Na wyjeździe #14

03 października 2014 19:24 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

To ja tez !!! .................Tylko moje kolo to 520 km ha ha pani andrea hihi

Do mnie masz bliżej ;))) Poza mną są tu jeszcze cztery inne babeczki, całkiem sympatyczne... Do wyboru, do koloru ;))))))))))))
 
A trzymając się tematu przewodniego - im dłużej przebywam w De tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że na obczyźnie często robimy rzeczy których być może nie zrobilibyśmy w kraju... Patrzę tu oczywiście na siebie i o sobie piszę, ale podejrzewam że nie ja jedna tak mam. W moim przypadku tyczy się to sposobu zawierania znajomości osobiście z innymi ludźmi. Choć nie należę do odludków i nigdy nie odsuwałam się od ludzi to dwa lata temu nie do pomyślenia dla mnie byłoby takie moje zachowanie. Temat długi i do rozebrania na czynniki pierwsze, ale nie w tym rzecz. Czego to człowiek się nie dowiaduje o samym sobie :)))
03 października 2014 19:25 / 1 osobie podoba się ten post
Zostalo mi 85dni tutaj, 20za mna i nie widze konca tego zlecenia:'(
03 października 2014 19:25 / 1 osobie podoba się ten post
No wiem,że nie przepadasz za dalekimi wycieczkami,a dla mnie to nie problem. Możemy wypośrodkować spotkanie :))
03 października 2014 19:28 / 1 osobie podoba się ten post
no szkoda ale zasieg to ja mam spory ha ha na jednym tankowaniu do pelna ponad 1000 km hihi
03 października 2014 19:28 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Do mnie masz bliżej ;))) Poza mną są tu jeszcze cztery inne babeczki, całkiem sympatyczne... Do wyboru, do koloru ;))))))))))))
 
A trzymając się tematu przewodniego - im dłużej przebywam w De tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że na obczyźnie często robimy rzeczy których być może nie zrobilibyśmy w kraju... Patrzę tu oczywiście na siebie i o sobie piszę, ale podejrzewam że nie ja jedna tak mam. W moim przypadku tyczy się to sposobu zawierania znajomości osobiście z innymi ludźmi. Choć nie należę do odludków i nigdy nie odsuwałam się od ludzi to dwa lata temu nie do pomyślenia dla mnie byłoby takie moje zachowanie. Temat długi i do rozebrania na czynniki pierwsze, ale nie w tym rzecz. Czego to człowiek się nie dowiaduje o samym sobie :)))

Oglądam czasem w domu programy o ludziach wywiezionych np do buszu ,którzy muszą tam 3 tygodnie przetwac i sami sobie zdobyc jedzenie,schronienie. Zawsze ci ludzie mówią,że dowiedzieli sie o sobie wiele,my chyba mamy tak samo. Porównaj teraz tych co nie wyjeżdżają nigdzie,czy znają sami siebie tak dobrze jak my?
03 października 2014 19:29 / 1 osobie podoba się ten post
Jak juz doaciagne do listopada to bedzie dobrze. Wtedy przyjezdza do mnie moj chlopak, potdem odliczam do moich urodzin a potem juz grudzien i odliczam dni do domu!(28grudzien)
03 października 2014 19:29 / 6 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Wiesz co,zgadzam się z Tobą. Mnie sie bardzo niepodoba jak niepochlebnie rodzina wyraża się o pierwszej opiekunce ,która tu byla. Dziewczyna była z klasą ,po germanistyce i pewnie zbyt dużo o sobie opowiedziała i szybko ją ocenili. Druga też na poziomie C1 ,ale raczej ich zabawiała niż o sobie mówiła dzieki temu była ich pupilką. Ja tylko B ileś tam ,ale słusząc co mówią o tej pierwszejj boję się na jakikolwiek temat mówić zeby czymś ich do siebie nie zrazić,a za małpkę nie umiem robić więc staram się być powściągliwa.
Dlatego też wolałabym trzymać się jak najbardziej na dystans,nie wiem tylko czy im się to spodoba.

A ma to dla ciebie znaczenie, jak zostaniesz oceniona i czy również tobie nie obrobią czterech liter?
Szekspir napisał w jednej ze swoich sztuk : " Choćbyś bielsza była niż śnieg, nie unikniesz obmowy".
W związku z tym zachowuj sie tak, jak uważasz, bez przypodobywania się, bo niezależnie, co zrobisz i tak zostaniesz oceniona i skrytykowana ( zapewne).
Olej to.
 
