Zmienniczka - zmienniczce, czyli jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie

16 października 2014 22:54 / 4 osobom podoba się ten post
amelka

Jak trwoga, to do Boga.

Amelciu droga -dlaczego zmieniłaś sobie avatarek na Boba Budowniczego na emeryturze?????????
03 listopada 2014 07:36 / 4 osobom podoba się ten post
Hmmmmmmtu gdzie teraz jestem jezdze 3lata i 8 miesiecymoja zmienniczka 5lat i9miesiecy myslała ze moze zmieniac zdanie jak robiła to ze mna !!Hmmmmmmmmmmm i sie przeliczyła !!Nie mozna patrzec tylko na swoj czubek nos jak mi sie chce tak bede pracowała kreciła ustawiała wszystko pod siebie i swoja rodzine !! Rodzina  wraz z zona podopiecznego postanowili z niej zrezygnowac przykre to jest ale sama sobie zapracowała dostawała palec a chciała reke coz nie zawsze sie tak bedzie udawało! !No i terazbede miała nowa zmienniczke !!
03 listopada 2014 08:38 / 5 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Hmmmmmmtu gdzie teraz jestem jezdze 3lata i 8 miesiecymoja zmienniczka 5lat i9miesiecy myslała ze moze zmieniac zdanie jak robiła to ze mna !!Hmmmmmmmmmmm i sie przeliczyła !!Nie mozna patrzec tylko na swoj czubek nos jak mi sie chce tak bede pracowała kreciła ustawiała wszystko pod siebie i swoja rodzine !! Rodzina  wraz z zona podopiecznego postanowili z niej zrezygnowac przykre to jest ale sama sobie zapracowała dostawała palec a chciała reke coz nie zawsze sie tak bedzie udawało! !No i terazbede miała nowa zmienniczke !!

no po tylu latach pracy dostac ko[pa ze stelli to przykre jest...nie chcialabym tak....
03 listopada 2014 08:58 / 4 osobom podoba się ten post
ania52

no po tylu latach pracy dostac ko[pa ze stelli to przykre jest...nie chcialabym tak....

.....tak ,ale wszystko ma poczatek i ....koniec."Ciezko " na to pracowala -tak wnioskuje z opisu mamueli .
03 listopada 2014 09:01 / 4 osobom podoba się ten post
i tak cierpliwi byli tyle czasu............
03 listopada 2014 09:03 / 2 osobom podoba się ten post
zosia_samosia

.....tak ,ale wszystko ma poczatek i ....koniec."Ciezko " na to pracowala -tak wnioskuje z opisu mamueli .

pewno tak,ale niezaleznie od okolicznosci,ktore doprowadzily do takiej sytuacji przykro jest dostac wymowienie pracy...dla mnie to traumatyczne przezycie by bylo
03 listopada 2014 09:06 / 3 osobom podoba się ten post
jezeli sama takie okolicznosci wniosla i sama sobie jest winna to tyko i wylacznie do siebe pretensje powinna miec

03 listopada 2014 09:14 / 6 osobom podoba się ten post
Po tylu latach,jakie oddala tej rodzinie,jednak to przykre,
03 listopada 2014 09:38 / 14 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Hmmmmmmtu gdzie teraz jestem jezdze 3lata i 8 miesiecymoja zmienniczka 5lat i9miesiecy myslała ze moze zmieniac zdanie jak robiła to ze mna !!Hmmmmmmmmmmm i sie przeliczyła !!Nie mozna patrzec tylko na swoj czubek nos jak mi sie chce tak bede pracowała kreciła ustawiała wszystko pod siebie i swoja rodzine !! Rodzina  wraz z zona podopiecznego postanowili z niej zrezygnowac przykre to jest ale sama sobie zapracowała dostawała palec a chciała reke coz nie zawsze sie tak bedzie udawało! !No i terazbede miała nowa zmienniczke !!

