Na wyjeździe #14

02 października 2014 18:49 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Zaczynam się odrobinkę przekonywać do tego miejsca. Dziś we trzy byłyśmy na zakupach ,a ponieważ w tym domu nie ma dla mnie nic do jedzenia to postanowiłam dorzucić co nieco do koszyczka babci. O dziwo bardzo chętnie babcia zaakceptowała moje produkty,no ale niestety mrożonki też wylądowały w koszyku.
Z owoców babcia kupiła uwaga: 2 jabłka,2 nektarynki i aż dwie śliwki hihi,no sprawiedliwość być musi :)) Ach ci chytruski....

Na poprzednim miejscu też była babcia chytruska.Jeszcze jak zaczęła uskuteczniać w kuchni swoje potrawy,to i apetyt odbierało.
Teraz luz-blues pod tym względem.Dziadek się do kuchni nie wtrąca i jest niewybredny.Byle było dużo:)
02 października 2014 18:51 / 3 osobom podoba się ten post
kasiachodziez

Ewcia co to znaczy że nie chcesz mieć problemów??
Kochana nawet tak nie myśl,to babka przesadziła,masz prawo być zła,zmęczona,niezadowolona,to oni robią z ciebie niewolnika.
W tej chwili tel.do agencji!!!  postrasz ich że już jesteś spakowana i że żadne ich kary ci nie straszne,ty jesteś zatrudniona jaka pomoc domowa z funcją opiekuńczą,a nie całodobowa maszyna.
W razie dalszych kłoptów pisz coś poradzimy.
 

No witam Was i serdecznie dziękuję za tak duży i pomocny odzew. Dziś dzwoniłam do agencji i dowiedziałam się, że wysłali maila i czekają na odpowiedź, a skoro ja dzwonię i informuję, że nic się nie zmieniło, to wysyłaja 2 maila z ponagleniem. Wyjaśniłam też dziś jednoznacznie jakie wolne mi się należy wg umowy - tylko 2 godz. dziennie. Po rozmowie z koordynatorką powiedziałam mojej pdp, że rozmawiałam z agencją i muszę mieć 8 godzin snu i 2 godziny wolnego dziennie. Na to ona, że też chce rozmawiać z agencją. Zadzwoniłam ponownie i wtedy okazało się, że moja koordynatorka nie może rozmawiać z pdp, bo z nią może się kontaktować agencja niemiecka - podobno idzie to przez 2 agencje. Nie wiem czy ściemniała czy nie. Opiekunka prawna wraca w niedzielę z urlopu i wtedy pewnie coś zacznie się dziać.
Ale muszę Wam powiedzieć, że dziś, po raz pierwszy miałam po obiedzie 1,5 godziny laby i mogłam się przespać, nie są to jeszcze moje 2 godziny, ale zawsze to już coś. A co do problemów, to chodzi mi o to, że jakbym wyszła na dłużej i coś by jej się stało to mogłabym mieć problemy.
02 października 2014 18:55 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Na poprzednim miejscu też była babcia chytruska.Jeszcze jak zaczęła uskuteczniać w kuchni swoje potrawy,to i apetyt odbierało.
Teraz luz-blues pod tym względem.Dziadek się do kuchni nie wtrąca i jest niewybredny.Byle było dużo:)

Właśnie wczoraj pisałam o tym,że marzy mi się jakiś uroczy dziadziuś,chyba zakręcę się po Nowym Roku za takowym :))
02 października 2014 19:01 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Właśnie wczoraj pisałam o tym,że marzy mi się jakiś uroczy dziadziuś,chyba zakręcę się po Nowym Roku za takowym :))

Ten jest uroczy,ale niesforny:)Mam dyspozycje od jego rodziny,żebym tę niesforność w pewnych aspektach kontrolowała,ale póki co,nie ma żadnych problemow.Jednak mam oczy i uszy otwarte,rodzina go zna,to może coś być na rzeczy.
02 października 2014 19:02 / 6 osobom podoba się ten post
ewa.p

