Na wyjeździe #14

07 października 2014 14:57 / 3 osobom podoba się ten post
michasia

W niedzielę zadzwoniłam do domu i dowiedziałam się od synowej, że moja Mama która mieszka w mojej miejscowości z moją siostrą, przewróciła się i leży w szpitalu, prawdopodobnie do wymiany staw biorowy. Kiedy dzzwonię do siostry nie odbiera komórki, domowego i szwagier tez nie. Moja siostra jest wielce obrażona,że wyjeżdzam za granicę opiekuję się "starymy niemramy"- cytuję a ona jest skazana na mamę. Kiedy jestem w domu cały czas mamię pomagam, jeżdzę z nią po lekarzach i jak tylko mogę nadrabiam zaległości.Siostra moja całę zycie ma depresję i pretensje do mnie o wszystko. Co ja mam zrobić, dzwoniłam do szzpitala, szpital informacji nie udziela.Jestem zdenerwowana nie iem co zrobić.? Dzisiaj synowa ma jechać do siostry i się dowiedzieć-. Jestem kłębkiem nerwów. Trzy lata temu, kiedy Mama miała zakładaną endoprotezę kolana, siedziała całe 2 miesiące w szpitalu razem z rehabilitacją i dojezdzałam pociagiem, 70 km, siostra była trzy razy, ale nie chodzi o to ile razy, kto i co tylko o niezaradność siostruni. Cały czas byłam na wezwanie, teraz jest gniew(: 

Wiesz co,myślę,że co byś nie zrobiła to i tak będzie żle.Nawet jakbyś z pracy zrezygnowała i mamą się zajęła to siostra powiedziałaby,że opiekujesz się mamą dla jej emerytury. Daj sobie na wstrzymanie,jesteś na wyjeżdzie,też masz swoje zobowiązania,mama uległa wypadkowi akurat jak Cię nie ma w Pl,czy to Twoja wina?
Zrób tak jak Wstęga Ci radzi,kup mamie telefon na kartę,koszt niewielki i będziesz mieć bezpośredni kontakt z mamą,a siostrą się nie przejmuj,bo wpędzi Cię w nerwicę. Nie znam jej,ale widocznie ona już taka jest.
07 października 2014 15:36
WSTENGA

Nie załamuj się dziewczyno. Nigdy nie uda Ci się wszystkim dogodzić. Twoja siostra ma pretensje, że wyjeżdżasz ale czy pomoglaby Ci gdzybyś tego nie robiła? Zakładam, że to sytuacja ekonomiczna skłoniła Cię do tego. Prócz tego nie zajmuje się mamą sama bo jak wracaszz odciążasz ją. Z jej strony takie zachowanie jest bardzo dziecinne. Przyzwyczaila się, że nie ma obowiązków i teraz jest obrażona. Pomyśl o podarowaniu mamie telefonu. Co prawda zapłacisz za niego, ale będziesz mogła do niej zadzwonić w sytuacji awaryjnej. I będziesz spokojniesza. A dla nas to najważniejsze z uwagi na brak możliwości zareagowania na zmiany w domu.

Siostra twierdzi,że nie moze pracowac bo mieszka z mamą i opiekuje się. Ja jej zaproponowałam znajdz pracę sobie to ja mamą się zajmę. Synowa chciała jej załatwic interwencyjne na kuchni w szkole to stwierdziła,że kasa mała a i tak nie moze bo opiekunczę bierze za mamę . Jakby nie podeszedł zawsze żle.Nie ładnie s..ć w własne gniazdo ale całe życie ma do mnie pretensje,ze ja mam więcej .Chciałam dać mamie telefon przed wyjazdem to nie chciała , bo dzwonię na Jej domowy, ale zostawiłam w domu to synowa zawiezie.W tej chwili siostra odebrała i jedzie do mamy /50km/ wieczorem coś będę wiedziała?
07 października 2014 15:44 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Mam teraz pauzę,lecę po wodę święconą do koscioła,bo koszmarów c.d :))

lepiej wez ze soba jakiegos nowicjusz ha ha Duszyczka czysta,wyswiecone to jak bedzie spal z toba to oj !!! bujcie sie koszmary ha ha
07 października 2014 15:45
ivanilia40

Wiesz co,myślę,że co byś nie zrobiła to i tak będzie żle.Nawet jakbyś z pracy zrezygnowała i mamą się zajęła to siostra powiedziałaby,że opiekujesz się mamą dla jej emerytury. Daj sobie na wstrzymanie,jesteś na wyjeżdzie,też masz swoje zobowiązania,mama uległa wypadkowi akurat jak Cię nie ma w Pl,czy to Twoja wina?
Zrób tak jak Wstęga Ci radzi,kup mamie telefon na kartę,koszt niewielki i będziesz mieć bezpośredni kontakt z mamą,a siostrą się nie przejmuj,bo wpędzi Cię w nerwicę. Nie znam jej,ale widocznie ona już taka jest.

