W domu :) #3

12 grudnia 2014 19:48
Ivetta podaj nazwę tego niby transportu,żeby niky inny się nie naciął. Zapłaciłaś w sumie 155 € ,a dowieżli Cię z łaski na uciechę .
12 grudnia 2014 19:52 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Po przyjezdzie odpoczęłam ,ochłonęłam ,wiec napisze o mojej podróży do domu.
Szukałam jakiegoś przejazdu i wcale nie było łatwo,bo albo nie jechali tam gdzie mieszkam ,albo nie przez ta miejscowość co pracowałam.Wreszcie znalazłam Busa ,który jechał z Holandii na południe Polski.W rozmowie telefonicznej pan b.miły ,wszystko pięknie,cena 75E za przejazd ,więc zamówiłam.Miał przyjechać między 21-22godz.Przyjechał o 23godz 30min.Zapakowałam się do małego ,ciasnego,9 osobowego busika w którym wyczułam opary alkoholu.Za mną siedział duży pies z właścicielem.Ujechaliśmy kilkanaście km ,a tu głos,,będę rzygał''.O 3godz 30 min dojechaliśmy do jakiegoś parkingu w okolicach Berlina.Kierowca oznajmił,że ok 5godz przyjadą busy i będzie przesiadka.Siedziałam koło drzwi ,więc co chwilę musiałam wychodzić ,bo ktoś chciał wyjść.Minęło trzy godziny i trzydzieści minut i zaczęły przyjeżdżać busy.Zaczęła się sprzeczka , bo nie tylko ja ,ale jeszcze inne osoby twierdziły ,że mamy płacić 75E , a kierowcy szli w uparte ,że 80E.Nie byliśmy w stanie tego udowodnić,więc zapłaciliśmy.Około 7godziny rano wyruszyliśmy już większym busem po przesiadce.Kierowca marudny -cwaniak,ale co tam myśl o domu wszystko przygłuszyła.Gdy minęliśmy Śląsk kierowca zaczął prawie że zmuszać mnie ,żebym zadzwoniła do kogoś ,by po mnie wyjechał 80km przed miejscem docelowym ,bo stwierdził ,że z jedną osoba to mu się nie opłaci jechać .Ja zamawiałam bus z adresu pod adres i zagroziłam Policją ,jeżeli mnie nie odwiezie.Tak strasznie marudził ,ale pojechał.Naprawdę szczęśliwa byłam jak przekroczyłam próg domu.
Wiem ,że dużo osób z tego forum jeżdzi małymi busikami i pytam ,czy też takie przygody macie.Ja zawsze jezdziłam dużymi autokarami ,albo samochodami z Bla Bla Car i takich ,,cudów ''nie było .To był mój pierwszy raz i myślę ,że ostatni.

) Przyznam, ze sie usmialam ) No, taki urok tych malych busikow, ze zawsze jakich pijaczyna sie przypaleta. Jezdze tez malymi busami, ale ja mam blizej niz ty, odbieraja spod domu i pod dom odworza, to ich sa....ny obowiazek skoro taki bus byl zamawiany. Jesli chodzi o platnosc, zadzwonilambym do tej firmy i zapytalabym sie ile ten przejazd mial kosztowac? Bo busiarz, to czlowiek, cos mogl pokombinowac i tyle. Wekszosc nie docieka ile faktycznie mial placic. Moze faktycznie bylo 75 e, a kierowca 5 e przytulil dla siebie. Z tej firmy tutaj co jezdze wywalili chlopaka za takie wlasnie cos.
12 grudnia 2014 20:01 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Ivetta podaj nazwę tego niby transportu,żeby niky inny się nie naciął. Zapłaciłaś w sumie 155 € ,a dowieżli Cię z łaski na uciechę .

Małe sprostowanie .Zapłaciłam 80 E , a było umówione 75E za całą podróż.Zawiezli    , bo nie mieli wyjścia.
Bus-Perfekt .
Podobno szefem jest jakiś p.Piotr, który się rozłączał jak pasarzerowie ze skargą dzwonili przy mnie.
12 grudnia 2014 20:03 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Małe sprostowanie .Zapłaciłam 80 E , a było umówione 75E za całą podróż.Zawiezli    , bo nie mieli wyjścia.
Bus-Perfekt .
Podobno szefem jest jakiś p.Piotr, który się rozłączał jak pasarzerowie ze skargą dzwonili przy mnie.

