Witam wszystkich już z domu. Dotarłam szczęśliwie , rodzina pieknie mnie pożegnała , zmienniczka sprawia miłe wrażenie. Resztę czas pokaże.
W Zurichu miło spędziłam czas z kuzynka mojej poprzedniej pdp. Dom mam wysprzątany , teraz zakupy .
Witam wszystkich już z domu. Dotarłam szczęśliwie , rodzina pieknie mnie pożegnała , zmienniczka sprawia miłe wrażenie. Resztę czas pokaże.
W Zurichu miło spędziłam czas z kuzynka mojej poprzedniej pdp. Dom mam wysprzątany , teraz zakupy .
A mnie się blond znudził.Nie mam jasnego blondu,tylko taki złoty,kiedyś miałam rudy kolor na głowie,taki podchodzący pod kasztan i było mi w nim dobrze.
A dziś zaszalałam. Kupiłam ekspres automatyczny do kawy.Porządny , DeLonghi.Wieczorem lektura instrukcji - książki, tyle tego jest . No i wypróbujemy jeden z rodzajów kawy jakie można w nim przyrządzić.
Witajcie z domku:)
Podróż minęła szybciutko i bardzo spokojnie,polecam Eurobusa,naprawdę pełna kultura jazdy.
Jak tylko przyjechałam to nie wiedziałam w co ręce włożyć,czy srzątać,czy się rozpakować,czy lecieć po zakupy,w końcu się najpierw wykąpała hihi. Potem 3 razy poszłam po zakypy i: upiekłam już 2 makowce,piernik,ciasteczka Mleczko,ale je zbeszcześciłam- Mleczko przepraszam nie umiałam zawinąć w rogaliki i po prostu wycięłam półksięzyce,schowałam je od razu żeby ich nie zjeść hi,hi,ugotowałam bigoś i oczywiście choć jeszcze nie całkiem gotowy już się naćpałam hi,hi,a teraz jeszcze schab się piecze. Boli mnie wszystko,ale jestem szczęśliwa bo świętami juz u mnie pachnie:)
Pozdrawiam Was i dziękuję za życzenia,lecę zaraz do lózeczka bo padam:)
A ja dzisiaj robię ryby na Wigilię. Między innymi chciałam zrobić karpia w galarecie, przepis znalazłam w internecie. Dla mnie takie coś jest niejadalne (jak musiałam spróbować czy ten rosół, w którym gotowałam karpia, jest jadalny, to obok przygotowałam sobie płyn do płukania ust) ale przeżyłam i nawet połknęłam. Zjeść się da. Wszystko było ok, dopóki nie doszłam do momentu, że do wywaru muszę dodać dwa roztrzepane białka i zagotować do momentu, aż to się zrobi klarowne. Porażka. Te białka takie "rozmemłane" pływają sobie w rosole i teraz to naprawdę wygląda jakby ktoś zwymiotował. Próbowałam odcedzić, nic nie dało, później wzięłam chusteczkę i jeszcze raz przecedziłam, odrobinę pomogło. Znalazłam brązowy półmisek i jeszcze zrobię mnóstwo dekoracji z groszku, marchewki, to może ten nieszczęsny rosół w tym się utopi.
A dziś zaszalałam. Kupiłam ekspres automatyczny do kawy.Porządny , DeLonghi.Wieczorem lektura instrukcji - książki, tyle tego jest . No i wypróbujemy jeden z rodzajów kawy jakie można w nim przyrządzić.
Dodałam żelatyny właśnie - 2 łyżeczki. A jak dodasz cytryny, to wywar się zetnie?. Ja też wywar zrobiłam na głowie. Może za mocno gotowałam, ale mięso jest w jednym kawałku, nie rozleciało się. Gotowałam 20 minut.
Nie,jak dodasz nie wielka ilosc to nawet rybka jest smaczniejsza.Cały widz, to musi pukać.W innym przypadku zrobi sie mętna.
No prosze, tylko Ci pieniądze do rączki dać ;-)) zaraz zakupy. Faktem jest, że kawa bezpośrednio mielona smakuje troszkę inaczej. Ja tutaj też taką piję i też się nad takim ekspresem zastanawiam.
A pamiętasz Mycha jak się kawę ziarnistą na wagę kupowało i w sklepie jeszcze mieliło?:)To była kawa:)Prawdziwa:)