Na wyjeździe #14

03 października 2014 19:46 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Dziś rano spojrzałam w lusterko i się nie poznałam hihi  Wszystkie włosy mi stały dęba ,to chyba przez te nocne koszmary :))

Jasne ha ha albo przez "pieprzne kawalki" hihi
03 października 2014 20:23 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Masz rację,nie przejmuję się tym czy mnie polubią czy nie,nie o to chodzi. Wydaje mi się,że ta niechęć do tego domu ściśle wiąże się właśnie z ich zachowaniem wobec tej pierwszej dziewczyny. Jak to nazwać: brak im ogłady?

Moja droga, ogłada i Niemcy ( czy tez Szwajcarzy, bo umknęło mi, gdzie obecnie jesteś) to wewnętrzna sprzeczność. :)
Nie nauczysz żaby śpiewać arii operowych, więc i od nich nie wymagaj żadnej większej kindersztuby.
Fałszywi są, ot co.
03 października 2014 20:24
Niestety nie.
03 października 2014 20:29 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Moja droga, ogłada i Niemcy ( czy tez Szwajcarzy, bo umknęło mi, gdzie obecnie jesteś) to wewnętrzna sprzeczność. :)
Nie nauczysz żaby śpiewać arii operowych, więc i od nich nie wymagaj żadnej większej kindersztuby.
Fałszywi są, ot co.

Hej, zle odbieram posty tak ogolnikowo odbierajace Niemcom i tym bardziej Szwajcarom wszelka oglade. Ja sobie mysle, ze tak jak wszedzie, sa rozni ludzie, rozne rodziny. W DE panuje inny calkiem system wartosci, w CH - jest moim zdaniem, calkiem inaczej, ludzie maja oglade i sa bardziej otwarci, A tu tez sa rozne sytuacje ? Normalne, przeciez to tylko ludzie. W DE mialam roznie, ale nie moge powiedziec, ze ci Niemcy, z ktorymi mialam kontakt - byli pozbawieni oglady, mieli swoje wady, ale kindersztube posiadali.
03 października 2014 20:38 / 4 osobom podoba się ten post
emilia

Hej, zle odbieram posty tak ogolnikowo odbierajace Niemcom i tym bardziej Szwajcarom wszelka oglade. Ja sobie mysle, ze tak jak wszedzie, sa rozni ludzie, rozne rodziny. W DE panuje inny calkiem system wartosci, w CH - jest moim zdaniem, calkiem inaczej, ludzie maja oglade i sa bardziej otwarci, A tu tez sa rozne sytuacje ? Normalne, przeciez to tylko ludzie. W DE mialam roznie, ale nie moge powiedziec, ze ci Niemcy, z ktorymi mialam kontakt - byli pozbawieni oglady, mieli swoje wady, ale kindersztube posiadali.

Oni tak samo uogólniają nas, jak my ich. Stereotypy są łatwe, lekkie i porządkują życie. A że niesprawiedliwe? A co w życiu jest sprawiedliwe?
Czy sprawiedliwe jest to, że dla nich Polak to brudas i złodziej a Polka to często gęsto panienka podejrzanej konduity?
Dlaczego ja mam byc wyrozumiała i patrząca dalej niż czubek wlasnego nosa ? Mnie się już nie chce probować ich zrozumieć i tłumaczyć ich zachowania, bo oni nawet sie nie wysilaja,żeby zrozumieć nas - a ich czubek własnego nosa jest wielkości Mount Everestu.
Dla mnie zasada jest prosta - jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie.
Andrea - dzięki. :)
03 października 2014 20:54 / 5 osobom podoba się ten post
Lawenda

Oni tak samo uogólniają nas, jak my ich. Stereotypy są łatwe, lekkie i porządkują życie. A że niesprawiedliwe? A co w życiu jest sprawiedliwe?
Czy sprawiedliwe jest to, że dla nich Polak to brudas i złodziej a Polka to często gęsto panienka podejrzanej konduity?
Dlaczego ja mam byc wyrozumiała i patrząca dalej niż czubek wlasnego nosa ? Mnie się już nie chce probować ich zrozumieć i tłumaczyć ich zachowania, bo oni nawet sie nie wysilaja,żeby zrozumieć nas - a ich czubek własnego nosa jest wielkości Mount Everestu.
Dla mnie zasada jest prosta - jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie.
Andrea - dzięki. :)

