Na wyjeździe #14

03 października 2014 13:39 / 5 osobom podoba się ten post
a ja się pochwalę, że od rana mam dobry humor i mam nadzieję, że tak już zostanie do końca pobytu :))))
03 października 2014 14:07 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Przed chwilą wyszedł syn od babci.Mądra głowa tytuł doktora,profesora itp.itd. i mówi do mnie że był u wróżki która mu powiedziała że mama już widzi światło ale jeszcze jej chwila nie nadeszła......ręce opadają.......

Ho ho ho i za tę wróżbiarską przepowiednię , zapłacił słone euro :D 
Ciekawe dlaczego owa "wróżka " nie przewidziała ,kiedy mama będzie widziała :/ 
Szok w trampeczkach :P
03 października 2014 16:49 / 4 osobom podoba się ten post
Ja wróciłam z Locarno , złożylam dokumenty na kolejne zezwolenie . Musi to potrwać trochę - więc załatwiam wcześniej. No i zameldowałam sie w Asconie.
A dziś zaskoczyła mnie córka mojej pdp. Spytała , czy pomocy nie potrzebuję , bo moze opłaciłaby Spitex , żeby przychodzili pomagać przy myciu starszej pani. Ale powiedziałam , ze na razie nie potrzeba. Mam dać znać , gdy uznam , że jest za ciężko dla mnie.
Ucieszyłam się - bo to znaczy , że nawet przy znacznym pogorszeniu zdrowia pdp będę mogła tu pracować.A bardzo bym chciała.
03 października 2014 17:17 / 5 osobom podoba się ten post
Wróciłam własnie z kawiarni. Było nas 7 osób i babcia stawiała wszystkim. Wybrałam sobie wileki puchar lodów z owocami leśnymi i kawę,no i nawet nikt nie ptrotestował hi,hi.
Nie wiem co ja chcę od tych ludzi,są naprawdę mili dla mnie,mają mi podrzucić płytę z językiem niemickim,dali mi książkę do czytania żebym mogła się poduczyć,a mnie dalej tu coś nie pasuje...Chyba poprzewracało mi się w d..e :)))
Przed nami jeszcze kolacja,ciekawe co niemiecka kuchnia zaserwuje w dzień rozrzutności :))
03 października 2014 17:23 / 3 osobom podoba się ten post
mozah aM

Ja wróciłam z Locarno , złożylam dokumenty na kolejne zezwolenie . Musi to potrwać trochę - więc załatwiam wcześniej. No i zameldowałam sie w Asconie.
A dziś zaskoczyła mnie córka mojej pdp. Spytała , czy pomocy nie potrzebuję , bo moze opłaciłaby Spitex , żeby przychodzili pomagać przy myciu starszej pani. Ale powiedziałam , ze na razie nie potrzeba. Mam dać znać , gdy uznam , że jest za ciężko dla mnie.
Ucieszyłam się - bo to znaczy , że nawet przy znacznym pogorszeniu zdrowia pdp będę mogła tu pracować.A bardzo bym chciała.

Jak trafisz do rodziny,ktora sznuje twoją pracę to mozna wszystko pogodzić i nasze oczekiwanie i ich wymagania.Ja przed paroma minutami wrociłam z drugiej "roboty".Nie przeszkadza to rodzinie a wręcz zachecaja mnie.Narazie jest to nie wiele godzin,ale idzie jesien i zima napewno roboty przybędzie.Nie jeste praca ciężka a i pogadam z ludzmi troche.Mam dwie korzyści jezyk i dodatkowo niewielka jak narazie, ale jednak kasa.
 
 
03 października 2014 17:50 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Wróciłam własnie z kawiarni. Było nas 7 osób i babcia stawiała wszystkim. Wybrałam sobie wileki puchar lodów z owocami leśnymi i kawę,no i nawet nikt nie ptrotestował hi,hi.
Nie wiem co ja chcę od tych ludzi,są naprawdę mili dla mnie,mają mi podrzucić płytę z językiem niemickim,dali mi książkę do czytania żebym mogła się poduczyć,a mnie dalej tu coś nie pasuje...Chyba poprzewracało mi się w d..e :)))
Przed nami jeszcze kolacja,ciekawe co niemiecka kuchnia zaserwuje w dzień rozrzutności :))

Niekoniecznie Ci się poprzewracało...Czasem zdarza się tak że mimo starań i nie wiedzieć jakich cudów - niewidów czuje się do drugiej osoby antypatię i dużo wody musi upłynąć żeby się to zmieniło. A w połowie tych przypadków po upływie jakiegoś czasu wyłazi na jaw coś niedobrego, nieciekawego... co od razu daje podstawę do owej antypatii... Uszy do góry Ivcia, daj sobie trochę czasu (im też)... 
03 października 2014 18:34 / 7 osobom podoba się ten post
mamusia

A ja się pochwalę !
Czekam na koleżankę ,ma przyjechać na rosołek i kawkę !!!
Miła rodzinka u której pracuje ma ją przywieźć ,super już nie mogę sę doczekać.
Dodam że w Polsce mieszkamy w jednej miejscowości i często się kawkujemy ;-)
Więc dzisiaj taka namiastka naszych ploteczek !!!

