08 listopada 2014 20:17 / 1 osobie podoba się ten post
agamaMnie tak wzieło ok18-tej w czwartek.Już po obiedzie mnie ''gniotło'' Dopiero jak ''oddałam''nieszczęsne ,prawie surowe pieczarki plus makaron to mnie zaczął napieprzać(żołądek)! Świadomie zrezygnowałam z dalszych posiłków.
Kiedys też się tak uraczyłam jak kolezanka załatwiła swojska kiełbasę-zeżarłam całe pęto!!!! Duże było.Koleżanki ze świętokrzyskiego wiedza o czym mówie:)
Też dwa dni cierpiałam ale wiedziałam za co:)
Wyleczył mnie ostatecznie dziadeczek-nakazał synowi przynieść nalewkę z orzechów włoskich.Wypiłam kieliszek(błee,i wyglądało jak kupa w płynie),poczułam w żoładku ogień ,niewychowanie mi sie odbiło ale jaka ulga:))))
W zwiazku z tym podejście do bankomatu wewnątrz zamkniętego banku nadal stanowi sprawę do wyjaśnienia:))))
Agama na 90 procent jestem pewna ze pilas ,,cos,,zimnego-wode np po tak ciezkostrawnym posilku,od zawsze pamietam i wpajalam moim dzieciom zawsze grzybki-nawet pieczarki,kielbaski pieczone czy w innej postaci ogolnie potrawy ciezkostrawne ja polecam herbate do posilku ale mozna inaczej byle nie zimny napoj-;-;-;-mam nadzieje ze juz twoj zoladek zaczal funkcjonowac ,pamietaj ze niezle wnetrznosci podraznilas,wiec zadbaj teraz o zoladek jak po paperzeniu na paluszku-zycze zdrowka Agama -a orzechowke mam w domku i co roku robie-to niezastapiony lek naszych pradziadkow;-;-;-;-;-