Na wyjeździe #14

26 września 2014 17:15 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Internet mam stacjonarny więc nie wiem, ale kartę do telefonu/starter/ kupowałam w kiosku -musiałam formularz wypełnić rejestracyjny,pan oglądał moj dowód ,najbardziej go data ważności interesowała:)Adres podałam tutejszy ,nie wołał o dokument zameldowania-jedynie o dokument tożsamości:)

To już formularz rejestracyjny na miejscu wypełniłaś,czy musiałaś jeszcze przez internet,czy telefonicznie rejestrować?
26 września 2014 17:22 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

To już jakieś zboczenie jest Agamor:)

A jaka akcja była, jak miałam odpływ w prysznicu zapchany i chciałam kupić ten środek do czyszczenia rur. Na początek dziadek nie kazał tego kupować - płynem do mycia kibli chciał to usunąć. No ale nie szło. Później poprzynosił sprzęty do przepychania i próbował - nie szło. W końcu więc kupiliśmy ten środek, ale kazał mi go wlewać i zaraz spłukiwać, bo mu się rury zepsują... A na opakowaniu jak byk stoi, że minimum 5 minut dać podziałać. Chciał koniecznie on to zrobić, ale go nie dopuściłam. Oczywiście odczekałam dłużej, ale już mi z dołu krzyczał, czy aby na pewno od razu spłukałam.

Podobnie jak trzeba było pociąć miętę ususzoną z ogrodu - co on się nachodził nade mną i natłumaczył jak to zrobić...

Już nie wspomnę o kilkunastu poradach jak ugotować ziemniaki, bo to już mam za sobą.

Nie bądź taka podziel się z nami tajemnicą gotowania ziemniaków na tyle sposobów :D
Babcie to bym mogła jeszcze zrozumieć że wie lepiej,ale dziadek taka chodząca wikipedia rzadko spotykane.
26 września 2014 17:23
tina 100%

To już formularz rejestracyjny na miejscu wypełniłaś,czy musiałaś jeszcze przez internet,czy telefonicznie rejestrować?

Na miejscu-poszlyśmy z Emilią po ten starter i na miejscu trzeba bylo wypełnić -telefon po włożeniu karty juz działał normalnie.Starter do LYCAMOBILE,10fr.Nic więcej nie musiałam robić:)
26 września 2014 17:30 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Na miejscu-poszlyśmy z Emilią po ten starter i na miejscu trzeba bylo wypełnić -telefon po włożeniu karty juz działał normalnie.Starter do LYCAMOBILE,10fr.Nic więcej nie musiałam robić:)

O to fajnie,szczerze mówiąc to upraszcza sprawę.Mnie net interesuje,z Lycamobile mają ofertę do 5 GB,bo nie będę miała stacjonarnego neta,niby mają załozyć,ale ile na to poczekam ,to nie wiem.
Z telefonem to zalatwiłam tak,że mam abonament w Orange,mogę z roamingu dzwonić ze Szwajcari.W abonamencie mam 800 darmowych minut,które są przeliczalne na roaming,ale wtedy mam 400.Spokojnie mi starczy.
26 września 2014 17:35 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

O to fajnie,szczerze mówiąc to upraszcza sprawę.Mnie net interesuje,z Lycamobile mają ofertę do 5 GB,bo nie będę miała stacjonarnego neta,niby mają załozyć,ale ile na to poczekam ,to nie wiem.
Z telefonem to zalatwiłam tak,że mam abonament w Orange,mogę z roamingu dzwonić ze Szwajcari.W abonamencie mam 800 darmowych minut,które są przeliczalne na roaming,ale wtedy mam 400.Spokojnie mi starczy.

W LM jest teraz na rozmowy promocja.Wpisujesz smska ACT SAVE na 2525 i masz do PL na domowe za darmo do oporu ,a na komórki po 1 rappen za minutę-a za każde połaczenie pobiera po 25rappen.Internet to nie wiem.Nie wiem też czy Ci 400min starczy,ja potrafię po godzinie gadać codziennie:):):)hi hi hi.Ta promocja chyba nieograniczona datą bo nic na ich srtonie nie znalazłam nt temat.
26 września 2014 17:39 / 3 osobom podoba się ten post
Impala

Nie mam możliwości edytowania poprzedniego postu,a mam takie coś--cytat z innego forum--"Dodam jeszcze,ze bez zameldowania
w Szwajcarii nie mozesz kupic sama karty do telefonu,ani internetu.Trzeba sie prosic."----czy to jest prawda???

