ImpalaA ja mam takie pytanie-czy musiał ktoś z was przełączać się z domowego szamba na kanalizację miejską?
W czasie,kiedy u nas to robiono,nie przełączyłam się z różnych względów.Teraz straż miejska ma chodzić i sprawdzać i nawet karac.Wiem,pod jaki przepis podciągnieta jest konieczność tego przełącza,natomiast nie potrafię znaleźć info na temat tego,kto ponosi koszty tego od studzienki kanalizacyjnej do granicy posesji?
Właśnie dlatego się nie przyłączyłam w I fazie,bo ja mam od domu daleko do studzienki i dlaczego miałam to robić na własny koszt.A wszyscy robili tak,choć oburzenie było wielkie na niesprawiedliwość.Potem pisali jakieś skargi i coś tam im oddawano,jako niesłusznie poniesione koszty.A ja się pytam,czy jest jakiś odgórny przepis regulujący takie sprawy?Może ktoś cos wie na ten temat?
Byś musiała sie w urzedzie gminy dowiedzieć bo o ile wiem nie ma na to oddzielnych przepisów.U nas było tak,że do kanalizacji czy kto chciał czy nie podłączli całą wieś na swój koszt,po całości ,także w granicach działki.Więc podejrzewam ,że to moga regulowac tzw.wewnętrzne przepisy ,ale chyba nie ma jakiegoś przymusu że musisz się podłączyć.Bo w wiosce obok,ale gmina juz inna ci co chcieli zostać przy szambach to zostali a ci co chcieli kanalizację to maja ale w granicach działki ponosili koszta własne.Czyli po mojemu -co gmina to obyczaj chyba.