W domu :) #3

18 grudnia 2014 20:01 / 1 osobie podoba się ten post
ryba

Piekna koleda , gdy ją słuchałam i patrzyłam sie na ten obrazek, to... "widziałam" swoich dziadków idących tą alejka. Z nimi wiąze sie całe moje dzieciństwo ,młodośc, wczesne lata małżeństwa, rodzicielstwa -  życzliwi, dobrzy, wspierali,pomagali, po prostu byli...Mi też łza popłyneła...
 

ja nie slucham koled bedac w de bo serce by mi peklo....
18 grudnia 2014 20:02 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Po przyjezdzie odpoczęłam ,ochłonęłam ,wiec napisze o mojej podróży do domu.
Szukałam jakiegoś przejazdu i wcale nie było łatwo,bo albo nie jechali tam gdzie mieszkam ,albo nie przez ta miejscowość co pracowałam.Wreszcie znalazłam Busa ,który jechał z Holandii na południe Polski.W rozmowie telefonicznej pan b.miły ,wszystko pięknie,cena 75E za przejazd ,więc zamówiłam.Miał przyjechać między 21-22godz.Przyjechał o 23godz 30min.Zapakowałam się do małego ,ciasnego,9 osobowego busika w którym wyczułam opary alkoholu.Za mną siedział duży pies z właścicielem.Ujechaliśmy kilkanaście km ,a tu głos,,będę rzygał''.O 3godz 30 min dojechaliśmy do jakiegoś parkingu w okolicach Berlina.Kierowca oznajmił,że ok 5godz przyjadą busy i będzie przesiadka.Siedziałam koło drzwi ,więc co chwilę musiałam wychodzić ,bo ktoś chciał wyjść.Minęło trzy godziny i trzydzieści minut i zaczęły przyjeżdżać busy.Zaczęła się sprzeczka , bo nie tylko ja ,ale jeszcze inne osoby twierdziły ,że mamy płacić 75E , a kierowcy szli w uparte ,że 80E.Nie byliśmy w stanie tego udowodnić,więc zapłaciliśmy.Około 7godziny rano wyruszyliśmy już większym busem po przesiadce.Kierowca marudny -cwaniak,ale co tam myśl o domu wszystko przygłuszyła.Gdy minęliśmy Śląsk kierowca zaczął prawie że zmuszać mnie ,żebym zadzwoniła do kogoś ,by po mnie wyjechał 80km przed miejscem docelowym ,bo stwierdził ,że z jedną osoba to mu się nie opłaci jechać .Ja zamawiałam bus z adresu pod adres i zagroziłam Policją ,jeżeli mnie nie odwiezie.Tak strasznie marudził ,ale pojechał.Naprawdę szczęśliwa byłam jak przekroczyłam próg domu.
Wiem ,że dużo osób z tego forum jeżdzi małymi busikami i pytam ,czy też takie przygody macie.Ja zawsze jezdziłam dużymi autokarami ,albo samochodami z Bla Bla Car i takich ,,cudów ''nie było .To był mój pierwszy raz i myślę ,że ostatni.

dlatego niejezdze busami.ja na takie cos niepozwole.raz z kolonii jechalam busem jechał ham którego wyzwałam i wiecej ta firma niejzdziłam i nigdy wiecej z inna tylko z blablacar my polacy
18 grudnia 2014 20:04 / 5 osobom podoba się ten post
takaja

Witajcie pozdrawiam z mojego kochanego domku :) kawka smakuje w nim wyśmienicie fakt nie wiem za co się zabrać gdyby nie święta z pewnością bym odpuściła i 2 dni poleżała ale w sobotę fryzjerka kosmetyczka więc muszę ogarnąć ten rozgardiasz ale mąż obiecał pomoc a w tej chwili w pracy ;) więc mam czas na wiadomości :)

A ja też w domciu :))) Fryzjerka zaliczona, krewka oddana (jutro wyniki), podanie o podwyżkę złożone. Też bym chętnie poleżała ze 2 dni ale to se ne da :)))
 
 
18 grudnia 2014 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
ania52

ja nie slucham koled bedac w de bo serce by mi peklo....

Tez mam takie postanowienie.
 