Nie będę się rozpisywac bo końca by nie było, zawsze coś ma do mnie.Jesteśmy tylko dwie siostry w jednej miejscowości a tak ciężko nam się ogadać. Ja cały czas im pomagałam, bo Aniusia zawsze nie ma i jak ostatnio odcinam pępowinę bo przejrzałąm na oczy ,że ona też ma dwie ręce i młodsza odemnie to moze pracowac a nie depresją całe życie się tłumaczyćDwa lata temu popsuł się Mamię aparat słuchowy to siostra stwierdziła,że nie trzeba naprawiać, bo i tak nie słyszy, kiedy przywiozłam naprawiony to machnęła ręką.Wszystko na nieeeeeee. Dzieci mi tłumaczą mamo przejrzył na oczy,a ja robię z myślą o Mmamie. Głowa rozumu nie daję.
07 października 2014 15:53
michasia

Siostra twierdzi,że nie moze pracowac bo mieszka z mamą i opiekuje się. Ja jej zaproponowałam znajdz pracę sobie to ja mamą się zajmę. Synowa chciała jej załatwic interwencyjne na kuchni w szkole to stwierdziła,że kasa mała a i tak nie moze bo opiekunczę bierze za mamę . Jakby nie podeszedł zawsze żle.Nie ładnie s..ć w własne gniazdo ale całe życie ma do mnie pretensje,ze ja mam więcej .Chciałam dać mamie telefon przed wyjazdem to nie chciała , bo dzwonię na Jej domowy, ale zostawiłam w domu to synowa zawiezie.W tej chwili siostra odebrała i jedzie do mamy /50km/ wieczorem coś będę wiedziała?

ona to chyba wygodna i len - znaczy sie twoja siostra.Chciala by opiekuncze od ciebie pewnie z 1500 siedziec na dupie i narzekac
07 października 2014 16:26 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

ona to chyba wygodna i len - znaczy sie twoja siostra.Chciala by opiekuncze od ciebie pewnie z 1500 siedziec na dupie i narzekac

Wyjąłeś mi z ust !!! brzydko tak z mojej strony pisać i smutno mi.Słowa mojej siostry: ty to jesteś zdrowa jak koń,całe zycie robisz."- tak mnie kwituje(:
07 października 2014 17:09 / 2 osobom podoba się ten post
mozah aM

Wichurra - Ty masz potencjalnym pracodawcom bardzo wiele do zaoferowania. I masz prawo tez wiele oczekiwać . A skoro źle się tam czujesz , bo ta forma demencji czy też niemiłego charakteru babci jest nie do zaakceptowania - nie wracaj tam w żadnym wypadku. A moze powinnaś zmienić też klimat  ? Alpy czekają ....Namawiam naprawdę - no nie tylko namawiam..... jeśli zechcesz.

Wichurra tak jak w tej piosence..... chcialabym, a boje sie........   narty na plecy i w drogę wichurra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
07 października 2014 17:22 / 7 osobom podoba się ten post
michasia

Wyjąłeś mi z ust !!! brzydko tak z mojej strony pisać i smutno mi.Słowa mojej siostry: ty to jesteś zdrowa jak koń,całe zycie robisz."- tak mnie kwituje(:

