Na wyjeździe #20

01 lutego 2015 12:17 / 3 osobom podoba się ten post
U mnie sielankowo od kilku dni,dziś pdp nawet pączka postawiła hihi,ale żeby za rozrzutnie nie było to pączek zamiast obiadu,bo na kolacje do córki idziemy,więc po co obiad jeść....
Zostaję tu do końca lutego i może stąd ta miłosć do opiekunki.:)
01 lutego 2015 12:58 / 1 osobie podoba się ten post
Nie piję imbirku,ale do "samych kości " jest mi daleko. 
01 lutego 2015 13:02 / 1 osobie podoba się ten post
Chyba też tę aurę mam.
Mam i jedno i drugie ;-))
01 lutego 2015 13:07 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Chyba też tę aurę mam.
Mam i jedno i drugie ;-))

Ale Ty masz i szczeście i rozum a moze w odwrotnej kolejności:):):)
01 lutego 2015 13:27 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

Chyba też tę aurę mam.
Mam i jedno i drugie ;-))

Dobro przyciąga dobro :)
01 lutego 2015 13:35 / 2 osobom podoba się ten post
Ja dzisiaj zaczęłam swoją 2 miesięczną przygodę z Damą,. Moja zmienniczka /cudowna kobietka/ żadnych zmian nie zrobiła, Dama też bez zmian więc mam nadzieję że będzie normalnie i spokojnie, Dzisiaj gry, gry i gry, i po południu też i aż do wieczora.Wyciszam się  czego i Wam życzę.
01 lutego 2015 13:45 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea, kiedys napisalas, ze po gume do zucia lecisz, zeby siostry dlugo zyly... Ciezarowke tej gumy im kup:) Niech zyja w zdrowiu i szczesciu:) A dom? Po co Ci dom w Niemczech? Problemy bys tylko z tego miala... Niech Ci lepiej w ramach prezentu remont dokoncza:):):)
01 lutego 2015 13:52 / 5 osobom podoba się ten post
Ja mam obiecane w spadku po mojej babuleńce, wszystkie jej robótki ręczne, a są to nie byle jakie rękodzieła.
Przez te 4 lata troszkę juz dostałam przy okazji prezentów gwiazdkowych. Uwielbiam takie cudeńka. Mam więc dostać piekne obrusy, poduszeczki, serweteczki i inne. Jednakże będę musiała na to jeszcze długo poczekać, bo moja babuleńka ma zapowiedziane, że musi dozyć mojej emerytury, a to się jeszcze trochę zejdzie :)))))))))))))
01 lutego 2015 13:56 / 5 osobom podoba się ten post
Wiesz co, naprawde sie ciesze, ze jestes "jak w rodzinie". Naprawde jest to budujace w powodzi opisow zlego traktowania opiekunek. I nie musze sie wstydzic, ze ja tez sobie chlipnelam, jak zobaczylam stan swojego konta w grudniu i kilka razy pytalam, czy to nie pomylka ... O wycieczkach juz kiedys pisalam, o finansowaniu urlopu z moja corka - tez, zwiedzilysmy kawal kraju. Teraz jestem bardziej do towarzystwa, ale nadal mam pelne, a nawet wyzsze wynagrodzenie, za mieszkanie i zarcie - nadal nie place i moge tu byc, dokad bede chciala. Czuje sie nawet pod pewnym wzgledem nieszczegolnie, bo moje plany sa nieco inne, ale mysle, ze spokojnie do lata tu posiedze, z przerwa na Wielkanoc. 
Masz racje, ze mozna szoku doznac, powiem zreszta nieskromnie, ze podczas 9 m-cy w jednym miejscu w DE rowniez bylam "stawiana na piedestale", ale tu - to przekroczylo moje najsmielsze wyobrazenia.
Ale fakt jest tez faktem, ze dalam od siebie wiele, kosztowalo mnie to sporo psychicznie, ostatnie tygodnie z PDP byly bardzo ciezkie, ale dalam rade !
01 lutego 2015 14:03 / 1 osobie podoba się ten post
Prawko zdasz, spoko:). Nie taki diabeł straszny i nawet sie nie nastawiaj,że nie zdasz za pierwszym razem!!!!, no może byc ewentualnie jeszcze jeden raz...:) Teraz już tak nie magluja na placyku, wiec nie jest żle:)
 
01 lutego 2015 14:04 / 1 osobie podoba się ten post
Widocznie Jesteś warta tych prezentów i może jeszcze większych , a Twoja obecnośc na forum jest prezentem dla Nas:)/ale słodzęęęęęęęęęęęe!!!/ Tak trzymaj :) 
01 lutego 2015 14:08 / 2 osobom podoba się ten post
Andrea, to Ty musisz do mnie wpaść przy okazji naszego łódzkiego spotkania. Wiekowych rzeczy, nie wyłączając mebli, u mnie dostatek, podobnie jak porcelany. Nie na darmo latam na wszystkie flohmarki w okolicy :))))))))))))), a i w Polsce namiętnie do Poddębic jeżdzę na zakupy. Tam kiedyś prawie w każdym domu było pełno staroci na sprzedaż. Teraz poszli z duchem czasu i postawili foliowe ;) hale przy trasie z Łodzi.
Na ogół z Niemiec wracam samochodem wypakowanym po sufit :)))))))))), ale moja największą perełką jest secesyjny kredens. Szkoda, że nie wziełam czytnika do zdjęć, bo bym wkleiła fotografię tego cudeńka. Zdarzyło mi się z Bawarii targać w walizce dzięwiętnastowieczny zegar kominkowy, a podróżowałam wtedy autobusem :))))))))))) Tutaj w DDR flohmarki są biedne, a jak juz jest jakaś perełka , to cena z kosmosu, jednakże czasami uda mi się coś kupić w dobrej cenie.
01 lutego 2015 14:11
Tez wybieram sie wiosna na prawko,lepiej pozno niz wcale,bo 42 stuknelo:)))tylko czym blizej tej wiosny tym zapal mam mniejszy:)syn zadeklarowal sie ze jak pojde w koncu i zdam to jest wstanie zasponsorowac mi w calosci,tylko jest haczyk oczywiscie w tym ,zasponsoruje jak zdam za pierwszym razem haha bestia:)))))
01 lutego 2015 14:12 / 1 osobie podoba się ten post
Może w TV to niekoniecznie...:(, tam tylko pokazuja piratów drogowych!. A Ty przecież grzeczna dziewczynka:)
01 lutego 2015 14:22 / 1 osobie podoba się ten post
Spokojnie, ja bardzo lubie gości to po pierwsze, a po drugie, to ogród mam duzy, namiot będzie gdzie rozstawić :)))))))))))))))))))