To ululana dwuznacznie brzmi:)))))))))))) (to zart,żeby nie było)
To ululana dwuznacznie brzmi:)))))))))))) (to zart,żeby nie było)
Mam dość powszechnie znany problem... Jestem tu cztery dni, pdp nie była w toalecie w celu zrobienia tzw. 2 aż do dziś. Usiadła, po pięciu minutach mówi, że nic nie idzie...ok, kukam co tam, a moim oczom ukazała się 'kałuża' krwi w toalecie! Biorę mokrą chusteczkę, coby zobaczyć skąd to, po czym natrafiłam na coś twardego-wiadomo. Mówię, że musi dalej próbować, bo jednak nie skończyła. Płacze, łzy leją się jak rzeka, mówię, żeby nie używała za dużo siły, chyba, że chce jechać do szpitala. Po 40 minutach coś poszło, ale nie za wiele... Jak pomóc? Bo owocki świeże, ani suszone, ani warzywa nie pomagają... Myślę, że powinna być zbadana przez lekarza, ale dobrego, bo ten, który do niej przychodzi uważa, że wszystko jest w porządku. Chcę jakoś ich postraszyć, albo co...jakieś rady?
Skoro nie chcesz komentowac, to po co to robisz. Jesli lepszy sposob znasz, to nie rob wywodow tylko pomoz dziewczynie.
Nie wolno tego wykonywac! Lekarz poprostu?
No problem z tym ze tak mi lekarz zalecil, robilem to ja i robily pielegniarki, corka PDP. Ba nawet powiem ze na pismie od lekarza dostalem co i w jakim przypadku.
Moja PDP miala ciezkie problemy z wypr. a leki nie zawsze dzialaly. Pekniecia zwieraczy byly czeste.
Mam dość powszechnie znany problem... Jestem tu cztery dni, pdp nie była w toalecie w celu zrobienia tzw. 2 aż do dziś. Usiadła, po pięciu minutach mówi, że nic nie idzie...ok, kukam co tam, a moim oczom ukazała się 'kałuża' krwi w toalecie! Biorę mokrą chusteczkę, coby zobaczyć skąd to, po czym natrafiłam na coś twardego-wiadomo. Mówię, że musi dalej próbować, bo jednak nie skończyła. Płacze, łzy leją się jak rzeka, mówię, żeby nie używała za dużo siły, chyba, że chce jechać do szpitala. Po 40 minutach coś poszło, ale nie za wiele... Jak pomóc? Bo owocki świeże, ani suszone, ani warzywa nie pomagają... Myślę, że powinna być zbadana przez lekarza, ale dobrego, bo ten, który do niej przychodzi uważa, że wszystko jest w porządku. Chcę jakoś ich postraszyć, albo co...jakieś rady?
Mam dość powszechnie znany problem... Jestem tu cztery dni, pdp nie była w toalecie w celu zrobienia tzw. 2 aż do dziś. Usiadła, po pięciu minutach mówi, że nic nie idzie...ok, kukam co tam, a moim oczom ukazała się 'kałuża' krwi w toalecie! Biorę mokrą chusteczkę, coby zobaczyć skąd to, po czym natrafiłam na coś twardego-wiadomo. Mówię, że musi dalej próbować, bo jednak nie skończyła. Płacze, łzy leją się jak rzeka, mówię, żeby nie używała za dużo siły, chyba, że chce jechać do szpitala. Po 40 minutach coś poszło, ale nie za wiele... Jak pomóc? Bo owocki świeże, ani suszone, ani warzywa nie pomagają... Myślę, że powinna być zbadana przez lekarza, ale dobrego, bo ten, który do niej przychodzi uważa, że wszystko jest w porządku. Chcę jakoś ich postraszyć, albo co...jakieś rady?
I tak nie wolno! Corka moze ,pielegniarki ovzywiste, przekroczenie kompetencji
Mam dość powszechnie znany problem... Jestem tu cztery dni, pdp nie była w toalecie w celu zrobienia tzw. 2 aż do dziś. Usiadła, po pięciu minutach mówi, że nic nie idzie...ok, kukam co tam, a moim oczom ukazała się 'kałuża' krwi w toalecie! Biorę mokrą chusteczkę, coby zobaczyć skąd to, po czym natrafiłam na coś twardego-wiadomo. Mówię, że musi dalej próbować, bo jednak nie skończyła. Płacze, łzy leją się jak rzeka, mówię, żeby nie używała za dużo siły, chyba, że chce jechać do szpitala. Po 40 minutach coś poszło, ale nie za wiele... Jak pomóc? Bo owocki świeże, ani suszone, ani warzywa nie pomagają... Myślę, że powinna być zbadana przez lekarza, ale dobrego, bo ten, który do niej przychodzi uważa, że wszystko jest w porządku. Chcę jakoś ich postraszyć, albo co...jakieś rady?
przekroczenie kompetencji masz ny mysli lekarzy czy mnie czy pielegniarki?