Na wyjeździe #15

20 października 2014 22:19 / 2 osobom podoba się ten post
To ja wam podpale, ale ze swoim przy kompie zostanę.
Czestujcie sie ogieńkiem, nie musicie fajerzeuga oddawać.
20 października 2014 22:20 / 2 osobom podoba się ten post
margaretka82

Ide zapalić dziewuszki :)
Która ze mną :)

i ja;-;-;-
20 października 2014 22:21 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea-tu cie widzę,to tu zapytam,bo ciekawość mnie zżera-jak ty to robisz,że możesz pisać a nie jesteś widoczna w wykazie osób bedacych aktualnie na forum?
I przy okazji do Wichurrki-czy możesz napisać jak jest poprawnie przykro mi?Tak różna jest pisownia tego,że nie ogarniam co jest właściwe-litera mała czy duża,t czy d?
20 października 2014 22:22 / 1 osobie podoba się ten post
Impala

Andrea-tu cie widzę,to tu zapytam,bo ciekawość mnie zżera-jak ty to robisz,że możesz pisać a nie jesteś widoczna w wykazie osób bedacych aktualnie na forum?
I przy okazji do Wichurrki-czy możesz napisać jak jest poprawnie przykro mi?Tak różna jest pisownia tego,że nie ogarniam co jest właściwe-litera mała czy duża,t czy d?

Es tut mir Leid.
20 października 2014 22:24 / 1 osobie podoba się ten post
Mam trzy zapalniczki :D 
20 października 2014 22:25 / 1 osobie podoba się ten post
margaretka82

Mam trzy zapalniczki :D 

no to nie masz ha ha Moze bez gazu hihi
20 października 2014 22:25 / 5 osobom podoba się ten post
Ja jeszcze częstuje Was takimi brązowymi PALLMALAMI w niebieskiem opakowaniu, co tygodniowo karton od Opci w darze,
aby opiekunka mogła złe emocje z dymem upuścić.
20 października 2014 22:29 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

Ja jeszcze częstuje Was takimi brązowymi PALLMALAMI w niebieskiem opakowaniu, co tygodniowo karton od Opci w darze,
aby opiekunka mogła złe emocje z dymem upuścić.

cala sztanga ? No to jakies 29 ojro ha ha
20 października 2014 22:30 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

no to nie masz ha ha Moze bez gazu hihi

Hahha a właśnie ze mam :)
Ostatnio z Alexią jak się spotkałam to mi wysiadła moja BIC , wiec poszłam za namową koleżanki ( niepalącej) po ognia do pana w aucie bo jarał akuratnie. 
Mówie - Przepraszam bardzo , ma pan ogień ,bo w mojej Putin gaz zakręcił. 
Mina faceta - bezcenna :) 
20 października 2014 22:32
scarlet

Ja jeszcze częstuje Was takimi brązowymi PALLMALAMI w niebieskiem opakowaniu, co tygodniowo karton od Opci w darze,
aby opiekunka mogła złe emocje z dymem upuścić.

A ja właśnie sie zastanawiałam ostatnio , gdzie się zapodziała ta koleżanka od sztang fajek ;) 
 
20 października 2014 22:44 / 4 osobom podoba się ten post
ORIM

cala sztanga ? No to jakies 29 ojro ha ha

Tak Mireczku, 24 E co 10 dni. Na poczatku sobie kupowali po sztandze na 10 dni, pala oboje , a mnie 5 paczek.
Jak wróciłam w czerwcu z urlopu, to od tej pory ja tez mam po sztandze.
Widocznie widzi, że zdrowie Omci siada, opekunka w większym stresie, to trzeba zdrowie psychiczne tejże opiekunki adekwatnie podratować.
 
