W domu :) #3

23 września 2014 10:55
eh... po cudownym weekendzie w Dortmundzie oczywiście musiało się cos spieprzyc :/ bylam wczoraj u lekarza, za tydzień ide na zabieg- niby niegroźny/rutynowy, ale w znieczuleniu ogolnym. podczas ostatniej operacji w lutym 2013 r. nie mogli mnie wybudzić- były problemy z sercem i z oddychaniem. zaczynam się bac :(
23 września 2014 11:04
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

eh... po cudownym weekendzie w Dortmundzie oczywiście musiało się cos spieprzyc :/ bylam wczoraj u lekarza, za tydzień ide na zabieg- niby niegroźny/rutynowy, ale w znieczuleniu ogolnym. podczas ostatniej operacji w lutym 2013 r. nie mogli mnie wybudzić- były problemy z sercem i z oddychaniem. zaczynam się bac :(

A znieczulenie zewnątrzoponowe?Mniej obciąża serce.
23 września 2014 11:09
kasia63

A znieczulenie zewnątrzoponowe?Mniej obciąża serce.

lekarz powiedzial, ze bedzie w ogolnym bo to bardzo bolesny zabieg- ja sie nie znam. z reszta ja w ciagu ostatnich kilku lat mialam tyle zabiegow, ze i zewnatrzoponowe srednio mi sluzy :/ ogolnie chyba za duzo jak na moj organizm w krotkim okresie czasu. co ma byc to bedzie..... to tak dla rownowagii to wyskoczylo, bo mi ostatnio widocznie troche za dobrze bylo :/
26 września 2014 22:42
Buuu a ja ostatni weekend w domku:( 30 września pwrót na De i już mam nerwa :/
Czy w domu musi ten czas tak zaper... szybko mijać? :P
26 września 2014 22:57
A u nas nadal nic. Dzisiaj kolejny raz pojechałam z córką do szpitala. Zrobili jej KTG, USG i takie tam badania. Jest wszystko w porządku, dzieciątko waży około 3400, ułożenie prawidłowe, pępowina ok, wody ok, rozwarcia nie ma, a po terminie juz 5 dni. Myślałyśmy, że juz dzisiaj zostanie w szpitalu, ale każą czekać do poniedziałku i wtedy definitywnie zakończą ciążę. 
27 września 2014 06:49
A ja mam takie pytanie-czy musiał ktoś z was przełączać się z domowego szamba na kanalizację miejską?
W czasie,kiedy u nas to robiono,nie przełączyłam się z różnych względów.Teraz straż miejska ma chodzić i sprawdzać i nawet karac.Wiem,pod jaki przepis podciągnieta jest konieczność tego przełącza,natomiast nie potrafię znaleźć info na temat tego,kto ponosi koszty tego od studzienki kanalizacyjnej do granicy posesji?
Właśnie dlatego się nie przyłączyłam w I fazie,bo ja mam od domu daleko do studzienki i dlaczego miałam to robić na własny koszt.A wszyscy robili tak,choć oburzenie było wielkie na niesprawiedliwość.Potem pisali jakieś skargi i coś tam im oddawano,jako niesłusznie poniesione koszty.A ja się pytam,czy jest jakiś odgórny przepis regulujący takie sprawy?Może ktoś cos wie na ten temat?
27 września 2014 07:53
Impala

A ja mam takie pytanie-czy musiał ktoś z was przełączać się z domowego szamba na kanalizację miejską?
W czasie,kiedy u nas to robiono,nie przełączyłam się z różnych względów.Teraz straż miejska ma chodzić i sprawdzać i nawet karac.Wiem,pod jaki przepis podciągnieta jest konieczność tego przełącza,natomiast nie potrafię znaleźć info na temat tego,kto ponosi koszty tego od studzienki kanalizacyjnej do granicy posesji?
Właśnie dlatego się nie przyłączyłam w I fazie,bo ja mam od domu daleko do studzienki i dlaczego miałam to robić na własny koszt.A wszyscy robili tak,choć oburzenie było wielkie na niesprawiedliwość.Potem pisali jakieś skargi i coś tam im oddawano,jako niesłusznie poniesione koszty.A ja się pytam,czy jest jakiś odgórny przepis regulujący takie sprawy?Może ktoś cos wie na ten temat?

