Na wyjeździe #14

27 września 2014 16:26 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Bietka ! @@@@@ - jedna , nie mam czasu Cię odnależć , ale jak dorwię !!!!!..... No , już , już wystarczy wykazałaś się - już Ci wybaczam ..... Zanosi mi się na życie , żebym mogła to bym Ci łapki ucałowała !!!!!!-:))))))))))))))))))))

Tak po prawdzie, to przeferuję płeć odmienną do całowania mnie, nie wspominając o innych igraszkach :))))
27 września 2014 16:29 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

A mi taka oferta pracy koło nosa przechodzi. Rzecz jasna nie wiadomo, czy bym się tam dostała, ale szanse są. No ale nie będę jechała z Niemiec na ewentualną rozmowę kwalifikacyjną. 
 

Wichurra, ciekawa praca. Połączenie pracy logistyka, zaopatrzeniowca i handlowca.
Praca nieszablonowa, codziennie robisz coś innego, nowego. Rozwijasz się i na pewno nie nudzisz.
Praca z ludźmi. 
Wyślij swoje CV. Jak zaproszą na rozmowę kwalifikacyjną, warto spróbować.
Ale to tylko moja skromna podpowiedź.
Nie znam tej firmy.
27 września 2014 16:31
greenandy

Najwazniejsze ze czysto jest,amen.

Właśnie, że nie czysto, bo nie ma tej opiekunki, która zawsze i wszystko sprząta ;-))
27 września 2014 16:32 / 3 osobom podoba się ten post
Nie wysyłajcie Wichurry do kraju.Jeszcze tyle pracy ja czeka na forum.Pojedzie do domu i zapomni o nas:(
27 września 2014 16:47 / 2 osobom podoba się ten post
Nie wiem czy mialyście kiedys taki przypadek z pdp - opisze króciutko.
 
Pracowałam w DE,pdp po operacji trzeba było jej tylko pomoc przy jakichś czynnosciach wymagajacych wysiłku fizycznego no wiadomo gotowanie i sprzatanie.
 
Pracy nie było dużo poniewaz nie pozwalała nic zrobic, wszystko sie niszczy nawet z firanki strzepnąć hałdy kurzu,bo trzeba było czekac do Bozego Narodzenia.Pojechalam tam na 3 mce, a przpracowałam mc.Nie mialam takiego przypadku w całej swojej wieloletniej praktyce opiekunczej.Ta Pani tak działała na mnie,że czułam na sobie jej wzrok nawet po zamknięciu drzwi.Rozchorowałam sie tam dostałam zawrotow głowy i musiałam zjezdzać do domu.Dopiero w domu po zrobieniu tomografii i rozmowie z lekarka, ktorej opowiedziałam jak sie to zaczeło uspokoiłam się i ustały zawroty.Nie wiem co było przyczyną, ale miałam kontakt z dwoma opiekunkami,ktore pracowały po mnie i tez tam źle sie czuły.
27 września 2014 16:50
Bieta wielkie dzieki
27 września 2014 17:36 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Nie wiem czy mialyście kiedys taki przypadek z pdp - opisze króciutko.
 
Pracowałam w DE,pdp po operacji trzeba było jej tylko pomoc przy jakichś czynnosciach wymagajacych wysiłku fizycznego no wiadomo gotowanie i sprzatanie.
 
Pracy nie było dużo poniewaz nie pozwalała nic zrobic, wszystko sie niszczy nawet z firanki strzepnąć hałdy kurzu,bo trzeba było czekac do Bozego Narodzenia.Pojechalam tam na 3 mce, a przpracowałam mc.Nie mialam takiego przypadku w całej swojej wieloletniej praktyce opiekunczej.Ta Pani tak działała na mnie,że czułam na sobie jej wzrok nawet po zamknięciu drzwi.Rozchorowałam sie tam dostałam zawrotow głowy i musiałam zjezdzać do domu.Dopiero w domu po zrobieniu tomografii i rozmowie z lekarka, ktorej opowiedziałam jak sie to zaczeło uspokoiłam się i ustały zawroty.Nie wiem co było przyczyną, ale miałam kontakt z dwoma opiekunkami,ktore pracowały po mnie i tez tam źle sie czuły.