No witam Was i serdecznie dziękuję za tak duży i pomocny odzew. Dziś dzwoniłam do agencji i dowiedziałam się, że wysłali maila i czekają na odpowiedź, a skoro ja dzwonię i informuję, że nic się nie zmieniło, to wysyłaja 2 maila z ponagleniem. Wyjaśniłam też dziś jednoznacznie jakie wolne mi się należy wg umowy - tylko 2 godz. dziennie. Po rozmowie z koordynatorką powiedziałam mojej pdp, że rozmawiałam z agencją i muszę mieć 8 godzin snu i 2 godziny wolnego dziennie. Na to ona, że też chce rozmawiać z agencją. Zadzwoniłam ponownie i wtedy okazało się, że moja koordynatorka nie może rozmawiać z pdp, bo z nią może się kontaktować agencja niemiecka - podobno idzie to przez 2 agencje. Nie wiem czy ściemniała czy nie. Opiekunka prawna wraca w niedzielę z urlopu i wtedy pewnie coś zacznie się dziać.
Ale muszę Wam powiedzieć, że dziś, po raz pierwszy miałam po obiedzie 1,5 godziny laby i mogłam się przespać, nie są to jeszcze moje 2 godziny, ale zawsze to już coś. A co do problemów, to chodzi mi o to, że jakbym wyszła na dłużej i coś by jej się stało to mogłabym mieć problemy.

Nie czytałem wczesniejszych twoich postow,wiec nie wiem w czym problem.Jednak napisze ci cos odnosnie tego posta.Ze twoja umowa idzie przez dwie agencje to nie sciema.Przewaznie jest tak ze rodzina kontaktuje sie z firma niemiecka a ta daje zlecenie do firmy polskiej na opiekunke.Wiec sciemy nie ma.Drugie jesli ty gdzies wyjdziesz np. na zakupy czy w swoim czasie wolnym nie bedziesz miala zadnych problemow.Nie jestes przywiazana do babci sznurkiem i pewne czynnosci musisz wykonywac.W swoim czasie wolnym rowniez masz prawo wyjsc.Rodzina pdp musi wiedziec kiedy masz ten czas wolny i jak maja obawy ze pdp cos sie moze stac to powinni cie zastapic lub zalatwic kogos na ten czas twojej nieobecnosci.
02 października 2014 19:05 / 3 osobom podoba się ten post
Dzis bylem na rybach,nad rzeka.Efekt 2 okonie.Czyli bez jakiejs rewelacji.Jednak odpoczynek super.Jutro na obiad ryba ha ha Mowiac jasniej do tej co kupilem zrobie rowniez te zlowione.
Moze ktos wie ile kosztuje pozwolenie na polow ryb w DE ? Ja zapewne bede nie dlugo wiedzial ile kosztuje mandat za lowienie bez pozwolenia hihi
02 października 2014 19:06
ORIM

Nie czytałem wczesniejszych twoich postow,wiec nie wiem w czym problem.Jednak napisze ci cos odnosnie tego posta.Ze twoja umowa idzie przez dwie agencje to nie sciema.Przewaznie jest tak ze rodzina kontaktuje sie z firma niemiecka a ta daje zlecenie do firmy polskiej na opiekunke.Wiec sciemy nie ma.Drugie jesli ty gdzies wyjdziesz np. na zakupy czy w swoim czasie wolnym nie bedziesz miala zadnych problemow.Nie jestes przywiazana do babci sznurkiem i pewne czynnosci musisz wykonywac.W swoim czasie wolnym rowniez masz prawo wyjsc.Rodzina pdp musi wiedziec kiedy masz ten czas wolny i jak maja obawy ze pdp cos sie moze stac to powinni cie zastapic lub zalatwic kogos na ten czas twojej nieobecnosci.

tak, ja tak mam, codziennie po obiedzie o umówionej porze przychodzi kobietka, z którą PDP spędza czas, abym ja miała czas dla siebie 3h
02 października 2014 19:07
agamor

tak, ja tak mam, codziennie po obiedzie o umówionej porze przychodzi kobietka, z którą PDP spędza czas, abym ja miała czas dla siebie 3h

Dokladnie tak jak ja.Jesli nikt nie moze przyjsc to informuja mnie o tym wczesniej i mam platne te godziny do reki od rodziny
02 października 2014 19:09 / 2 osobom podoba się ten post
ewa.p