Byś musiała sie w urzedzie gminy dowiedzieć bo o ile wiem nie ma na to oddzielnych przepisów.U nas było tak,że do kanalizacji czy kto chciał czy nie podłączli całą wieś na  swój koszt,po całości ,także w granicach działki.Więc podejrzewam ,że to moga regulowac tzw.wewnętrzne przepisy ,ale chyba nie ma jakiegoś przymusu że musisz się podłączyć.Bo w wiosce obok,ale gmina juz inna ci co chcieli zostać przy szambach to zostali a ci co chcieli kanalizację to maja ale w granicach działki ponosili koszta własne.Czyli po mojemu -co gmina to obyczaj chyba. 
27 września 2014 08:34
O to właśnie chodzi,że dowolność jest przeogromna.Jest ustawa o zachowaniu czystości i porządku w gminach i na jej podstawie muszę się przyłączyć(chyba,ze mam przydomową oczyszczalnie ścieków-wtedy nie).Natomiast na temat kosztów od publicznej drogi-czyli studzienki do mojej ziemi,nie znalazłam nic.A straż ma chodzić i nakładać kary,tak od razu,taka jest ta moja gmina niestety.A na zdrowy rozum powinno być to uregulowane,bo jak np. wodociągi robią cokolwiek,to ja płace za to,co na moim gruncie,a od granicy-to już nie mój koszt.Tak było jak zmieniali nam przyłącza do liczników.Ale to firma jest a tamten temat,to gmina.
27 września 2014 10:20 / 3 osobom podoba się ten post
Kochane,to bukiet od mojego męż,ale ja dedyjuje je wszystkim wyjezdżająącym
27 września 2014 10:32 / 2 osobom podoba się ten post
kruszynka1964

Kochane,to bukiet od mojego męż,ale ja dedyjuje je wszystkim wyjezdżająącym :-)

A nam pozostałym pracującym to już nie :(((((((((((((
28 września 2014 10:25 / 1 osobie podoba się ten post
Hehe, Kruszynka popraw się, bo my też chcemy kwiatki.
29 września 2014 18:55 / 2 osobom podoba się ten post
Witam wszystkich w drugim dniu pobytu w domciu.Powiem Wam, że gdyby nie komp i oczywiście przy okazji forum, to już po dwóch dniach zapomniałabym, że ja w ogóle wyjeżdżałam.W odwrotną stronę nie idzie mi to tak szybko.Przesyłam wszystkim pracującym koleżankom/kolegom pozytywne fluidy z Ojczyzny.
29 września 2014 18:59 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

Witam wszystkich w drugim dniu pobytu w domciu.Powiem Wam, że gdyby nie komp i oczywiście przy okazji forum, to już po dwóch dniach zapomniałabym, że ja w ogóle wyjeżdżałam.W odwrotną stronę nie idzie mi to tak szybko.Przesyłam wszystkim pracującym koleżankom/kolegom pozytywne fluidy z Ojczyzny.

hej! co tam? już się zadomowiłaś?
ja jutro jadę obejrzeć drugą stellę, państwo są innej narodowości....., trochę orientalnej, ma być też jedzenie trochę orientalne,
opiekunka od nich wyjeżdża 6.10 ja sie pojawię 7.10, stąd moja wcześniejsza wizyta :)
29 września 2014 19:12 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

hej! co tam? już się zadomowiłaś?
ja jutro jadę obejrzeć drugą stellę, państwo są innej narodowości....., trochę orientalnej, ma być też jedzenie trochę orientalne,
opiekunka od nich wyjeżdża 6.10 ja sie pojawię 7.10, stąd moja wcześniejsza wizyta :)

Z zadomowieniem to ja nie mam najmniejszych problemów, zwłaszcza, że w domu prawie nie siedzę. Fajnie zapowida sie ta Twoja stella.Może i my czegoś nowego sie nauczymy. Zdawaj relacę.Pozdrówka.
29 września 2014 19:45 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

A nam pozostałym pracującym to już nie :(((((((((((((

Wybacz,to już chyba Die Demenz