Na wyjeździe #14

04 października 2014 13:28 / 5 osobom podoba się ten post
didusia

Tak się zastanawiam płakać czy śmiać się z pewnej sytuacji? Mam na swoim fyrtlu 2 węgierki . Dziś mnie jedna spotkała i tak sobie gadamy ,w pewnym momencie pani węgierka mówi ,że sądziła iż jestem rodowita niemka bo z wyglądu i z mowy tak wyglądam . No nie wiem czy abym na pewno taka " nie ładna" jestem,że mnie z niemką mylą bo język tylko komunikatywny. Zastanawiałam się czy to komplement czy inna sorta.

Coś w tym jest. Mnie natomiast ciągle pytają o drogę. Natychmiast wpadam w popłoch bo język niecałkiem, a i orientacji przestrzennej bozia zapomniała dać. A tu jak na złość wszyscy się czepiają. Dzisiaj też mi się podczas zakupów trafiła zagubiona jednostka. Domagała się kierunku do centrum. Dobrze, że pan po raz drugi zapytał po angielsku to odpowiedziałam. I też usłyszałam, że wziął mnie za Niemkę. Ale ja się pocieszam, ze to pewnie ten nawyk którego tutaj szybko nabrałam. Włażę na ulicę bez rozglądania się. Bardzo mi to odpowiada bo często myślę o niebieskich migdałch. Ciekawe tylko jak długo pożyję po powrocie do Polski..........
04 października 2014 13:42 / 4 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Coś w tym jest. Mnie natomiast ciągle pytają o drogę. Natychmiast wpadam w popłoch bo język niecałkiem, a i orientacji przestrzennej bozia zapomniała dać. A tu jak na złość wszyscy się czepiają. Dzisiaj też mi się podczas zakupów trafiła zagubiona jednostka. Domagała się kierunku do centrum. Dobrze, że pan po raz drugi zapytał po angielsku to odpowiedziałam. I też usłyszałam, że wziął mnie za Niemkę. Ale ja się pocieszam, ze to pewnie ten nawyk którego tutaj szybko nabrałam. Włażę na ulicę bez rozglądania się. Bardzo mi to odpowiada bo często myślę o niebieskich migdałch. Ciekawe tylko jak długo pożyję po powrocie do Polski..........

Przez te "Niemcy" , to ja się boję przez drogę przechodzić i tu i w Polsce. W Polsce dlatego, ze tam jest wolna amerykanka , no i boję  się czy na pewno zostawiłam niemieckie nawyki w Niemczech....
A w Niemczech boje się przechodzić , bo jak przejdę a w samochodzie będzie akurat siedział "nie-Niemiec", to nie wyhamuje :-. Dlatego zanim zbliżę się do przejścia to rozglądam się, czy na pewno zdążę spokojnie przejść, nawet jakby za kierownicą jakiś wariat siedział
04 października 2014 14:14 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Przez te "Niemcy" , to ja się boję przez drogę przechodzić i tu i w Polsce. W Polsce dlatego, ze tam jest wolna amerykanka , no i boję  się czy na pewno zostawiłam niemieckie nawyki w Niemczech....
A w Niemczech boje się przechodzić , bo jak przejdę a w samochodzie będzie akurat siedział "nie-Niemiec", to nie wyhamuje :-. Dlatego zanim zbliżę się do przejścia to rozglądam się, czy na pewno zdążę spokojnie przejść, nawet jakby za kierownicą jakiś wariat siedział :-)

