W domu :) #3

18 grudnia 2014 21:49 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Witaj Mery,zazroszczę Ci tego fryzjera,ja dziś próbowałam dodzwonić się do mojej fryzjerki,ale nie odbiera,zakład zamkneła czy co...? A ledwie 3 miesiące mnie nie było w Polsce ;))
 
Jeśli chodzi o tableta to tez zamierzam zakupić i wreszcie się nie męczyć z lapkim,ale ja będe dopiero miec w lutym,zostanie przywieziony świeżutki z USA :))))

A ja z USA bede miała Kindla za grosze, mam tam rodzinke i koleżanke :))) A moja fryzjerka przyjmuje mnie nawet poza kolejnością. Zawsze dla mnie ma czas i jeszcze mi robi reklame, coby jej klientki bidne nie były i miały gdzie zarobić :)), A zakład istnieje od zawsze. A nawet jak go zamkna to przyjdą do mnie do domu. Takie mam układy :))))
18 grudnia 2014 21:52 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

A ja z USA bede miała Kindla za grosze, mam tam rodzinke i koleżanke :))) A moja fryzjerka przyjmuje mnie nawet poza kolejnością. Zawsze dla mnie ma czas i jeszcze mi robi reklame, coby jej klientki bidne nie były i miały gdzie zarobić :)), A zakład istnieje od zawsze. A nawet jak go zamkna to przyjdą do mnie do domu. Takie mam układy :))))

Ja muszę sobie poszukac innych układów fryzjerskich,w Niemczech jakoś się boje zaryzykować . Jeśli chodzi o Kindle to faktycznie za grosze tam mozna kupić,właśnie dobrze że mi przypomnialaś,córce zamówię Kindla :)) Nie wiem tylko ile można z USA tego sprzętu wywiezć hahahah
18 grudnia 2014 21:53 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Wiesz co,mnie się Appla odechciało bo jest kompatybilny z oprogramowaniem Appla,w Europie ten sprzęt tylko częściowo się sprawdza. Nie posiada żanych wejść USB,nawet na głupie słuchawki. Przykład: przyjechała opiekunka za koleżankę do tego miasteczka ze świeżutkim tabletem Appla,jeszcze zafoliowany,w domu nie ma Wi Fi i koleżanka została bez netu.
Trzeba mocno się zastanowić czy aby na pewno chce się posiadać Appla. 
Zeby lepiej zrozumiec o czym mówię,polecam Ci książkę bograficzną " Steve Jobs".:)

Czyli,że się niedoinformowała, bo można kupić przejściówki. Steve Jobs chyba na raka trzustki zmarł."Apple" mu zaszkodziło?;)
18 grudnia 2014 21:57
tina 100%

Czyli,że się niedoinformowała, bo można kupić przejściówki. Steve Jobs chyba na raka trzustki zmarł."Apple" mu zaszkodziło?;)

Można kupić przejściówki jak jest gdzie ją włożyć hahahahah Tablet ten nie ma ani jednej dziurki na obudowie,ani jednej,widziałam na własne oczy . Steve nie lubił jak do "jego" sprzętu cokolwiek się podłącza. 
Może i jabłuszka mu zaszkodziły,a mówią że takie zdrowe,patrz jaka propaganda panuje...:)))
18 grudnia 2014 22:06 / 1 osobie podoba się ten post
ania52

to bardzo ci wspolczuje i tych Swiat bez niego i tego zycia bez niego....

