Na wyjeździe #14

02 października 2014 14:14 / 1 osobie podoba się ten post
Ja chyba zaraz zadzwonię do firmy i niech coś z tym robi. No takiego telefonu jeszcze pewnie nie mieli . Poskarżę się na babcię, ze chce ze mnie alkoholiczkę zrobić - wino już czeka na stole na mnie .
To jakieś wariactwo, ile razy można mówić, że nie piję...
02 października 2014 14:17
Ciesze sie ze tak jest.napisze tak u mojej podop.jestem drugi raz ale raczej ostatni,niestety pani nie nalezy do najlepszych.mysle ze wytrwam i 5 grudnia zjade do domu o czasie:)
02 października 2014 14:31 / 3 osobom podoba się ten post
Annika

Ja chyba zaraz zadzwonię do firmy i niech coś z tym robi. No takiego telefonu jeszcze pewnie nie mieli :-). Poskarżę się na babcię, ze chce ze mnie alkoholiczkę zrobić - wino już czeka na stole na mnie :-).
To jakieś wariactwo, ile razy można mówić, że nie piję...

Uważaj!!!!! babcia naraza Cie na pokusy,a potem posakarzy sie na Ciebie , juz ma dwa haki, jeden, że na drobine nie chcesz wchodzić, a drugi to, że wina nie chczesz pić.Jeszcze trzeci i miarka sie przebierze.Wszak wiadomo wszystkim,ze do trzech razy sztuka:)))))
02 października 2014 14:35 / 6 osobom podoba się ten post
Annika

Ja chyba zaraz zadzwonię do firmy i niech coś z tym robi. No takiego telefonu jeszcze pewnie nie mieli :-). Poskarżę się na babcię, ze chce ze mnie alkoholiczkę zrobić - wino już czeka na stole na mnie :-).
To jakieś wariactwo, ile razy można mówić, że nie piję...

Annika tobie powinna firma szkodliwe płacić za pracę w oparach alkoholu :)))))))
02 października 2014 14:35 / 1 osobie podoba się ten post
Gdzie tam przestanie ... . On na takie coś ma tylko jedną odpowiedź   - Ach wo.....
 
Mówię jej, że nie piję, bo będe wracac na czworakach:  - Ach,. wo....- oburzona
 
Powiedziałam, że nie będę jadła kiełbasy na kolację  - Ach, wo...
 
Dzisiaj zadzwonił do mnie logopeda i powiedział, że muszę podjechać po receptę do laryngologa i mówił już wcześniej o tym babci, tylko dzwoni zapytać czy mi przekazała....  No nie przekazała...
Pytam się Babci czy logopeda jej coś mówił... Ach , wo...
No a recepta??? - pytam   Aaaaa... Daleko stąd jest ten lekarz?   Ach, wo....  No więc gdzie?   Ona nie wie....
 
Dzwonię jeszcze raz do logopedy  ...    I tak jest  zawsze 
02 października 2014 14:58 / 5 osobom podoba się ten post
Zaczynam się odrobinkę przekonywać do tego miejsca. Dziś we trzy byłyśmy na zakupach ,a ponieważ w tym domu nie ma dla mnie nic do jedzenia to postanowiłam dorzucić co nieco do koszyczka babci. O dziwo bardzo chętnie babcia zaakceptowała moje produkty,no ale niestety mrożonki też wylądowały w koszyku.
Z owoców babcia kupiła uwaga: 2 jabłka,2 nektarynki i aż dwie śliwki hihi,no sprawiedliwość być musi :)) Ach ci chytruski....
02 października 2014 14:59 / 2 osobom podoba się ten post
Annika

Ja chyba zaraz zadzwonię do firmy i niech coś z tym robi. No takiego telefonu jeszcze pewnie nie mieli :-). Poskarżę się na babcię, ze chce ze mnie alkoholiczkę zrobić - wino już czeka na stole na mnie :-).
To jakieś wariactwo, ile razy można mówić, że nie piję...

Po prostu odstawiasz kieliszek i mówisz : nie dziękuje , ja nie piję alkoholu bez tłumaczenia. Ja ze względów zdrowotnych / leki które biore na alergie wykluczaja alkohol(:/ nie piję 4 lata. Z poczatku był problem bo nie mogłam się wymówić, ale teraz po prostu mówię nie i kropka,a na pytania dlaczego? nie tłumaczę bo to nic nie da, po prostu nie !!! Nie jestem przeciwniczką alkoholu ,chętnie bym wypiła dobrego winka , ale wiem , że nie mogę , towarzystwo mnie akceptuje bo nie przeszkadzaja mi osoby pijące /z umiarem/ bo alkohol jest dla ludzi :))))))))))))))))
02 października 2014 17:31
Haaa - 9 października otwierają mi DM:) 500 metrów gdzieś od domu:) Ale supcio:)
 
