25 października 2014 23:09 / 2 osobom podoba się ten post
mzap88od godziny jestem sama z pdp..............
córka miała plan nocować, nie wiem czemu zrezygnowała, mi by było trochę raźniej
Nie martw się, ja też przeszłam przez śmierć mojej PDP. Poszłam ją jak co rano budzić, a ona jeszcze ciepła była, ale... już sztywna. Zadzwoniłam do przyjaciółki z ławki szkolnej - jest w DE pflegedienst i ona mi pomagała wszystko zorganizować. Oczywiście najpierw powiadomiłam tubylcze pflege, chociaż to nie był ich dzień, to zaraz się zjawiły, wezwały lekarza i zajęły się wszystkim. A moja przyjaciółka powiedziała, że to był mój "chrzest" w zawodzie opiekunki.I też Ci radzę - odpocznij trochę. Jej już dużo nie pomożesz.