Michasia ja Ciebie doskonale rozumiem ....ale ...trochę rozumiem też Twoją siostrę , bo sama opiekowałam się moją mamą i wiem jak to wyglądało u mnie , nie chcę do tego wracać , bo wspomnienia bolą !.... Spróbuj podejść siostrę od " tyłu " tzn. ja wiem , że jest Ci ciężko , ale jak ja przestanę pracować , bedzie nam obu ciężko i kto nam wtedy pomoże ? .... Czasem słowa , że jesteś wdzięczna ,że ma kto się mamą zająć , że jak wrócisz to wtedy Ty i tak przejmujesz pałeczkę i ona może odpocząć -:).... Cztery lata minęły w maju jak moja mama odeszła ....nikt z trójki rodzeństwa nie powiedział mi , że dużo dobrego zrobiłam , że nie miałam urlopów , nikt znajomy mnie nie odwiedzał ani ja nikogo , wstawałam w nocy jak do maleńkiego dziecka , ale za to jak rodzina odwiedzała mamę to byłam super gospodynią , gotowałam , piekłam , podawałam do stołu , bo tak musiało być ! Przecież z 1100 zł renty mi się coś okroiło po wykupieniu leków , czyli zle nie miałam !!!!! .... Mimo , że nikt nie powiedział mi zwykłego " dziękujemy " - nie żałuję tych pięciu lat , żałuję ,że czasu cofnąć nie mogę , bo robiła bym to dalej a tak czasem brakuje mi tego marudzenia , lamentów , ale już nic nie mogę zrobić , tylko świeczkę zapalić i wspominać -:((( O ! i już się poryczałam !!!-:(((
07 października 2014 17:34 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Michasia ja Ciebie doskonale rozumiem ....ale ...trochę rozumiem też Twoją siostrę , bo sama opiekowałam się moją mamą i wiem jak to wyglądało u mnie , nie chcę do tego wracać , bo wspomnienia bolą !.... Spróbuj podejść siostrę od " tyłu " tzn. ja wiem , że jest Ci ciężko , ale jak ja przestanę pracować , bedzie nam obu ciężko i kto nam wtedy pomoże ? .... Czasem słowa , że jesteś wdzięczna ,że ma kto się mamą zająć , że jak wrócisz to wtedy Ty i tak przejmujesz pałeczkę i ona może odpocząć -:).... Cztery lata minęły w maju jak moja mama odeszła ....nikt z trójki rodzeństwa nie powiedział mi , że dużo dobrego zrobiłam , że nie miałam urlopów , nikt znajomy mnie nie odwiedzał ani ja nikogo , wstawałam w nocy jak do maleńkiego dziecka , ale za to jak rodzina odwiedzała mamę to byłam super gospodynią , gotowałam , piekłam , podawałam do stołu , bo tak musiało być ! Przecież z 1100 zł renty mi się coś okroiło po wykupieniu leków , czyli zle nie miałam !!!!! .... Mimo , że nikt nie powiedział mi zwykłego " dziękujemy " - nie żałuję tych pięciu lat , żałuję ,że czasu cofnąć nie mogę , bo robiła bym to dalej a tak czasem brakuje mi tego marudzenia , lamentów , ale już nic nie mogę zrobić , tylko świeczkę zapalić i wspominać -:((( O ! i już się poryczałam !!!-:(((

No własnie,czy to podlega ocenie.Basiu masz racje,nie ma blizszej osoby jak matka.Ja sie wychowalam bez mamy i zazdrosciłam jako dziecko tym ktorzy sie skarżyli na rodzicielki.Ten wie, kto stracił albo nie zaznał matczynej czułości:(
07 października 2014 19:29 / 8 osobom podoba się ten post
mam tu 4 opiekunki,z którymi widuję się na pauzie. Dwie z nich to prawdziwe sportsmanki,dziś znowu od nich dostałam po tyłku. Poszłyśmy na szybki chód,a potem weszłyśmy 301 schodków w górę :)). Myślałam,że ducha wyzionę,ale trzymałam się twardo,udawałam,że ten pot co spływa mi z czoła to nie mój hi,hi.
W drodze powrotnej złapał nas taki deszcz,że wróciłam calutka mokra,ale czuję że chudnę ,zastanawiam się więc po co ja jeszcze ten imbir piję?
07 października 2014 19:36 / 9 osobom podoba się ten post
Poczytałam,poczytałam i nie wiem teraz gdzie mam wpis umiescić w topiku Poskarzyjki nie pisze,. bo nie mam na co sie uskarzać a że jestem na wyjeżdzie to sobie tu umieszcze.A co!
 
Nie szukam poklasku na forum - mimo to udaje mi się utrzymywac kontakt z wieloma osobami.I tym razem napisze tak jak uważam, szczerze nie podlizując sie nikomu.Nie bede pisala co spowodowało ten moj wpis - kto czyta forum to wie.
 
Udzial w życiu forum publicznego zobowiazuje do pisania prawdy do informowania z wlasnej nie przymuszonej woli,do wyrazania wlasnego zdania,ale też przyjecia do wiadomości zdania innych uczestnikow.Nie trzeba koniecznie zgadzać się z nim, ale  to nie daje nikomu prawa do wypisywania bzdur na temat dyskutanta.Gdy mam inne zdanie nie staram sie ponizyć jak rowniez kpić z kogoś kto ma inne spojrzenie na problem.Wyjatkiem napewno są wpisy wulgarne kierowane personalnie.Osobiście lubię wszystkich uczestniczacych  tworzacych to forum,poniewaz nic nie upowaznia mnie do osadzania charakteru czy wygladu osoby,ktorą znam tylko wirtualnie.
 
