Na wyjeździe #15

21 października 2014 16:04 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

Niekoniecznie, a w jakim stanue jest teraz? Moja pdp nie migla iiscna Reha, od razu do domu, iczywiscie wszystko wolno, ale sama chodzila przy rolartorze, z wzg na zaawansowana demencje plus skutku narkozy nie dawala sie rehabilutowac w domu, najwazniejsze ze na nogi stanie.

Dorotka , niedawno miałam problem z poprzestawianymi literami , man mną pokierował ,że kliknęłam po prawej stronie lapka , w górnym rogu i wyświetlił mi się pasek bodajże " polski programisty " , kliknęłam i litery wróciły na swoje miejsce ..-:)))))
21 października 2014 16:06 / 1 osobie podoba się ten post
Moja starsza pani juz czuje sie lepiej.Lezy jednak nadal w szpitalu i to na intensywnej terapi.Dzis ja odwiedzilem i jutro znow pojade zobaczyc jak sie czuje
21 października 2014 16:22
Luda

Kasiu masz rację,najczęsciej rola  firmy ogranicza sie do tego,że wysyła nas do pracy,a ze wszystkimi trudnościami musimy radzić sobie same.

Luda ! A w Polsce masz inaczej ? Jak sobie nie radzisz to wypad ? Przyjdzie ktoś kto sobie poradzi. Zauważyłam jednak, że młodsze pokolenie jest bardziej cwane od osób powyżej pewnego wieku. Robią to co mają w zakresie obowiązków i bye, bye. Nic ponad to co w umowie. Potrafią też egzekwować to co im się należy. W każdym bądź razie ja miałam takie ostatnio doświadczenia z pracy w Polsce, a było to w sumie nie tak dawno bo dwa lata temu. Sama nie zniosłabym kogoś kto ciągle oczekiwałby ode mnie pomocy.
21 października 2014 16:31 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

Luda ! A w Polsce masz inaczej ? Jak sobie nie radzisz to wypad ? Przyjdzie ktoś kto sobie poradzi. Zauważyłam jednak, że młodsze pokolenie jest bardziej cwane od osób powyżej pewnego wieku. Robią to co mają w zakresie obowiązków i bye, bye. Nic ponad to co w umowie. Potrafią też egzekwować to co im się należy. W każdym bądź razie ja miałam takie ostatnio doświadczenia z pracy w Polsce, a było to w sumie nie tak dawno bo dwa lata temu. Sama nie zniosłabym kogoś kto ciągle oczekiwałby ode mnie pomocy.

Alinko,jednak ta praca jest bardzo specyficzna i nie można jej porównać do pracy w Polsce gdzie wychodzisz zamykasz za sobą drzwi i nic cię nie obchodzi.
Nie dość że często zdarzają się ciężkie przypadki PDP to dochodzi tęsknota za domem,zostawiamy nasze rodziny,nie dość że musimy się martwić o naszych bliskich to tutaj dochodzą inne kłopty z którymi często jesteśmy sami.
 
21 października 2014 16:31
Barbara niepowtarzalna

Dorotka , niedawno miałam problem z poprzestawianymi literami , man mną pokierował ,że kliknęłam po prawej stronie lapka , w górnym rogu i wyświetlił mi się pasek bodajże " polski programisty " , kliknęłam i litery wróciły na swoje miejsce ..-:)))))

Dobra duszyczko , ja pusze z tel) trud.o w odp literke trafic_)))))
21 października 2014 16:37 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Dobra duszyczko , ja pusze z tel:-)) trud.o w odp literke trafic_)))))

Aaaaaa ! to insza inszość ! Jak widziałam jak moja córa śmiga z tel . internetu to mnie ciary przechodziły , że można tak szybko pisać , ja jak piszę smsa to jak już go napiszę to robię coś takiego " ufff!!!! " - :)))))))
21 października 2014 16:38 / 4 osobom podoba się ten post
Alinko w pewnym sensie masz rację,ale.....Ja pracowałam w szpitalu miałam umowę na czas nieokreślony,ale to nieważne,po pierwsze składki były odprowadzane jak należy,zawsze wiedziałam kiedy mam wolne ,urlop,mogłam też zwrócić się o pomoc w różnych sprawach do oddziałowej,n.p odzień wolny bo coś mi wypadło. No cóż zdecydowałam się na taka prace,mój wybór.Ale nie sądziłam,że będę musiała walczyc o to,żeby miec kontakt z rodziną,mamy na Boga 21 wiek i powinno być normalne,że chcemy mieć zapewniony kontakt telefoniczny i kontakt przez skypa z rodziną.Takie jest moje zdanie.    
21 października 2014 16:40 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Aaaaaa ! to insza inszość ! Jak widziałam jak moja córa śmiga z tel . internetu to mnie ciary przechodziły , że można tak szybko pisać , ja jak piszę smsa to jak już go napiszę to robię coś takiego " ufff!!!! " - :)))))))

