Na wyjeździe #16

23 listopada 2014 18:17 / 11 osobom podoba się ten post
Witam wszystkich z wieczorka,Bylam jak codzien na popoludniowym spacerku z moim pdp.,a ze pogoda ,,nienormalna,, jak na ta pore roku wrecz wiosenna ,,odpacywowalam sie ,,ladnie i dawaj na swiateczne kiermasze,dzisiaj uroczyste otwarcie w moim miasteczku,Josef mial buzie usmiechnieta od ucha do ucha ,gdyz naturalnie samych przyjaciol spatykal,a ze uwielbia rozmawiac -to wolnych sluchaczy nie brakowalo,wypilismy po malym grzancu-dla tradycji-zjedlismy po kielbasce. ,pare uroczych typowych dla de ozdob swiatecznych mi sprezentowano,i powolutku wrocilismy do domku,;-
23 listopada 2014 18:53
robert72

Witam witam i o zdrowie wszystkich pytam. Dawno tu nie zaglądałam, co u Was dobrego?:) W Szwajcarii zima:)))

Witaski:) A gdzie Ty jestes bo tu u mnie/Argau/ ,tylko wściekłe mgły całymi dniami,a nawet deszcze nie padają:)
23 listopada 2014 18:53 / 8 osobom podoba się ten post
A ja dzisiaj wywołałam burzę. Był dzisiaj syn Dziadków i przyniósł mi referencje. Babcia zapytała w jakim języku je napisał. Popatrzyliśmy na siebie, ale zachowaliśmy powagę. Babcia zapytała czy może je przeczytać i... wojna, bo tam były wymienione choroby PDP i było napisane, że Babcia ma demencję. Ale była oburzona, bo przecież Ona jest najbardziej zdrową osóbką na świecie, Ona przecież jeszcze na drabinę wchodzi i sprząta... jaka więc demencja?
Nie mogliśmy Jej uspokoić, w końcu zaczęliśmy z synem rozmawiać o Jej nadchodzących urodzinach i o gościach i ...Babcia zaraz "weszła" do rozmowy i się uspokoiła.
23 listopada 2014 18:56
Annika

A ja dzisiaj wywołałam burzę. Był dzisiaj syn Dziadków i przyniósł mi referencje. Babcia zapytała w jakim języku je napisał. Popatrzyliśmy na siebie, ale zachowaliśmy powagę. Babcia zapytała czy może je przeczytać i... wojna, bo tam były wymienione choroby PDP i było napisane, że Babcia ma demencję. Ale była oburzona, bo przecież Ona jest najbardziej zdrową osóbką na świecie, Ona przecież jeszcze na drabinę wchodzi i sprząta... jaka więc demencja?
Nie mogliśmy Jej uspokoić, w końcu zaczęliśmy z synem rozmawiać o Jej nadchodzących urodzinach i o gościach i ...Babcia zaraz "weszła" do rozmowy i się uspokoiła.

No padam,ze śmiechu ale ta Twoja babcia to ciekawa osobka.No widzisz, jak zapomniala zagadana urodzinami to jednak ma demencję.Chyba,że sobie przypomni:(
23 listopada 2014 18:58 / 2 osobom podoba się ten post
Annika

A ja dzisiaj wywołałam burzę. Był dzisiaj syn Dziadków i przyniósł mi referencje. Babcia zapytała w jakim języku je napisał. Popatrzyliśmy na siebie, ale zachowaliśmy powagę. Babcia zapytała czy może je przeczytać i... wojna, bo tam były wymienione choroby PDP i było napisane, że Babcia ma demencję. Ale była oburzona, bo przecież Ona jest najbardziej zdrową osóbką na świecie, Ona przecież jeszcze na drabinę wchodzi i sprząta... jaka więc demencja?
Nie mogliśmy Jej uspokoić, w końcu zaczęliśmy z synem rozmawiać o Jej nadchodzących urodzinach i o gościach i ...Babcia zaraz "weszła" do rozmowy i się uspokoiła.

