Mnie właśnie takie sprzątanie przedwyjazdowe bardzo cieszy :-), bo to znak, że to tuż, tuż :-).Staram się dbać o porządek, w swoim pokoju jednak mam mnóstwo rzeczy na wierzchu, aby były pod ręką. Za to jak wiem, że zmienniczka przyjeżdża, to wszystko wysprzątane, wymiecione spod łóżka, moje rzeczy już pozbierane leżą w walizce. Rano wstaję szybciutko i zmieniam pościel, a swoją wkładam do prania. Później robię sobie kawę i tylko biegam od okna, do okna, czy już przyjechała:-).