Dziękuję. Ja uważam, że wszystko, co mnie w życiu spotyka ma jakiś sens i w pewnym stopniu je wzbogaca. Tak podchodzę czesto do różnych sytuacji. 
18 grudnia 2014 22:14
ivanilia40

Można kupić przejściówki jak jest gdzie ją włożyć hahahahah Tablet ten nie ma ani jednej dziurki na obudowie,ani jednej,widziałam na własne oczy . Steve nie lubił jak do "jego" sprzętu cokolwiek się podłącza. 
Może i jabłuszka mu zaszkodziły,a mówią że takie zdrowe,patrz jaka propaganda panuje...:)))

W tych starszych jest złącze dokujące,tam sie podłącza akcesoria.Ma jedną dziurkę na obudowie.Ale te akcesoria do droga rzecz, sama przejściówka kosztuje ponad 100 zł,czyli mozna podłączyć,ale trzeba zapłacić:).Co do oprogramowania,to Aple ma IOS i mozna znależć wersję programów na ten system operacyjny jak i na windowsa,linuxa czy androida.Najnowszy Ipad ponoć już ma gniazda.Co do wyjścia LAN to i nie każdy tablet je posiada.Żeby przykrych niespodzianek uniknąć ,to mozna taki mini routerek kupić i po kłopocie:)
http://www.morele.net/elecom-mini-lan-router-150mbps-for-smartphone-ipad-11500-445577/
 
Znalazłam coś z pomocy technicznej Apple,jakby ktoś był zainteresowany
http://support.apple.com/kb/SP580?viewlocale=pl_PL
18 grudnia 2014 22:28 / 1 osobie podoba się ten post
teresadd

Jezu.Mam na utrzymaniu cały dom. Duży dom z ogrodem do tego męża po trzech operacjach
i ZUS się na niego wypiął(też mąż na moim utrzymaniu)i córka na studiach dziennych.
Tylko wam pozazdrościc fajnych zakupów dla siebie.Chyba za mało pracuję albo za długo siedzę w Polsce.
Ostatnio 17 dni a teraz do Nowego roku.Albo się pozbyć domu albo familii.

A mnie np wcale nie "rajcują" takie zakupy i wolę kase przeznaczyć dla dobra dzieci, utrzymać dom. O sobie też czasami pamiętam, ale wolę inne przyjemności. Jak to wszystko zbiorę do kupy, to też wychodzi, że lepiej za długich przerw w pracy nie robić i tak faktycznie jest. Ale jak sobie podzbieram trochę kaski, to... i tak do następnego półrocza.
18 grudnia 2014 22:49 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

W tych starszych jest złącze dokujące,tam sie podłącza akcesoria.Ma jedną dziurkę na obudowie.Ale te akcesoria do droga rzecz, sama przejściówka kosztuje ponad 100 zł,czyli mozna podłączyć,ale trzeba zapłacić:).Co do oprogramowania,to Aple ma IOS i mozna znależć wersję programów na ten system operacyjny jak i na windowsa,linuxa czy androida.Najnowszy Ipad ponoć już ma gniazda.Co do wyjścia LAN to i nie każdy tablet je posiada.Żeby przykrych niespodzianek uniknąć ,to mozna taki mini routerek kupić i po kłopocie:)
http://www.morele.net/elecom-mini-lan-router-150mbps-for-smartphone-ipad-11500-445577/
 
Znalazłam coś z pomocy technicznej Apple,jakby ktoś był zainteresowany
http://support.apple.com/kb/SP580?viewlocale=pl_PL

Jobsa już nie ma więc jego następcy szaleją z dziurkami hi,hi. Tak poważnie to wybrałam sprzęt Sony, sentymantalna na starość się chyba zrobiłam :)
18 grudnia 2014 22:53 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Ja muszę sobie poszukac innych układów fryzjerskich,w Niemczech jakoś się boje zaryzykować . Jeśli chodzi o Kindle to faktycznie za grosze tam mozna kupić,właśnie dobrze że mi przypomnialaś,córce zamówię Kindla :)) Nie wiem tylko ile można z USA tego sprzętu wywiezć hahahah

Dla mnie wywiozą amerykańcy jednego Kindla.  I nic nie stoi na przeszkodzie, żeby go za grosze wywieżli. Przecież oni nie mają zadnych ograniczeń?
18 grudnia 2014 22:55 / 2 osobom podoba się ten post
MeryKy

Dla mnie wywiozą amerykańcy jednego Kindla.  I nic nie stoi na przeszkodzie, żeby go za grosze wywieżli. Przecież oni nie mają zadnych ograniczeń?

