Na wyjeździe #16

23 listopada 2014 10:50 / 3 osobom podoba się ten post
Co do tych wypadków, to niestety co się ma stać,to się stanie....czy to duży autobus,czy mały busik,czy samolot.

Zastanawiające jest jednak to,ze akurat Sindbadowi dosyć często zdarzają się takie przypadki....

Powinni wyciągnąć z tego wnioski,tym bardziej,ze sami tracą...... Zaufanie klientów.
23 listopada 2014 10:52 / 3 osobom podoba się ten post
reanata

A ja zawsze wybieram wmiare dla mnie najlepsza opcje,jezdze i busami i sindbadem,czasem eurobus,a tym razem do niemiec jechalam z ,,bla,bla car,,-super komfortowa jazda za niewielkie pieniadze,do domu dojechac musze -z duzymi przewoznikami  jade ok,21 godzin co nie bardzo mi sie usmiecha;-;-;-;-

Jeżdżę czym się da , po prostu nie lubię długich podróży , nie nakręcajmy się , bo co ma być to będzie . Musimy sobie tłumaczyć , że oddajemy się w ręce doswiadczonych , odpowiedzialnych kierowców . jak teraz wracałam " małym busikiem " to kierowca nam mówił , że na początku jak zaczął pracować był 40 godzin w trasie , jak wrócił do domu to usnął przy stole !!!!..... Pocieszył nas , że teraz nie ma to już miejsca , że bylo to w czasie jak " właściciel " firmę rozwijał , opowiadał , że jak jechał i zdawało mu się , że mija rowerzystę , albo inny wolniejszy " pojazd " to zjeżdżał  z autostrady i kimał z pół godziny ! Niestety na piechotę , na chodniku też się nam może przytrafić nieszczęście , ale musimy być dobrej myśli , bo inaczej nie powinniśmy podróżować i przede wszystkim obserwować kierowców i reagować jak zobaczymy , że są zmęczeni ......lepiej dojechać z 5-cio godzinnym opóznieniem .....
23 listopada 2014 10:56 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

Ja do małego busa nie wsiądę, wolałabym na piechotę. Raz jechałam z córka do Berlina i z powrotem. Nigdy więcej takiego hardkoru.
Czasem muszę jeździć Sindbadem ale wykańcza mnie wielogodzinne siedzenie, ta przesiadka w Słubicach i to,że zawsze jest pełno, ciężko się trochę przespać. Na ogół jednak jadę własnym autkiem, fakt,że mnie to drożej wynosi a Reisegeld nie pokrywa pełnych kosztów dojazdu i powrotu samochodem, ale mam to w nosie - moja wygoda i niezależność, jaka daje samochód, jest warta każdych pieniędzy. Pomijam fakt,że w czasie wolnym w pracy zawsze mogę gdzieś bryknąć, a to na własne zakupy, a to na zwiedzanie, a nawet pojechac gdzieś przed siebie po to,żeby odreagować też jest dobrze.
Tu, gdzie obecnie jestem, pod Monachium, jechałam ok.12 godzin, robiąc przerwy, kiedy chciałam, Sindbadem tę sama trasę zrobiłam w zeszłym roku w 20 godzin ( fakt, było opóźnienie).
Dla mnie te 6-8 godzin mniej, to czas bezcenny.

a ja nie mam prawa jazdy to moj problem-trzy razy podchodzilam,ostatnio we wrzesniu i klapa..........;-;-;-
23 listopada 2014 11:06 / 1 osobie podoba się ten post
reanata

a ja nie mam prawa jazdy to moj problem-trzy razy podchodzilam,ostatnio we wrzesniu i klapa..........;-;-;-

Znam ten ból.
Ja oblałam trzy razy 7 lat temu i zaniechałam :/
Ale bardzo mi tego brakuje.
23 listopada 2014 11:08 / 6 osobom podoba się ten post
reanata

a ja nie mam prawa jazdy to moj problem-trzy razy podchodzilam,ostatnio we wrzesniu i klapa..........;-;-;-

:)
Jeszcze ci sie uda, spokojnie.
Mało opiekunek jeździ samochodami, bo nie mają prawka, albo samochodu, albo po prostu nie lubią jeździć po niemieckich autostradach, bo tam szybko sie jeździ i trzeba mieć oczy dookoła głowy. No i koszty.
Jazda wlasnym samochodem to tez spore ryzyko. 
A co do Sindbada, to trochę to wynika ze statystyki - Sindbad kontroluje ok. 80 % przewozów, więc sam rachunek prawdopodobieństwa mówi,że wypadków z jego udziałem tez będzie proporcjonalnie więcej.
Marne to pocieszenie dla ofiar i ich rodzin, ale innych opcji jest niewiele, bo innych przewoźników niezrzeszonych z Sindbadem jest bardzo mało. Sindbad nie straci klientów, bo klienci nie będą mieli innego wyboru.
To sa uroki monopolisty.
23 listopada 2014 11:09 / 4 osobom podoba się ten post
basiaim

Znam ten ból.
Ja oblałam trzy razy 7 lat temu i zaniechałam :/
Ale bardzo mi tego brakuje.