Powinien syn demencje ominąć ,chorzy nie lubią ,nie dopuszczają tej choroby do wiadomości. wszystkie inne powiedzmy,że tak ale nie ta. Raz jak mnie Pdp zdenerwowała co zdaża sie bardzo ,bardzo żadko to jej powiedziałam ,że ma demencję - nastąpiła 10 minutowa cisza , było jej przykro . Inni reagują stanowczym zaprzeczeniem.
23 listopada 2014 19:02 / 3 osobom podoba się ten post
didusia

Powinien syn demencje ominąć ,chorzy nie lubią ,nie dopuszczają tej choroby do wiadomości. wszystkie inne powiedzmy,że tak ale nie ta. Raz jak mnie Pdp zdenerwowała co zdaża sie bardzo ,bardzo żadko to jej powiedziałam ,że ma demencję - nastąpiła 10 minutowa cisza , było jej przykro . Inni reagują stanowczym zaprzeczeniem.

Jak ominąć?  . To były moje referencje.  Sama prosiłam, aby zaznaczył ich problemy,  bo chciałam mieć czarno na białym, że miałam kontakt z sondą i z tracheostomią. Jeszcze troszkę, a musiałby napisać, że nic  im nie jest. Nie powinien referencji dawać przy nich, nie przewidział, że Babcia będzie je chciała przeczytać.
 
23 listopada 2014 19:06 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Jak ominąć?  :-). To były moje referencje.  Sama prosiłam, aby zaznaczył ich problemy,  bo chciałam mieć czarno na białym, że miałam kontakt z sondą i z tracheostomią. Jeszcze troszkę, a musiałby napisać, że nic  im nie jest. Nie powinien referencji dawać przy nich, nie przewidział, że Babcia będzie je chciała przeczytać.
 

i. Ominąć -tz. nie przeczytać.
23 listopada 2014 19:09 / 4 osobom podoba się ten post
Witajcie wieczorem, mnie niedziela minęła błyskawicznie,poszłysmy z kolezanką na pauzie do Ludwigsburga. Pokazałam jej nowoodkryte sklepiki z biżuterią,torebkami,ciuchami i wiele innych. Jak już obśliniłyśmy wszystkie wystawy to biegiem spowrotem do domku. Spóżniłam się hi,hi ale za to zrobiłyśmy taki marszobieg ,że chyba wszystkie kalorie na zaś spaliłyśmy :))
Niestety koleżanka niedługo wyjeżdża do domku,jeśli któraś z was na jej miejsce przyjedzie to służę marszobiegiem około 7-8 km:))
23 listopada 2014 19:10 / 3 osobom podoba się ten post
didusia

i. Ominąć -tz. nie przeczytać.

Dokładnie. Ona nie dopuszcza do siebie faktu, że coś Jej dolega. Broni się przed tym. Potrafiła mi kiedyś zesłabnąć, leżała mi na kolanach na podłodze, ja dzwoniłam po karetkę ( miała ciśnienie 80/40), a Ona jeszcze szeptała, ze Jej nic nie jest. To jest taki mały Herkules.  
23 listopada 2014 19:19 / 6 osobom podoba się ten post
Annika

Dokładnie. Ona nie dopuszcza do siebie faktu, że coś Jej dolega. Broni się przed tym. Potrafiła mi kiedyś zesłabnąć, leżała mi na kolanach na podłodze, ja dzwoniłam po karetkę ( miała ciśnienie 80/40), a Ona jeszcze szeptała, ze Jej nic nie jest. To jest taki mały Herkules.  

Moja pdp też nigdy się nie skarży,nigdy nie narzeka choć widzę czasem jak sobie krzyż masuje,albo kolano. Jak pytam co jej jest to mówi,że nic. Demencji nie ma,ale panicznie chyba boi się przyznać do boli.
Ostatnio niechcący zrobiłam ją w balona: pdp zawsze wieczorem kładzie na swoim stoliku torbe z lekami,zeszyt do zapisywania ciśnienia i ciśnieniomierz,raz tego nie zrobiła i czekając na nia rano wyjęłam to wszystko. Ona zeszła na dół,patrzy a wszystko naszykowane hihi,ale wcale nie zapytała czy to ja zrobiłam,po prostu bała się zapytać...
23 listopada 2014 19:39 / 4 osobom podoba się ten post
agrafka

Wywalczylam do pomocy Pflegedienst, wiec problem kapieli mam z glowy. Jak sie da to trzeba sobie ulatwic zycie:). Z babcia srednio, teraz zaczela byc takze zlosliwa. Juz wiem dlaczego moja poprzedniczka wytrzymala tu tylko 5 tygodni, a miala byc 2 miesiace. Co dzien przed spaniem ten sam scenariusz i atak histerii. I nie przetlumaczsz jej nic za cholere, bo ona przekrzykuje i wyje. No, coz zobaczymy jak sie rozwinie sytuacja na koniec listopada.
 