Amerykanie nie mają ograniczeń,ale pozostali już tak. Moi znajomi jadą w odwiedziny do córki mieszkającej w Stanach i zapytali półgębkiem czy czegos nie potrzebuję  z USA, oby nie pożałowali tego pytania hahahahahaahh
19 grudnia 2014 05:12
MeryKy

A ja też w domciu :))) Fryzjerka zaliczona, krewka oddana (jutro wyniki), podanie o podwyżkę złożone. Też bym chętnie poleżała ze 2 dni ale to se ne da :)))
 
 

Witaj w Domku MeryKy.
Miłego urlopu życzę.
19 grudnia 2014 05:46
Marta

A ja jeszcze jade Sindbadem,potwierdzam ze jest wifi,ale nie w kazdym.Bo zaliczylam dwie przesiadki,w dwoch pierwszych nie bylo,dopiero w tym z Gliwic...
Umordowana,niewyspana ale domek juz prawie widac i to mnie trzyma przy życiu
No i hit dnia,z firmy dzwonili czy wracam do rodziny H.
Powiedzialam im -zeby wrócic tam,to najpierw musze do domu wrocić..,
No,oczywiscie,nie jarzyli,ze jeszcze w autobusie
Pozdrawam całe opiekunkowo,wytrwałosci i spokoju zycze tym co w D,a tym co w Pl,miłego wypoczynku.



Martuniu Tobie też miłego urlopku życzę i........ Wspaniałych świąt Bożego Narodzenia
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze.
19 grudnia 2014 05:57 / 1 osobie podoba się ten post
teresadd

Jezu.Mam na utrzymaniu cały dom. Duży dom z ogrodem do tego męża po trzech operacjach
i ZUS się na niego wypiął(też mąż na moim utrzymaniu)i córka na studiach dziennych.
Tylko wam pozazdrościc fajnych zakupów dla siebie.Chyba za mało pracuję albo za długo siedzę w Polsce.
Ostatnio 17 dni a teraz do Nowego roku.Albo się pozbyć domu albo familii.

Nie jesteś sama, u mnie rodzina liczna siedem osób i tylko ja pracuje no i syn, ale on tyko na żywność daje kasę. Jest ciężko, a każdy myśli że jak pracujesz za granicą to śpisz na pieniądzach. Ja z chęcia bym się przeniosła do De, a tam dzieciom zostawiła chatkę, ale nie mam jak roboty załatwić mojemu mężowi. I tu jest sęk pogrzebany. 
19 grudnia 2014 06:07
margaritka59

Pół roku temu, 10 miesięcy po diagnozie odszedł mój ś.p.Mąż, który poruszył we mnie, chyba wszystkie możliwe do przeżycia emocje.

Najszczersze kondolencje Margaritka98. Nie smuć się, w spatku Mąż Twój najpiękniejsze wspomnienia Ci zostawił. I mimo iż go teraz przy Tobie nie ma, to z niebios nadal czuwa i wspomaga Cię Margaritko.
19 grudnia 2014 07:01 / 2 osobom podoba się ten post
Edi

Nie jesteś sama, u mnie rodzina liczna siedem osób i tylko ja pracuje no i syn, ale on tyko na żywność daje kasę. Jest ciężko, a każdy myśli że jak pracujesz za granicą to śpisz na pieniądzach. Ja z chęcia bym się przeniosła do De, a tam dzieciom zostawiła chatkę, ale nie mam jak roboty załatwić mojemu mężowi. I tu jest sęk pogrzebany. 

w poloniuszu bardzo duzo ofert pracy niektore z zamieszkaniem np hausmaister....z robota tutaj nie ma problemow