W domu :) #3

21 grudnia 2014 12:38 / 1 osobie podoba się ten post
nianta

Jakby ktoś pytał, to żyję, funkcjonuję-w dalszym ciągu egzystuje;) Jeszcze chora, bo miałam spotkanie z bakteriami sześciolatki, która ostatnio powiedziała: "ciocia, wiesz co? Mama jest chora, ja jestem chora, babcia też, teraz Ty i wujek... Jeszcze tylko tata i wszyscy będziemy jedną, wielką zarazą" :)
Lodówka padła - doby sobie czas wybrała: P Z piesem się wyjaśniło... Ogólnie czas leci jak oszalały, od momentu jak wróciłam do domu, dopiero dziś leżakuję;)
Pozdrowionka dla wszystkich:) 
 

Wiesz, teraz byś mnie nie poznała .  Zaraz pobiegłam do fryzjera i moje włoski sa króciutkie ,  potrzebna mi była taka zmiana . Może znów się kiedyś spotkamy :-
21 grudnia 2014 12:42
Annika

Wiesz, teraz byś mnie nie poznała :-).  Zaraz pobiegłam do fryzjera i moje włoski sa króciutkie :-),  potrzebna mi była taka zmiana :-). Może znów się kiedyś spotkamy :-

Poznałabym ,poznała;) z 50metrów Cię poznałam, to teraz dałabym radę też:P masz bardzo "dziewczęcą" urodę, charakterystyczną. W niedalekiej przyszłości wybieram się do Bytomia, to może będzie okazja do spotkania-jeśli oczywiście nie będziesz się lękać mojego "agresywnego" psa;) 
21 grudnia 2014 12:44
nianta

Poznałabym ,poznała;) z 50metrów Cię poznałam, to teraz dałabym radę też:P masz bardzo "dziewczęcą" urodę, charakterystyczną. W niedalekiej przyszłości wybieram się do Bytomia, to może będzie okazja do spotkania-jeśli oczywiście nie będziesz się lękać mojego "agresywnego" psa;) 

Uwielbiam psy , agresywne też, tyle, że muszę być w pobliżu ich właściciela .
21 grudnia 2014 12:44
Annika

Właśnie rozmawiałam ze zmienniczką. Wyzywa na tamto miejsce. Mówi, że trzeba cały czas udawać, że się robi i siedzieć cały czas z nimi, mówi, ze nigdy już nie wróci. Ja robiłam to co do mnie należało i byłam u siebie w pokoju, oczywiście przy otwartych drzwiach. Zmienniczka miała problem z ząbkiem, bo koronka jej wypadła i zadzwoniła do firmy. Firma przy okazji porozmawiała też z Babcią, bo Dziadek nie może mówić. I co firma się dowiedziała o mnie? - że wstawałam o 8, a to nie jest prawda, bo o 6 byłam już na nogach, że nic nie robiłam - chyba jeszcze nigdy nie narobiłam się tyle, co przy tej Babci i to w zasadzie bez należnej mi przerwy (cały czas do dyspozycji, bo albo pompa piszczy, albo coś chcą).
Zadzwoniłam do syna Babci dzisiaj i porozmawiałam z nim. Powiedziałam o tych nowinkach. Powiedziałam, że jest mi obojętnie, gdzie będę pracować, ale nie życzę sobie takich kłamstw na mój temat. Pracuję już dość długo jako opiekunka i nigdy jeszcze nie zdarzyło się się coś takiego, że była jakakolwiek skarga na mój temat i nie chcę, aby ktoś tak kłamliwie mi coś zarzucał. Syn zna prawdę , bo widział wszystko. Powiedział, że zadzwoni do firmy albo wyśle do niej maila ze sprostowaniem i będzie nalegał, abym tutaj wróciła. Jak powiedziałam, że mi na tym nie zależy, bo ja pracę będę miała, to powiedział, że zrobi wszystko, abym wróciła, bo mieli spokój jak ja byłam. Wszystko było załatwione, z lekarką i z Pflege, to rozumiałyśmy się bez słów.
Tyle, że mi w ogóle na tym nie zależy, chcę tylko, aby firma znała prawdę.

widzisz w jakie  dziadostwo....
ja bym tam nie wróciła, chyba żeby kasa była naprawdę DOBRA :))DDD
21 grudnia 2014 12:44
Annika

Wiesz, teraz byś mnie nie poznała :-).  Zaraz pobiegłam do fryzjera i moje włoski sa króciutkie :-),  potrzebna mi była taka zmiana :-). Może znów się kiedyś spotkamy :-

Też mam ochotę obciąć włosy:) Urosły mi takie długie do połowy pleców, a że są gęste i przez to ciężkie to mnie po prostu denerwują:) Zresztą ja zbyt długo w jednej fryzurze nie wytrzymam:)
21 grudnia 2014 12:48 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Uwielbiam psy :-), agresywne też, tyle, że muszę być w pobliżu ich właściciela :-).