To był tzw wampir energetyczny, nie miałam takiej pdp, ale miałam kontakt z takimi ludźmi. Moja mama w ostatnim roku życia tak na wszystkich działała, no były wyjątki, ale nieliczne. Kiedyś moja teściowa poszła odwiedzić moją mamę w szpitalu, dostała zawrotów glowy, zasłabła, spadła z krzesła. Drugi taki numer zdarzył się u mnie w domu. Podobno są tacy ludzie.
27 września 2014 17:41 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

To był tzw wampir energetyczny, nie miałam takiej pdp, ale miałam kontakt z takimi ludźmi. Moja mama w ostatnim roku życia tak na wszystkich działała, no były wyjątki, ale nieliczne. Kiedyś moja teściowa poszła odwiedzić moją mamę w szpitalu, dostała zawrotów glowy, zasłabła, spadła z krzesła. Drugi taki numer zdarzył się u mnie w domu. Podobno są tacy ludzie.

No ja sie przekonałam,jeszcze za tomografie musiałam zapłacić, bo przeciez robiłam prywatnie.Ja czułam,że ona na mnie patrzy nawet jak drzwi były zamkniete:(
27 września 2014 17:48
Miałam taka współpracowniczkę,spoko dziewczyna ,ale większość osób,ja też, czuły się w jej towarzystwie dziwnie-najczęściej spięte,poddenerwowane,nieswoje.Ona miała tę świadomość ,że tak działa na ludzi...Ciężko miała w pracy,bo nawet pacjenci jak wiedzieli ,że akurat ona jest to unikali jak mogli.Co ciekawe nie działa tak na osoby ze swojej rodziny.Sama o sobie mówiła,że chyba jest wampirem energetycznym...Nie umiem powiedzieć czy i jaki ta dokuczliwa przypadłośc miała wpływ ,ale zachorowała na raka płuc ,szybko przerzuty do mózgu i zmarła...
27 września 2014 18:44 / 1 osobie podoba się ten post
Moja babcia już w łóżeczku,o 21.00 tabletki na spanie i mam nadzieje że dzisiaj będzie spać.
A ja mam już luzik i nie wiem co ze sobą począć tyle atrakcji.....tv,internet,książki,krzyżówki.
27 września 2014 18:50 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Moja babcia już w łóżeczku,o 21.00 tabletki na spanie i mam nadzieje że dzisiaj będzie spać.
A ja mam już luzik i nie wiem co ze sobą począć tyle atrakcji.....tv,internet,książki,krzyżówki.

Ja Ci zazdroszczę... 
27 września 2014 18:52 / 1 osobie podoba się ten post
nianta

Ja Ci zazdroszczę... 

Ty mi nie zazdrość bo jak mi się babcia "popsuje" to będzie twoja wina boś urok rzuciła ;))))
27 września 2014 18:53 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

No ja sie przekonałam,jeszcze za tomografie musiałam zapłacić, bo przeciez robiłam prywatnie.Ja czułam,że ona na mnie patrzy nawet jak drzwi były zamkniete:(

To dobrze skonczyłas współprace z taka osoba :)
Tak mnie to zaciekawiło że zaraz będe szukać jakiegos info.
Ja bym wiała b.szybko z takiego miejsca-mam bujna wyobraźnię:)
27 września 2014 19:16
Babuszka ululana ;-)Do rana haha Miłego wieczoru i nocy też ;-)
27 września 2014 19:18 / 1 osobie podoba się ten post
mamusia

Babuszka ululana ;-)Do rana haha Miłego wieczoru i nocy też ;-)

To ululana dwuznacznie brzmi:))))))))))))  (to zart,żeby nie było)