Zmienniczka - zmienniczce, czyli jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie

13 lutego 2015 18:28 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

Moje skormne doświadczenie pokazuje mi, że brudastwo się z domu wynosi. Miałam taką koleżankę z ławki jeszcze w podstawówce, co ilekroć do niej do domu poszłam to zawsze się do czegoś przykleiłam-dosłownie...zazwyczaj do czegoś na dywanie...Miałam też taką koleżankę w liceum, kiedyś zamiast do jej pokoju jak zawsze, siadłyśmy w saloniku (bo w domu mieszkała). Posadziła mnie na tapczanie, a obok mnie na tej samej kanapie leżał stos rzeczy, no chyba do prania, wnioskując po tym, że szczyt tej kolumny zajmowały obsrane majtki...:(   Niektórym chyba to nie przyszkadza po prostu....

Otóż to Słonecznie. Niektórym, to po prostu nie przeszkadza i nie widzą w tym problemu. Jednak w naszej pracy, to jest w zakresie obowiązków i lepiej, gorzej, ale ten porządek trzeba utrzymać.
13 lutego 2015 19:12 / 9 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Hmmmmmmtu gdzie teraz jestem jezdze 3lata i 8 miesiecymoja zmienniczka 5lat i9miesiecy myslała ze moze zmieniac zdanie jak robiła to ze mna !!Hmmmmmmmmmmm i sie przeliczyła !!Nie mozna patrzec tylko na swoj czubek nos jak mi sie chce tak bede pracowała kreciła ustawiała wszystko pod siebie i swoja rodzine !! Rodzina  wraz z zona podopiecznego postanowili z niej zrezygnowac przykre to jest ale sama sobie zapracowała dostawała palec a chciała reke coz nie zawsze sie tak bedzie udawało! !No i terazbede miała nowa zmienniczke !!

To decyzja Rodziny, którą należy uszanować /tę decyzję-naturalnie )/. 
Tryumfujesz, wyraźnie dając upust swojego zadowolenia z takiego obrotu sprawy.
Jesteś pewna, że nie będziesz następną?
A póki co, ciesz się chwilą, bo nie wiadomo jak długo to szczęście potrwa.
 
Dla jasności: mój wpis odnosi się wyłącznie do przeczytanego tekstu, nie do jego Autora.
13 lutego 2015 19:22 / 2 osobom podoba się ten post
A nieraz mozna sie starac rece urobic, a zmienniczka(stara ,mowi to jej stela)gdy tylko wpadnie po swoim urlopiku,nie patrzy ze posprzatane tylko krzyczy jaki tu syf,tez tak sie zdarza
13 lutego 2015 19:45 / 6 osobom podoba się ten post
Jak dotychczas miałam 6 zmienniczek. Tylko jedna zostawiła taki brud, ze chciało mi sie płakać. Przez 4 tygodnie nie wzięła odkurzacza do ręki, a w lodówce zostawiła tylko światło. Pozostałe panie zostawiały dom czysciutki , pełną lodówkę i zamrażarkę, podobnie jak i ja zostawiam jadąc na urlop. To chyba wszystko zalezy od tego jak szanuje się drugiego człowieka. Nie jestem fanką sprzątania ponad miarę, ale ze wstydu bym się spaliła, gdybym miała zostawić zmienniczce bałagan, a już nie daj Boże bród!
13 lutego 2015 20:11 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea, no bo to wina rodziny. Po co dawali jej tyle Geld na zakupy.? )
Dwa wiadra starego jedzenia-lodowka duża, kasy dużo, to co miała robić? Kupowała i układała ;-))
 
I po przeczytaniu kilku wpisów źle człowiekowi się robi.
Jak można żyć w brudzie? Okropność.
13 lutego 2015 21:47 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

To decyzja Rodziny, którą należy uszanować /tę decyzję-naturalnie :-))/. 
Tryumfujesz, wyraźnie dając upust swojego zadowolenia z takiego obrotu sprawy.
Jesteś pewna, że nie będziesz następną?
A póki co, ciesz się chwilą, bo nie wiadomo jak długo to szczęście potrwa.
 
Dla jasności: mój wpis odnosi się wyłącznie do przeczytanego tekstu, nie do jego Autora.

Amelko, masz dużego lajka za te wypowiedź.
13 lutego 2015 23:33 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

To decyzja Rodziny, którą należy uszanować /tę decyzję-naturalnie :-))/. 
Tryumfujesz, wyraźnie dając upust swojego zadowolenia z takiego obrotu sprawy.
Jesteś pewna, że nie będziesz następną?
A póki co, ciesz się chwilą, bo nie wiadomo jak długo to szczęście potrwa.
 
Dla jasności: mój wpis odnosi się wyłącznie do przeczytanego tekstu, nie do jego Autora.

