W domu :) #3

19 grudnia 2014 21:52 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Ja dla odmiany siedze w domu gotuje,piore,sprzatam i cieszę sie,że jeszcze moge to robić dla rodziny bo mi tego brakowało.Dzisiaj deszcz pokrzyzował moje plany - dekaracje konczymy jutro a potrway te pracochłonne juz mam za sobą.Dzisiaj kupiłam sledziki i inne rybki te do "po grecku" karpik sprawiony, zamrozony
czeka na gorąca patelnie.Ale sie cieszę.No i czekam na Milkołaja:)

Mleczko mi przygotowanie świat też sprawwia przyjemnośc , bo dwa lata z rzędu swieta spędzałam w de . Pierwsze jak przyjechałam do domku to stroiliśmy choinkę . Grubsze porządki zrobione , a jutro tylko doszlifuję . Karpiki męzulo jutro zakupi i nimi się zajmie , menu świąteczne mam gotowe .
No a Sylwester i Nowy Rok to dobra okazja do odwiedzenia mojej licznej rodzinki na Ślasku .
 
 
19 grudnia 2014 21:57 / 1 osobie podoba się ten post
alinka1339

Mleczko mi przygotowanie świat też sprawwia przyjemnośc , bo dwa lata z rzędu swieta spędzałam w de . Pierwsze jak przyjechałam do domku to stroiliśmy choinkę . Grubsze porządki zrobione , a jutro tylko doszlifuję . Karpiki męzulo jutro zakupi i nimi się zajmie , menu świąteczne mam gotowe .
No a Sylwester i Nowy Rok to dobra okazja do odwiedzenia mojej licznej rodzinki na Ślasku .
 
 

Pewnie Alinka kazda z nas ma swoj sposob na spedzenie czasu w domu.Zwiedzaj,odwiedzaj,  bo potem znow powrot do DE i czas spedzony z pdp.A ten urlop w czasie B.N. jest wyjątkowy dla nas. Milych spokojnych swiąt z rodzina Ci zycze.I zeby Mikolaj o Tobie nie zapomniał.
20 grudnia 2014 08:58 / 9 osobom podoba się ten post
Jak mi dobrze w domku )). Wcześniej wpadałam do domu z krótką wizytą - czasami były to 3-4 dni, czasami tydzień, góra dwa tygodnie. Teraz jednak stwierdzam, że jak dla mnie, ten miesiąc przerwy jest potrzebny. Dopiero teraz spłynęło wszystko ze mnie i mogę napisać, że zregenerowałam się już lekko po pracy, a minęło już 10 dni. "Normalnie" po tym czasie wracałam już do DE, lub już tam byłam, a teraz mam świadomość, że jeszcze "dużo" czasu mam na odpoczynek, na świętowanie. Jeszcze nie spoglądam nerwowo na kalendarz .
U mnie w domku powoli się wszystko układa. Mąż znalazł pracę i chociaż prawie całymi dniami jestem sama, to cieszę się, że nie wszystko teraz spoczywa na moich barkach. Dzisiaj też jest w pracy, ale zapowiedział, ze o 16 wróci i pojedziemy na świąteczne zakupy ( a właśnie, listę muszę zrobić ), a później będziemy ubierać choinkę .
Od Pflege dostałam na pamiątkę kubek z napisem : " Home sweet home" i co piję z niego herbatę, to się uśmiecham .
Buziaczki dla Was
20 grudnia 2014 10:03 / 2 osobom podoba się ten post
Annika

