17 lutego 2015 13:56 / 5 osobom podoba się ten post
U mnie dziś był "tłusty wtorek". Babcia od rana się rychowała,kazała stół na 7 osób nakrywać,kompotu z suszonych owoców nagotowała,potem go zagęściła,na półmisek wyłożyła brzoskwinie w syropie,a ja cały czas się zastanawiałam z czym to się je :))
W końcu wpadła rodzinka z dwoma wielkimi półmichami,a w środku po 30 szt pączków,ale mniejszych niz normalne.
Jak ja to zobaczyłam to aż mnie zmuliło,bo to pora obiadowa ,a nie deserowa. Kompot z owocami wlewaliśmy na głębokie talerze,a pączka w łapkę i tak się zagryzało,kęs pączka popijany kompotem z owocami. Zjadłam 3 szt tej bomby kalorycznej i teraz mnie muli. Może nie zwymiotuje....:))))