Na wyjeździe #20

20 lutego 2015 11:06 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

A to dobrze.Rodzinny leki ustawia empirycznie i albo będzie funkcjonować, albo nie i takie rzeczy niestety się dzieją.Cierpi na tym też opiekunka, bo wiadomo, może lekarzowi się nie spieszyć, rodzinka ma to gdzieś, a ty opiekunko kombinuj jak koń pod górkę.

Dziękuję Tina :) Pan Profresor wraz z pielegniarką przelecieli jak wiatr :) zgonił Helcię z fotela i kazał jej spacerować :) Helcia sapiąc jak lokomotywa przeszła dwa kroki i osunęła się w ramiona pana Profesora ( ledw ją złapał ) posadził na fotel , opukał, osłuchał i kazał podawać 20 kropelek 2 razy dziennie :) i powinno być dobrze :):):) a jakby co to mam dzwonić do niego i przyjedzie :) zakręcił się na pięcie i tylko został po nim zapach jego perfum :) hehehehe 10 min. wszystko trwało :):):):)
20 lutego 2015 11:09 / 2 osobom podoba się ten post
Joasia

ma 4razy dziennie po 20 kropli ..  uffff za 0.5 godz. ma być Helci neurolog z Charite ... mam nadzieję ,że coś zaradzi ...

Joasiu , Tina juz Ci napisała . Ja też mam te krople dla Pusi , ale mi lekarz kazał podawać 30 kropli w razie " w " a jak była na zastępstwie Roma i Pusia była bardzo upierdliwa , wszystko ją bolało to syn pojechał do apteki i tam mu powiedzieli , żeby dawała 160 kropli na dzień ! .....podobno była bardzo przymulona po nich . Jak wróciłam , przyszedł dr. i powiedział , że absolutnie nie wolno jej podawać więcej niż 30 -40 na dzień , bo źle będą " reagowały " z innymi lekami powylewowymi .........w aptece antybiotyki też kupię bez recepty ( jak poproszę ładnie ) , bo klient nasz pan ! lekarz chyba wie lepiej i bardziej jemu ufam ;-))))))
20 lutego 2015 11:10
Jolek

Ja Ci powiem jak to wyglada. Babcia wstaje o 10, je sniadanie etc, i idzie do lozka, pozniej wstaje na obiad, je i zas idzie do loka tlumaczy sie ze wziela tbletki i jest zmeczona, i musi leze. A pozniej o 16 hula, nie wymaga siedzenia ze soba, chcoiaz czasem ma takie, ale ja co troche do niej zagladam. I siedzi przed tv do 11 w nocy. Ostatnio corka zadzwonila, ze moze siedziec do 11 czujecie ?? O nic mi nie chodzi, tylko o jej odzywki, niby jest mila i wgl, ale kurcze,ja nie musze z nia siedziec.... bo jestem jej opiekunka jak to ona powiedziala. Ja jej wczoraj powiedzialam, ze nic nie musze, ze moge jechac i nie bede musiala siedziec do 11 w nocy. Juz teraz nie ide nawet i jej nie wolam. Tylko jestem bardzo zmeczona, przy moim Piotrku nauczylam sie ze wstaje wczesnie i tutaj chocby nie wiem co o 8 jestem fertig. A siedzenie do 12 w nocy nie powola, tymbardziej ze jest bardzo powolna moja pdp i taka toaleta trwa godzine prawie. Rozmawialam z moja op konraktu, ma dzwonic po tygodniu, bo ja jej powiedzialam, ze misie tutaj nie podoba. Opis ogolnie sie zgadza, tylko nikt mi nie powiedzial, ze ona tak pozno chodzi spac. Chce zalatwic sprawe z tv, ale stwierdzilam, ze chociaz po tygodniu moze. Jak sie nie uda, powiem w firmie, ze rodzina nie wspolpracuje. Probowalam zmienic babci nawyki, ale sie nie da.
Corka chce ja oddac do heimu. Juz byla rozmowa, tam niestety babcia tak szalec nie bedzie mogla....
Zobaczymy.

No to juz sama nie wiem, bo skoro rodzina nie współpracuje a Tobie sie tam nie podoba to albo...albo...Zostajesz ze względu na kasę...albo zjazd...Sama musisz coś postanowić :(
20 lutego 2015 11:16 / 1 osobie podoba się ten post
nesca_nebesca

No to juz sama nie wiem, bo skoro rodzina nie współpracuje a Tobie sie tam nie podoba to albo...albo...Zostajesz ze względu na kasę...albo zjazd...Sama musisz coś postanowić :(

Poczekam jeszcze tydzien, zobacze jak bedzie. Kasa mi potrzebna, ale nie moim kosztem.. Najwyzej poprosze o zmiane miejsca w agncji o ile to mozliwe, jak nie no to coz.. zobacze. Innym opiekunkom moze bylo cos takiego na reke, ale mi nie... Moze ja za wybredna jestem ? Albo sie starzeje, nie wiem jak to okreslic.
20 lutego 2015 11:22 / 17 osobom podoba się ten post
Jolek

