Na wyjeździe #15

21 października 2014 14:32 / 5 osobom podoba się ten post
Dzisiaj przyszła córka na kontrolę więc powiedziałam, że skoro mama będzie dopiero +/- za 3 tygodnie to kotka i ja potrzebujemy pieniądze na jedzenie. Bez problemu wyciągnęła 100 euro i położyła na stole. Hmm......i ogólnie jakaś taka miła jest ostatnio dla mnie. O coś tu kaman ale o co nie wiem. Ta nagła przemiana jest nad wyraz podejrzana.
21 października 2014 14:35 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

dodaj jeszcze ze jak czytasz to lampka koniaku by sie przydala ha ha a pozniej idziesz zapalic hihi

No koniaczek by też nie zaszkodził, ale na ten luksus to opiekunka musi zaczekać jak będzie w domu haaa....haaa...
21 października 2014 14:38
Andrea! Mam do Ciebie pytanko. Twoja Zła Siostra była w REHA po złamaniu. Czy ona też miała złamane biodro ? W jakim stanie wróciła? Czy miałaś później jakąś pomoc ? Fizjoterapeuta,pflegedienst, energoterapeuta, masażysta, jakieś ekstra zabiegi ?
21 października 2014 14:42 / 5 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Muszę wysłąć list do Polski. Tyle, że Niemcy są bardzo pomocni i jak chcę coś załatwić to zadają mi mnóstwo pytań. Mój język niezbyt jest ciekawy więc najczęściej nie wiem o co chodzi. Dlatego mam pytanie: Czy tutaj też są różne formy wysyłki jak w Polsce (priorytet, list zwykły) i jak się nazywa taka przesyłka?

Pierwszy raz wysyłałam do Pl i też myślałam ,że będę musiała dopytywać , ale się miło rozczarowałam : wysyłam dwa - zwykły powiedziałam " nach Polen " , pańcia pierdyknęła znaczki i już , drugi po prostu " priorytet " i wiedziała o co mi chodzi , nie wiem dokładnie , ale też jakoś podobnie brzmi "priorytete " czy jakoś . W Limburgu byłam w ostatnim dniu na poczcie , bo zmienniczka miałła wysłać " polecony " a się zaczęła pultać !!!!...podeszłam do tej lady i mówię do prcownicy " R " a to jakoś tak Rekommende chyba brzmi i jaki wniosek ? nawet gamoń ( to ja ! ) może trochę pomyśleć , że czasem wystarczą pierwsze litery , przecież " u nasz w Polszcze " też na " poleconym " jako pierwsze jest " R " , czyli w całej Europie da się radę , bo wystarczy udać , że nas ząb boli i napisać na karteczce daną literkę -:)))))))))))
21 października 2014 14:47 / 1 osobie podoba się ten post
List polecony: Einschreibebrief- tak się nazywa, tak wysyłałam :)
21 października 2014 14:52 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Pierwszy raz wysyłałam do Pl i też myślałam ,że będę musiała dopytywać , ale się miło rozczarowałam : wysyłam dwa - zwykły powiedziałam " nach Polen " , pańcia pierdyknęła znaczki i już , drugi po prostu " priorytet " i wiedziała o co mi chodzi , nie wiem dokładnie , ale też jakoś podobnie brzmi "priorytete " czy jakoś . W Limburgu byłam w ostatnim dniu na poczcie , bo zmienniczka miałła wysłać " polecony " a się zaczęła pultać !!!!...podeszłam do tej lady i mówię do prcownicy " R " a to jakoś tak Rekommende chyba brzmi i jaki wniosek ? nawet gamoń ( to ja ! ) może trochę pomyśleć , że czasem wystarczą pierwsze litery , przecież " u nasz w Polszcze " też na " poleconym " jako pierwsze jest " R " , czyli w całej Europie da się radę , bo wystarczy udać , że nas ząb boli i napisać na karteczce daną literkę -:)))))))))))

Dzięki bardzo ;)
21 października 2014 15:04 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Pierwszy raz wysyłałam do Pl i też myślałam ,że będę musiała dopytywać , ale się miło rozczarowałam : wysyłam dwa - zwykły powiedziałam " nach Polen " , pańcia pierdyknęła znaczki i już , drugi po prostu " priorytet " i wiedziała o co mi chodzi , nie wiem dokładnie , ale też jakoś podobnie brzmi "priorytete " czy jakoś . W Limburgu byłam w ostatnim dniu na poczcie , bo zmienniczka miałła wysłać " polecony " a się zaczęła pultać !!!!...podeszłam do tej lady i mówię do prcownicy " R " a to jakoś tak Rekommende chyba brzmi i jaki wniosek ? nawet gamoń ( to ja ! ) może trochę pomyśleć , że czasem wystarczą pierwsze litery , przecież " u nasz w Polszcze " też na " poleconym " jako pierwsze jest " R " , czyli w całej Europie da się radę , bo wystarczy udać , że nas ząb boli i napisać na karteczce daną literkę -:)))))))))))