No i już po kawce Było super !!!
Teraz wracamy do rzeczywistości hmmm szkoda .
Ale miałam świetny piatek i babulka była grzeczna .
03 października 2014 18:49 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Wróciłam własnie z kawiarni. Było nas 7 osób i babcia stawiała wszystkim. Wybrałam sobie wileki puchar lodów z owocami leśnymi i kawę,no i nawet nikt nie ptrotestował hi,hi.
Nie wiem co ja chcę od tych ludzi,są naprawdę mili dla mnie,mają mi podrzucić płytę z językiem niemickim,dali mi książkę do czytania żebym mogła się poduczyć,a mnie dalej tu coś nie pasuje...Chyba poprzewracało mi się w d..e :)))
Przed nami jeszcze kolacja,ciekawe co niemiecka kuchnia zaserwuje w dzień rozrzutności :))

Oj ,oj oj poprzewracalo ci sie chyba w d.... czego chcesz ? Mili ludzie i tyle.Ty to chyba jednak lubisz jak na starcie jest w du.ę i po górke ha ha.Jest dobrze to i bedzie dobrze i odgoń czarne mysli.Po co dumac czy bedzie zle ?
03 października 2014 18:55 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

Oj ,oj oj poprzewracalo ci sie chyba w d.... czego chcesz ? Mili ludzie i tyle.Ty to chyba jednak lubisz jak na starcie jest w du.ę i po górke ha ha.Jest dobrze to i bedzie dobrze i odgoń czarne mysli.Po co dumac czy bedzie zle ?

Dziękuję Ci Orim za dobre słowo,czasem żałuję że nie potrafię myśleć jak facet :)
03 października 2014 18:56 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Dziękuję Ci Orim za dobre słowo,czasem żałuję że nie potrafię myśleć jak facet :)

bo sie za nimi przestalas ogladac ha ha 
03 października 2014 19:04 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Dziękuję Ci Orim za dobre słowo,czasem żałuję że nie potrafię myśleć jak facet :)

Trzeba troche wierzyc,wiem ze latwo sie mowi ,mnie tez ciezko sie przekonoc tutaj do ludzi mi zyczliwych i szczerych (mam namysli rodziny u ktorych pracuje),ale to przez doswiadczenie jakie tu nabylam ,bylo super wchodzenie dosl.w du...do momentu jak powiedzialam swoje zdanie wtedy bylam najgorsza doznalam szoku ze w jednej minucie czlowiek pokazal swoje oblicze ,bardzo mnie to bolala bo zawsze kieruje sie szczeroscia i mysle ze ta druga strona tez tak robi.Minelo juz kilka lat ale szczerze powiem ze mam teraz dystans -do rodzin i nie wchodze w blizsze relacje.
03 października 2014 19:06
a to gdzie wy jestescie ???
03 października 2014 19:17 / 1 osobie podoba się ten post
To ja tez !!! .................Tylko moje kolo to 520 km ha ha pani andrea hihi
03 października 2014 19:17 / 1 osobie podoba się ten post
Rower mam hahahahahah moge podjechac do Twojego miasta któregoś dnia.Umówimy się na skypie jak dostanę więcej wolnego,bo narazie mam tylko 3 godzinki codziennie.
03 października 2014 19:23 / 1 osobie podoba się ten post
magdzie

Trzeba troche wierzyc,wiem ze latwo sie mowi ,mnie tez ciezko sie przekonoc tutaj do ludzi mi zyczliwych i szczerych (mam namysli rodziny u ktorych pracuje),ale to przez doswiadczenie jakie tu nabylam ,bylo super wchodzenie dosl.w du...do momentu jak powiedzialam swoje zdanie wtedy bylam najgorsza doznalam szoku ze w jednej minucie czlowiek pokazal swoje oblicze ,bardzo mnie to bolala bo zawsze kieruje sie szczeroscia i mysle ze ta druga strona tez tak robi.Minelo juz kilka lat ale szczerze powiem ze mam teraz dystans -do rodzin i nie wchodze w blizsze relacje.

Wiesz co,zgadzam się z Tobą. Mnie sie bardzo niepodoba jak niepochlebnie rodzina wyraża się o pierwszej opiekunce ,która tu byla. Dziewczyna była z klasą ,po germanistyce i pewnie zbyt dużo o sobie opowiedziała i szybko ją ocenili. Druga też na poziomie C1 ,ale raczej ich zabawiała niż o sobie mówiła dzieki temu była ich pupilką. Ja tylko B ileś tam ,ale słusząc co mówią o tej pierwszejj boję się na jakikolwiek temat mówić zeby czymś ich do siebie nie zrazić,a za małpkę nie umiem robić więc staram się być powściągliwa.
Dlatego też wolałabym trzymać się jak najbardziej na dystans,nie wiem tylko czy im się to spodoba.