Ja Ci powiem jak to wyglada. Babcia wstaje o 10, je sniadanie etc, i idzie do lozka, pozniej wstaje na obiad, je i zas idzie do loka tlumaczy sie ze wziela tbletki i jest zmeczona, i musi leze. A pozniej o 16 hula, nie wymaga siedzenia ze soba, chcoiaz czasem ma takie, ale ja co troche do niej zagladam. I siedzi przed tv do 11 w nocy. Ostatnio corka zadzwonila, ze moze siedziec do 11 czujecie ?? O nic mi nie chodzi, tylko o jej odzywki, niby jest mila i wgl, ale kurcze,ja nie musze z nia siedziec.... bo jestem jej opiekunka jak to ona powiedziala. Ja jej wczoraj powiedzialam, ze nic nie musze, ze moge jechac i nie bede musiala siedziec do 11 w nocy. Juz teraz nie ide nawet i jej nie wolam. Tylko jestem bardzo zmeczona, przy moim Piotrku nauczylam sie ze wstaje wczesnie i tutaj chocby nie wiem co o 8 jestem fertig. A siedzenie do 12 w nocy nie powola, tymbardziej ze jest bardzo powolna moja pdp i taka toaleta trwa godzine prawie. Rozmawialam z moja op konraktu, ma dzwonic po tygodniu, bo ja jej powiedzialam, ze misie tutaj nie podoba. Opis ogolnie sie zgadza, tylko nikt mi nie powiedzial, ze ona tak pozno chodzi spac. Chce zalatwic sprawe z tv, ale stwierdzilam, ze chociaz po tygodniu moze. Jak sie nie uda, powiem w firmie, ze rodzina nie wspolpracuje. Probowalam zmienic babci nawyki, ale sie nie da.
Corka chce ja oddac do heimu. Juz byla rozmowa, tam niestety babcia tak szalec nie bedzie mogla....
Zobaczymy.

Jolek na milośc boską nie narzekaj ! Z tego co opisujesz masz dużo luzu ! To , że babcia lubi sobie TV  oglądać do 23- 24 -tej jak dla mnie nie jest straszne . Czy Ty w tym czasie , kiedy ogląda musisz być z nią ? rozmawiać ? zabawiać ?....... Wiem , że mlodziutka jesteś , ale uwierz mi niejedna by się z Tobą chętnie zamieniła . Jolcia , jakie odzywki ? ubliża Ci ? bo jeśli nie to niech sobie gada , w sumie to my tu jesteśmy pracownikami , więc też nie za bardzo wypada nam podskakiwać . Dziecinko , ważne , że nie krzyczą na Ciebie , nie pomiatają Tobą , ale musimy się z tym pogodzić , że choć będziemy najfajniejsze , najmądrzejsze , najpiękniejsze to MY tu nie jesteśmy dla dekoracji , my tu jesteśmy w pracy a fochy to se możemy do kieszonki schować ...... Joluś , nie zrozum mnie źle , ja tu na Ciebie nie naskakuję , ja Cię poniekąd rozumiem , ale też rozumiem starych ludzi , że też od życia im się jeszcze coś należy - choćby to było oglądanie do późna TV a jak wiemy doskonale to , czy w polskiej , czy niemieckiej TV najfajniejsze programy są późno !.....Ważne , że rano możesz pospać dłużej - ja bym się cieszyła ! )))))))
20 lutego 2015 11:30 / 9 osobom podoba się ten post
Zgadza sie Arabrab to co piszesz ,ja ze swoja babcia siedzie od 15-21 razem ona oglada tv a ja nosem w necie i jakby siedziala do 23 tez bym siedziala jak chce,ja moge sie przespac na przerwie,co tez czynie,nie ma idealnego miejsca Jolek daj sobie czas pospiech sa zlym doradca daj sobie i jej czas,nie bierz wszystkiego do siebie,DYSTANS Powodzeniavi trzymam kciuki
20 lutego 2015 11:39 / 5 osobom podoba się ten post
A ja Wam dziewczyny powiem, że dla mnie opcja siedzenia do 24- tej nie wchodziłaby w gre:( Strasznie bym sie męczyła...nawet w domku swoim ukochanym, prywatnym nie siedzę tak długo...A przerwa nie jest na odsypianie, tylko to ma byc dla mnie relaks, i jak ja spędze to sama decyduję.
Rozumiem przyzwyczajenie Pdp, to starszy człowiek i fakt- trudno wszystko poprzestawiać i gonić Pdp o 20 - stej do łóżka.Uważam, że można znależć jakiś kompromis.Powiedzmy przebrać Pdp o 20 czy 21 i póżniej niech sobie patrzy na Tv choćby i do rana.
20 lutego 2015 11:39
tina 100%

