wichurraW Poznaniu to już od lat fabryka jest - teraz buduje się we Wrześni.
Ma dać pracę około 3000 ludzi. Z tego 200 to pracownicy biurowi.
Dodatkowo już zaczynają powstawać firmy podwykonawcze do VW.
To chyba coś dla mnie się znajdzie.
Nie wierzę, że w takim małym miasteczku znajdą tylu ludzi z ilomaś kierunkami pokończonymi.
Wychodzę z założenia, że języka nie da się nauczyć w krótkim czasie, a prac biurowych raczej tak.
Moja siostra pracuje już od kilku lat w Mani-e poznańskim ,jako asystentka jakiegoś tam szefa.Teraz dobrze zarabia,na poczatku pensja była niższa,ale i tak była niezła.Atmosfera jej się nie podobała,bo szef miał skłonności do wykorzystywania pracowników.Próbował ją prywatnie zaangżować w pilnowanie swojej kotki jak nikogo w domu nie było,bo ponoć kotka nie mogła zostać na parę godzin sama,bo mdlała z depresji;)Później szefa zmieniono i teraz współpraca dobrze się układa.Wczesniej moja siostra uczyła niemieckiego w gimnazjum,ale coś jej ta praca nie leżała.Teraz przygotowuje się do egzaminu na tłumacza przysięgłego.