Gosia,trzeba było coś zimnego przyłożyć.Masz cos pewnie w zamrazalniku, nawet opakowanie z mrozonymi warzywami.No wspolczuje Ci,pewnie jeszcze boli w dodatku:(
Gosia,trzeba było coś zimnego przyłożyć.Masz cos pewnie w zamrazalniku, nawet opakowanie z mrozonymi warzywami.No wspolczuje Ci,pewnie jeszcze boli w dodatku:(
Ja mu to ściagnęłam zwykłym plastrem ale moje oko starej instrumentariuszki krzywi się na takie ''chałupnictwo'':(
Ale taki plasterek to chyba na swieza rane trzeba pdp agi w piąte sie wywalił, to mozna po kilku dniach tez kleić?
Tu masz niemiecką i polską stronkę do tych plastrów zastępujących szwy.Jedna z moich podopiecznych po wycięciu zmiany z twarzy była w ten sposób zaopatrzona,ale oderwała opatrunek z tymi paseczkami,trzeba było kleić nowe.Ale jak dziadzio nie będzie przy tym majstrował,to ładnie się zagoi.
http://medisquad.pl/4840-plaster-steri-strip-12-mm-x-100-mm-niebieski-3m.html
http://solutions.3mdeutschland.de/wps/portal/3M/de_DE/Healthcare-Europe/EU-Home/Products/ProductCatalogueDEDE/?PC_Z7_RJH9U5230863E0IM5JPL6L3O75000000_nid=KVSRFS1QSQbeNSVRTBBC4Qgl
Noooo... Jeszcze prezent dał;) ja też mu dałam :D -wejść do mojego pokoju ;)
Ok. Nie zaglądamy za te drzwi. Trochę intymności Ci zostawiamy ;p
Noooo... Jeszcze prezent dał;) ja też mu dałam :D -wejść do mojego pokoju ;)
Mam coś mokre dni, wiem o czym pomyślicie:))) to nie to, poplakuje po kątach, wracam do domu 3 dni wcześniej, bo coś mojej zmienniczce nie pasuje i zostaję w domu. Wyjadę pewnie po Nowym Roku, jak wszystko będzie dobrze. Coś mój maż popłakał się przez telefon. Ja się już pogodzilam ze swoim życiem z tymi wyjazdami, a On jakoś odwrotnie. Fakt, czeka na operację, boi się, niepotrzebnie rozgrzebał remont, który był planowo na wiosnę.Będzie dobrze, och zycie :)
Przedmuchał ? czy " wyciorem " Ci komin przeczyścił ?.... kiedyś , któraś dziewczyna na forum mówiła , że Niemcy to kiepscy kominiarze ....ja tam nie wiem , za pózno by sprawdzać tzn . sprawdzić by może i było można , ale który kominiarz zdezelowany , spróchniały komin zaryzykował by przeczyścić -:)))))
prezent najwyżej oddasz dla męża.....:)))))))))DDDD
Dziękuję.
Dziadzio''słuchany''jest.Szczególnie kiedy coś zmajstruje:)
Poskarżyłam się, że w nocy mi zimno, a syn organizator uznał, że piec nie działa... Kontroler przedmuchał rurki i wężyki, okazało się, że jakiś bańka powietrza musiała siedzieć.. Później powiedział , że jak będę potrzebować zapalniczek, to mam mu dać znać, bo on ma pełno firmowych, po czym poszedł do auta i zamiast zapalniczek przyniósł zegarek:)
"Taka to moja historia. Nieprawdopodobna, a jednak." ;)
A przepraszam o czym pomyślałaś ?;)
E tam...pewnie udawał, że coś naprawia. W każdym niemieckim domu w którym pracowałam ogrzewanie automatycznie się wyłączało w nocy. No chyba ze to nie jest centralne gazowe ogrzewanie z czujnikami ciepła???
A osobiście też wolę żeby w nocy mi nie grzało. Lepiej się śpi :) Ale jak trzeba w nocy czuwać, czy wstawać to wtedy co innego. Lepiej w ciepełku warte trzymać.
Przedmuchał ? czy " wyciorem " Ci komin przeczyścił ?.... kiedyś , któraś dziewczyna na forum mówiła , że Niemcy to kiepscy kominiarze ....ja tam nie wiem , za pózno by sprawdzać tzn . sprawdzić by może i było można , ale który kominiarz zdezelowany , spróchniały komin zaryzykował by przeczyścić -:)))))