03 października 2014 19:30
Lili

Do mnie masz bliżej ;))) Poza mną są tu jeszcze cztery inne babeczki, całkiem sympatyczne... Do wyboru, do koloru ;))))))))))))
 
A trzymając się tematu przewodniego - im dłużej przebywam w De tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że na obczyźnie często robimy rzeczy których być może nie zrobilibyśmy w kraju... Patrzę tu oczywiście na siebie i o sobie piszę, ale podejrzewam że nie ja jedna tak mam. W moim przypadku tyczy się to sposobu zawierania znajomości osobiście z innymi ludźmi. Choć nie należę do odludków i nigdy nie odsuwałam się od ludzi to dwa lata temu nie do pomyślenia dla mnie byłoby takie moje zachowanie. Temat długi i do rozebrania na czynniki pierwsze, ale nie w tym rzecz. Czego to człowiek się nie dowiaduje o samym sobie :)))

a widzisz jak to sie porobilo
03 października 2014 19:32
Lawenda

A ma to dla ciebie znaczenie, jak zostaniesz oceniona i czy również tobie nie obrobią czterech liter?
Szekspir napisał w jednej ze swoich sztuk : " Choćbyś bielsza była niż śnieg, nie unikniesz obmowy".
W związku z tym zachowuj sie tak, jak uważasz, bez przypodobywania się, bo niezależnie, co zrobisz i tak zostaniesz oceniona i skrytykowana ( zapewne).
Olej to.
 

Masz rację,nie przejmuję się tym czy mnie polubią czy nie,nie o to chodzi. Wydaje mi się,że ta niechęć do tego domu ściśle wiąże się właśnie z ich zachowaniem wobec tej pierwszej dziewczyny. Jak to nazwać: brak im ogłady?
03 października 2014 19:32 / 1 osobie podoba się ten post
Bardzo trafnie to okreslilas 
03 października 2014 19:34 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Masz rację,nie przejmuję się tym czy mnie polubią czy nie,nie o to chodzi. Wydaje mi się,że ta niechęć do tego domu ściśle wiąże się właśnie z ich zachowaniem wobec tej pierwszej dziewczyny. Jak to nazwać: brak im ogłady?

No na pewno. Jaka by nie była, to powinni zachować to dla siebie, a nie przy Tobie ją obgadywać. 
03 października 2014 19:39 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Oglądam czasem w domu programy o ludziach wywiezionych np do buszu ,którzy muszą tam 3 tygodnie przetwac i sami sobie zdobyc jedzenie,schronienie. Zawsze ci ludzie mówią,że dowiedzieli sie o sobie wiele,my chyba mamy tak samo. Porównaj teraz tych co nie wyjeżdżają nigdzie,czy znają sami siebie tak dobrze jak my?

Ty to jednak potrafisz porownania zrobic hihi.Busz,dzungla,surwiwal hihi A w DE prysznic,czysta posciel,pieniadze na zakupy,rowerek lub auto do dyspozycji,internet itp.Ciezko przetrwac w takich warunkach ha ha Jestes slodka 
03 października 2014 19:41 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Oglądam czasem w domu programy o ludziach wywiezionych np do buszu ,którzy muszą tam 3 tygodnie przetwac i sami sobie zdobyc jedzenie,schronienie. Zawsze ci ludzie mówią,że dowiedzieli sie o sobie wiele,my chyba mamy tak samo. Porównaj teraz tych co nie wyjeżdżają nigdzie,czy znają sami siebie tak dobrze jak my?

Trafiaś w sedno z tym porównaniem. Pewnie że nie znają się tak jak my siebie, bo my wypróbowaliśmy już (albo zrobili to na nas inni) swoją cierpliwość, odporność, zaangażowanie i tysiąc pomniejszych cech, a oni nie zostali do tego zmuszeni. 
Jak by tam na to nie patrzeć - ja sama siebie nie poznaję, hi hih ihi ;)))
Edit:
Przeczytałam powyższego posta ORIM-a. I wiesz co moja droga? Oj wiesz :)))
03 października 2014 19:41 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Wiesz co,zgadzam się z Tobą. Mnie sie bardzo niepodoba jak niepochlebnie rodzina wyraża się o pierwszej opiekunce ,która tu byla. Dziewczyna była z klasą ,po germanistyce i pewnie zbyt dużo o sobie opowiedziała i szybko ją ocenili. Druga też na poziomie C1 ,ale raczej ich zabawiała niż o sobie mówiła dzieki temu była ich pupilką. Ja tylko B ileś tam ,ale słusząc co mówią o tej pierwszejj boję się na jakikolwiek temat mówić zeby czymś ich do siebie nie zrazić,a za małpkę nie umiem robić więc staram się być powściągliwa.
Dlatego też wolałabym trzymać się jak najbardziej na dystans,nie wiem tylko czy im się to spodoba.

Nie przejmuj sie jak maja obhaftowac du..ko to i tak zrobia ,co bys nie robila,glowa do gory znasz przecie swoja wartosc.
03 października 2014 19:43 / 3 osobom podoba się ten post
Lili

Trafiaś w sedno z tym porównaniem. Pewnie że nie znają się tak jak my siebie, bo my wypróbowaliśmy już (albo zrobili to na nas inni) swoją cierpliwość, odporność, zaangażowanie i tysiąc pomniejszych cech, a oni nie zostali do tego zmuszeni. 
Jak by tam na to nie patrzeć - ja sama siebie nie poznaję, hi hih ihi ;)))
Edit:
Przeczytałam powyższego posta ORIM-a. I wiesz co moja droga? Oj wiesz :)))

Dziś rano spojrzałam w lusterko i się nie poznałam hihi  Wszystkie włosy mi stały dęba ,to chyba przez te nocne koszmary :))