No, to juz wiadomo, ze to banda zlodziei.... kusza klienta niby niskimi cenami, a potem plac czlowieku, bo wyjscia nie masz.... Jak taki pracownik moze byc uczciwy jak sam szef klienta w d.....e ma.....
12 grudnia 2014 20:06
ivetta

Po przyjezdzie odpoczęłam ,ochłonęłam ,wiec napisze o mojej podróży do domu.
Szukałam jakiegoś przejazdu i wcale nie było łatwo,bo albo nie jechali tam gdzie mieszkam ,albo nie przez ta miejscowość co pracowałam.Wreszcie znalazłam Busa ,który jechał z Holandii na południe Polski.W rozmowie telefonicznej pan b.miły ,wszystko pięknie,cena 75E za przejazd ,więc zamówiłam.Miał przyjechać między 21-22godz.Przyjechał o 23godz 30min.Zapakowałam się do małego ,ciasnego,9 osobowego busika w którym wyczułam opary alkoholu.Za mną siedział duży pies z właścicielem.Ujechaliśmy kilkanaście km ,a tu głos,,będę rzygał''.O 3godz 30 min dojechaliśmy do jakiegoś parkingu w okolicach Berlina.Kierowca oznajmił,że ok 5godz przyjadą busy i będzie przesiadka.Siedziałam koło drzwi ,więc co chwilę musiałam wychodzić ,bo ktoś chciał wyjść.Minęło trzy godziny i trzydzieści minut i zaczęły przyjeżdżać busy.Zaczęła się sprzeczka , bo nie tylko ja ,ale jeszcze inne osoby twierdziły ,że mamy płacić 75E , a kierowcy szli w uparte ,że 80E.Nie byliśmy w stanie tego udowodnić,więc zapłaciliśmy.Około 7godziny rano wyruszyliśmy już większym busem po przesiadce.Kierowca marudny -cwaniak,ale co tam myśl o domu wszystko przygłuszyła.Gdy minęliśmy Śląsk kierowca zaczął prawie że zmuszać mnie ,żebym zadzwoniła do kogoś ,by po mnie wyjechał 80km przed miejscem docelowym ,bo stwierdził ,że z jedną osoba to mu się nie opłaci jechać .Ja zamawiałam bus z adresu pod adres i zagroziłam Policją ,jeżeli mnie nie odwiezie.Tak strasznie marudził ,ale pojechał.Naprawdę szczęśliwa byłam jak przekroczyłam próg domu.
Wiem ,że dużo osób z tego forum jeżdzi małymi busikami i pytam ,czy też takie przygody macie.Ja zawsze jezdziłam dużymi autokarami ,albo samochodami z Bla Bla Car i takich ,,cudów ''nie było .To był mój pierwszy raz i myślę ,że ostatni.

Jeśli nie będzie to potraktowane jako reklama to napiszę - jeździłam 2 razy do Niemiec i 2 razy do Anglii busami ( razem 8 kursów ) raz ze Słupska -( oj ciężko było - jeden kierowca , padał ze zmęczenia i klima siadła , a był upał ) raz ze Złotowem ( bez uwag- wszystko ok ) 6 razy Okonek mnie woził - no , chłopaki bystre ,sympatyczne, pomocne . Różne różności nam się trafiały - jak to w dalekiej podróży , a oni zawsze zwycięzko i do przodu :) , w tej chwili gdybym miała ruszać w świat - to tylko z nimi . 
12 grudnia 2014 20:07 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Małe sprostowanie .Zapłaciłam 80 E , a było umówione 75E za całą podróż.Zawiezli    , bo nie mieli wyjścia.
Bus-Perfekt .
Podobno szefem jest jakiś p.Piotr, który się rozłączał jak pasarzerowie ze skargą dzwonili przy mnie.

jezeli to ta firma co znalazlam na necie maja cennik i pol PL -De i odwrotnie kosztje 80 e
12 grudnia 2014 20:09
tyciek

Jeśli nie będzie to potraktowane jako reklama to napiszę - jeździłam 2 razy do Niemiec i 2 razy do Anglii busami ( razem 8 kursów ) raz ze Słupska -( oj ciężko było - jeden kierowca , padał ze zmęczenia i klima siadła , a był upał ) raz ze Złotowem ( bez uwag- wszystko ok ) 6 razy Okonek mnie woził - no , chłopaki bystre ,sympatyczne, pomocne . Różne różności nam się trafiały - jak to w dalekiej podróży , a oni zawsze zwycięzko i do przodu :) , w tej chwili gdybym miała ruszać w świat - to tylko z nimi . 

