Na wyjeździe #20

01 lutego 2015 16:50 / 3 osobom podoba się ten post
Mamy BRĄZ .Wygrana z Hiszpanią .Katar 2015 .
01 lutego 2015 17:52 / 2 osobom podoba się ten post
Odniosę się do trzeciego zdania. 
To prawda. Sama wiem z doświadczenia że dobro podarowane komuś wraca w dwójnasób. Do mnie wraca teraz serce od innych osób, które to sama dałam dość dawno gdy inni potrzebowali mojego.
A Ty jesteś żywym okazem i przykładem szczerości i bezinteresowności. Plony zbiera się nie zawsze od razu po zasianiu, czasem trzeba poczekać jakiś czas. 
 
A tak w ogóle - coś się zaczęło wykluwać w związku z poznaną Ci dziś sprawą. Oby dalej w tym kierunku... :) Dzięki!!!
01 lutego 2015 22:52 / 3 osobom podoba się ten post
ryba

Mąż do tego sie wogóle nie nadaje!:( Ja swojego to chciałam wyrzucic na pierwszym zakrecie.:)
 

Nadaje się:)To ja fuła jedna pomyliłam pedał gazu z hamulcem i spanikowałam:(Do wymiany maska ,błotniki,prawie cały przod-pod maska wsio ok na szczescie.Najgorsze,ze zdarzenia nie pamietam w ogóle,tzn,tego momentu jak zamiast jechac prosto skreciłam,analizuję to i nie umiem wychwycic tego momentu.Tak kurczowo kierownice trzymałam ,że pan F. nie miał mozliwosci odbic w druga stronę.Sekundy to były ,nawet sie przestraszyć porządnie nie zdazyłam ,a wqrwa mam takiego  ,że hej! Wyrzucone pieniadze bo naprawa gdzies ok 3 tys bedzie,sama robocizna 1500:(Ale na kurs idę oczywiscie tylko juz sie na swoim aucie uczyła nie bedę ,wsiade za kierownice jak się czegos naumiem i wprawy nabiore i jak mi instruktor powie ,że juz mogę samodzielnie jexdzić:)W sobotę to był pierwszy raz jak usiadłam za kierownicą,nastepny będzie jak juz prawko w reku będe miała:)Do tego czasu bede ćwiczyła na autku szkółkowym:)
01 lutego 2015 23:09 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Nadaje się:)To ja fuła jedna pomyliłam pedał gazu z hamulcem i spanikowałam:(Do wymiany maska ,błotniki,prawie cały przod-pod maska wsio ok na szczescie.Najgorsze,ze zdarzenia nie pamietam w ogóle,tzn,tego momentu jak zamiast jechac prosto skreciłam,analizuję to i nie umiem wychwycic tego momentu.Tak kurczowo kierownice trzymałam ,że pan F. nie miał mozliwosci odbic w druga stronę.Sekundy to były ,nawet sie przestraszyć porządnie nie zdazyłam ,a wqrwa mam takiego  ,że hej! Wyrzucone pieniadze bo naprawa gdzies ok 3 tys bedzie,sama robocizna 1500:(Ale na kurs idę oczywiscie tylko juz sie na swoim aucie uczyła nie bedę ,wsiade za kierownice jak się czegos naumiem i wprawy nabiore i jak mi instruktor powie ,że juz mogę samodzielnie jexdzić:)W sobotę to był pierwszy raz jak usiadłam za kierownicą,nastepny będzie jak juz prawko w reku będe miała:)Do tego czasu bede ćwiczyła na autku szkółkowym:)

Kasia ja jak zrobiłam prawko to tylko na moje miasto :)))))
ja się bałam jeździć do wiekszego miasta, jeszcz uszły wszystkie wioski w koło, tam pojechałam :)
któregoś dnia przyszłam z pracy i mówię do męża: dobra to weź mnie zawieź tam i tam (do większych miast)
a on: dobra poczekaj , poszedł do lodówki, łyknął piwko i mówi: to tyle pieniędzy kosztowało te prawo jadzdy a Ty będziesz po ......jeździć ?
Chcesz to jedź!!
I co  rada nie rada pojechałm, od tego czasu jeżdżę wszędzie
 
ja natomiast swoje auto delikatnie "przycierałam" jak odebrałam prawko ))), samochód w prawdzie  był najmniejszy chyba na rynku Maluch, ale zmieścić sie nie mogłam, albo wycofać?? nie wiem??  dobrze że był przed remontem :))))))))
02 lutego 2015 08:30 / 4 osobom podoba się ten post
Arabrab !!! w dlonie szufle i odsniezac prosze w mym kierunku )))
Juz martwie sie o jutro,ale zobaczymy co bedzie )))
02 lutego 2015 08:48 / 2 osobom podoba się ten post
magdzie

Arabrab !!! w dlonie szufle i odsniezac prosze w mym kierunku )))
Juz martwie sie o jutro,ale zobaczymy co bedzie )))

