AniakOj , powinna , powinna . Ja raz zmieniałam dziewczynę w momencie , gdy pdp jeszcze 4 dni miała zostać w szpitalu .pokój był na zaadoptowanym poddaszu , elegancko zrobiony , tylko nie wiedziałam , że między rygipsem a właściwą ścianą jest tak z 50 cm wolnego . Dziewczyny , sama w domu , dziewczyna , którą zmieniałam pojechała ok 17 , pierwsza noc , lózko stoi pod tą nieszczęsną ścianą , i nagle coś zaczyna się po drugiej stronie ściany tłuc , . Dziewczyny - byłam w piżamie , tak w tej piżamie 25 schodów na dół w 4 sek . Przed dom / na dworze minus 8 /, wszędzie ciemno , ja prawie zawał , telefon do reki i dzwonię na poicję , ze jest włamanie . Przyjechali , zobaczyli , jeden nawet na strych wyszedł i ...... okazało sie , że to wiewiórki schronienie przed zimnem mają na strychu . jak spotkałyśmy się spowrotem z zmnienniczką powiedziałam jej , ze na strychu niekiedy nocują wiewiórki a ona na to - aaaa tak wiem - często wariowały w nocy ale wystaczy postukać w ścianę i wynosza sie . No mysłałam , że dziewczynę zabiję . Naprawdę o mało co ne zeszłam na zawał - bo nawet policjant jak mnie zobaczył - to pytał czy pogotowie nie wzywać . Warto zatem o takich rzeczach mówić .
Poprzedniej powiedzialam, tetaz tez powiem, troche mnie to nerwow kosztowalo, na szczescie bestie.chodza tez w dzien, tak samo po regipsach. Moze to.tez wiewiorki.