Niemiec też bardzo często nie zdazy zahamować:(
Zatrzymuja się w połowie pasów:(
Ale to dzielnica staruszków....
04 października 2014 14:58 / 2 osobom podoba się ten post
Spotkałam tu miłą Polkę-opiekunkę,byłyśmy na długim spacerze wzdłuż winnic :). Nie dało się nie ukraść grona winogron i zjeść. Potem próbowałam rower,jest pierwszej klasy,leciutki,prawdziwy góral z przerzutkami. Muszę tylko dopompować koła,ponieść siedzenie i ...witaj DM-ie,Ludwigsburgu ...:))))
Dziś córka nie omieszkała mnie uświadomiś,że za tydzień są babci urodziny. Nie dosyc,że będe musiała się tu dożywiać to jeszcze na prezent muszę wydać..ech,żle trafiłam.
Dziś znowu miałam w nocy koszmary,śnły mi się jakieś postacie z horroru, nie wiem czy wrócę normalna do domu .
04 października 2014 15:10
ivanilia40

Spotkałam tu miłą Polkę-opiekunkę,byłyśmy na długim spacerze wzdłuż winnic :). Nie dało się nie ukraść grona winogron i zjeść. Potem próbowałam rower,jest pierwszej klasy,leciutki,prawdziwy góral z przerzutkami. Muszę tylko dopompować koła,ponieść siedzenie i ...witaj DM-ie,Ludwigsburgu ...:))))
Dziś córka nie omieszkała mnie uświadomiś,że za tydzień są babci urodziny. Nie dosyc,że będe musiała się tu dożywiać to jeszcze na prezent muszę wydać..ech,żle trafiłam.
Dziś znowu miałam w nocy koszmary,śnły mi się jakieś postacie z horroru, nie wiem czy wrócę normalna do domu .

Mnie się śniło, że stałam na 'ślubnym kobiercu', ale nie z Blondynem, a kiedy ksiądz zapytał "czy ty tak?" , to uciekłam właśnie do blondyna... Jakiś las, błoto, całą suknię brudną miałam... 
-no trza się było obżerać na noc?! ;)
04 października 2014 18:24
nianta

Mnie się śniło, że stałam na 'ślubnym kobiercu', ale nie z Blondynem, a kiedy ksiądz zapytał "czy ty tak?" , to uciekłam właśnie do blondyna... Jakiś las, błoto, całą suknię brudną miałam... 
-no trza się było obżerać na noc?! ;)

Nie za dobry ten sen, jakies plotki, ktoś Ci koło pióra robi.
04 października 2014 18:26 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Spotkałam tu miłą Polkę-opiekunkę,byłyśmy na długim spacerze wzdłuż winnic :). Nie dało się nie ukraść grona winogron i zjeść. Potem próbowałam rower,jest pierwszej klasy,leciutki,prawdziwy góral z przerzutkami. Muszę tylko dopompować koła,ponieść siedzenie i ...witaj DM-ie,Ludwigsburgu ...:))))
Dziś córka nie omieszkała mnie uświadomiś,że za tydzień są babci urodziny. Nie dosyc,że będe musiała się tu dożywiać to jeszcze na prezent muszę wydać..ech,żle trafiłam.
Dziś znowu miałam w nocy koszmary,śnły mi się jakieś postacie z horroru, nie wiem czy wrócę normalna do domu .

A czy to ważne, czy wrócisz normalna, a jak jest ta norma? Ważne żebyś szczęśliwa wróciła:))))
04 października 2014 18:40
barbarella

A czy to ważne, czy wrócisz normalna, a jak jest ta norma? Ważne żebyś szczęśliwa wróciła:))))

Szczęśliwa nie wrócę na pewno,raczej znerwicowana,dziś przy kolacji wyszła "ciemna strona" babci- złośliwośc.
04 października 2014 18:47 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Szczęśliwa nie wrócę na pewno,raczej znerwicowana,dziś przy kolacji wyszła "ciemna strona" babci- złośliwośc.