Amelka długo czekałas by zacytowac moj post,szkoda tylko ze ten jeden !!Nie tryumfuje ani tego nie robiłam!!Nie była to miła sytuacja!!Ale nie mam zamiaru tego rozwlekac było mineło!!Nie jestem nie zastapiona mam pełna swiadomosc tego!! Post czy osoba ktora go pisał jest bez roznicy po 4 miesiacach zwracasz uwage dziwne to!!!
14 lutego 2015 07:40 / 14 osobom podoba się ten post
slonecznie

Moje skormne doświadczenie pokazuje mi, że brudastwo się z domu wynosi. Miałam taką koleżankę z ławki jeszcze w podstawówce, co ilekroć do niej do domu poszłam to zawsze się do czegoś przykleiłam-dosłownie...zazwyczaj do czegoś na dywanie...Miałam też taką koleżankę w liceum, kiedyś zamiast do jej pokoju jak zawsze, siadłyśmy w saloniku (bo w domu mieszkała). Posadziła mnie na tapczanie, a obok mnie na tej samej kanapie leżał stos rzeczy, no chyba do prania, wnioskując po tym, że szczyt tej kolumny zajmowały obsrane majtki...:(   Niektórym chyba to nie przyszkadza po prostu....

Nie jestem pedantką , ale lubię mieć koło siebie czysto i dbam o to przede wszystkim dla siebie . A co ldzie powiedzą ? a to już mnie nie obchodzi !
Dbam o swoje mieszkanie , jeszcze więcej pracy wkładam w miejsce swojego pobytu " na obczyźnie " , piszemy tutaj o zmienniczkach do których mamy jakieś słuszne , czy mniej słuszne pretensje ..........Fajnie piszesz , lubię czytać Twoje posty , ale tym razem poczułam się trochę zniesmaczona . Opisałaś ( obrobiłaś ) dwie koleżanki - jedną z podstawówki , drugą ze szkoly średniej , po co ? dlaczego ?........a co do brudnych majtek na szczycie bielizny - oj ! kusilo Cię widocznie oglądanie ich , skoro tak dokładnie widziałaś , że " posrane " były !........W domu mam czyściutko , nikt mi nie może czegoś nie " teges " zarzucić , ale czy chciałabym gościć w swoich progach kogoś , kto nie dość , że się " rozgląda " to jeszcze opisuje ? Mój dom , moja twierdza  a domy , mieszkania moich bliższych i dalszych znajomych ?....to ICH twierdza , sanktuarium !!!....jeśli bywam u kogoś to nie zwracam uwagi jak ma w mieszkaniu a tym bardziej nie rozgłaszam wszem i wobec , czy majtki brudne , czyste .........nie lubię wąchać czyjejs bielizny - wolę kwiaty , perfumy ! -:)
14 lutego 2015 10:58 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Nie jestem pedantką , ale lubię mieć koło siebie czysto i dbam o to przede wszystkim dla siebie . A co ldzie powiedzą ? a to już mnie nie obchodzi !
Dbam o swoje mieszkanie , jeszcze więcej pracy wkładam w miejsce swojego pobytu " na obczyźnie " , piszemy tutaj o zmienniczkach do których mamy jakieś słuszne , czy mniej słuszne pretensje ..........Fajnie piszesz , lubię czytać Twoje posty , ale tym razem poczułam się trochę zniesmaczona . Opisałaś ( obrobiłaś ) dwie koleżanki - jedną z podstawówki , drugą ze szkoly średniej , po co ? dlaczego ?........a co do brudnych majtek na szczycie bielizny - oj ! kusilo Cię widocznie oglądanie ich , skoro tak dokładnie widziałaś , że " posrane " były !........W domu mam czyściutko , nikt mi nie może czegoś nie " teges " zarzucić , ale czy chciałabym gościć w swoich progach kogoś , kto nie dość , że się " rozgląda " to jeszcze opisuje ? Mój dom , moja twierdza  a domy , mieszkania moich bliższych i dalszych znajomych ?....to ICH twierdza , sanktuarium !!!....jeśli bywam u kogoś to nie zwracam uwagi jak ma w mieszkaniu a tym bardziej nie rozgłaszam wszem i wobec , czy majtki brudne , czyste .........nie lubię wąchać czyjejs bielizny - wolę kwiaty , perfumy ! -:)

Mamy inne podejście do tych kwestii jeśli chodzi o zapraszanie gości. Dla mnie było to bardzo nieprzyjemne doświadczenie. Nie musiałam się specjalnie rozglądać-stos brudnych rzeczy leżał tuż obok mnie, a majtki-cuż-rzucały się w oczy. Nie wyobrażam sobie zaprosić kogoś do siebie i takie coś mu pokazać-zapadłabym się pod ziemię.
14 lutego 2015 11:01 / 8 osobom podoba się ten post
slonecznie

Mamy inne podejście do tych kwestii jeśli chodzi o zapraszanie gości. Dla mnie było to bardzo nieprzyjemne doświadczenie. Nie musiałam się specjalnie rozglądać-stos brudnych rzeczy leżał tuż obok mnie, a majtki-cuż-rzucały się w oczy. Nie wyobrażam sobie zaprosić kogoś do siebie i takie coś mu pokazać-zapadłabym się pod ziemię.