Tu gdzie ja mieszkam jest trudno dojechać i mało jezdzi.Wiem ,bo dzwoniłam do róznych przewozników.Koniec świata.
12 grudnia 2014 20:13
magdalena_k

jezeli to ta firma co znalazlam na necie maja cennik i pol PL -De i odwrotnie kosztje 80 e

Może ,nie sprawdzałam ,ale pytałam o cenę przez telefon.Jak bym to tylko była ja , to bym pomyślała,że żle usłyszałam , ale inni pasażerowie też tak mówili ,że przez telefon było mówione 75 E.Myślę , ze to tak specjalnie ,żeby skusić  na niską cenę.
12 grudnia 2014 20:15
ivetta

Może ,nie sprawdzałam ,ale pytałam o cenę przez telefon.Jak bym to tylko była ja , to bym pomyślała,że żle usłyszałam , ale inni pasażerowie też tak mówili ,że przez telefon było mówione 75 E.Myślę , ze to tak specjalnie ,żeby skusić  na niską cenę.

mozliwe nie przecze........
12 grudnia 2014 20:35
Wracałam tydzień temu do Polski.O 3 w nocy przyjechał bus.Po pół godziny kierowca zapalił papierosa i otworzył okno.
Zwróciłam mu uwagę to mi odburknął.Potem przy komplecie pasażerów było to samo.Chłopak obok mnie i ja zaczeliśmy po
raz kolejny zwracać uwagę kierowcy.Kierowca kazał nam ubrac kurtki jak nam zimno,kiedy on pali papierosy i otwiera okno
Zagrozilismy że za taki transport mniej zapłacimy albo wcale.Owszem przestał palić ale co pól godziny była przerwa na papierosa.
To był bus z okolic Jeleniej Góry.Generalnie jeżdże z firmami z okolic Augustowa i Suwałk.Ceny ustalam zawsze przy zamawianiu
busika.Często gęsto leci głośna muzyka (disco polo),bywa że jedzie jeden kierowca.Bywało że palili papierosy.Teraz po kilku latach już jest lepiej ale tez zdarzy się że towarzystwo pije alkohol a kierowca nic nie mówi(tak miała moja zmienniczka młoda dziewczyna).Chamscy kierowcy sie też trafiają .No cóz czymś muszę dojechać .A nie zawsze pasuje dojazd autobusem.
14 grudnia 2014 08:54 / 5 osobom podoba się ten post
Pokaże Wam dziewczyny moją prace chałupniczą.Mam jeszcze dwie inne jedna z motywem bałwanka,  druga z gwiazda betlejemską.Nie przepadam za dłubaniem,ale jak nie ma co robić to się robi co kolwiek,żeby zabić czas.
14 grudnia 2014 09:10
Podziwiam.Ja tam nie byłabym w stanie czegos takiego zrobić.Cierpliwości by mi nie strarczyło,wzrok odmówiłby współpracy,palce rozbolałyby mnie szybko,a dokładność wykonania dobiłaby.
Wolę książke w ręce mieć.
14 grudnia 2014 09:15 / 1 osobie podoba się ten post
Impala

Podziwiam.Ja tam nie byłabym w stanie czegos takiego zrobić.Cierpliwości by mi nie strarczyło,wzrok odmówiłby współpracy,palce rozbolałyby mnie szybko,a dokładność wykonania dobiłaby.
Wolę książke w ręce mieć.

Chciałaś cos pozytywnego,budującego,wesołego to Ci napiszę. Po moim laptopie od godzin spaceruje biedronka -  na wiosnę sie ma:):)
14 grudnia 2014 09:23
Może być.Ostatnio powietrze było rzeczywiście wiosennie ciepłe u nas.
U mnie w pokoju kilka dni temu komara widziałam.
14 grudnia 2014 09:30
ivetta

Może ,nie sprawdzałam ,ale pytałam o cenę przez telefon.Jak bym to tylko była ja , to bym pomyślała,że żle usłyszałam , ale inni pasażerowie też tak mówili ,że przez telefon było mówione 75 E.Myślę , ze to tak specjalnie ,żeby skusić  na niską cenę.

a Gdzie w Polsce mieszkasz ? Mozliwe ze bede mogla Ci podac namiar na fajnego busa ;)