Spokojnie, ona jest agresywna w stosunku do innych stworzeń ze swojego gatunku:) ludzi kocha-prawie wszystkich(jak ktoś jest po alkoholu, to Ada się spina i może postraszyć) a jak ją zaczniesz głaskać, to masz prze-rą-ba-ne... Musisz myziać, dopóki nie znajdzie sobie innej "ofiary" ;)
21 grudnia 2014 12:49 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Też mam ochotę obciąć włosy:) Urosły mi takie długie do połowy pleców, a że są gęste i przez to ciężkie to mnie po prostu denerwują:) Zresztą ja zbyt długo w jednej fryzurze nie wytrzymam:)

Ja wlasnie tak zrobilam. Jeszcze latem moj wlosy byly dlugie I ciezkie, pozniej zrobilam klasycznego boba, a teraz sa calkiem krotkie. Kazde ciecie wiazalo sie tez ze zmiana koloru. Z natury jestem szatynka, potem byl blond, a teraz wsciekly rudy. Co wymysle nastepnym razem? Jeszcze nie wiem...
21 grudnia 2014 12:50 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Też mam ochotę obciąć włosy:) Urosły mi takie długie do połowy pleców, a że są gęste i przez to ciężkie to mnie po prostu denerwują:) Zresztą ja zbyt długo w jednej fryzurze nie wytrzymam:)

Ja obcięłam i zafarbowałam. Miałam takie odrosty, bo szybko mi włosy rosną. Nie chciałam z nimi nic robić w De, bo nie umiem. Żal mi było pieniędzy tam na fryzjera, a sama jak sobie robię, to przy takich ilościach włosów, to góra wygląda ok, a niżej to szkoda słów. Teraz mam nadzieję, że chwilę będe miała spokój
21 grudnia 2014 14:46 / 2 osobom podoba się ten post
Jestem u siebie w domu niecale 24h a rozpierduche zrobilam taka jakbym byla juz 2 tygodnie. Hahaha przewrocilo sie niech lezy. Nie chce misie :D
21 grudnia 2014 16:00
joannaxd

Ja wlasnie tak zrobilam. Jeszcze latem moj wlosy byly dlugie I ciezkie, pozniej zrobilam klasycznego boba, a teraz sa calkiem krotkie. Kazde ciecie wiazalo sie tez ze zmiana koloru. Z natury jestem szatynka, potem byl blond, a teraz wsciekly rudy. Co wymysle nastepnym razem? Jeszcze nie wiem...

A jak Tobie ten rudy podchodzi? Bardzo mi sie podoba ten kolor:)
21 grudnia 2014 16:03
A ja miałam rudy, teraz chce wrócić do średniego blondu. Stopniowo oczywiście. Po paru latach jak mi się znudzi to znowu coś innego wymyślę. Ale dobrze mi jest w rudym. Znudził mi się.
21 grudnia 2014 16:06
Mycha

A ja miałam rudy, teraz chce wrócić do średniego blondu. Stopniowo oczywiście. Po paru latach jak mi się znudzi to znowu coś innego wymyślę. Ale dobrze mi jest w rudym. Znudził mi się.

ale ty jestes spontaniczna i przebojowa.Tak szast,prast w jednej chwili (po paru latach) swoj image zmieniasz ha ha ha
21 grudnia 2014 16:09
tina 100%

A jak Tobie ten rudy podchodzi? Bardzo mi sie podoba ten kolor:)

Troche sie balam, ze bedzie pomaranczowy, ale wyszedl swietny. Mi sie podoba o wiele bardziej niz blond, ktory mialam poprzednio. Nie zastanawiaj sie dlugo. Do odwaznyc swiat nalezy! Jezeli nie bedziesz ie czula dobrze, zawsze mozna przefarbowac.
21 grudnia 2014 16:18
ORIM

ale ty jestes spontaniczna i przebojowa.Tak szast,prast w jednej chwili (po paru latach) swoj image zmieniasz ha ha ha

Orim, mówiąc z dystansu - odwal się od mojej spontaniczności. Pilnuj swojej.  
21 grudnia 2014 16:33
Mycha

Orim, mówiąc z dystansu - odwal się od mojej spontaniczności. Pilnuj swojej.  

ok Bez urazy