Cholewcia... Za skarby świata nie podoba mnie się to co napisałaś ale niestety - musze się z tym trochę zgodzić... 
Same się tu śmiejemy że Niemcy są zaskoczeni faktem że do opieki nie przyjeżdżają wyłącznie szare niepozorne biedne myszki tylko czesto kobiety świadome swojej wartości, zadbane, eleganckie. Że znamy się na technicznych i elektronicznych usprawnieniach (a oni tak bardzo chcą nas uczyć obsługi odkurzacza sprzed 20 lat czy zmywarki do naczyń...) Że pytani na ulicy przypadkowi przechodnie jak postrzegają swoich sąsiadów zza Odry określają nas mianem złodziei samochodów, pijaków i niedomytych roboli... A rzeczywistość odbiega od tych stereotypów bo nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Toteż my również ich generalizujemy i sprowadzamy do wspólnego mianownika. 
Sprawiedliwość? Sprawiedliwość to utarty schemat który w różnych warstwach społecznych w różnych miejscach na świecie ma inny wydźwięk, czy nam się to podoba czy nie - nie mamy zbyt szerokich możliwości by z tym walczyć. Szkoda, bo właśnie utarte schematy powodują jeszcze większą niesprawiedliwość...
03 października 2014 20:58 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Cholewcia... Za skarby świata nie podoba mnie się to co napisałaś ale niestety - musze się z tym trochę zgodzić... 
Same się tu śmiejemy że Niemcy są zaskoczeni faktem że do opieki nie przyjeżdżają wyłącznie szare niepozorne biedne myszki tylko czesto kobiety świadome swojej wartości, zadbane, eleganckie. Że znamy się na technicznych i elektronicznych usprawnieniach (a oni tak bardzo chcą nas uczyć obsługi odkurzacza sprzed 20 lat czy zmywarki do naczyń...) Że pytani na ulicy przypadkowi przechodnie jak postrzegają swoich sąsiadów zza Odry określają nas mianem złodziei samochodów, pijaków i niedomytych roboli... A rzeczywistość odbiega od tych stereotypów bo nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Toteż my również ich generalizujemy i sprowadzamy do wspólnego mianownika. 
Sprawiedliwość? Sprawiedliwość to utarty schemat który w różnych warstwach społecznych w różnych miejscach na świecie ma inny wydźwięk, czy nam się to podoba czy nie - nie mamy zbyt szerokich możliwości by z tym walczyć. Szkoda, bo właśnie utarte schematy powodują jeszcze większą niesprawiedliwość...

A żeś się rozpisała ! @@@@ a ktoś może na Ciebie czeka ? -:)))))))))
03 października 2014 21:01 / 2 osobom podoba się ten post
Lili,mnie tez się nie podoba to, co napisałam. Cholernie nie podoba.
W idealnym świecie nie powinno być stereotypów.
Jednak nie żyjemy w idealnym świecie, a nasz świat jest paskudny, niesprawiedliwy i.....ach, daruję sobie mocniejsze słowa.
Tych, którzy chcieli zmieniać świat były miliardy - kończyło się zawsze tak samo.
Ja juz nie mam złudzeń, to wszystko. I , paradoksalnie, lepiej mi sie teraz żyje.
 
03 października 2014 21:01 / 3 osobom podoba się ten post
Napisalam tylko swoje zdanie na ten temat. Nie walcze o sprawiedliwosc, bo to utopia. Wszedzie, gdzie jestem zwyczajnie wymagam tego, zeby mnie szanowano. Nie spotkalam sie ze zlym odniesieniem do mnie. Wrecz przeciwnie. Oczywiscie, nie mowie o PDP, ktorzy sa w innym swiecie. Trudno mi osobiscie wymagac od PDP ze skrajna demencja czy AL poprawnosci, ale rodziny, podkreslam to raz jeszcze,pomimo, ze dwie z nich mialy swoje wady - w stosunku do mnie zachowywaly sie co najmnie poprawnie. A w tej chwili rodzina mojej PDP bez falszu jest naprawde bardzo pozytywnie nastawiona.
03 października 2014 21:05 / 3 osobom podoba się ten post
emilia

Napisalam tylko swoje zdanie na ten temat. Nie walcze o sprawiedliwosc, bo to utopia. Wszedzie, gdzie jestem zwyczajnie wymagam tego, zeby mnie szanowano. Nie spotkalam sie ze zlym odniesieniem do mnie. Wrecz przeciwnie. Oczywiscie, nie mowie o PDP, ktorzy sa w innym swiecie. Trudno mi osobiscie wymagac od PDP ze skrajna demencja czy AL poprawnosci, ale rodziny, podkreslam to raz jeszcze,pomimo, ze dwie z nich mialy swoje wady - w stosunku do mnie zachowywaly sie co najmnie poprawnie. A w tej chwili rodzina mojej PDP bez falszu jest naprawde bardzo pozytywnie nastawiona.