Sprobuje  teraz jak wroce do domu,jak mi czasu starczy-wykupie znow jazdy zaplace egzamin i zobaczymy;-;-;-;-
23 listopada 2014 11:16 / 2 osobom podoba się ten post
Czy u Was tez tak piekny ,cieply sloneczny dzien jak u mnie w Bedburg?;-;-;-;-
23 listopada 2014 11:16 / 4 osobom podoba się ten post
reanata

Sprobuje  teraz jak wroce do domu,jak mi czasu starczy-wykupie znow jazdy zaplace egzamin i zobaczymy;-;-;-;-

Nie poddawaj się, młodsza moja zdawała 7 razy, a na jakich pierdołach obcinali to smiech...
Wiadomo, kasa za egzaminy leci...
 
Moja potem 2 lata pracowała jako kierowca na rozwożeniu ulotek,
radzi sobie swietnie jako kierowca, ma już swoje autko 3 lata,
nawet do DE znajomych wiozła.
23 listopada 2014 11:17 / 2 osobom podoba się ten post
reanata

Czy u Was tez tak piekny ,cieply sloneczny dzien jak u mnie w Bedburg?;-;-;-;-

U mnie koło Numberg dzionek śliczny, 
mrozik i słoneczko, tak rześko jest.
23 listopada 2014 11:20 / 2 osobom podoba się ten post
Spadam , zaraz skoki narciarskie ( indywidualne ) , długie miesiace na to czekałam i nie odpuszczę -:)))))
23 listopada 2014 11:23 / 2 osobom podoba się ten post
Słoneczko świeci jak na wiosnę .Koło Koloni nie ma mrozu 15 na plusie.
Po obiedzie ruszam na spacer szkoda takiej pogody.
23 listopada 2014 11:26 / 3 osobom podoba się ten post
reanata

Sprobuje  teraz jak wroce do domu,jak mi czasu starczy-wykupie znow jazdy zaplace egzamin i zobaczymy;-;-;-;-

Moja znajoma zdawała egzamin z jazdy.... uwaga.... za  17-tym  razem  ~~~~~ !!!!!!!!!!!!    teraz nawet sobie radzi..w zeszlym tyg. pojechala nawet do Wroclawia,
oczywiscie z osoba towarzyszaca.  Pozytywne zdanie egzaminu jest tylko potwierdzeniem, ze posiadamy podstawy w kierowaniu pojazdami..praktyka..jest najważniejsza...... jezdzic i jeszcze raz jezdzic../ nawet po placu/.. nie uzywajac tylko pedala gazu ..ale i glowy.. Powodzenia  !!!
Ja posiadam prawko od 30 lat.
23 listopada 2014 11:28 / 6 osobom podoba się ten post
reanata

Sprobuje  teraz jak wroce do domu,jak mi czasu starczy-wykupie znow jazdy zaplace egzamin i zobaczymy;-;-;-;-

Nie rezygnuj, prawo jazdy to sprawa ważna. Dobrze jest być niezaleznym od innych. Samochód bardzo ułatwia życie. Zwłaszcza kobiecie auto jest bardzo potrzebne.
Wyjazdy do pracy własnym samochodem mimo znacznym odległościom są dobrym rozwiązaniem.
Wybrałam sie do Szwajcarii autokarem, podróż bardzo męcząca.Powiedziałam sobie, nigdy więcej.
I  wróciłam do sprawdzonych rozwiązań, jeżdżę własnym autem. Drożej jest, ale za to z możliwością zorganizowania sobie przerwy w podróży, można zawsze poznać nowe miejsca i nocleg wybrać w nowym ciekawym i niedrogim miejscu.
 
Ja juz bezpiecznie w domu, szczęśliwa.
Bezpiecznych podróży życze wszystkim.
 
23 listopada 2014 11:31 / 2 osobom podoba się ten post
Zazdroszczę .Ja mam prawko też 30 lat.Trochę jeżdziłam na początku.
Jak byłam w Stanach rok też jeżdziłam ale tam miałam automat.
Jazda jak w wesołym miasteczku.Hamulec i gaz i kazdy ma swój pas ruchu.
Sama przyjemność.A w Polsce nul.
23 listopada 2014 11:45 / 1 osobie podoba się ten post
teresadd

Zazdroszczę .Ja mam prawko też 30 lat.Trochę jeżdziłam na początku.
Jak byłam w Stanach rok też jeżdziłam ale tam miałam automat.
Jazda jak w wesołym miasteczku.Hamulec i gaz i kazdy ma swój pas ruchu.
Sama przyjemność.A w Polsce nul.

No co Ty!! U nas jak w Rosji wolna amerykanka jjest!!!! hahah ::))))
a to faktycznie możesz się nie odnaleźć hihi