Trudno ocenić sytuację, jesli nie zna się szczegółów, ale ja osobiście będąc na Twoim miejscu, już zaczęłabym się bać;)
Ciebie może przecież spotkać to samo. Historia ta jest kolejnym dowodem na to, że nie nalezy się zbytnio wiązać z podopiecznymi i ich rodzinami emocjonalnie.Ja u mojej podopiecznej też jestem już bardzo długo, bo zaraż stukną 4 lata i jestem stałą opiekunką tutaj,ale za każdym razem jak jadę na urlop, mam świadomość, że mój powrót na to miejsce, wcale nie jest taki oczywisty. Wprawdzie moja sytuacja jest nieco inna, bo mam umowę bezposrednio z rodziną i zmienniczka to mój problem, ale już raz była akcja ,,W,, dzięki nadzwyczaj usłużnej i wchodzącej w d.....ę pani.
Sytuacja została opanowana , ale niesmak i nieufność pozostała.
03 listopada 2014 23:16 / 1 osobie podoba się ten post
doda1961

Trudno ocenić sytuację, jesli nie zna się szczegółów, ale ja osobiście będąc na Twoim miejscu, już zaczęłabym się bać;)
Ciebie może przecież spotkać to samo. Historia ta jest kolejnym dowodem na to, że nie nalezy się zbytnio wiązać z podopiecznymi i ich rodzinami emocjonalnie.Ja u mojej podopiecznej też jestem już bardzo długo, bo zaraż stukną 4 lata i jestem stałą opiekunką tutaj,ale za każdym razem jak jadę na urlop, mam świadomość, że mój powrót na to miejsce, wcale nie jest taki oczywisty. Wprawdzie moja sytuacja jest nieco inna, bo mam umowę bezposrednio z rodziną i zmienniczka to mój problem, ale już raz była akcja ,,W,, dzięki nadzwyczaj usłużnej i wchodzącej w d.....ę pani.
Sytuacja została opanowana , ale niesmak i nieufność pozostała.

Ja sie nie boje poznałam juz w innych miejscach prace !!INawet moze lzejsza nieraz ,a ona sam sobie zapracowała napier mna manipulowała tak długo az tupnełam noga a teraz chciała nimi,nie udało sie przeliczyła sie znasz powiedzenie kto pod kim dołki kopi...............Nie chce mi sie opisywc całej sytuacji juz kiedys pisałam jak mnie traktowała czyli nie liczyła sie ze mna tylko ona zdaje sie ze w "Zmienniczki"Nimcy to twardy narod i zdaje sie nie lubia szantarzu!!Ja lubie zmiany i tylko dlatego tu jeszcze jestem ze zawsze mi moja mowi przyjedziesz tu prawda nie zostawisz i wiem ze roznie to bywa !!My tu jestesmy prywatnie moze to tez inaczej dla nich!!
03 listopada 2014 23:18
magdalena_k

i tak cierpliwi byli tyle czasu............

Corka czekała rok!!
 
13 lutego 2015 16:13 / 4 osobom podoba się ten post
A ja nie lubie jak ktos smród i brud pozostawia po sobie,co ostatnio przezyłam ;/
13 lutego 2015 17:05
martika

A ja nie lubie jak ktos smród i brud pozostawia po sobie,co ostatnio przezyłam ;/

Ja też ostatnio zastałam taki syf i smród, że brak słów i jeszcze brudną bieliznę pod łóżkiem. BLEEE
13 lutego 2015 17:24
Pola1122

Ja też ostatnio zastałam taki syf i smród, że brak słów i jeszcze brudną bieliznę pod łóżkiem. BLEEE

Często przewija się ten wątek , czyli zostawianie "syfu" przez zmienniczkę. Też miałam taką sytuację, ale moja zmienniczka nie czytała forum i Wasze, myślę , że też nie czytają . Zastanawiam sie, czy to wynika z charakteru "brudaski", czy z czegoś gorszego - złośliwości.
13 lutego 2015 17:51
margaritka59

Często przewija się ten wątek , czyli zostawianie "syfu" przez zmienniczkę. Też miałam taką sytuację, ale moja zmienniczka nie czytała forum i Wasze, myślę , że też nie czytają . Zastanawiam sie, czy to wynika z charakteru "brudaski", czy z czegoś gorszego - złośliwości.

Moje skormne doświadczenie pokazuje mi, że brudastwo się z domu wynosi. Miałam taką koleżankę z ławki jeszcze w podstawówce, co ilekroć do niej do domu poszłam to zawsze się do czegoś przykleiłam-dosłownie...zazwyczaj do czegoś na dywanie...Miałam też taką koleżankę w liceum, kiedyś zamiast do jej pokoju jak zawsze, siadłyśmy w saloniku (bo w domu mieszkała). Posadziła mnie na tapczanie, a obok mnie na tej samej kanapie leżał stos rzeczy, no chyba do prania, wnioskując po tym, że szczyt tej kolumny zajmowały obsrane majtki...:(   Niektórym chyba to nie przyszkadza po prostu....