Jakbys pisala do mnie smsy to bys nabrala wprawy )))
21 października 2014 16:50 / 2 osobom podoba się ten post
magdzie

Jakbys pisala do mnie smsy to bys nabrala wprawy )))

Uznaj to za smsa : biore się za prasowanie , bo leje jak z cebra i mnie przy lapku na spanie zbiera ! a u Ciebie jaka pogoda ? pozdrawiam , B.-:))))))))
21 października 2014 16:59
Luda

Alinko w pewnym sensie masz rację,ale.....Ja pracowałam w szpitalu miałam umowę na czas nieokreślony,ale to nieważne,po pierwsze składki były odprowadzane jak należy,zawsze wiedziałam kiedy mam wolne ,urlop,mogłam też zwrócić się o pomoc w różnych sprawach do oddziałowej,n.p odzień wolny bo coś mi wypadło. No cóż zdecydowałam się na taka prace,mój wybór.Ale nie sądziłam,że będę musiała walczyc o to,żeby miec kontakt z rodziną,mamy na Boga 21 wiek i powinno być normalne,że chcemy mieć zapewniony kontakt telefoniczny i kontakt przez skypa z rodziną.Takie jest moje zdanie.    

Widzisz, mamy inne doświadczenia. Ja pracowałam w prywatnych firmach i umowę miałam z odprowadzanymi składkami od 1/2, 3/4 lub całego etatu ale od najniższej krajowej. Za pracę w sobotę i niedzielę nikt żadnej kasy ekstra nie płacił. Młodzi pracownicy wszyscy byli zatrudniani na umowę-zlecenie, a szefowa bardzo się oburzyła gdy za całonocne czuwanie na lotnisku zarządano dodatkowej zapłaty.  Gdy rachunek telefoniczny w jej mniemaniu był zbyt duży i powtarzał się jakiś numer to prowadziła śledztwo. Mój syn, który pracuje w dużej firmie ma zakaz dzwonienia na prywatne numery z telefonu firmowego, do tego w pracy są kamery. Czy to jest takie super ? Pracuje od 9:00 do 21:00, do tego dochodzi odpowiedzialność finansowa. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
21 października 2014 17:09 / 2 osobom podoba się ten post
Tak Alinko teraz sa o wiele gorsze czasy,jeśli chodzi o pracę,ja pracowałam w szpitalu prawie 20 lat,to jednak zaczęłam,gdy były o wiele lepsze czasy.Jeśli chodzi o naszą pracę w Niemczech,to jednak uważam,że firmy powinny bardziej o nas dbać,ech pomarzyć dobra rzecz.
21 października 2014 17:47 / 6 osobom podoba się ten post
Była niedawno siostra z czerwonego krzyża z tabletkami dla pdp i miała zmienić jej opatrunek na nodze. Powiedziała, że nie ma zlecenia od lekarza na dalszą zmianę, popatrzyła na mnie i mówi, żebym ja to zrobiła. Zdziwiłam się i pytam - ja?. Na to siostra (a taka młoda siksa), żaczyna mi "tłumaczyć" jakbym jakaś ograniczona była (jak to polka), że mam stary ściągnąć i nowy założyć. Zagotowaqło się we mnie, ale nie dałam poznać i wyśmiałam ją. Powiedziałam, że tego nie zrobię, ona nie może, a ja tym bardziej, nie jestem pielęgniarką - mina bezcenna :)))))))))
21 października 2014 17:59 / 6 osobom podoba się ten post
A ja się dziś spotkałam z Ewą14 w Aachen. Szkoda, że nie miałyśmy więcej czasu ...
21 października 2014 18:08 / 4 osobom podoba się ten post
judora

A ja się dziś spotkałam z Ewą14 w Aachen. Szkoda, że nie miałyśmy więcej czasu ...

Ja tez dzieki forum poznalam pewna kobitke i spotykamy sie jak tylko jest okazja ,dziekuje forum ze istniejesz.!! 
21 października 2014 18:32 / 2 osobom podoba się ten post
judora

A ja się dziś spotkałam z Ewą14 w Aachen. Szkoda, że nie miałyśmy więcej czasu ...

Heh, hej Judora.  Ja też żałuję, że tak szybko ten czas zleciał, było bardzo fajnie. 
Do domu wróciłam mokra jak kura. A od przystanku mam niedaleko, ale tak lało, że nawet parasolka nie pomogła.....:))
Ale co tam, najważniejsze, że spędziłam świetne popołudnie z bardzo fajną dziewczyną.:))