U nas sniegu nie ma,szkoda szuflowanie kolo nosa mi przejdzie.Ale pięknie dzisiaj, to chociaz liście pograbie:) nie wiem skąd one sie biorą?
02 lutego 2015 09:13 / 7 osobom podoba się ten post
U mnie to samo , śnieg wali ,a Zysia taranuje drzwi , tańczę i śpiewam podsuwam smakołyki , no wyłażę z siebie i nic, o 11 przychodzi fryzjerka jak jej nie uspokoję to kobitka gotowa uciec. Karlos czuje pismo nosem i zakopał się pod moją kołdrę, no i masz dostałam gazetą , a teraz leci po termos z kawą ,ale nie ze mną te numery . To ja też już  lecę , może będę szybsza :)))))
02 lutego 2015 09:23 / 3 osobom podoba się ten post
magdzie

Arabrab !!! w dlonie szufle i odsniezac prosze w mym kierunku )))
Juz martwie sie o jutro,ale zobaczymy co bedzie )))

Nie będę chleba ( roboty ) zięciowi z góry odbierała , niech se biedaka poszufluje -:))))))))))
02 lutego 2015 10:00 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

U nas sniegu nie ma,szkoda szuflowanie kolo nosa mi przejdzie.Ale pięknie dzisiaj, to chociaz liście pograbie:) nie wiem skąd one sie biorą?

Moze sasiad Ci je podrzuca )))
02 lutego 2015 12:09 / 7 osobom podoba się ten post
Dzisiaj zadzwoniła (o dziwo) koordynatorka. Odebrała Babcia.
- Mogę rozmawiać z Anetą A... ?
- Nie, ona obiad gotuje!!!

Koniec
02 lutego 2015 13:13 / 7 osobom podoba się ten post
Annika

Dzisiaj zadzwoniła (o dziwo) koordynatorka. Odebrała Babcia.
- Mogę rozmawiać z Anetą A... ?
- Nie, ona obiad gotuje!!!

Koniec

To u mnie jak zadzwoniła pani z agencji to PDP powiedziala, że opiekunka nie przyjechała. Zaczęło się nerwowe poszukiwanie czy dojechałam (w tym czasie byłam na zakupach). Postawiła na nogi dwie agencje. W końcu zadzwonili na mój prywatny. Pytam PDP dlaczego tak odpowiedziła to wyjaśniła, że myślała że to ktoś z domu ode mnie i każą mi wracać. Więc się nie przyznała że jestem . Fajnie wymyśliła ;)))))
02 lutego 2015 13:18 / 1 osobie podoba się ten post
Jak dobrze że moja jest przygłucha i to ja odbieram wszystkie telefony:), ale faktycznie z tych niektórych babć to fajnie ziółka są! Dziewczyny gdzie wy ten śnieg widzicie? U mnie padało z 20 minut i to by śniegu na tyle było...
02 lutego 2015 13:21 / 2 osobom podoba się ten post
izanami

Jak dobrze że moja jest przygłucha i to ja odbieram wszystkie telefony:), ale faktycznie z tych niektórych babć to fajnie ziółka są! Dziewczyny gdzie wy ten śnieg widzicie? U mnie padało z 20 minut i to by śniegu na tyle było...

20 minut to ja auto odkopywałam ze śniegu przed zakupami
02 lutego 2015 13:24 / 3 osobom podoba się ten post
izanami

Jak dobrze że moja jest przygłucha i to ja odbieram wszystkie telefony:), ale faktycznie z tych niektórych babć to fajnie ziółka są! Dziewczyny gdzie wy ten śnieg widzicie? U mnie padało z 20 minut i to by śniegu na tyle było...

No popatrz, a u mnie biało wokoło. W ogrodzie gruba pierzyna śniegu. Wczoraj ubrałam PDP i we dwie buszowałyśmy na tym dywanie. Trochę ciężko było starszej pani chodzić, ale jaką frajdę miała jak "wspólnie" ulepiłyśmy 'sznimana'. Stoi sobie dumnie i zagląda w okno pokoju PDP. Widać go doskonale z łóżka. Wróciłyśmy mokre i umęczone. Godzina snu i 'ekaltungti' postawiły nas na nogi. A braki w śnieżnej kołderce zniknęły w ciągu nocy. Teraz znów biało jak oknem sięgnąć. Lubię śnieg, zwłaszcza jak nie muszę odśnieżać i siedzę w domu z kubkiem kakao ;))))))
02 lutego 2015 13:31 / 1 osobie podoba się ten post
A tutaj śniegu ani milimetra, co popada to stopnieje, jakiś taki mikro klimat chyba tutaj jest, bo to aż dziw. Ale to dobrze, im mniej śniegu tym lepiej dla mnie :D byle śniegu nie było jak do domu będę jechać ;)