Na wyjeździe #14

26 września 2014 21:35
greenandy

Wichurra tam pisza ze mozesz sama podac date ewentualnego spotkania! Wyslij aplikacje /pewnie masz c.v,itd. w laptopie?/, napisz ze obecnie przebywasz na terenie Niemiec i spotkanie jest mozliwe w dn....Ja bym tak zrobila.

tak tak, zadzwoń, wyślij, co kolwiek, skontaktuj się
26 września 2014 21:38
Chyba jednak zarzucę działania z wyżej opisanych powodów. No ale trochę szkoda, zwłaszcza, że to praca w moim mieście, a jest to miasto małe i nie ma znowu aż takiego popytu na germanistów.
26 września 2014 21:41 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Tylko, że spotkanie z mojej strony dopiero w grudniu jest możliwe. Raczej nie będą czekać:)

Nie wiadomo! Nie okresają terminu,nie jest powiedziane ze na juz szukaja,a moze na pozniej? Poza tym zauwaz ze nawet z wyksztalceniem srednim chca,a ty masz wyzsze,wiec szanse masz wieksze! Mialabys prace pod nosem.
Wyslij,no co ci szkodzi? Tracisz cos? Nic,a mozesz zyskac 
26 września 2014 21:41 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

Chyba jednak zarzucę działania z wyżej opisanych powodów. No ale trochę szkoda, zwłaszcza, że to praca w moim mieście, a jest to miasto małe i nie ma znowu aż takiego popytu na germanistów.

Nie zarzucaj:)Co Ci szkodzi aplikację wysłać z terminem w którym możesz przyjechać.A nuż się uda:)
26 września 2014 21:44 / 2 osobom podoba się ten post
Wichurra, to ty do grudnia będziesz kwitła u uroczej babci, która cie uczy, jak zakręcać kran???
Ło matuchno.....
 
26 września 2014 21:50 / 1 osobie podoba się ten post
No do grudnia:) Nie chcę szukać teraz nowego miejsca. Nie jest aż tak tragicznie, żebym nie wytrzymała. Tak jak zaplanowane, tak musi być.

Macie rację - wyślę aplikację i podam termin na grudzień. Nic przecież nie tracę, a może Greenandy ma rację i dopiero np. od nowego roku z biurem ruszą.
26 września 2014 21:51 / 1 osobie podoba się ten post
No i słusznie. Kupił nie kupił, potargować można.
 
26 września 2014 21:57 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

No do grudnia:) Nie chcę szukać teraz nowego miejsca. Nie jest aż tak tragicznie, żebym nie wytrzymała. Tak jak zaplanowane, tak musi być.

Macie rację - wyślę aplikację i podam termin na grudzień. Nic przecież nie tracę, a może Greenandy ma rację i dopiero np. od nowego roku z biurem ruszą.

Ja bym wysłała aplikację w j.niemieckim:)
Wyślij -jak nie wyślesz bedziesz żałowała,że tego nie zrobiłaś.A jak Twoja aplikacja zrobi wrażenie to poczekają do grudnia:)
26 września 2014 22:04 / 3 osobom podoba się ten post
Mam znowu problem.Poszłam na prosbę babci i dla własnej przyjemnosci po to mieso mielone:)
Kiedy zeszłam po kase dziadeczek był juz gotowy do drogi.Pomogłam mu dojśc do garazu,wsiadł na swoje ''auto''na akumulator i pojechał mówiac,ze po drodze sie spotkamy.Zanim doszłam do sklepu on juz z niego wracał.Nie bedzie na mnie czekał,poczeka na podwórku-najmniej 40':)
Wracam-babcia woła-''chodź zobacz!'' Dziadeczek :
-koszula zakrwawiona
-ręce pozdzierane
-''glazura''na nosie i twarzy
-rozciety głeboko łuk brwiowy
-poobdzierane łokcie i kolana.
Opatrzyłam jak i czym mogłam-łuk do szycia-ewidentnie.Babcia na to;dziadeczek wtóruje''tylko jutro nic nie mow jak przyjada synowie''Mówię,że to gołym okiem widac juz dzisiaj a jutro to dopiero kolorów nabierze!
Nie mówic prawdy! Poszedł po wino do piwnicy i tam sie przewrócił-taka niby wersja.Okulary poszły,rany widoczne ale wino ze sklepu w całosci przywiezione.
To nie po raz pierwszy tak sie wyrwał ale nie zawsze się poturbował.W ubiegłym roku syn-opiekun prawny obiecał mi że zabierze kluczyki od tego motorka.Do dzisiaj nic sie nie zmieniło.
A wg zyczenia Pdp mam jutro kłamać.Nie do końca bo podczas tego zdarzenia nie było mnie w domu.
26 września 2014 22:06 / 1 osobie podoba się ten post
Agama, to takie "białe kłamstwo", Anglicy w tym celują.
To rodzaj kłamstewka w czyjejś obronie, albo zeby komuś pomóc.
 
26 września 2014 22:09
wichurra

No do grudnia:) Nie chcę szukać teraz nowego miejsca. Nie jest aż tak tragicznie, żebym nie wytrzymała. Tak jak zaplanowane, tak musi być.

Macie rację - wyślę aplikację i podam termin na grudzień. Nic przecież nie tracę, a może Greenandy ma rację i dopiero np. od nowego roku z biurem ruszą.

Moj syn/student/ drze mi sie na skype z Poznania: mama!!! Przyjezdzaj! Mama!!! Ja ci tu znajde prace! Szukaja z niemieckim! Duzo firm! Jest praca!
Tak synku....jest,ale dla mlodych,nie dla pań po czterdziestce...:((
26 września 2014 22:24 / 3 osobom podoba się ten post
greenandy

Moj syn/student/ drze mi sie na skype z Poznania: mama!!! Przyjezdzaj! Mama!!! Ja ci tu znajde prace! Szukaja z niemieckim! Duzo firm! Jest praca!
Tak synku....jest,ale dla mlodych,nie dla pań po czterdziestce...:((

Próbować zawsze możesz. Przecież ludzie po 40-stce też pracują. W jednej firmie cenią młodość, w innej ustatkowane kobiety, które nagle dzieci nie zaczną rodzić:)
26 września 2014 22:24
no nie moge postu wkleić,,,e tam ,,ide spac
27 września 2014 00:01
wichurra

Próbować zawsze możesz. Przecież ludzie po 40-stce też pracują. W jednej firmie cenią młodość, w innej ustatkowane kobiety, które nagle dzieci nie zaczną rodzić:)

Miedzy wyjazdami do D mam w Pl zlecenia.Ale wyżyc sie z nich nie da.Ja juz w kraju stalej pracy nie szukam,nie chcę.Zostanie tak,jak jest, a jest dobrze. 
27 września 2014 07:59
Znów dziś zaspałam , jednak nie spanie w nocy daje sie już we zanaki .