Na wyjeździe #20

03 lutego 2015 09:47 / 1 osobie podoba się ten post
Lili, bezpiecznej i miłej podróży.
03 lutego 2015 09:58 / 4 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Dzien doberek !!Kawa czy herbata? I to i to juz mam w zrobione!Jakos bardzo powolnymi krokami zaczynam sie wybudzac z zimowego snu!!Pewnikiem roznie to bedzie bywac aczkolwiek zima sie jeszcze nie skonczyła!!Ale idzie w dobrym kierunku!!Arabrab dla ciebie chetnie podrzuciłabym gimnastyke typu prasowanie obrusow kurcze chyba z 6lub 7 sztuk mi sie nazbierał!!No ale trzeba sie wziasc samej pomalutku po 2 sztuki dziennie!!NO i reszte chetnych zapraszam na gimnastyke poranna hihihihhihih pewnie juz wam sie znudziło to moje gimnastykowanie!!Miłego dzionka:))

Mamuela jak ja uwielbiam Twoje powitalne wpisy . Wystarczy że przeczytam coś jak "kawa czy herbata ?" i już czuję się tak swojsko  :)
03 lutego 2015 10:16 / 1 osobie podoba się ten post
magdzie

Ty sie ciesz ze tyle nie ma ,moge troche podrzucic )))), wspolczuje tym co jada wczoraj byle korki po 25 km i cztery godziny czekania ((, coz najwzaniejsze oby szczesliwie dojechac ))))

Wiesz, że tutaj tylko raz był śnieg po dwa dni, tutaj jak wiosna
03 lutego 2015 10:18 / 1 osobie podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Dzien doberek !!Kawa czy herbata? I to i to juz mam w zrobione!Jakos bardzo powolnymi krokami zaczynam sie wybudzac z zimowego snu!!Pewnikiem roznie to bedzie bywac aczkolwiek zima sie jeszcze nie skonczyła!!Ale idzie w dobrym kierunku!!Arabrab dla ciebie chetnie podrzuciłabym gimnastyke typu prasowanie obrusow kurcze chyba z 6lub 7 sztuk mi sie nazbierał!!No ale trzeba sie wziasc samej pomalutku po 2 sztuki dziennie!!NO i reszte chetnych zapraszam na gimnastyke poranna hihihihhihih pewnie juz wam sie znudziło to moje gimnastykowanie!!Miłego dzionka:))

Zazdraszczam tej gimnastyki ...też  chcę , ale ....leniuszek jestem. Mam warunki i czas na ćwiczenia ale nie wiem od czego zacząć .
03 lutego 2015 10:32 / 7 osobom podoba się ten post
Damessa

Zazdraszczam tej gimnastyki ...też  chcę , ale ....leniuszek jestem. Mam warunki i czas na ćwiczenia ale nie wiem od czego zacząć .

Ja to tę gimnastykę bym od ręki zaczęła...Żeby mi się lżej kawkę do ust podnosiło :):):)
Mam przed swoim pokojem rower stacjonarny - full wypas - cały czas mam zamiar na nim ćwiczyć. Już nawet zaczęłam - wytarłam z niego kurz...:):):)
03 lutego 2015 10:36 / 5 osobom podoba się ten post
Ola55

Ja to tę gimnastykę bym od ręki zaczęła...Żeby mi się lżej kawkę do ust podnosiło :):):)
Mam przed swoim pokojem rower stacjonarny - full wypas - cały czas mam zamiar na nim ćwiczyć. Już nawet zaczęłam - wytarłam z niego kurz...:):):)

Tez mam taki rower. To prezent od syna na 94 urodziny babuleńki mojej. Cieszyłam się jak dziecko i co??? Ano raz jeżdziłam 15 minut i padłam, a drugi raz pół godziny, spaliłam 80 kcal i więcej na to urzędzenie nie wsiadam. Zbyt ciężka to praca :))))))))))))))
03 lutego 2015 10:37 / 4 osobom podoba się ten post
Ola55

Ja to tę gimnastykę bym od ręki zaczęła...Żeby mi się lżej kawkę do ust podnosiło :):):)
Mam przed swoim pokojem rower stacjonarny - full wypas - cały czas mam zamiar na nim ćwiczyć. Już nawet zaczęłam - wytarłam z niego kurz...:):):)