Oj, niech się goni, zamknij oczy, zatkaj uszy i aby do następnego dnia. Widze po sobie, człowiek żyły wypruwa, a dziadek ciastka liczy, co to za świat? Co za ludzie? Matko i córko i obie dziewice:))) Przelewa mi się, na oparach jade i mam pretensje do całego świata, za jakie grzechy taka praca? W jakim kraju nam przyszło żyć. Trzymaj się, fajna babka jestes, już tyle przeszłaś, demencję, dietę, dasz radę.
04 października 2014 19:36 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Spotkałam tu miłą Polkę-opiekunkę,byłyśmy na długim spacerze wzdłuż winnic :). Nie dało się nie ukraść grona winogron i zjeść. Potem próbowałam rower,jest pierwszej klasy,leciutki,prawdziwy góral z przerzutkami. Muszę tylko dopompować koła,ponieść siedzenie i ...witaj DM-ie,Ludwigsburgu ...:))))
Dziś córka nie omieszkała mnie uświadomiś,że za tydzień są babci urodziny. Nie dosyc,że będe musiała się tu dożywiać to jeszcze na prezent muszę wydać..ech,żle trafiłam.
Dziś znowu miałam w nocy koszmary,śnły mi się jakieś postacie z horroru, nie wiem czy wrócę normalna do domu .

Skup sie na kolezance Polce i zakupach.Co ci obchodza babci urodziny ! Jak jej nie lubisz to olej to,albo kup czekolade za pare centow.
W postacie z horrorow to tylko dzieci wierza a ty to juz calkiem calkiem dorosla fajna kobitka - wiec tez olej to.
To ze babcia okazala sie zlosliwa ?!?! Normalka !!! przeciez to kobieta hihi i jeszcze sie jakas inna obca baba po jej domu szweda ha ha.Pomysl jaka ty bys byla jak by ci sie niemka po twoim domu szwedala ha ha.Nos i piersi w gore - bedzie dobrze.
04 października 2014 19:40 / 2 osobom podoba się ten post
Orim ma rację poczekaj ,prawdopodobnie sie przyzwyczai -moja do mnie a ja do niej około 1 miesiąca a do pełnej zgody doszło po 6 miesiącach -chociaż podejrzewam ,że nie jestes na tak długo
04 października 2014 19:42
didusia

Tak się zastanawiam płakać czy śmiać się z pewnej sytuacji? Mam na swoim fyrtlu 2 węgierki . Dziś mnie jedna spotkała i tak sobie gadamy ,w pewnym momencie pani węgierka mówi ,że sądziła iż jestem rodowita niemka bo z wyglądu i z mowy tak wyglądam . No nie wiem czy abym na pewno taka " nie ładna" jestem,że mnie z niemką mylą bo język tylko komunikatywny. Zastanawiałam się czy to komplement czy inna sorta.

Zabawnie opisałaś ;-))
Pewnie Węgierka zna niemiecki perfekt )
Może Twoje blond włosy /tak mniemam/ wyprowadziły ją z pantałyku ;-))
04 października 2014 19:46
didusia

Orim ma rację poczekaj ,prawdopodobnie sie przyzwyczai -moja do mnie a ja do niej około 1 miesiąca a do pełnej zgody doszło po 6 miesiącach -chociaż podejrzewam ,że nie jestes na tak długo

no komplement jezykowy - moze ??? Ale ze cie do niemki rownaja ??? Oj cos zrob !!!! ha ha zmien fryzure,ubierz szpilki hihi co kolwiek
04 października 2014 19:54 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

Zabawnie opisałaś ;-))
Pewnie Węgierka zna niemiecki perfekt :-))
Może Twoje blond włosy /tak mniemam/ wyprowadziły ją z pantałyku ;-))

Dobrze mniemasz ,długie blond włosy a panna wegierka nieźle mówi po niemiecku dlatego sie zastanawiałam dlaczego sie nie poznałam ,że jestem słowianka.
04 października 2014 19:56 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

no komplement jezykowy - moze ??? Ale ze cie do niemki rownaja ??? Oj cos zrob !!!! ha ha zmien fryzure,ubierz szpilki hihi co kolwiek

Nie zmienię bo się sama podobam a na ulicy wiela niamca sie za mna ogląda /DDD