Jak mi dobrze w domku :-))). Wcześniej wpadałam do domu z krótką wizytą - czasami były to 3-4 dni, czasami tydzień, góra dwa tygodnie. Teraz jednak stwierdzam, że jak dla mnie, ten miesiąc przerwy jest potrzebny. Dopiero teraz spłynęło wszystko ze mnie i mogę napisać, że zregenerowałam się już lekko po pracy, a minęło już 10 dni. "Normalnie" po tym czasie wracałam już do DE, lub już tam byłam, a teraz mam świadomość, że jeszcze "dużo" czasu mam na odpoczynek, na świętowanie. Jeszcze nie spoglądam nerwowo na kalendarz :-).
U mnie w domku powoli się wszystko układa. Mąż znalazł pracę i chociaż prawie całymi dniami jestem sama, to cieszę się, że nie wszystko teraz spoczywa na moich barkach. Dzisiaj też jest w pracy, ale zapowiedział, ze o 16 wróci i pojedziemy na świąteczne zakupy ( a właśnie, listę muszę zrobić :-) ), a później będziemy ubierać choinkę :-).
Od Pflege dostałam na pamiątkę kubek z napisem : " Home sweet home" i co piję z niego herbatę, to się uśmiecham :-).
Buziaczki dla Was :-)

Ach jak zazdroszczę,cudownie jest w domu z kochającą rodziną,serdecznie pozdrawiam,życzę wspaniałych świąt i miłego  wypoczynku.
20 grudnia 2014 10:04 / 1 osobie podoba się ten post
Luda

Ach jak zazdroszczę,cudownie jest w domu z kochającą rodziną,serdecznie pozdrawiam,życzę wspaniałych świąt i miłego  wypoczynku.

oj Luda zaraz i nam bedzie tak dobrze....
20 grudnia 2014 10:05 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Jak mi dobrze w domku :-))). Wcześniej wpadałam do domu z krótką wizytą - czasami były to 3-4 dni, czasami tydzień, góra dwa tygodnie. Teraz jednak stwierdzam, że jak dla mnie, ten miesiąc przerwy jest potrzebny. Dopiero teraz spłynęło wszystko ze mnie i mogę napisać, że zregenerowałam się już lekko po pracy, a minęło już 10 dni. "Normalnie" po tym czasie wracałam już do DE, lub już tam byłam, a teraz mam świadomość, że jeszcze "dużo" czasu mam na odpoczynek, na świętowanie. Jeszcze nie spoglądam nerwowo na kalendarz :-).
U mnie w domku powoli się wszystko układa. Mąż znalazł pracę i chociaż prawie całymi dniami jestem sama, to cieszę się, że nie wszystko teraz spoczywa na moich barkach. Dzisiaj też jest w pracy, ale zapowiedział, ze o 16 wróci i pojedziemy na świąteczne zakupy ( a właśnie, listę muszę zrobić :-) ), a później będziemy ubierać choinkę :-).
Od Pflege dostałam na pamiątkę kubek z napisem : " Home sweet home" i co piję z niego herbatę, to się uśmiecham :-).
Buziaczki dla Was :-)

no Annika należy Ci się DDDDDDDD
nie będę psuć nastroju i pisać po czym hahahah:DDD
20 grudnia 2014 10:05 / 1 osobie podoba się ten post
ania52

oj Luda zaraz i nam bedzie tak dobrze....

Ech Aniu jeszcze,jeszcze......trzeba trochę poczekać.
20 grudnia 2014 10:08 / 1 osobie podoba się ten post
Luda

Ech Aniu jeszcze,jeszcze......trzeba trochę poczekać.

no tak ja zjezdzam tydzien po tobie.....ale jsak sobie pomysle  o moimwypozyczonym ktory czeka na mnie i  o powitaniu to cieplej na duchu sie robi.....nawet te Swieta i NR na klate wezme...byle do zjazdu do pl
20 grudnia 2014 12:05 / 7 osobom podoba się ten post
Edi

Martuniu Tobie też miłego urlopku życzę i........ Wspaniałych świąt Bożego Narodzenia
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze.