Na stacjonarnym to dobrze filmy się ogląda :) Włączamy film na laptopie, wskakujemy na rowerek i można jechać :D Bez filmu, to trochę nudno, bo krajobraz się nie zmienia. Polecam :)
03 lutego 2015 10:46 / 7 osobom podoba się ten post
Jemy dzisiaj obiadek i Babcia coś się kręci i kręci. I nagle jak nie wybuchnie. ONA była na moich urodzinach i ON też, a dzisiaj mnie nawet na kawę nie zaprosili, a ONA ma urodziny!!! To jest niezrozumiałe!!!Jak ONI mogli coś takiego zrobić??!!!
Nagle pyta się mnie czy znam tych ludzi. ( to jest siostra Dziadka z mężem )
- Oczywiście, że znam, byli tu kilka razy. To są bardzo mądrzy ludzie
Dziadek w śmiech
03 lutego 2015 10:51 / 4 osobom podoba się ten post
No właśnie...
Doda, jak ja zaczęłam kiedyś patrzeć na te kalorie...prawie wcale nie ubywały! A tak się zmęczyłam, że musiałam się później czekoladą wspomóc. Całą czekoladą...
Giunta - niestety, chciałam tak jak Ty ale sygnał WiFi nie dociera...
Chociaż... mam wgrane filmy w lapku więc mogę bez internetu...Temat wart przemyślenia! Obym tylko za długo nie myślała!!!
03 lutego 2015 15:10 / 1 osobie podoba się ten post
BaskaS

Mamuela jak ja uwielbiam Twoje powitalne wpisy . Wystarczy że przeczytam coś jak "kawa czy herbata ?" i już czuję się tak swojsko  :)

Miło mi:))
03 lutego 2015 15:23 / 5 osobom podoba się ten post
Ola, kurz juz starlas czyli pierwszy krok zrobiony:) A jak powszechnie wiadomo "najtrudniejszy pierwszy krok" ;););)
Niestety, ja ten sam gatunek leniwca:( U Cuda do dyspozycji wszystko czego dusza pragnie. Rowerek, atlas, orbitrek... A ja ze wszystkich mozliwych sportow wybralam "wedrowanie" i "jezdziectwo". Wedruje regularnie miedzy kanapa a fotelem i wyjezdzam setki kilometrow tygodniowo samochodem;)
03 lutego 2015 15:31 / 8 osobom podoba się ten post
moncherie

Ola, kurz juz starlas czyli pierwszy krok zrobiony:) A jak powszechnie wiadomo "najtrudniejszy pierwszy krok" ;););)
Niestety, ja ten sam gatunek leniwca:( U Cuda do dyspozycji wszystko czego dusza pragnie. Rowerek, atlas, orbitrek... A ja ze wszystkich mozliwych sportow wybralam "wedrowanie" i "jezdziectwo". Wedruje regularnie miedzy kanapa a fotelem i wyjezdzam setki kilometrow tygodniowo samochodem;)

To marszobiegi na orientacje są ,nie wędrowanie:)Czyli tzw.świńskim truchtem  z fotela na kanapę i z powrotem od czasu do czasu ,w kierunku lodówki,żeby podczas tych wyczerpujących ćwiczeń z głodu nie paść:):):):)Będąc w domu ćwiczę regularnie:):):)
03 lutego 2015 15:33 / 3 osobom podoba się ten post
moncherie

Ola, kurz juz starlas czyli pierwszy krok zrobiony:) A jak powszechnie wiadomo "najtrudniejszy pierwszy krok" ;););)
Niestety, ja ten sam gatunek leniwca:( U Cuda do dyspozycji wszystko czego dusza pragnie. Rowerek, atlas, orbitrek... A ja ze wszystkich mozliwych sportow wybralam "wedrowanie" i "jezdziectwo". Wedruje regularnie miedzy kanapa a fotelem i wyjezdzam setki kilometrow tygodniowo samochodem;)

Popatrz, a myślałam, że to tylko moje ulubione sporty. Może urządzimy jakieś zawody? Uprzedzam z góry - jestem w mistrzowskiej formie, lata treningu :))))))
03 lutego 2015 15:40 / 9 osobom podoba się ten post
melduje sie po tej stronie lustra :) jesteeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeem :)
03 lutego 2015 15:43 / 2 osobom podoba się ten post
moncherie

Ola, kurz juz starlas czyli pierwszy krok zrobiony:) A jak powszechnie wiadomo "najtrudniejszy pierwszy krok" ;););)
Niestety, ja ten sam gatunek leniwca:( U Cuda do dyspozycji wszystko czego dusza pragnie. Rowerek, atlas, orbitrek... A ja ze wszystkich mozliwych sportow wybralam "wedrowanie" i "jezdziectwo". Wedruje regularnie miedzy kanapa a fotelem i wyjezdzam setki kilometrow tygodniowo samochodem;)

Muszę się wprawić w tych domowych sportach. Poprzedniego roku w de codziennie jeździłam rowerem i robiłam dłuuugie spacery - do winnicy. Zgubiłam po drodze 16 kg. Teraz jestem w nowym miejscu. Raz RAZ wybrałam się na półgodzinny spacer, a moja podopieczna skorzystała z okazji i wybrała się sama na spacer - a ma problemy z zachowaniem równowagi i orientacją w terenie. Tym razem nic się nie stało, ale jestem skazana na spędzanie swojego wolnego czasu w swoim pokoju - marnie to widzę.