W przypadku leków przeciwbólowych może się zdarzyć:) Fakt, że teoretycznie to do nas nie należy, jak wiele innych rzeczy, które są scedowywane właśnie na nas.Znam wiele przypadków, kiedy rodzina , bądź pdp świadomie kupowali dodatkowe leki przeciwbólowe bez recepty i stosowali na własną rekę, opiekunce, w przypadku podopiecznego nie mogącego samemu wziąć lekarstwa, polecano podanie mu tego leku.
A Novamisulfon -nie wiem czy wiesz, należy do NLPZ-ów, tak jak aspiryna, ibuprom, naproxen.To żaden opioid nie jest.
 

nie aspiryna , nie ibuprom :)) ale główny składnik tego leku - to także składnik pyralginy . Metamizol sodu - bo o tym mówimy , nie ma niby działań ubocznych ale wchodzi w reakcje z np lekami moczopędnymi . i ma dziwne działanie . Przy odpowieniej dawce wspomaga leki moczopędne ale przy nieodpowiedniej blokuje je a to dla seniora jest bardzo niebezpieczne . Lekarz ustalajac dawkę wie ile trzeba go podać aby reszta leków działała w sposób pożadany .
20 lutego 2015 11:49 / 5 osobom podoba się ten post
nesca_nebesca

A ja Wam dziewczyny powiem, że dla mnie opcja siedzenia do 24- tej nie wchodziłaby w gre:( Strasznie bym sie męczyła...nawet w domku swoim ukochanym, prywatnym nie siedzę tak długo...A przerwa nie jest na odsypianie, tylko to ma byc dla mnie relaks, i jak ja spędze to sama decyduję.
Rozumiem przyzwyczajenie Pdp, to starszy człowiek i fakt- trudno wszystko poprzestawiać i gonić Pdp o 20 - stej do łóżka.Uważam, że można znależć jakiś kompromis.Powiedzmy przebrać Pdp o 20 czy 21 i póżniej niech sobie patrzy na Tv choćby i do rana.

I tez masz racje ,znam dziewczyny,ktore w pierwszy dzien swojej pracy zaznaczaja ze pdp ma byc w lozku o 19 i nie widza innego rozwiazania.Moze takim trza byc? ,ja niestety mam miekkie cztery litery ,siedzialam kiedys do 23 zeby dwoje osob polozyc do lozka,mala tego babcia co 1,5 godziny wolala to wc ,a ze lewa strone miala sparalizowana to trza bylo drzwigac,bylo masakrycznie ciezko.Ja wychodze z zalozenia,ze jade raz i jesli mi nie odpowiada nie wracam.Kompromis ,ale to ciezko nawet jak my sie nagniemy to druga strona moze okoniem.A widac babcia Jolki jest z tych osob : place i wymagam ,tylko wszystko ma swoje granice Zawsze doceniam to co mam,bo powtarzam sobie,ze mozna trafic gorzej((
20 lutego 2015 12:13 / 1 osobie podoba się ten post
Aniak

nie aspiryna , nie ibuprom :)) ale główny składnik tego leku - to także składnik pyralginy . Metamizol sodu - bo o tym mówimy , nie ma niby działań ubocznych ale wchodzi w reakcje z np lekami moczopędnymi . i ma dziwne działanie . Przy odpowieniej dawce wspomaga leki moczopędne ale przy nieodpowiedniej blokuje je a to dla seniora jest bardzo niebezpieczne . Lekarz ustalajac dawkę wie ile trzeba go podać aby reszta leków działała w sposób pożadany .

Aniu, powiem Ci tak.Masz niekompletne informacje.
Poza tym na ulotce dla pacjenta stoi jak byk-przy dusznościach-odstawić.
20 lutego 2015 12:42 / 14 osobom podoba się ten post
Jolek

