nie wie, czy ma mu gotować :)))).

Tak, jak by się domyśla........z tym gotowaniem.
06 marca 2016 21:06 / 3 osobom podoba się ten post
anerik

Tak to najlepiej dzielić włos na czworo...i po co to wszystko......jeśli nie odpowiada to się rezygnuje z takiej pracy.......nie jesteśmy tu na przymusowych robotach i tu jest ich dom a nie nasz........
Pracowałam też w Posce na opiece...i nie można mówić tylko o Niemcach.
Jeśli mi coś nie odpowiada to rozmawiam z rodziną i w mozliwie prosty sposób przedstawiam swój problem.......liczę tylko na siebie.....do firmy dzwonię tylko w sprawie podwyżki.

Tak ,w sprawie podwyżki - bo dodatkowe gotowanie to dodatkowy obowiązek czyli dodatkowe wynagrodzenie .Walisz Anerik z grubej rury,nie chodzi o to żeby z pracy rezygnować ale o to by wymagać szacunku dla siebie.A szacunek to telefon od firmy z zapytaniem- Polak przyjedzie czy to dla Pani nie będzie problemem gotować i dla niego? Po takim postanowieniu sprawy koleżanka prawdopodobnie zgodziłaby sie ,może i nawet bez dodatkowego wynagrodzenia.Ale otrzymała informacje - Polak przyjeżdża,ma Pani  dla niego gotować .Wtedy w koleżance zrodził się bunt..
Nie rozumiesz tego Anerik,nie widzisz różnicy? Szkoda,bo koleżanka liczyła na twoje zrozumienie
06 marca 2016 21:16 / 3 osobom podoba się ten post
Marta

Znaczy się,romansiki obce ci nie są:-)

Anerik pisała dziewczyna po przejściach może samotna a może to ten nigdy nie wiadomo :) chyba za dużo romasidek się naczytałam ale jak spotkalam mojego Pana to juz tylko Kamasutra
06 marca 2016 21:20 / 1 osobie podoba się ten post
Nie warty jej uwagi.
Byłby warty gdyby zaprotestował i powiedział ze będzie jadał na mieście.
Lub jeszcze lepiej- że to on będzie gotował
06 marca 2016 21:31 / 2 osobom podoba się ten post
Marta

Tak ,w sprawie podwyżki - bo dodatkowe gotowanie to dodatkowy obowiązek czyli dodatkowe wynagrodzenie .Walisz Anerik z grubej rury,nie chodzi o to żeby z pracy rezygnować ale o to by wymagać szacunku dla siebie.A szacunek to telefon od firmy z zapytaniem- Polak przyjedzie czy to dla Pani nie będzie problemem gotować i dla niego? Po takim postanowieniu sprawy koleżanka prawdopodobnie zgodziłaby sie ,może i nawet bez dodatkowego wynagrodzenia.Ale otrzymała informacje - Polak przyjeżdża,ma Pani  dla niego gotować .Wtedy w koleżance zrodził się bunt..
Nie rozumiesz tego Anerik,nie widzisz różnicy? Szkoda,bo koleżanka liczyła na twoje zrozumienie

Marto, ależ ja ją rozumiem i to bardzo....ma takie prawo nikt jej nie broni, ale ja znam po prostu rzeczywistość.....firmie nie zależy na nas jako na ludziach tylko na pracownikach ....... Firma nic o tym fakcie nie wiedziała ....ona została powiadomiona o tym przez dziadka i zadzwoniła sama do firmy....i dobrze zrobiła.....ma prawo nie zgadzać się na taką sytuację........
Piszę o sobie jak ja podchodzę do takiej sytuacji i mówię jej wprost o tym....ale mówię o sobie.
Marta.....to jak ona postąpi to jest jej sprawa.....