Bez zameldowania i zezwolenia:
1/ zalozylam konto w banku,
2/ kupilam karte i stick do internetu (w ubieglym roku - wieksza czesc lata bylismy na wsi),
3/ kupilysmy razem z Kasia63 karte SIM - owszem, jest w formularzach pytanie o zezwolenie, ale pamietac trzeba o tym, ze 3 miesiace mozna w tym kraju przebywac bez zezwolenia, meldunku i innej biurokacji.
Natomiast jako, ze jest wiek XXI - kazdy ma prawo posiadac srodki lacznosci. Jedno wazne - musisz miec pewnosc, ze mozesz sie poslugiwac adresem pod ktorym przebywasz i Twoje nazwisko jest na skrzynce. Moje jest i z rodzina mam wszystko uzgodnione.
26 września 2014 17:50 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

W LM jest teraz na rozmowy promocja.Wpisujesz smska ACT SAVE na 2525 i masz do PL na domowe za darmo do oporu ,a na komórki po 1 rappen za minutę-a za każde połaczenie pobiera po 25rappen.Internet to nie wiem.Nie wiem też czy Ci 400min starczy,ja potrafię po godzinie gadać codziennie:):):)hi hi hi.Ta promocja chyba nieograniczona datą bo nic na ich srtonie nie znalazłam nt temat.

Dzięki:)Właśnie jestem na stronie LM i sobie przeglądam,mają sporo interesujących pakietów.Ceny internetu też są,mają nawet ofertę na 10GB za 49 franków na miesiąc.Porównywałam oferty prepaid z Sunrice i Swisscom,no i Lyca ma o wiele korzystniejszą ofertę.
26 września 2014 17:56 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Bez zameldowania i zezwolenia:
1/ zalozylam konto w banku,
2/ kupilam karte i stick do internetu (w ubieglym roku - wieksza czesc lata bylismy na wsi),
3/ kupilysmy razem z Kasia63 karte SIM - owszem, jest w formularzach pytanie o zezwolenie, ale pamietac trzeba o tym, ze 3 miesiace mozna w tym kraju przebywac bez zezwolenia, meldunku i innej biurokacji.
Natomiast jako, ze jest wiek XXI - kazdy ma prawo posiadac srodki lacznosci. Jedno wazne - musisz miec pewnosc, ze mozesz sie poslugiwac adresem pod ktorym przebywasz i Twoje nazwisko jest na skrzynce. Moje jest i z rodzina mam wszystko uzgodnione.

Pewnie,że tak.Przecież cudzoziemcy jeżdżą do Szwajcarii w celach turytystycznych i wielu chce korzystać z mobilnego internetu,a roaming z powodu cen od razu odpada.Nie wyobrażam sobie,żeby nie mieli możliwości zakupu takowego.
26 września 2014 18:01 / 10 osobom podoba się ten post
Dzisiaj Babcia kazała mi lampy umyć pod sufitem, bo zmienniczka to robiła i ogólnie ona każdego dnia przynajmniej 2 godziny siedziała na drabinie i sprzątała. Odpowiedziałam, że ja na pewno nie będę skakać po drabinie jak zmienniczka. Babcia : "A dlaczego? ". - "Bo jestem za ciężka i drabina się załamie pod moim ciężarem" Babcia zadumała się. Myśli, myśli i w końcu mówi: " To ja będę stała przy drabinie i jak będziesz spadać, to ja cię złapię "
26 września 2014 18:15 / 3 osobom podoba się ten post
Annika

Dzisiaj Babcia kazała mi lampy umyć pod sufitem, bo zmienniczka to robiła i ogólnie ona każdego dnia przynajmniej 2 godziny siedziała na drabinie i sprzątała. Odpowiedziałam, że ja na pewno nie będę skakać po drabinie jak zmienniczka. Babcia : "A dlaczego? ". - "Bo jestem za ciężka i drabina się załamie pod moim ciężarem" Babcia zadumała się. Myśli, myśli i w końcu mówi: " To ja będę stała przy drabinie i jak będziesz spadać, to ja cię złapię " :-)

