Ja bym tam też poskakała .Daaawno temu to się skakało a teraz wzięłam kijki,ale też
leżą i czekają na wiosnę.ech
Ja bym tam też poskakała .Daaawno temu to się skakało a teraz wzięłam kijki,ale też
leżą i czekają na wiosnę.ech
Mery i dobrze robisz.Weż ją na przeczekanie - póżniej łatwiej będzie Ci się skakać :)
MeryKy, to z moja moze polezec:) Tyle, ze moja na szafce, bo na lozku jednak najczesciej ja leze;)
Kasia, ja samotna matka z dwojka malych dzieci jestem. W dodatku pracuje na tzw.Teilzeit... Mieszkania przez kilka miesiecy szukalam i nikt nawet gadac ze mna nie chcial. To dostalam tylko dlatego, ze nikt inny go nie chcial. I to tez na probe. Zadnego ryzyka podejmowac nie bede. Niech ta skakanka dalej sobie na szafie wisi:):)
Juz ujrzala swiatlo dzienne:) Rozlozona na lozku lezy i czeka.
Brawo jestem z ciebie dumnaaaa :)))
Ja właśnie wyprobowałam skakać na pietrze w swoim pokoju i pdp. zaczęla krązyć po domu i sprawdzać skąd odgłos idzie? Wiadomo pod ciężarem ziemia sie trzęsie hahah Musz się przenieść na korytarz na parter :))
Dzięki :)) Jestem Ci wdzięczna niezmiernie. Ciągle sobie jakieś wymówki wynajdowałam.
Przypomnialam sobie:) Tez taki sprzet posiadam:) Tylko gdzie ja skakac mam? W mieszkaniu nie wypada... Waze "kilka" kilo, sasiad moglby problem miec jakbym mu tak nad glowa skakala... Na podworku tez nie bardzo moge, bo wlasciciel mego mieszkania dosc pruderyjny jest. Zgorszyc moglabym zarowno jego jak i syna.. i syna syna... No przeciez po ulicy z tym ustrojstwem latac nie bede;););)
Moje nawet nie wisi. Lezy sobie, jak wlascicielka:):):)
Ja mam takie uczucie, że jakbym zaczęła teraz na skakance skakać , to bym się chyba rozpadła :)
BaskaS, to dolacz do klubu skakankowych ogladaczy i nie ryzykuj:):):)
Baśka bez przesady 40 lat odemnie młodsza? To co ja mam powiedzieć? Mam sie już na tamten świat szykować? :)))