Na wyjeździe #14

25 września 2014 16:30
Bardzo prosze Andrea napisz mi potem jak to sie kupuje. Bilet sama musze kupic, potem po przyslaniu go firma mi zwroci.Raz jechalam pociagiem, ale tam mi pomogla bilet kupic rodzina pdp, a tu bede sama nad ranem na dworcu, wiec nie wiem czy spotkam kogos pomocnego.
25 września 2014 16:30 / 3 osobom podoba się ten post
Ewka52

Ja tez mam troche stresa przed jazda pociagiem, bo nie wiem czy bede umiala kupic bilet w automacie, mozecie mi powiedziec czy to tak skomplikowane jak mysle.Tam gdzie jade musze dojechac pociagiem.

obejrzyj - krok po kroku jak kupić bilet w automacie DB  
25 września 2014 17:44 / 5 osobom podoba się ten post
bieta

mozah aM ..... ponieważ temat "Co się stało z tym forum" został zamknięty, więc odpowiem tutaj i zapytam :
Ciebie bardziej drażni słowo dupa,czy np. wqrwia ?
Tu na forum dużo osób używało takich słów

Mnie żadne z nich nie odpowiada . I   nie o słowa nawet mi chodziło , tylko o ideę. O szacunek dla współdyskutanta , o prawo do własnych poglądów . Ale także o sens jakiejkolwiek dyskusji. Bo po co z kimś wymieniać poglady , jesli Ci ten ktos łaskawie przyzna , ze masz prawo sobie tak mysleć jak chcesz a on i tak Twoje zdanie ma ,,w d ...''. Nie umiemy się ,,pięknie róznić '' - jak to śpiewał kiedyś Cugowski .
A nikogo na forum poprawiać nie będę . Czy używa takich , czy innych słów . Tu zwrócił moją uwagę specyficzny sposób podejscia do dyskusji.
25 września 2014 18:21
Ewka52

Ja tez mam troche stresa przed jazda pociagiem, bo nie wiem czy bede umiala kupic bilet w automacie, mozecie mi powiedziec czy to tak skomplikowane jak mysle.Tam gdzie jade musze dojechac pociagiem.

Ewka52 ja mam to szczęście w nieszczęściu,że bilet kupują mi sami i wsadzają do pociągu.No a reszta zależy ode mnie.
25 września 2014 20:41 / 1 osobie podoba się ten post
Przezyłam dzisiaj chwile grozy!!!!
Po kolacji jak zwykle właczyłam komputer w celu rozmowy z moimi chłopakami.
Zaczeła sie jakas aktualizacja-nie zwróciłam na to uwagi.Za chwile patrze a tu na pulpicie trzy ikonki.Do wszystkiego ponowne logowanie,wpisywanie haseł.To jeszcze mnie nie zaniepokoiło.W czsie rozmowy spogladam znowu na pulpit i zgroza!!!
350 ksiazek(1/3 tylko przeczytanych).3GB muzyki!!! Niczego nie ma!!!
Wołam pomocy u chłopców i udało sie:)
Wszystko wróciło ale stres jaki przezyłam to nikomu nie zyczę.
Najbardziej ksiazek zal...
25 września 2014 20:54 / 7 osobom podoba się ten post
Dwie nietypowe sytuacje dzisiaj miałam. :) 
 
Pierwsza. Policjanci kazali mi pod zakazem zaparkować. Zawiozłam dziadka do szpitala na kontrolę... Musiałam podjechać pod wejście, bo dziadkowi ciężko chodzić a później musiałam się cofnąć, bo parkować tam nie można. Zostawiłam dziadka u lekarza i pojechałam na parking a jak to przy szpitalach bywa - brak miejsc. Wyjeżdżam z parkingu i chciałam gdzieś w okolicy stanąć a policjant mi machnął, żebym zjechała na bok ulicy. Myślałam że chcą mnie skontrolować a widzieli, że krążę po parkingu i powiedzieli, żebym tu zostawiła. Patrzę, zakaz jak byk a oni, że to nic. Nie ma miejsca, to żebym stanęła :) Jak szłam później po auto, zastanawiałam się, czy jakiejś niespodzianki nie zastanę, ale nie...
 
Druga. Po szpitalu pojechaliśmy z dziadkiem na obiad do restauracji. Godzina była taka, że masa ludzi i musieliśmy się do kogoś dosiąść. Pytamy jednego gościa, czy te dwa miejsca wolne i on: "Tak, tak, wolne. Proszę siadać." Siedział z jeszcze jednym panem. Obaj w gajerkach. Okazało się, że ten pierwszy przeprowadzał rozmowę o pracę z tym drugim... a my przy tym samym stole sobie jedliśmy, hehe: )
25 września 2014 21:10 / 2 osobom podoba się ten post
Jak zobaczyłam,ze wszystko gdzies ''sie pochowało''pierwsza mysl-co ja bede robic do połowy grudnia???
Nastepna -ja musze na forum zapytać:)
Panowie stanęli na wysokości zadania i pokierowali jak nalezy:)
Nie zmienia to faktu,że nadal nie mam pojęcia co sie stało ale o to zapytam w stosownym watku:)
25 września 2014 21:43 / 2 osobom podoba się ten post
A ja nie grzeję i nadal śpię przy otwartym oknie, ale ja tak mam.
 