babcia widac ostra kakikaze,  mi jedna niewidoma PDP zesrajdala sie na pdloge, podtarla krzeslem( nie wiem jak ale zrobila to), koszula nocna i dywanem, uwalila meble, sciany wsio. Wracam z przerwy a ona mowi mi ze byl wypadek, postawila kloca na podloge i musiala sie podetrzec koszula nocna (w koszuli nocnej spedzala wiekszosc dnia) i ja mam to wyprac REKOMA!!!, do pralki nie wolno bo nowa (w ten czas 17letnia) i sie pobrudzi, Odparlem to i powiedzialem ze gowna prac rekoma nie bede, albo pralka albo z koszula bedzie wyjazd do smietnika, wydarla sie, lyknela sobie spirytusu i za telefon do syna sie wziela. Dzwoni i mowi ze ten '' polski brudas, nie slucha sie, ze pyskuje, i ma natychmiast przyjechac....'' Wpada syn juz na klatce zorientowal sie czym ''pachnie'' ta sprawa, wszedl po cichu i wywolal mnie na zewnatrz, tam mnie o wsio wypytal, powiedzial ze mam nie sluchac tego co powie do mamy i niczym sie nie martwic. Wchodzi do domu z krzykiem co tu sie dzialo, syf wszedzie ''kupa'', matka krzyczy ze ma mnie czyli tego ''kakerlake'' wyrzucic, a syn do nie dobrze mamusiu, mrugnal do mnie mowi ze przykro mu i musi mnie zwolnic, a do mamy mowi : chlopak poszedl sie juz pakowac, mama musi tez to zrobic, ja nie moge sie mama zajac i mama jedzie zaraz ze mna do domu starcow.... no chodz mama, spakuje cie.... i tu krzyk, jakich malo slyszalem, NEEEEEEIIIIINNNNNNN.... po omacku weszla do mojego pokoju, plakala, ze to byl wypadek ona nie jest zla na mnie itd. syn smial sie bez granic... a matka byla juz spoko dla mnie... po jakims czasie przypomnialo jej sie i razem sie z tego smialismy hahahaha ja sie nie stresowalem bo babcie znalem zanim zaczalem u niej prace hahaha wiedzialem ze to ziolko jest...a sprzataniem ''delektowal'' sie syn
26 września 2014 18:18 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Wichurka ,to pewno nie koniec "nauk".Biedne dziadki myślą sobie" przyjechała taka dzicz,z dzikiego kraju co to białe miśki na ulicach ,woda z studni i kibelek za stodołą"- trza ja uczyc ,niech zobaczy "cywilizację",hi hi hi.Mam nadzije ,że już sie przyzwyczaiłaś i nie denerwujesz tak jak na początku:):):)Bo przecież oni i tak wszystko lepiej wiedzą:):):):)

Odkąd postanowiłam, że tutaj nie wrócę, to bardziej to wszystko po mnie spływa. 
Takimi pierdołami jak zakręcanie kranu czy akcja z odpychaniem prysznica wcale się już nie przejmuję.
Niech oni sobie tu siedzą i patrzą na te swoje podłogi, ale już beze mnie:)
26 września 2014 18:19 / 4 osobom podoba się ten post
Annika

Dzisiaj Babcia kazała mi lampy umyć pod sufitem, bo zmienniczka to robiła i ogólnie ona każdego dnia przynajmniej 2 godziny siedziała na drabinie i sprzątała. Odpowiedziałam, że ja na pewno nie będę skakać po drabinie jak zmienniczka. Babcia : "A dlaczego? ". - "Bo jestem za ciężka i drabina się załamie pod moim ciężarem" Babcia zadumała się. Myśli, myśli i w końcu mówi: " To ja będę stała przy drabinie i jak będziesz spadać, to ja cię złapię " :-)

Nie jest najgorzej,jednak troche sie troszczy o ciebie.
Mogla przeciez powiedziec : 'to nic,kupimy nową drabine'.
26 września 2014 18:20 / 2 osobom podoba się ten post
kasiachodziez

Nie bądź taka podziel się z nami tajemnicą gotowania ziemniaków na tyle sposobów :D
Babcie to bym mogła jeszcze zrozumieć że wie lepiej,ale dziadek taka chodząca wikipedia rzadko spotykane.

Kochana - to nie jest na tyle sposobów - to jest cały czas jeden sposób. Ale może nie wiem, ile wody, ile soli, w którym momencie gaz zmniejszyć, zwiększyć, pokrywkę odsunąć, znowu zakryć, pochłaniacz włączyć, okno otworzyć, okno zamknąć, pochłaniacz już zamknąć. Ocipieć szło, ale chyba już opanowałam:)
26 września 2014 18:22 / 3 osobom podoba się ten post
Annika

Dzisiaj Babcia kazała mi lampy umyć pod sufitem, bo zmienniczka to robiła i ogólnie ona każdego dnia przynajmniej 2 godziny siedziała na drabinie i sprzątała. Odpowiedziałam, że ja na pewno nie będę skakać po drabinie jak zmienniczka. Babcia : "A dlaczego? ". - "Bo jestem za ciężka i drabina się załamie pod moim ciężarem" Babcia zadumała się. Myśli, myśli i w końcu mówi: " To ja będę stała przy drabinie i jak będziesz spadać, to ja cię złapię " :-)

A ta babcia w ogóle potrzebuje opiekunki, skoro ona lecące ciężary (nie to, że wielkie, ale zawsze) wyłapuje? 
26 września 2014 18:23 / 2 osobom podoba się ten post
Ja bym ocipiala jakby mi ktos podczas gotowania za plecami stal.
Nawet moją osobistą mame wyganiam z kuchni,jak gotuję