Forum nasze jest szczegolne - może to jest namiasta rodziny czy grupy przyjaciól - sądząc po bardzo osobistych wpisach w pełni ufamy,bo czyz ktoś obcy zwierza sie ze swoich klopotow i zmartwien.Bo gdzie opiekunka otrzyma pomoc od agencji? czy od rodziny pdp?sami musimy sie wspierac bez wzgledu na sympatie i antypatie.
07 października 2014 20:09 / 1 osobie podoba się ten post
Jezeli ktos czuje sie urazony i ponizony to chyba sam potrafi sie obronic ,kazdy jest tu dorosly,chyba ze cos przeoczylam to prosze mnie naprostowac kawe na lawe
07 października 2014 20:10 / 7 osobom podoba się ten post
witam ja :) dzisiaj zawitałam na moją drugą stellę, na razie o niebo lepsza niż poprzednia przede wszystkim zdrowi ludzie na umyśle pogadałam z panem doktorem od chorób ogólnych, żona jest objęta opieką ma zanik mięśni, chodzi sama do toalety, trzeba pomóc jej się umyć do moich obowiązków należy: gotowanie, sprzątanie, pranie i Pani oczywiście wymieniam się dzisiaj ze zmienniczką z mojej pierwsze stelli i oczywiście poszedł już telefon do agencji jak to ja jestem nie dobra, bo zostawiłam kosz prania, bo nie jest przygotowane łóżko tak jak trzeba itp. itd., na szczęście ta koordynatorka ma jej dosyć bo powiedziała, że ona zawsze jęczy, że ciągle jej się coś nie podoba, a ja powiedziałam, że oczywiście ogarnąć mieszkanie ogarniałam, ale nikomu nie będę wymiatać kątów ani czyścić szuflad, na to Pani z agencji, że zdrowe mam podejście dodam, że z tej pierwszej stelli wszystko pasowało córkom, dały na koniec kartkę z zapytaniem kiedy do nich wracam i prezent, nawet jedna jest na urlopie w Hiszpanii to się pofatygowała i zadzwoniła,żeby się pożegnać Zobaczymy jak tu się będzie kręcić
07 października 2014 20:14 / 2 osobom podoba się ten post
agamor

witam ja :) dzisiaj zawitałam na moją drugą stellę, na razie o niebo lepsza niż poprzednia przede wszystkim zdrowi ludzie na umyśle pogadałam z panem doktorem od chorób ogólnych, żona jest objęta opieką ma zanik mięśni, chodzi sama do toalety, trzeba pomóc jej się umyć do moich obowiązków należy: gotowanie, sprzątanie, pranie i Pani oczywiście wymieniam się dzisiaj ze zmienniczką z mojej pierwsze stelli i oczywiście poszedł już telefon do agencji jak to ja jestem nie dobra, bo zostawiłam kosz prania, bo nie jest przygotowane łóżko tak jak trzeba itp. itd., na szczęście ta koordynatorka ma jej dosyć bo powiedziała, że ona zawsze jęczy, że ciągle jej się coś nie podoba, a ja powiedziałam, że oczywiście ogarnąć mieszkanie ogarniałam, ale nikomu nie będę wymiatać kątów ani czyścić szuflad, na to Pani z agencji, że zdrowe mam podejście dodam, że z tej pierwszej stelli wszystko pasowało córkom, dały na koniec kartkę z zapytaniem kiedy do nich wracam i prezent, nawet jedna jest na urlopie w Hiszpanii to się pofatygowała i zadzwoniła,żeby się pożegnać Zobaczymy jak tu się będzie kręcić

Znaczy się , że Ty tzw. burdelik zostawiłaś ???? .... -:))))))))))))))
07 października 2014 20:17 / 3 osobom podoba się ten post
Gdyby nie te opiekunki,co tu są to dosłownie bym oszalała. Wiedzą co to za dom,co za rodzina więc mnie rozumieją. Nie spodziewałam się,że w De można spotkać tak świetne babeczki. Jestem mile zaskoczona :).
Umów się z tą dziewczyną z sąsiedztwa,może ona nie wie że ma wolne od 13 -tej do 15-tej?