Dziekuje Edi 
U mnie ,co  do Swiat,to ze wstydem stwierdzam ze na łatwizne ide.
Zakupy swiateczne zaraz sie zjawia pod drzwiami/dobrodziejstwo internetu,hi hi/.
Wigilijne potrawy zamówie w restauracji/uszek,pierogow nie lepię/
Miesa upiecze mój...
Słowem looooksus
Zamierzam odpoczywac,i w dodatku jeszcze przez co najmniej miesiąc po świętach...  
20 grudnia 2014 12:41 / 2 osobom podoba się ten post
Marta

Dziekuje Edi:-) 
U mnie ,co  do Swiat,to ze wstydem stwierdzam ze na łatwizne ide.
Zakupy swiateczne zaraz sie zjawia pod drzwiami/dobrodziejstwo internetu,hi hi/.
Wigilijne potrawy zamówie w restauracji/uszek,pierogow nie lepię/
Miesa upiecze mój...
Słowem looooksus
Zamierzam odpoczywac,i w dodatku jeszcze przez co najmniej miesiąc po świętach...:-) :-) 

A ja w tym roku zdecydowałam się uszka i pierogi w pierogarni kupić.Na miejscu lepią są pyszne.Też się nie zamierzam zarzynać,u mnie rodzinka się zjedzie,a jakoś cały czas w kuchni siedzieć mi się nie chce.Mięsa owszem piekę i ciasta,rybę tez przyrządzę,ale na dłubaninę nie mam specjalnej ochoty:)
20 grudnia 2014 22:13 / 6 osobom podoba się ten post
W domu wreszcie jezde. :))
 
Podróż powrotna z przygodami. Ale koniec konców dotarłam.
 
 
20 grudnia 2014 23:27 / 2 osobom podoba się ten post
Annika

Jak mi dobrze w domku :-))). Wcześniej wpadałam do domu z krótką wizytą - czasami były to 3-4 dni, czasami tydzień, góra dwa tygodnie. Teraz jednak stwierdzam, że jak dla mnie, ten miesiąc przerwy jest potrzebny. Dopiero teraz spłynęło wszystko ze mnie i mogę napisać, że zregenerowałam się już lekko po pracy, a minęło już 10 dni. "Normalnie" po tym czasie wracałam już do DE, lub już tam byłam, a teraz mam świadomość, że jeszcze "dużo" czasu mam na odpoczynek, na świętowanie. Jeszcze nie spoglądam nerwowo na kalendarz :-).
U mnie w domku powoli się wszystko układa. Mąż znalazł pracę i chociaż prawie całymi dniami jestem sama, to cieszę się, że nie wszystko teraz spoczywa na moich barkach. Dzisiaj też jest w pracy, ale zapowiedział, ze o 16 wróci i pojedziemy na świąteczne zakupy ( a właśnie, listę muszę zrobić :-) ), a później będziemy ubierać choinkę :-).
Od Pflege dostałam na pamiątkę kubek z napisem : " Home sweet home" i co piję z niego herbatę, to się uśmiecham :-).
Buziaczki dla Was :-)

"W domu najlepiej"
Nio i co mam zrobić z łezkami ..........
Zazdraszczam ci .....
 
 
20 grudnia 2014 23:29 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

no Annika należy Ci się DDDDDDDD
nie będę psuć nastroju i pisać po czym hahahah:DDD

tak, tak, przyłączam się, zrobimy jej kocówę
21 grudnia 2014 10:05 / 1 osobie podoba się ten post
Współczuje.
Osobiście nienawidzę remontów ale jak już jest po to oko moje się cieszy.
21 grudnia 2014 10:10 / 2 osobom podoba się ten post
" Robotnik tel. mnie obudzil i wstawac mi kazal!!! " ha ha ha To jest super tekst hihi Maz na rybach a robotnikowi telefon z łóżka spadł i cie obudził hih i i jeszcze wstawac kaza ha ha
Jeszcze troszke Andrea i bedziesz miala w domu slicznie i jak cie znam to tak jak ty chcesz aby bylo. Powodzenia i uszy do gory