No witam Was i serdecznie dziękuję za tak duży i pomocny odzew. Dziś dzwoniłam do agencji i dowiedziałam się, że wysłali maila i czekają na odpowiedź, a skoro ja dzwonię i informuję, że nic się nie zmieniło, to wysyłaja 2 maila z ponagleniem. Wyjaśniłam też dziś jednoznacznie jakie wolne mi się należy wg umowy - tylko 2 godz. dziennie. Po rozmowie z koordynatorką powiedziałam mojej pdp, że rozmawiałam z agencją i muszę mieć 8 godzin snu i 2 godziny wolnego dziennie. Na to ona, że też chce rozmawiać z agencją. Zadzwoniłam ponownie i wtedy okazało się, że moja koordynatorka nie może rozmawiać z pdp, bo z nią może się kontaktować agencja niemiecka - podobno idzie to przez 2 agencje. Nie wiem czy ściemniała czy nie. Opiekunka prawna wraca w niedzielę z urlopu i wtedy pewnie coś zacznie się dziać.
Ale muszę Wam powiedzieć, że dziś, po raz pierwszy miałam po obiedzie 1,5 godziny laby i mogłam się przespać, nie są to jeszcze moje 2 godziny, ale zawsze to już coś. A co do problemów, to chodzi mi o to, że jakbym wyszła na dłużej i coś by jej się stało to mogłabym mieć problemy.

Bardzo się cieszę, że sprawy przybrały dobry obrót. Walcz o swoje, bo sama widzisz, że już są efekty. Z tą niemiecką agencją, to najprawdopodobniej mają rację, więc niech Twoja agencja monituje u nich, a oni u podopiecznej. Daję głowę, że wszystko się dobrze ułozy. Co do wyjśc z domu, to bez przesady, skoro babka jest normalna na umysle, to chyba nie masz się czego bać. W końcu na zakupy tez wychodzisz. Poniewaz te 2 godziny dziennie są zazwyczaj tuż po obiedzie, to wtedy i tak pewnie babka leżakuje :)))))))). Niech więc leżakuje i czeka aż wrocisz ze swojej przerwy. Powodzenia i nie daj się!
02 października 2014 19:12 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

Nie czytałem wczesniejszych twoich postow,wiec nie wiem w czym problem.Jednak napisze ci cos odnosnie tego posta.Ze twoja umowa idzie przez dwie agencje to nie sciema.Przewaznie jest tak ze rodzina kontaktuje sie z firma niemiecka a ta daje zlecenie do firmy polskiej na opiekunke.Wiec sciemy nie ma.Drugie jesli ty gdzies wyjdziesz np. na zakupy czy w swoim czasie wolnym nie bedziesz miala zadnych problemow.Nie jestes przywiazana do babci sznurkiem i pewne czynnosci musisz wykonywac.W swoim czasie wolnym rowniez masz prawo wyjsc.Rodzina pdp musi wiedziec kiedy masz ten czas wolny i jak maja obawy ze pdp cos sie moze stac to powinni cie zastapic lub zalatwic kogos na ten czas twojej nieobecnosci.

Dzięki Orim za wyjaśnienie, bo ja cały czas myślałam, że mogę wyjść tylko jak ktoś mnie zmieni, a wychodząc na zakupy to też ryzykuję. No i miesiąc z wywalonym jęzorem biegiem do sklepu i z powrotem. No ale to również zasługa mojej zmienniczki, powiedziała, że nie ma kto przyjeżdżać do pdp, żebym mogła mieć wolne i wyjść , a ona też nie wychodziła. 
A myślałam, że skoro taka doświadczona i tyle lat tu już jeździ do pracy to mogę w pełni jej ufać - pomyliłam się bardzo
02 października 2014 19:20 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Dzis bylem na rybach,nad rzeka.Efekt 2 okonie.Czyli bez jakiejs rewelacji.Jednak odpoczynek super.Jutro na obiad ryba ha ha Mowiac jasniej do tej co kupilem zrobie rowniez te zlowione.
Moze ktos wie ile kosztuje pozwolenie na polow ryb w DE ? Ja zapewne bede nie dlugo wiedzial ile kosztuje mandat za lowienie bez pozwolenia hihi