Jak w pążdzierniku zorentował się, ze dla mnie relaksem jest czytanie wszystkiego co zadrukowane, to zabrał mnie do Forchheim i musiałam sobie wybrać czytnik e-booków.. Super sprawa, nawet jak w ciemnym korytarzyku siedzę i waruję pod Omy łazienką, to poczytuję, a Oma potrafi tam 40 min siedzieć parę razy dziennie. Pomagać się muszsę , póki co, ale muszę nasłuchiwać.
A Opa jak mnie z nim widzi w ręce, to niemalże pierś wypręża z dumy , jakiego to miał dobrego pomysła.
20 października 2014 23:02 / 1 osobie podoba się ten post
Tak, kochanie jestem już od czwartku,
próbuję ogarnąć nową sytuację.
Jak wróciłam, to Oma była w szpitalu, teraz już ją przywieżliśmy
i próbujemy przystosowaqć się z Opą do nowej sytuacji.
Nigdy nie sądziłam , ze przez 3,5 tygodnia Oma może tak podupaść na zdrowiu.
Demencja i oseoporoza się rozszalały na całego, ledwie biedaczka chodzi, coraz częściej prosi o pomoc we wszystkim.
Wczoraj Opa 7 razy wstawał w nocy ją przekręcać i porowadzić do klo.
Rano niemalże sam wymagał reanimacji.
 
Rokowanie nie są optymistyczne, może do do BN, w Wielkanoc lekarze już wątpią...
Chociaż ja twierdzę, ze jak pacjent uprze się przeżyć, to medycyna jest bezradna.
 
To szczęście tej mordy z awatara wynikło z powodu rozkosznego wytarzania się /był z nami nad jeziorem na wczasach/,
w padlince i gówienkach i ekspresowej akcji prysznicowania,na tę okoliczność bo zapowiedziałam ze w bety nie wpuszczę..
Jego mina i szczęście z powodu psikusa  - bezcenne...
20 października 2014 23:13 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Tak, kochanie jestem już od czwartku,
próbuję ogarnąć nową sytuację.
Jak wróciłam, to Oma była w szpitalu, teraz już ją przywieżliśmy
i próbujemy przystosowaqć się z Opą do nowej sytuacji.
Nigdy nie sądziłam , ze przez 3,5 tygodnia Oma może tak podupaść na zdrowiu.
Demencja i oseoporoza się rozszalały na całego, ledwie biedaczka chodzi, coraz częściej prosi o pomoc we wszystkim.
Wczoraj Opa 7 razy wstawał w nocy ją przekręcać i porowadzić do klo.
Rano niemalże sam wymagał reanimacji.
 
Rokowanie nie są optymistyczne, może do do BN, w Wielkanoc lekarze już wątpią...
Chociaż ja twierdzę, ze jak pacjent uprze się przeżyć, to medycyna jest bezradna.
 
To szczęście tej mordy z awatara wynikło z powodu rozkosznego wytarzania się /był z nami nad jeziorem na wczasach/,
w padlince i gówienkach i ekspresowej akcji prysznicowania,na tę okoliczność bo zapowiedziałam ze w bety nie wpuszczę..
Jego mina i szczęście z powodu psikusa  - bezcenne...

Witaj Scarlet,tęskniłam za Tobą :))
Przykro mi z powodu Omci,dobrzy ludzie niestety zbyt szybko odchodzą...Masz przynajmniej miłe wspomnienia z pracy,ale póki co ciesz się nią dalej.
 
Psisko Twoje przeurocze na zdjęciu,widać że świeżo wykąpany bo puchaty jak zajączek hi,hi,ale czy szczęsliwy z przymusowej kapieli to nie wiem.:)
 
20 października 2014 23:17
Liczę na nią, bo babcia na kolejne trzy tygodnie do REHA się wybiera ale o zostawieniu kasy na jedzenie dla mnie i dla kotki jakoś do tej pory się nie zająknęła. 
21 października 2014 09:43 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Liczę na nią, bo babcia na kolejne trzy tygodnie do REHA się wybiera ale o zostawieniu kasy na jedzenie dla mnie i dla kotki jakoś do tej pory się nie zająknęła. 

Mow prosto z mostu ze Ty i kotka powietrzem ,lub sama miloscia nie zyjecie a tak niezlosliwie to sie grzecznie upomnij.