Emilio i bardzo dobrze zrobiłaś,że napisalaś swoje zdanie. Na tym polega idea forum,nie wszyscy musimy byc tego samego zdania, a nawet nie powinniśmy. Każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii, byle w cywilizowany sposób. Ja też przedstawiłam swój gorzki punkt widzenia.
I myślę,że dobrze,że dyskusja na temat stereotypów sie rozwinęła.
03 października 2014 21:23 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

Emilio i bardzo dobrze zrobiłaś,że napisalaś swoje zdanie. Na tym polega idea forum,nie wszyscy musimy byc tego samego zdania, a nawet nie powinniśmy. Każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii, byle w cywilizowany sposób. Ja też przedstawiłam swój gorzki punkt widzenia.
I myślę,że dobrze,że dyskusja na temat stereotypów sie rozwinęła.

Masz racje, po to mamy (miedzy innymi), forum zeby dyskutowac. 
Wracajac do stereotypow, moim zdaniem uleganie im powoduje zle nastawienie. Mam na mysli, ze jedziesz (ja nie do Ciebie personalnie!), do pracy z nastawieniem "i tak bedzie zle, bo to czy tamto". Ja tylko przypuszczam, ze Twoje zgorzknienie jest spowodowane tym, ze czesciej spotykalas sie ze zlym traktowaniem Ciebie niz z tym innym. Przyjelam sobie zasade, ze poniewaz nie jestem juz "zielona" w tej pracy, to mam prawo posiadac okreslone wymagania. Jesli mi nie odpowiada atmosfera - to zawsze moge zrezygnowac i pojechac w inne miejsce, bo pracy dluuugo jeszcze nie zabraknie. Za kazdym razem w nowym miejscu bylam pierwsza opiekunka i byl okres wzajemnego "badania sie", ale moze z racji tego, ze mam inny charakter pewne sprawy dotyczace traktowania mnie, czyli osoby, ktora przybywa z PL po to, zeby opiekowac sie ich czlonkiem rodziny, byly stawiane jasno. W dwoch rodzinach mialam zastrzezenia co do sposobu traktowania PDP PRZEZ rodziny, w jednej nie mialam zadnego wplywu na to, w drugiej moje uwagi zostaly przyjete. Co nie zmienilo odnoszenia sie tych rodzin do mnie. W innym miejscu bylam traktowana niemalze jak "swietosc" (odeszlam z powodow osobistych, moich), teraz - nie chce pisac wiecej, po prostu jestem traktowana bardzo dobrze. I nie mowie tu akurat o wzgledach finansowych, tylko takich zwyczajnych. Dlatego ja osobiscie - nie zwazam na stereotypy i po prostu nie zakladam z gory, ze ktos bedzie mnie traktowal jak "wszystkich Polakow", dla mnie to nie jest prawda.
03 października 2014 22:53
Nie wiecie ile może kosztować kurs taxi ze stuttgartu na odległość około 30 km?
03 października 2014 22:53
Nie wiecie ile może kosztować kurs taxi ze stuttgartu na odległość około 30 km?
03 października 2014 22:59 / 1 osobie podoba się ten post
nianta

Nie wiecie ile może kosztować kurs taxi ze stuttgartu na odległość około 30 km?

Około 60 €,ja jechałam 20 km taxi i zapłaciłam 50 €
03 października 2014 23:21 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Około 60 €,ja jechałam 20 km taxi i zapłaciłam 50 €

,Bez sensu... Masakra...a Ty koleżanko, nie miałaś iść spać;)? 
 
Przed chwilą przeżyłam chwilę grozy... Było zimno, chciałam zapalić w piecu i pierwszy raz-nic, zgasło, drugi-zgasło, trzeci-jest ogień i jak nie łupnie! Trzaska się i tłucze, normalnie myślałam że wszystko za chwile eksploduje,wyłączam ustrojstwo,przestawiając na "0",  łapię telefon i dzwonię do 'kontrolera', pomocy wzywam przez zły, trzęsę się cała...a ten do mnie langsam mówi... Po kolei, co się stało...?-pytał... No więc ja powoli, spokojnie, a przynajmniej się starając tak poczynać. Nagle uświadamiałam sobie że piec już się nie tłucze, więc kontroler pyta , jaki kolor ma płomien, mówię, że pomarańczowy. To dobrze, w komorze było dużo oleju, musi się wypalić, przyjdę rano, bo teraz wszystko gorące i tak nic nie zrobię. Czekaj aż płomień zgaśnie i przestań już płakać... 
Stoicki spokój, niesamowite opanowanie-zazdroszczę:)