Mleczko w De jezdze autem pdp. Moje zostalo w domku:).

Spróbuj takiej metody-może sie sprawdzi,wypróbowana:)Jak PDP zaczyna swoje wieczorne histerie to powiedz ,że wychodzisz z pokoju i wrócisz jak sie uspoki.Nie działa na każdego ale popróbować warto.I wychodz konsekwentnie-zaobserwujesz co zrobi.Od tego ,ze krzyczy nic się nie stanie a Ty i tak za drzwiami będziesz.
23 listopada 2014 19:43 / 2 osobom podoba się ten post
agrafka

Wywalczylam do pomocy Pflegedienst, wiec problem kapieli mam z glowy. Jak sie da to trzeba sobie ulatwic zycie:). Z babcia srednio, teraz zaczela byc takze zlosliwa. Juz wiem dlaczego moja poprzedniczka wytrzymala tu tylko 5 tygodni, a miala byc 2 miesiace. Co dzien przed spaniem ten sam scenariusz i atak histerii. I nie przetlumaczsz jej nic za cholere, bo ona przekrzykuje i wyje. No, coz zobaczymy jak sie rozwinie sytuacja na koniec listopada.
 
Mleczko w De jezdze autem pdp. Moje zostalo w domku:).

No to zrozumiałe ze wzgledu na blachy są uprzejmi.
23 listopada 2014 21:08 / 3 osobom podoba się ten post
Z tym wyjsciem podczas agresji,czy histerii to doskonaly pomysl tez tak robilam,skutkowalo
proste slowa jak sie uspokoisz ja wroce
23 listopada 2014 21:37 / 4 osobom podoba się ten post
W środe odwiedziła na młodas kobitka z ichniejszej Kasy Chorych. Ostrzegła babcię, że będzie jej zadawać dużo pytań i wszystko byłoby okej, ale kiedy zaczęła wypytywać babcię o jej Durchfalle i pieluchy i inne takie... No, wkurzyła się babcia na smarkulę. Powoedziała jej, że za duzo chce wiedziec i niczego nie ma zamiaru jej podpisywać. No to Madchen zaczęła mnie wypytywać. Oj, łatwo nie było, bo babcia koniecznie chciała wypaść przed nią fit, a nie kumała, że kompletnie nie o to chodzi. Wyższą Stufe pewnie i tak dostanie. Troche przesadziłam w zeznaniach, ale po wyjsciu tej bezczelnej smarkuli, wyjaśniłam babci, że córka załatwia jej więcej pieniędzy na opiekę. Babcia pojęła wreszcie o co chodzi, a do wieczora i tak zapomniała kto ją tak zdenerwował.
23 listopada 2014 22:24 / 7 osobom podoba się ten post
Witam,witam i o zdrowie pytam :)
Przepraszam za brak kontaktu,ale są rzeczy na które nie mam wpływu,jak to kasia63 napisała-gniazdko od ładowania w telefonie zdechło. Na szczęście pojawił się wnuk-najmłodszy :); i coś tam polutował i póki co ładuje. Na forum zalogować się nie mogłam,bo ? Nie wiem,ale format telefonu pomógł... Jakoś się nie przyjemnie zrobiło, rozmawiam normalnie tylko z cyckiem i tym przystojnym młodym człowiekiem;) wszyscy na mnie warczą jakbym nie wiem jaką krzywdę im zrobiła,a zaznaczę; nie mam urojeń, bo Cycek też to zauważył.
Na powrót 1.12 nie mam co liczyć - tak uważa agencja; ponieważ nie ma chętnych na to miejsce....dziwne.
Dziękuję za troskę i zainteresowanie moim losem :) a jednocześnie przepraszam.