25 września 2014 21:50 / 3 osobom podoba się ten post
Ja mam ciepełko, ale i tak śpię w skarpetkach. Zmarzluch jestem ;)
25 września 2014 21:53
a wiecie co ja to dzisiaj ze swojego biura słyszałam, ale nie wiem czy to prawda jest, że właśnie okolice Stuttgartu, Monachium to tam opiekunki zarabiają więcej, bo prawdopodobnie tam się więcej zarabia i że jak się jedzie do Szwajcarii to ponoć nikt nic nie mówi o podopiecznym, jak praca i w ogóle. Ja tak wykładów swoich robić nie chciałam bo za cienka jestem w tym temacie, ale są dziewczyny, które jeżdżą to wiedzą, czy możecie podzielić się taka informacją?
25 września 2014 21:57 / 2 osobom podoba się ten post
agamor

a wiecie co ja to dzisiaj ze swojego biura słyszałam, ale nie wiem czy to prawda jest, że właśnie okolice Stuttgartu, Monachium to tam opiekunki zarabiają więcej, bo prawdopodobnie tam się więcej zarabia i że jak się jedzie do Szwajcarii to ponoć nikt nic nie mówi o podopiecznym, jak praca i w ogóle. Ja tak wykładów swoich robić nie chciałam bo za cienka jestem w tym temacie, ale są dziewczyny, które jeżdżą to wiedzą, czy możecie podzielić się taka informacją?

???
Pracowalam i pod Stuttgartem i w okolicach Monachium, i przez firmę i prywatnie i miałam tyle, ile mam gdzie indziej. Żadnej różnicy.
Widziałam rachunki, które przychodziły do pdp z firm zarówno pod Monachium, jak i pod Kolonią - są te same, rodziny płacą tyle samo a ja też mam te samą stawkę, gdziekolwiek nie jestem. Może na czarno jest inaczej, np. Bawaria to bogaty land, ale przez firmy???
25 września 2014 21:59 / 3 osobom podoba się ten post
Też ! .. Lubię ciepełko , bo ja się " odkopuję "-:).... jeden rożek kołdry trzymam w ręce i muszę mieć ją przy szyii , którą otulam .... a cała reszta nakołdrze ! a tej reszty to jest galancie ,że ho, ho , ho !!! i dlatego w pokoju lubię jak jest cieplutko -:)))))
25 września 2014 22:02 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

a wiecie co ja to dzisiaj ze swojego biura słyszałam, ale nie wiem czy to prawda jest, że właśnie okolice Stuttgartu, Monachium to tam opiekunki zarabiają więcej, bo prawdopodobnie tam się więcej zarabia i że jak się jedzie do Szwajcarii to ponoć nikt nic nie mówi o podopiecznym, jak praca i w ogóle. Ja tak wykładów swoich robić nie chciałam bo za cienka jestem w tym temacie, ale są dziewczyny, które jeżdżą to wiedzą, czy możecie podzielić się taka informacją?

O cholewcia,a ja odrzuciłam ofertę pracy pod Stuttgartem. ;)))))
25 września 2014 22:04 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Też ! .. Lubię ciepełko , bo ja się " odkopuję "-:).... jeden rożek kołdry trzymam w ręce i muszę mieć ją przy szyii , którą otulam .... a cała reszta nakołdrze ! a tej reszty to jest galancie ,że ho, ho , ho !!! i dlatego w pokoju lubię jak jest cieplutko -:)))))

He he...pewnie to cecha Basiek,bo tez tak spię - z tym rożkiem pod szyją.  
25 września 2014 22:05 / 2 osobom podoba się ten post
agamor

a wiecie co ja to dzisiaj ze swojego biura słyszałam, ale nie wiem czy to prawda jest, że właśnie okolice Stuttgartu, Monachium to tam opiekunki zarabiają więcej, bo prawdopodobnie tam się więcej zarabia i że jak się jedzie do Szwajcarii to ponoć nikt nic nie mówi o podopiecznym, jak praca i w ogóle. Ja tak wykładów swoich robić nie chciałam bo za cienka jestem w tym temacie, ale są dziewczyny, które jeżdżą to wiedzą, czy możecie podzielić się taka informacją?

Kto Ci takich bzdur nagadał.Nie dosc,że są dokladne przedstawione informacje  dotyczące pdp to jeszcze masz telefon do rodziny.Dzwonią i masz wszystko ustalone przed wyjazdem.Zadna jeszcze nie pisala,że została wpuszczona w maliny.No chyba,ze jedzie przez nasza firme to nie wiem jak to wygląda.
 
Nie bojcie sie wyjazdów do Szwajcarii,zarobki są bardzo dobre a pdp tak jak wszedzie - chorzy.Można trafić różnie.