W domu :) #3

30 listopada 2014 14:31
u mnie od 2 godzin wszystkie dzieciaki babci ( 4 szt.) porzadkuja dom wynoszac wszystkie niepotrzebne graty.We wtorek będzie sperrgutabfuhr, ale czy to tylko to,czy też fakt ze babciunia juz 2 tydzień w szpitalu a zapowiada sie 3 ?
Ciekawe ze wnuczek nawet po szafkach kuchennych nam grzebał. Nie wiem co mam o tym mysleć? On teraz zajmuje poddasze , czyżby szykował sie na przeprowadzę na dół ?
30 listopada 2014 15:04 / 3 osobom podoba się ten post
Aniak tak jak piszecz, nie wolno dać sobie wcisnąć, że nasz język jest za słaby na wyższe zarobki. Też to w przeszłości przerabiałam. Metoda jest jedna. Jeżeli staramy się o pracę to nie róbmy tego tylko w jednej agencji. Nie chcą nas docenić w jednej, docenią w drugiej albo trzeciej. Tylko trzeba próbować. A co do naszych zależności od dziadków i odwrotnie. Kto komu jest bardziej potrzebny. Specjalnie tego nie testuję, ale tak mimochodem opowiadam jak to bywało w mojej opiekuńczej karierze, kiedy to przez ciężkie warunki pracy zmuszona byłam zmienić natychmiast Stellę. Słuchają tego i domyślam się tylko, co im w inteligentne umysły zaszczepiłam. Aha, trzeba jednak z nią się liczyć, bo nam ucieknie, a nie jest taka zła, no po naszemu też jakoś można się z nią dogadać. Tyle wystarczy, by wstąpiło w Niemca trochę pokory.
30 listopada 2014 16:19 / 1 osobie podoba się ten post
Masz rację, że fachowcy sporo kosztują ....... wiem ile zarabia mój mąż :):):)
Moja córka kupiła właśnie nowe mieszkanie w tzn. deweloperskim stanie i  właśnie moje chłopaki wszystko jej wyszykują, na czym zaoszczędzi-my około 20 tys. Ogólnie licząc to koszt fachowców =  połowy kosztów remontu: 50% materiały, 50% robota. Ale najważszejsze jest, aby znaleść dobrych majstrów, bo z tym, jak już sama doświadczyłaś jest ciężko. 
30 listopada 2014 17:31
czesc Kobitki i Faceci :)

sluchajcie, dostalam do swojej firmy zaproszenie na spotkanie we wtorek, bedzie ono dotyczyło zmian w prawie niemieckim/europejskim odnosnie nas opiekunek. czy wiecie cos na ten temat? zmieni sie cos od nowego roku z korzyscia dla nas?
01 grudnia 2014 09:07 / 3 osobom podoba się ten post
Półmetek urlopu minął a ja nawet z chałupy nie wychodzę , ale jutro już muszę , tradycyjnie , co dwa lata mam mieć robioną mammografię .... kaszel mam mokry , odrywający , ale jak się położę do łóżka to jakieś chrapliwe , męczące " zalegi " mi chrypią , do lekarza też pójdę - domowe sposoby coś nie za bardzo pomagają . Teraz żałuję , że jak " mnie wzięło " to nie walnęłam se baniek ... No kurczę , nie miałam jeszcze takiego urlopu ,żebym nie była chora .....a może już bardziej " poniemiecka " jestem i nasz , polski klimat mi nie pasi ???....o dupę to wszystko potłuc i tyle ! -:(((((
01 grudnia 2014 09:10 / 1 osobie podoba się ten post
Na stelach sie trzymamy bo musimy,w domu przychodzi rozluznienie i choróbska łapią...
01 grudnia 2014 09:25 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Na stelach sie trzymamy bo musimy,w domu przychodzi rozluznienie i choróbska łapią...