 
Po drugie boje się,ze sie rozkleje, jak będę w Wigilię do domu dzwonić i myślę, ze zadzwonie wczesniej ,nie podczas kolacji. A następnie dopiero w Święta rano.
18 grudnia 2014 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

A ja też w domciu :))) Fryzjerka zaliczona, krewka oddana (jutro wyniki), podanie o podwyżkę złożone. Też bym chętnie poleżała ze 2 dni ale to se ne da :)))
 
 

witaj MeryKy
18 grudnia 2014 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

A ja też w domciu :))) Fryzjerka zaliczona, krewka oddana (jutro wyniki), podanie o podwyżkę złożone. Też bym chętnie poleżała ze 2 dni ale to se ne da :)))
 
 

witaj MeryKy
18 grudnia 2014 20:10 / 1 osobie podoba się ten post
mozah aM

Ja podchodzę do tego tak - uśmiecham się do wspomnień - dobrych wspomnień i wiele we mnie wdzięczności , że tacy ludzie pojawili sie w moim życiu.Że dane mi było ich poznać , że wywarli na moje życie wpływ.

.....zywie gleboka nadzieje, ze kiedys tez usmiechne sie do wspomnien.....
18 grudnia 2014 20:13 / 10 osobom podoba się ten post
ania52

witaj MeryKy

No i jeszcze melduje że kupiłam se tableta, i bedę jeżdzić teraz z całym oprzyrządowaniem hahaha Laptopa bede miała na górze na swoich salonach a z tabletem bede latać po całej chałupie a nawet i po ogrodzie :))
18 grudnia 2014 20:21 / 7 osobom podoba się ten post
Za domem przy tarasie rosną iglaki jeden dzisiaj udekorowalismy lampkami.Jutro jakis kolor wrzucę.Chociaz białe światełka podobaja mi sie najbardziej.
 
 
 
18 grudnia 2014 20:27
basiaim

Tez mam takie postanowienie.
 
 
Po drugie boje się,ze sie rozkleje, jak będę w Wigilię do domu dzwonić i myślę, ze zadzwonie wczesniej ,nie podczas kolacji. A następnie dopiero w Święta rano.

ja tez rano w wigilie dzwonie a potem cale Swieta nie....taki sposob na przetrwanie przyjelam to moje 4 swieta w de
18 grudnia 2014 20:29 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

No i jeszcze melduje że kupiłam se tableta, i bedę jeżdzić teraz z całym oprzyrządowaniem hahaha Laptopa bede miała na górze na swoich salonach a z tabletem bede latać po całej chałupie a nawet i po ogrodzie :))

tez mam w zamiarze tableta nabyc jak powroce do pl.na cos spozytkuje premie swiateczna
18 grudnia 2014 20:30 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Za domem przy tarasie rosną iglaki jeden dzisiaj udekorowalismy lampkami.Jutro jakis kolor wrzucę.Chociaz białe światełka podobaja mi sie najbardziej.
 
 
 

pieknie
18 grudnia 2014 20:58 / 2 osobom podoba się ten post
mozah aM

Ja podchodzę do tego tak - uśmiecham się do wspomnień - dobrych wspomnień i wiele we mnie wdzięczności , że tacy ludzie pojawili sie w moim życiu.Że dane mi było ich poznać , że wywarli na moje życie wpływ.

Tak. Bardzo jest mi bliskie to co napisałaś. Wdzięczność i jeszcze raz wdzięczność za to, że tacy ludzie byli na mojej drodze, że ich kochałam i oni mnie też.
18 grudnia 2014 21:10 / 4 osobom podoba się ten post
mozah aM

Ja podchodzę do tego tak - uśmiecham się do wspomnień - dobrych wspomnień i wiele we mnie wdzięczności , że tacy ludzie pojawili sie w moim życiu.Że dane mi było ich poznać , że wywarli na moje życie wpływ.

 To moje pierwsze Święta bez Niego, a w pamięci , jak kadr z fimu przewijają się obrazki z Nim. Tęsknie za tymi pięknymi chwilami...i dziekuję Bogu, że nam je dał.
18 grudnia 2014 21:21
margaritka59

 To moje pierwsze Święta bez Niego, a w pamięci , jak kadr z fimu przewijają się obrazki z Nim. Tęsknie za tymi pięknymi chwilami...i dziekuję Bogu, że nam je dał.

o kim tak pieknie piszesz?