Na wyjeździe #20

19 lutego 2015 19:26 / 10 osobom podoba się ten post
Witajcie , dziś mnie przypiliło,pobiegłam 5,5 km po liquid bo niebezpiecznie widać dno w butelce. Zabrałam ze sobą koleżankę,która nie przyzwyczajona do długich marszów prawie ducha wyzioneła po drodze. Doszłam do wniosku,że palenie odchudza :))
Moja agencja dosłała mi zaległe pieniążki z czego bardzo się cieszę,szkoda tylko że musiałam to dodatkowym stresem przypłacić.
Bilet juz potwierdziłam ,więc mam pewność 100 % ,że wracam do domku w sobotę 28 lutego.
A'propos babci to już odzyskała rezon,bo nie dosyć że spaprała obiad to jeszcze kolacja tradycyjnie była wydzielona :))
Ale to wszystko jest nieważne,bo cieszę się powrotem. Zostały mi jesczze tylko dwa zmartwienia,na których rozwiązanie czekam niecierpliwie,ale entuzjazm wrócił :)
19 lutego 2015 19:31 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Witajcie , dziś mnie przypiliło,pobiegłam 5,5 km po liquid bo niebezpiecznie widać dno w butelce. Zabrałam ze sobą koleżankę,która nie przyzwyczajona do długich marszów prawie ducha wyzioneła po drodze. Doszłam do wniosku,że palenie odchudza :))
Moja agencja dosłała mi zaległe pieniążki z czego bardzo się cieszę,szkoda tylko że musiałam to dodatkowym stresem przypłacić.
Bilet juz potwierdziłam ,więc mam pewność 100 % ,że wracam do domku w sobotę 28 lutego.
A'propos babci to już odzyskała rezon,bo nie dosyć że spaprała obiad to jeszcze kolacja tradycyjnie była wydzielona :))
Ale to wszystko jest nieważne,bo cieszę się powrotem. Zostały mi jesczze tylko dwa zmartwienia,na których rozwiązanie czekam niecierpliwie,ale entuzjazm wrócił :)

Ja też 28.02. mam wyjazd do Pl :)
19 lutego 2015 19:40
giunta

Ja też 28.02. mam wyjazd do Pl :)

Eurobusem jedziesz?
 
 
19 lutego 2015 19:42
Cieszę się,że pobędziesz trochę w domu ,mam nadzieję ,że zmienniczka Cię nie wygryzie :)))))))
19 lutego 2015 19:47
ivanilia40

Eurobusem jedziesz?
 
 

Niee,  Sindbadem jadę. 
19 lutego 2015 19:52
robert72

W wymaganiach jest wprawdzie napisane wykształcenie medyczne ale oferta powinna byc jasniej sprecyzowana tzn wg mnie powinno byc poszukujemy dwóch PIELEGNIAREK.
Cóż, polska opiekunka jak widac może robic wszystko, wazne ze firma kasę przyjmuje za zlecenie...

dokładnie tak, też odnoszę takie wrażenie.......
19 lutego 2015 19:54 / 3 osobom podoba się ten post
giunta

Niee,  Sindbadem jadę. 

Smiesznie wyglądasz Giunta z tym usunietym kontem,sorki ale za każdym razm jak spojrze to się śmieje :))
19 lutego 2015 19:56 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Smiesznie wyglądasz Giunta z tym usunietym kontem,sorki ale za każdym razm jak spojrze to się śmieje :))

Śmiech to zdrowie :D
19 lutego 2015 20:01 / 1 osobie podoba się ten post
Ale ja wam zazdraszczam tego ze jedziecie do domu , ehhh. Jolek smutny, Jolek chce auch do domu.
19 lutego 2015 20:07 / 1 osobie podoba się ten post
Tak wiem...
eh.
 
Glupie to jest, jak jest sie w domu to chce sie do DE, jak sie jest w DE to chce sie do domu. Pardoks
19 lutego 2015 20:09
A czy tamta zmienniczka rozliczyła się z siostrami za pożyczkę?
19 lutego 2015 20:53 / 1 osobie podoba się ten post
Ok. Więcej nie pytam. Dla mnie wszystko jasne. :)
19 lutego 2015 20:58 / 5 osobom podoba się ten post
Hej wszystkim!
Jestem ponownie u ''moich'' dziadeczków.
Po drodze,w czasie urlopu zaliczyłam wyjazd do jednej Pdp.Rodzina i sama zainteresowana sa mną zachwyceni:śla meile do firm polskiej i niemieckiej,telefonuja;pisza SMS-y.Wróciłabym tam,poniewaz warunki:jedzenie,kieszonkowe,zakupy,praca przy Pdp to bajka:)))Zła postać to syn babci,którego obecność dla mnie jest nie do zniesienia-schizofrenik.
W ofercie stało jak byk,że babcia mieszka sama a syn tylko ją odwiedza.
Nawet do mojej córci,która mieszka w Holandii mam 300 km,a moja przyszywana mieszka w miescie,w którym wykowywałam prace.Udało nawet nam sie razem spotkać:)))
U dziadeczków pewnie będzie znowu problem ze zmianą,poniewaz jakoś nikt nie może tutaj zagrzać miejsca na dłuzej:(Tylko ja wracam tutaj jak bumerang.
Miłego wieczoru wszystkim zycze:)
19 lutego 2015 21:03 / 1 osobie podoba się ten post
Haneczka47

Dzis do pdp przyszla terapeutka i chwalila sie ze u jej babci tez pacuje polka,tak gadamy i pytam ja ile tez zarabia a ona na to .....600 EURO JA PYTAM NA TYDZIEN A ONA NIE NA MIESIAC
to jajej mowie ile ja mam a ona na to ze mama jej to wyszukala,polska agencja i jeszcze ze tam nie ma duzo pracy bo babcia fitcikawe ile w tym prawdy

Rozumiem, że jak ktoś nie zna języka i nie ma doświadczenia to zgodzi się na takie warunki aby tylko się gdzieś zaczepić,  a agencje to wykorzystują bez skrupułów, Najważniejsze, że skasują  swoje. Jest to bardzo smutny fakt.
 
Jak jeszcze pracowałam na działalności zdarzyło się,  że zrezygnowałam ze stelli, gdzie miałam umowę bezpośrednią z rodziną, ponieważ syn pdp. nie dotrzymywał warunków umowy.  Agencja, która w tym pośredniczyła na moje miejsce wysłała dziewczynę bez języka i doświadczenia. Zatrudnili ją na zlecenie. Dziewczyna przyjechała po jakiś dwóch  tyg. bo agencja miała problem ze znalezieniem opiekunki. Wymagania syna pdp. przekraczały duuuzo ponad zakres obowiązków opiekunki. Zgadnijcie jaką pensję dostała? 750E. Praca od 8 do 22 bez wychodnego(wolnego), a za przerwę syn uważał wyjście na spacer z babcią. "Super" co?
19 lutego 2015 21:16 / 3 osobom podoba się ten post
Jolek

Tak wiem...
eh.
 
Glupie to jest, jak jest sie w domu to chce sie do DE, jak sie jest w DE to chce sie do domu. Pardoks

A ja jak jestem w domu to nie chcę do DE, a jak jestem w DE zo zawsze chcę do PL.   Jak zaczynałam swioją "karierę "opiekunki pierwsze dwa tyg. na luzie, wypoczęta, spoko, kolejne dwa ogarniała mnie oooooogromna tęsknota, w piątym byłam już spakowana, a w szóstym obojętnie jaki by bus nie podjechał to miałam wrażenie, że wsiadłabym i pojechała..............................