Na wyjeździe #14

23 września 2014 13:24 / 4 osobom podoba się ten post
Haneczka47

Sa i takie panie co kosza ogrody i z drabiny nozyczkami docinaja zywoploty

Ale co to Ci przeszkadza,ktos robi to co lubi.Jeden lata na rekonesans inny woli cos podłubac dla zabicia czasu. Robie to na co mam ochote,a przy mojej pensji powinnam robić więcej.
23 września 2014 13:27
Ja tam robię wszystko przy PDP według potrzeby, w domciu sprzątam, ale juz ogrodu nie tykam nawet. Wyjątkowo jak ścieżki pozamiatam. Poza tym od razu na wejściu zapowiedziałam, ze do tego się nie biorę bo ręki do kwiatów nie mam i wszystkie usychają. Teraz sami pilnują, żebym nie dotykała. A ogród naprawdę piękny, przychodzi ogrodnik.
23 września 2014 13:34
Masz rację. Wszystko zależy od atmosfery i podejscia do opiekunki. Ja niekiedy muszę cały dzień być z PDP bo córka długo pracuje. Ale zawsze stara się mi to jakoś wynagrodzić.
23 września 2014 13:48 / 2 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Masz rację. Wszystko zależy od atmosfery i podejscia do opiekunki. Ja niekiedy muszę cały dzień być z PDP bo córka długo pracuje. Ale zawsze stara się mi to jakoś wynagrodzić.

Pamietaj,że na dobra atmosfere pracuja dwie strony i pdp z rodzina i opiekunka.Sa sztele na ktorych nic innego nie zrobisz oprocz opieki poniewaz stan pdp na to nie pozwala.Miałam takie też.A mam  obecnie taką,że mam cały dzień wolny, bo tylko czas na przygotowanie obiadu mam zajęty.Moja pdp sama soba się zajmuje nie wymaga asysty to ja robie inne rzeczy np.mus jabłkowy.Bo lubie,a i zanosi sie,że dłuzej zostanę to sobie zjem zdrowy bez konserwantow i innych uzdatniaczy.Nikt mi tu nic nie kaze robić, bo tu nikogo więcej nie ma,to ja sobie sama wyszukuję zajęcia,żeby nie zwariowac.
23 września 2014 13:57
emi

Wieszacie psy na tej zmienniczce, ale jak mnie pamięć nie myli to babcia ma fioła na punkcie pucowania. Biedna pewnie nie wiedziała jak się obronić przed babcią. Annika znowu drabinę trzeba będzie schować????

Drabina stoi na głównym miejscu, pod drabiną 2 wiadra . Dziadek miał dość walki z wiatrakami .  Powiedział, ze poczeka, aż z niej zleci. Mieszkanko lśni, bo oprócz Babci i zmienniczki, jest jeszcze siła fachowa  (chociaż chyba żadna nie przebije Babci      ). Siła fachowa przychodzi raz na tydzień . Tutaj armaturę chwyta się przez papierową ściereczkę, aby odcisków palców nie zostawić .
23 września 2014 14:17
Haneczka47

Sa i takie panie co kosza ogrody i z drabiny nozyczkami docinaja zywoploty

A mnie troche wkurza,jak przyjdzie ogrodnik i za zgrabienie lisci z trawnika skasuje 50 eu.
Powiedzialam dziadkowi ze moge to zrobic,ale sie popukal w czolo,ze to nie moja robota.
Ale jakos robienie za taxi przeze mni mu nie przeszkadza,a czy to moja robota?
Eee,wkurza mnie dzis wszystko.
23 września 2014 15:23
To wszzystko zalezy jak lezy,ja mowie i mysle i tez zdarza sie ze zrobie pond program ale tyyyyylko to zalezy od podejscia,nieraz wpedze sie sama w maliny (czytac pokrzywy,klopoty)ale juz swierzynka nie jestem i dam sie
23 września 2014 17:58 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Drabina stoi na głównym miejscu, pod drabiną 2 wiadra :-). Dziadek miał dość walki z wiatrakami :-).  Powiedział, ze poczeka, aż z niej zleci. Mieszkanko lśni, bo oprócz Babci i zmienniczki, jest jeszcze siła fachowa  (chociaż chyba żadna nie przebije Babci   :-)   ). Siła fachowa przychodzi raz na tydzień :-). Tutaj armaturę chwyta się przez papierową ściereczkę, aby odcisków palców nie zostawić :-).

Ło matko i córko!!!!!Ale Ci się "hrabiostwo" trafiło:):):)Bułkie przez bibułkie:):):):)
23 września 2014 18:08 / 1 osobie podoba się ten post
U poprzedniego dziadka robiłam rzeczy nadprogramowe - też mi nikt nie kazał, ale chciałam. Tam była jednak inna atmosfera i już kiedyś pisałam, że trochę jak u siebie się tam czułam. Tutaj natomiast nie tknę palcem tego, co do mnie nie należy. Jakie podejście pdp do mnie, tak i ja się odwzajemniam.
23 września 2014 18:11
Cześć!
Musiałam zastosować dzisiaj metode''durszlaka i makaronu'' :)
Zapomniałam w markecie kupic sobie zmywacz do paznokci.Po drodze mam jeszcze drogerie wiec postanowiłam tam poczynic zakup.No i....-jak sie mówi ''zmywacz do paznokci????''
Ww metoda poskutkowała,pani podała,powtórzyła wolniej ale mnie sie nie spodobało to słowo:( Później przyznała racje ze jednak trudne tak do powtorzenia od razu:- Nagellackentferner-:)
23 września 2014 18:16 / 3 osobom podoba się ten post
agama

Cześć!
Musiałam zastosować dzisiaj metode''durszlaka i makaronu'' :)
Zapomniałam w markecie kupic sobie zmywacz do paznokci.Po drodze mam jeszcze drogerie wiec postanowiłam tam poczynic zakup.No i....-jak sie mówi ''zmywacz do paznokci????''
Ww metoda poskutkowała,pani podała,powtórzyła wolniej ale mnie sie nie spodobało to słowo:( Później przyznała racje ze jednak trudne tak do powtorzenia od razu:- Nagellackentferner-:)

Jeszcze raz dzieki ci Boże za to ze jestem facetem ha ha
23 września 2014 18:24 / 2 osobom podoba się ten post
Tak - kasy nie żałowali i córki często z prezentami przyjeżdżały.
24 września 2014 09:14 / 3 osobom podoba się ten post
Hmmmmm... Babcia od pól godziny "wisi" na telefonie uśmiechnięta od ucha do ucha (ja tam nic nie mówię, ale jak odbierałam to taki głęboki męski głos był po drugiej stronie kabla... ;))) )
Dziadziuś siedzi grzecznie z córką u lekarza a ja siedzę i modlę się żeby spłynęło na mnie natchnienie co mam dziś zrobić na obiad, bo mnie wena twórcza opuściła :)
24 września 2014 09:16 / 4 osobom podoba się ten post
Jak jestem w Polsce to pogoda na mnie aż tak bardzo nie wpływa . Ale jak siedzę sama w Niemczech to staję się ciśnieniowcem , dopada mnie depresja jesienna itd. Ale jak zaświeci słonko to gdzie bym nie była , to od razu mi lepiej :)
24 września 2014 12:55 / 9 osobom podoba się ten post
Witam Państwa szanownych wszystkich obecnych zapracowanych! Melduję się ze Schlechtbach już z pracy:)

żyję, tylko zmęczona jestem, czas w autokarze się wydłużył , ponieważ na granicy trzepano każdemu dowód tudzież paszport...

Pozdrawiwm słonecznie:)