Widocznie mamy inne podejście do życia i niech tak zostanie - bez komentarza -:)
Już zazdroszczę Twoim " przyszłym zmienniczkom " , że zostawisz po sobie wszystko perfekt , bo w rzeczywistości bywa róznie , miałam zmienniczki , które szczyciły się mianem " perfekcyjnej pani domu " a wyglądało to ciutkę inaczej - " papier " jest cierpliwy , wszystko przyjmie -miłego dnia -:)))))
14 lutego 2015 11:36 / 1 osobie podoba się ten post
Ogólnie zawsze miałam to szczęście ,że jak przyjeżdżałam na jakąkolwiek sztelę było fajnie czyli czysto są oczywiście wyjątki ale dało się wytrzymać. najbardziej jednak mnie denerwuje ,że na wirtualu można pisać co się chce od prawdy do fałszu i nie ma możliwości skorygowania takiej sytuacji-jednego nauczyłam się ,że nie ma często sensu odpowiadania na bzdety i tak jak napisała Arabrab ,ze zmienniczka jedno a inna drugie czyli pisać można wiele ,papier przymnie wszystko.
14 lutego 2015 11:45 / 3 osobom podoba się ten post
Moje również - skromne zdanie -:)))).......Nie chciałabym siedzieć ani w brudzie ani wokół niego , ale to co i jak ktoś ma w domu , to mnie nie interesuje - nie pasuje mi ? nie chodzę , nie odwiedzam !......Jesteś 100 % pewna , że Twoje dziecko robi tylko tak jak Ty Go nauczyłaś ? bo ja NIE - przekazywałam wszystko co najlepsze , uczylam porządków , sprzątania , ale , czy mi się to do końca udało ? na pierwszy rzut oka TAK , aleeeeeee , ale zawsze zostaje nuta niepewności , czy aby wszystko dobrze przekazałam ! .......Przede wszystkim w tym topiku piszemy o " zmienniczkach " ........Mnie wychowano tak , że moi rodzice nie mieli by się czego wstydzić za mnie -)
14 lutego 2015 11:50 / 2 osobom podoba się ten post
didusia

Ogólnie zawsze miałam to szczęście ,że jak przyjeżdżałam na jakąkolwiek sztelę było fajnie czyli czysto są oczywiście wyjątki ale dało się wytrzymać. najbardziej jednak mnie denerwuje ,że na wirtualu można pisać co się chce od prawdy do fałszu i nie ma możliwości skorygowania takiej sytuacji-jednego nauczyłam się ,że nie ma często sensu odpowiadania na bzdety i tak jak napisała Arabrab ,ze zmienniczka jedno a inna drugie czyli pisać można wiele ,papier przymnie wszystko.

A po co sprawdzać czy ktos pisze prawdę czy nie i zreszta niby jak? Pójdę do koleżanki Słonecznie i sprawdzę co u niej na kanapie leży? Czy tez przyjade popatrzeć jaki porządek zmienniczka kogoś tam ma?
Nie chodzi o prawdę,obmawianie kogoś lecz o naświetlanie problemu
Niech każdy sam wyciągnie wnioski dla siebie,jakie chce,poczytawszy forum.
14 lutego 2015 12:02 / 2 osobom podoba się ten post
Marta

A po co sprawdzać czy ktos pisze prawdę czy nie i zreszta niby jak? Pójdę do koleżanki Słonecznie i sprawdzę co u niej na kanapie leży? Czy tez przyjade popatrzeć jaki porządek zmienniczka kogoś tam ma?
Nie chodzi o prawdę,obmawianie kogoś lecz o naświetlanie problemu
Niech każdy sam wyciągnie wnioski dla siebie,jakie chce,poczytawszy forum.

Fajnie by było gdyby chodziło tylko o naświetlanie problemu ale nie zawsze tym się kończy. Marta miałam trochę inny  zamysł pisząc o tym i zrobiłam błąd ,że weszłam w ten temat .
14 lutego 2015 12:07 / 2 osobom podoba się ten post
slonecznie

Mamy inne podejście do tych kwestii jeśli chodzi o zapraszanie gości. Dla mnie było to bardzo nieprzyjemne doświadczenie. Nie musiałam się specjalnie rozglądać-stos brudnych rzeczy leżał tuż obok mnie, a majtki-cuż-rzucały się w oczy. Nie wyobrażam sobie zaprosić kogoś do siebie i takie coś mu pokazać-zapadłabym się pod ziemię.

Znam osobe, ktora malym miekkim pedzeluszkiem, jezdzi po wszystkich framuzkach i innych wystajacych elementach przy podlodze.... usuwajac kazda drobinke kurzu. Innym pedzeluszkiem nieco ostrzejszym, czysci fugi miedzy fliskami, i to tak trzy razy w tygodniu. Nie wyobrazam sobie co to bedzie sie dzialo, gdy ja sily opadna i zmuszona bedzie pomoc wynajac do sprzatania.