Masz rację , tam musimy się sprężać , ale jak wracamy przemęczenie jakieś z nas wychodzi i byle g....o się do nas doczepia .Jestem w D. bywam zmęczona ,ale jakoś się trzymam , wracam do domu  i ? nawet latem łapią mnie jakieś przeziębienia ......a jeszcze jak pomyślę , że jutro cycki w " imadło " mi wsadzą , spłaszczą jak naleśniki do niebotycznych wręcz płaskości , o matulu , nawet nie wiedziałam , że mogą być takie cieniuchne !!! wrrrrrrrrrrrrrr ! Niestety , ale badać się muszę , bo przed 15 laty miałam z nimi problem , niby tylko " włokniak " wielkich rozmiarów , ale nie zapomniałam strachu " przed " , więc wolę na zimne dmuchać ........ Mogę śmiało napisać , że moje urlopy są do d......y ! -:((((((
01 grudnia 2014 09:30 / 2 osobom podoba się ten post
Wniosek z tego taki,że nie trzeba wracać do domu...
Darku,nie zabijaj mnie! /wiem,że podczytujesz Opiekunkowo/
01 grudnia 2014 09:41 / 3 osobom podoba się ten post
Oj jak dobrze ze mam meza budowlanca'budowalismy dom  zrobil prawie wszystko sam,porzadnie ladnie naprawde duze to oszczednosci.Teraz kupil synowi mieszkanie i wspolnie je remontuja jak bym miala placic fachowcom za wszystko to juz chyba calkiem bym zbankrutowala.
01 grudnia 2014 09:52 / 3 osobom podoba się ten post
No to szybko Cię pocieszam - lepiej, że z brodzika wypływa zawartość zlewozmywaka niż .... A tak na serio - dobrze, że to wyszło teraz a nie parę dni po zakończeniu całego remontu! Przed wieloma, wieloma laty czytałam "Przygody Pollyanny" - niby książeczka dla dziewczynek - a jakie zawiera wartości...Wszystko co złe ma też swoje dobre strony!
01 grudnia 2014 16:45 / 4 osobom podoba się ten post
I na Ci to było bidulo? - zamiast się rozkoszować urlopem,nacieszać chłopem ile wlezie ,pierniki piec i okna pucować ,Tobie jak zwykle się rewolucji remontowej zachciało:) 
01 grudnia 2014 16:59 / 1 osobie podoba się ten post
woda pod cisnieniem napotkawszy na otwor wylata ha ha praw fizyki nie zmienisz.
Spokojnie co sie teraz poprawi to nie trzeba bedzie sie o to pozniej martwic.
Jak ci to pocieszy to kiedys sciagalem regipsy z kaflami tak aby za wiele kafli nie uszkodzic bo pod regipsem tez zaczelo cieknac
01 grudnia 2014 21:45 / 3 osobom podoba się ten post
Ok, moje chłopaki są niezawodni, wysokowydajni i po prostu dobrzy. Jak czasem oglądałam ich robotę, to naprawdę ich podziwiałam. A wydajność przy większych powierzchniach zdarzała im się nawet 100 m2 dziennie. Ale dość tego przechwalania. Powiem tylko tyle, że oni prawie nigdy nie mają przestojów, jedynie tylko w okresie świąteczno-noworocznym. Dzięki temu mój mąż nie ma czasu się nudzić, jak mnie nie ma w domu.
02 grudnia 2014 21:54
A ja znowu ze smutkami. Moja Mama po operacji biodra, po 4 ustawieniach / non stop wypada, po 5 tygodniowym gipsie, jutro bedzie miała 2 operację biodra,to już jest horror nie leczenie / tak tez powiedziałam lekarzowi/  60dni meczyła się z myslą na lepsze jest załamana i my też. Mam nadzieje, że Bóg ma Ją jeszcze w opiece.Pozdrawiam i oby Wasze urlopy były spokojne i praca też. pa.
02 grudnia 2014 22:19
michasia

A ja znowu ze smutkami. Moja Mama po operacji biodra, po 4 ustawieniach / non stop wypada, po 5 tygodniowym gipsie, jutro bedzie miała 2 operację biodra,to już jest horror nie leczenie / tak tez powiedziałam lekarzowi/  60dni meczyła się z myslą na lepsze jest załamana i my też. Mam nadzieje, że Bóg ma Ją jeszcze w opiece.Pozdrawiam i oby Wasze urlopy były spokojne i praca też. pa.

Michasiu,
przytulam Ciebie i Twoją Mamę,
uda się, musi tym razem.