Zezwolenie jednodniowe do kupienia w sklepach wędkarskich 5 -15 €.
Licencja turystyczna miesięczna na łowienie w De - przetłumaczona przez przysięgłego tłumacza polska karta wędkarska plus zdjecie plus 10 -30 € (w zaleznosci od landu i rodzaju wody)
Kary - cóż... moga być wysokie...
A swoja drogą - nie przyszło Ci do głowy zrobić towszystko w odwrotnej kolejności? Tzn: najpierw zapytać a potem łowić? :))))))))) Oj ORIM... :)))))))
02 października 2014 19:23
Uprzedzam, do czasu.
02 października 2014 19:24 / 2 osobom podoba się ten post
Lili

Zezwolenie jednodniowe do kupienia w sklepach wędkarskich 5 -15 €.
Licencja turystyczna miesięczna na łowienie w De - przetłumaczona przez przysięgłego tłumacza polska karta wędkarska plus zdjecie plus 10 -30 € (w zaleznosci od landu i rodzaju wody)
Kary - cóż... moga być wysokie...
A swoja drogą - nie przyszło Ci do głowy zrobić towszystko w odwrotnej kolejności? Tzn: najpierw zapytać a potem łowić? :))))))))) Oj ORIM... :)))))))

Oj tam zaraz o wszystko pytac ha ha Hobby to kosztowna rzecz hihi.Wedke zabralem zupelnie przypadkiem.Byla w samochodzie wiec przyjechala razem ze mna.Wiec nie ma szans abym teraz zalatwil tlumacza i wszystkie te formalnosci.Zobacze jaki bedzie wysoki mandat hihi 
02 października 2014 19:24 / 6 osobom podoba się ten post
ewa.p

Dzięki Orim za wyjaśnienie, bo ja cały czas myślałam, że mogę wyjść tylko jak ktoś mnie zmieni, a wychodząc na zakupy to też ryzykuję. No i miesiąc z wywalonym jęzorem biegiem do sklepu i z powrotem. No ale to również zasługa mojej zmienniczki, powiedziała, że nie ma kto przyjeżdżać do pdp, żebym mogła mieć wolne i wyjść , a ona też nie wychodziła. 
A myślałam, że skoro taka doświadczona i tyle lat tu już jeździ do pracy to mogę w pełni jej ufać - pomyliłam się bardzo

Czytam Twoje perypetie i mogę powiedzieć Ci,że na prawdę jestem dumna z Ciebie jak świetnie załatwiasz sprawy.Nie dałaś sie zrobić w konia przez "koleżankę",dzwonisz do agencji i starasz się o względny spokój za to wielkie graulacje.
Pisałam ,że już drugi raz spotykam się z tym ,jak jedna drugiej potrafi koło nosa zrobić,kłamią o warunkach pracy i nastawiają przeciw następnej pdp,to poprostu chamstwo,ja czegoś takiego nigdy nie zrozumiem.
Moja pdp do dziś była mrukliwa,mało ze mną rozmawiała,a dziś babcia gadała jak karabin maszynowy i cały czas była uśmiechnięta. Myślę,że chyba potrzebowała czasu na zaakceptowanie mnie,albo były to działania mojej poprzedniczki. mogę tak myśleć,bo tak jak żle opowiadała mi o całej rodzinie pdp i jej samej ,można myśleć ,że to samo mogła im opowiadać o mnie,wcale mnie nie znając.
No i powiedzcie sami,jak można się nie zrazić do Polaków za granicą....
02 października 2014 19:36 / 2 osobom podoba się ten post
Dziś nareszcie zlokalizowałam centrum miasteczka czyt. sklepy,niestety DM-a tu nie ma,a najbardziej mi na nim zależy. Pomysłowo urządzili się tu,bo Edeka,Rossnan ,warzywniaki,kawiarnie,szkoła,gabinety lekarskie są w jednym miejscu na dużej powierzni w kształcie kwadrata.Czyli taka znowu wiocha to tu nie jest :)
 
Jeszcze chciałam się poskarżyć,że nie mam ja w życiu szczęścia: już trzeci raz trafiam na urodziny pdp,a co się z tym wiąże ipreza pewnie będzie wielka,wszyscy będą mnie wypytywać o życie prywatne,no tylko się pochlastać...