Genialne. Masz rację, że wystarczy trochę pomyśleć. Ja jeszcze jak niewiele potrafiłam z siebie wydukać poszłam na pocztę paczkę wysłać, też powiedziałam "nach Polen" i pan paczkę ode mnie przyjął. Był tak miły, że dał mi parę druczków na przyszłośc gdybym ponownie potrzebowała, wytłumaczył mi na czym polega sendungsnummer ( numer wysyłki za pomocą, którego można paczkę w internecie śledzić)  oraz to, że do Polski musi być druk "Deutschland+ EU", a nie te na cały świat. List polecony priorytetowy to Einschreiben Priorität. 
 
21 października 2014 15:09
W czym pomagali Diakoni i jak długo ?
21 października 2014 15:10 / 1 osobie podoba się ten post
Podejrzewam, że tutaj to Andrea ma rację.
21 października 2014 15:16 / 1 osobie podoba się ten post
I chwała Panu Najwyższemu !
21 października 2014 15:18
Jakoś tak mi się kojarzyłaś cały czas z Berlinem- wyzwolone miasto, wyzwolona kobieta! No cóż? Okolice Stuttgartu też kojarza mi się dobrze. Miałam tam fajną stellę z równie fajnym  dziadziusiem. Odległości ode mnie,do tych miast , są porównywalne, więc własciwie nie ma to większego znaczenia dla mnie. Jutro jadę do Ciebie na imbir.
21 października 2014 15:22
Alina

Podejrzewam, że tutaj to Andrea ma rację.

Niekoniecznie, a w jakim stanue jest teraz? Moja pdp nie migla iiscna Reha, od razu do domu, iczywiscie wszystko wolno, ale sama chodzila przy rolartorze, z wzg na zaawansowana demencje plus skutku narkozy nie dawala sie rehabilutowac w domu, najwazniejsze ze na nogi stanie.
21 października 2014 15:27 / 7 osobom podoba się ten post
Codziennie czytam oferty pracy i cały czas powtarzają się w nich te same problemy
-czas wolny do ustalenia na miejscu-tzn opiekunko musisz sama wydrzeć z gardła rodzinie twoje wolne nas to nie interesuje
-możliwość podłączenie internetu-no kurcze skoro jest możliwość to dlaczego do tej pory go nie ma??przecież wiadomo że opiekunka chce mieć kontakt ze światem więc znowu będzie musiała walczyć z rodziną o net agencja oczywiście nie pomoże
-organizowanie wolnego czasu-czyt.siedź z PDP dzień i noc zatańcz na stole,oglądaj z nim tv itp..itd.
-wykonywanie ćwiczeń zaleconych przez terapeute-skoro terapeuta to zalecił to niech sam ćwiczy albo ktoś z rodziny nam jak coś strzeli w kręgosłupie to broń boże skarga do firmy przecież tego nie było w umowie
 
Mogłabym tak jeszcze wymieniać ale po co,my same najlepiej wiemy jak to jest,ale wiem że firmy czytają namiętnie nasze posty to może się zastanowią nad tym co piszą,i czego żądają od opiekunek.
 
21 października 2014 15:31 / 6 osobom podoba się ten post
Ja tutaj coś czuję, że babcia to będzie chciała abym do niej wróciła albo może dłużej została. Nie ma mowy, skupię się tak jak Ivanilka na poszukiwaniu miłego dziadziusia. W tym domu rządzi babcia, ona ma pieniądze i cała rodzinka skacze koło niej, a babcią rządzi kotka. Kotka mnie ewidentnie polubiła. Właśnie znów zarekwirowała mi legowisko, śpi w mojej pościeli, znosi mi myszki, pozwala brać się na ręce i głaskać. Podobno wcześniej nikomu na to nie pozwalała. Babcia już drugi raz się połamała. Za pierwszym razem opiekunkę odesłała do Polski mimo, że ta bardzo się starała i pod nieobecność babci pieliła chwasty w ogrodzie. Była parę dni tylko gdy babcię zabrali do szpitala, kotką zajmowała się Putzfrau. Dla mnie jest to logiczne rozwiązanie. O wiele bardziej niż to, że płaci komuś ponad 2000 euro tylko za to aby zajmował się kotem, a biorąc pod uwagę jej skąpstwo to wręcz niezrozumiałe. A tak swoją drogą to pierwszy raz w życiu zawdzięczam dobrze płatną pracę kotce.Dziwny jest ten świat.
21 października 2014 15:53 / 2 osobom podoba się ten post
Kasiu masz rację,najczęsciej rola  firmy ogranicza sie do tego,że wysyła nas do pracy,a ze wszystkimi trudnościami musimy radzić sobie same.