Na wyjeździe #20

17 lutego 2015 15:01 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Plędze,fledle?Żądam wyjaśnien cóz to za smakołyki są?:):):)

Jeszcze byś spać nie mogła, to spieszę z wyjaśnieniem.
 
PLĘDZE to po poznańsku placki ziemniaczane,
a FLEDLE to tak fonetycznie tutejszy dziadulek mówi na  kupne kluseczki z pokrojonych w paseczki naleśników.
Jestem Kasiu obok Stutgartu.
17 lutego 2015 16:01 / 3 osobom podoba się ten post
a ja się pochwalę, ale nie moim sukcesem tylko mojego szwagra zdał w końcu egzamin na prawko za piątym razem! więc już mu zapowiedziałam że to musimy opić po moim powrocie :) a na razie chodzę z kąta w kąt i nie wiem co ze sobą zrobić
17 lutego 2015 16:29 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

Jeszcze byś spać nie mogła, to spieszę z wyjaśnieniem.
 
PLĘDZE to po poznańsku placki ziemniaczane,
a FLEDLE to tak fonetycznie tutejszy dziadulek mówi na  kupne kluseczki z pokrojonych w paseczki naleśników.
Jestem Kasiu obok Stutgartu.

Scarlet-po poznansku to sie mówi -" Plyndze "co ty tak z miastowego walnęłas!!!!
17 lutego 2015 16:46 / 1 osobie podoba się ten post
iwunia

Scarlet-po poznansku to sie mówi -" Plyndze "co ty tak z miastowego walnęłas!!!!

PLYNDZE, PLYNDZE masz rację całkowitą.
 
A na śniadanie tutaj jedzą SMELKĘ, tak moja osobista Babcia mówiła,
Do dużego kubasa razpuszczalnej kawy z mlekiem wkruszają słodką bułkę
i taką ciapkę zajadają.
Moja Babcia robiła też chleb z mlekiem i cukrem , albo z rosołem...
17 lutego 2015 16:46 / 1 osobie podoba się ten post
iwunia

Scarlet-po poznansku to sie mówi -" Plyndze "co ty tak z miastowego walnęłas!!!!

A ja  slyszalam 'plendze'?
17 lutego 2015 16:48 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

A ja  slyszalam 'plendze'?

Mery, 
tyż dobrze...bardziej światowo....
17 lutego 2015 16:52 / 1 osobie podoba się ten post
Jeszcze godzinka i zostane sama z PDP , a wtedy juz wtorek bedzie zaliczony .
I oby do rana uuuffff.
Jutro w planach kawka z kolezanka i sroda zleci .
17 lutego 2015 16:52 / 15 osobom podoba się ten post
Też chciałam się pochwalić, że wywalczyłam pomoc pflege w niektórych czynnościach, do których zagoniono moją poprzedniczkę. Ja na "dzień-dobry" powiedziałam co nie należy do moich obowiązków i czego nie będę wykonywać. Córka PDP trochę powrzeszczała i chciała mnie do polski wygonić, ale chyba po konsultacji z koordynatorem i pielęgniarkami ustąpiła. Niesmak pierwszego wrażenia został. Zobaczymy czy będą chcieli, żebym tu wracała? W sumie stella spokojna, PDP niekonfliktowa i tzw "święty spokój". Nikt po kuchni się nie kręci i po garach nie zagląda.
17 lutego 2015 18:59 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

A ja  slyszalam 'plendze'?

e tam "plendze" to jakiś nowobogacki chyba był...:):)
 
17 lutego 2015 19:06 / 1 osobie podoba się ten post
iwunia

e tam "plendze" to jakiś nowobogacki chyba był...:):)
 

Wpisz w Google plendze i znajdziesz przepisy :))
17 lutego 2015 19:15 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

Jeszcze byś spać nie mogła, to spieszę z wyjaśnieniem.
 
PLĘDZE to po poznańsku placki ziemniaczane,
a FLEDLE to tak fonetycznie tutejszy dziadulek mówi na  kupne kluseczki z pokrojonych w paseczki naleśników.
Jestem Kasiu obok Stutgartu.

obok Stuttgartu????
ileeee
Obolała jestem, nie chce mi się gadać ale takie rzeczy widzę.
JEEEEzUUUUU ile.........
17 lutego 2015 19:36 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

obok Stuttgartu????
ileeee
Obolała jestem, nie chce mi się gadać ale takie rzeczy widzę.
JEEEEzUUUUU ile.........

??????
chodzi o kota? czy o drugie T?
72654 Neckartenzlingen
:)))
 
17 lutego 2015 19:54
scarlet

??????
chodzi o kota? czy o drugie T?
72654 Neckartenzlingen
:)))
 

Jak nocne wstawanie? Ja mam teraz spokojne nocki, czasem o 12, 1 ost o 2 w nocy dzwoni, badz o 6-7, pauza 2h, ale to mnie i tak wykancza.:((
17 lutego 2015 20:09 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

Jak nocne wstawanie? Ja mam teraz spokojne nocki, czasem o 12, 1 ost o 2 w nocy dzwoni, badz o 6-7, pauza 2h, ale to mnie i tak wykancza.:((

Narazie ok, przeważnie jest 2 razy, ok. 1,30 i potem koło 3-5, wstajemy przed 9 , 
jest dużo wolnego w ciągu dnia, nie muszę z nimi siedzieć, po 13 praktycznie do 17.30 wolne,
po kolacji też do 21.30, rozebranie babci i położenie ok. 22.
Dlatego lubię mieć parę, sami sobie siedzą.
17 lutego 2015 20:33
scarlet

??????
chodzi o kota? czy o drugie T?
72654 Neckartenzlingen
:)))
 

46 minut bez korków, kurcze z moim połamanym tyłkiem nie dam rady.
Bardzo, bardzo żałuję