Na otwarciu będą małe prezenciki, loteria, że się kręci kołem i można coś wygrać. Wszyscy kupujący biorą udział w loterii, gdzie będzie można wygrać rower elektryczny za 1600 euro i "wiele innych, świetnych nagród", a przez cały tydzień 10% rabatu na wszystko:)
 
02 października 2014 17:40 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Zaczynam się odrobinkę przekonywać do tego miejsca. Dziś we trzy byłyśmy na zakupach ,a ponieważ w tym domu nie ma dla mnie nic do jedzenia to postanowiłam dorzucić co nieco do koszyczka babci. O dziwo bardzo chętnie babcia zaakceptowała moje produkty,no ale niestety mrożonki też wylądowały w koszyku.
Z owoców babcia kupiła uwaga: 2 jabłka,2 nektarynki i aż dwie śliwki hihi,no sprawiedliwość być musi :)) Ach ci chytruski....

Nie narzekaj. Ja mam odwrotnie. Jadę na zakupy, a córka PDP patrzy na mnie i pogania WEŹ COŚ DLA SIEBIE. Czuję, że będę do domu wracać w dresie bo w nic innego się nie zmieszczę. W życiu nie zjadłam w ciągu miesiąca tylu słodyczy. Masakra jakaś. Chciałam ograniczyć trochę porcje to od razu było: CHORA JESTEŚ? MASZ JAKIŚ KLOPOT? ŹLE CI U NAS BO NIE JESZ?
02 października 2014 17:49 / 5 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Nie narzekaj. Ja mam odwrotnie. Jadę na zakupy, a córka PDP patrzy na mnie i pogania WEŹ COŚ DLA SIEBIE. Czuję, że będę do domu wracać w dresie bo w nic innego się nie zmieszczę. W życiu nie zjadłam w ciągu miesiąca tylu słodyczy. Masakra jakaś. Chciałam ograniczyć trochę porcje to od razu było: CHORA JESTEŚ? MASZ JAKIŚ KLOPOT? ŹLE CI U NAS BO NIE JESZ?

Ivanilia nie tak skora jest do narzekania !... Czyż nie zauważyłaś prawie euforii w jej poście ? Przaca jak PDP-na wrzuciła po 2 szt . jabłek i śliwek to nie ma bata ,żeby Ivanilce coś nie skapło ! - :)))...... W warzywniaku spotkały się dwie znajome , jedna z nich prosi o 3 brukselki , druga to zobaczyła i mówi :
- cóż za rozrzutność , aż 3 ?
ta odpowiada : wiesz gości będę miała , gołąbków narobię !!!! -:)))))
02 października 2014 18:04 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Haaa - 9 października otwierają mi DM:) 500 metrów gdzieś od domu:) Ale supcio:)
 
Na otwarciu będą małe prezenciki, loteria, że się kręci kołem i można coś wygrać. Wszyscy kupujący biorą udział w loterii, gdzie będzie można wygrać rower elektryczny za 1600 euro i "wiele innych, świetnych nagród", a przez cały tydzień 10% rabatu na wszystko:)
 

Zazdroszczę........dobrze że ja mam daleko do tego sklepu,w domu już nie ma miejsca nawet na mały krem do rąk :)))
02 października 2014 18:19 / 1 osobie podoba się ten post
Ale zostają jeszcze mamy do obdarowania, siostra, koleżance też coś zawsze kupię. Jednak już nie przesadzam tak jak kiedyś. Wypróbowałam i mam swoje ulubione produkty, a znowu aż tak dużo ich nie ma.

Cieszę się głównie dlatego, że będzie gdzie wolny czas spędzać:) Bo tak to nie było gdzie wyjść.
02 października 2014 18:30 / 3 osobom podoba się ten post
Tyle, że ja mam dłużej, a już spodnie zapinam na wdechu. Nie wiem, czy za punkt honoru nie stawiają tutsj, żeby nas tuczyć. Im grubsza opiekunka tym lepiej o nich świadczy.
02 października 2014 18:33 / 2 osobom podoba się ten post
No wyobraż sobie,że imbir też kupiła hihi
02 października 2014 18:48 / 2 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Tyle, że ja mam dłużej, a już spodnie zapinam na wdechu. Nie wiem, czy za punkt honoru nie stawiają tutsj, żeby nas tuczyć. Im grubsza opiekunka tym lepiej o nich świadczy.

U tych bogatych jest na odwrót,odchudzają opiekunkę :))) Mnie to akurat nie zaszkodzi,bo przytyc nie chcę,a zrzucać mam jeszcze co,brakuje mi jedynie świeżego jedzenia no i warzyw,warzyw...