Ja Ci powiem jak to wyglada. Babcia wstaje o 10, je sniadanie etc, i idzie do lozka, pozniej wstaje na obiad, je i zas idzie do loka tlumaczy sie ze wziela tbletki i jest zmeczona, i musi leze. A pozniej o 16 hula, nie wymaga siedzenia ze soba, chcoiaz czasem ma takie, ale ja co troche do niej zagladam. I siedzi przed tv do 11 w nocy. Ostatnio corka zadzwonila, ze moze siedziec do 11 czujecie ?? O nic mi nie chodzi, tylko o jej odzywki, niby jest mila i wgl, ale kurcze,ja nie musze z nia siedziec.... bo jestem jej opiekunka jak to ona powiedziala. Ja jej wczoraj powiedzialam, ze nic nie musze, ze moge jechac i nie bede musiala siedziec do 11 w nocy. Juz teraz nie ide nawet i jej nie wolam. Tylko jestem bardzo zmeczona, przy moim Piotrku nauczylam sie ze wstaje wczesnie i tutaj chocby nie wiem co o 8 jestem fertig. A siedzenie do 12 w nocy nie powola, tymbardziej ze jest bardzo powolna moja pdp i taka toaleta trwa godzine prawie. Rozmawialam z moja op konraktu, ma dzwonic po tygodniu, bo ja jej powiedzialam, ze misie tutaj nie podoba. Opis ogolnie sie zgadza, tylko nikt mi nie powiedzial, ze ona tak pozno chodzi spac. Chce zalatwic sprawe z tv, ale stwierdzilam, ze chociaz po tygodniu moze. Jak sie nie uda, powiem w firmie, ze rodzina nie wspolpracuje. Probowalam zmienic babci nawyki, ale sie nie da.
Corka chce ja oddac do heimu. Juz byla rozmowa, tam niestety babcia tak szalec nie bedzie mogla....
Zobaczymy.

Jolek, trudno, wyraze swoje zdanie. W Twoim wpisie jedno zdanie mnie zaniepokoilo, mianowicie, ze Ty chcesz zmieniac nawyki PDP, dostosowac tryb zycia PDP do siebie. Wybacz, ale Ty nie mozesz tego robic, uwazam, ze w tym przypadku napisanie, czy rozmowa z Twoja firma "ze rodzina nie wspolpracuje" - niestety mija sie z prawda. Starsza pani jest, jaka jest, ma wlasne przyzwyczajenia i albo sie do tego dostosujesz - mam na mysli zrozumienie starszego czlowieka - albo zrezygnuj z tego miejsca, tylko moim zdaniem - musisz poszukac innych argumentow, niz brak wspolpracy z rodzina.
Tryb zycia Twojej PDP jest jaki jest, nie zagraza jej zyciu lub zdrowiu - wiec ?
Praca opiekunki polega, wedlug mnie, glownie na elastycznosci i umiejetnosci dogadania sie z PDP. Jesli jest przykra w obejsciu - mozna to z humorem wyprostowac, lecz, jak sadze, nie na zasadzie grozenia czymkolwiek. Porozmawialabym z corka PDP na temat co Ty faktycznie musisz, a co nie. I tyle.
20 lutego 2015 12:46 / 6 osobom podoba się ten post
emilia

Jolek, trudno, wyraze swoje zdanie. W Twoim wpisie jedno zdanie mnie zaniepokoilo, mianowicie, ze Ty chcesz zmieniac nawyki PDP, dostosowac tryb zycia PDP do siebie. Wybacz, ale Ty nie mozesz tego robic, uwazam, ze w tym przypadku napisanie, czy rozmowa z Twoja firma "ze rodzina nie wspolpracuje" - niestety mija sie z prawda. Starsza pani jest, jaka jest, ma wlasne przyzwyczajenia i albo sie do tego dostosujesz - mam na mysli zrozumienie starszego czlowieka - albo zrezygnuj z tego miejsca, tylko moim zdaniem - musisz poszukac innych argumentow, niz brak wspolpracy z rodzina.
Tryb zycia Twojej PDP jest jaki jest, nie zagraza jej zyciu lub zdrowiu - wiec ?
Praca opiekunki polega, wedlug mnie, glownie na elastycznosci i umiejetnosci dogadania sie z PDP. Jesli jest przykra w obejsciu - mozna to z humorem wyprostowac, lecz, jak sadze, nie na zasadzie grozenia czymkolwiek. Porozmawialabym z corka PDP na temat co Ty faktycznie musisz, a co nie. I tyle.

Nie chciałam byc pierwsza......
20 lutego 2015 12:51 / 6 osobom podoba się ten post
Zostałam rzecznikiem Malgi :)))
Ma kłopoty z netem więc rzadko tu zagląda.
W jej imieniu mam was żeganć i witać.
Fucha ok.tylko jeszcze nie rozmawiałyśmy o wynagrodzeniu,w końcu rzecznik to nie byle jaka funkcja i pensja też musi być odpowiednia :))
20 lutego 2015 12:53 / 12 osobom podoba się ten post
emilia

Jolek, trudno, wyraze swoje zdanie. W Twoim wpisie jedno zdanie mnie zaniepokoilo, mianowicie, ze Ty chcesz zmieniac nawyki PDP, dostosowac tryb zycia PDP do siebie. Wybacz, ale Ty nie mozesz tego robic, uwazam, ze w tym przypadku napisanie, czy rozmowa z Twoja firma "ze rodzina nie wspolpracuje" - niestety mija sie z prawda. Starsza pani jest, jaka jest, ma wlasne przyzwyczajenia i albo sie do tego dostosujesz - mam na mysli zrozumienie starszego czlowieka - albo zrezygnuj z tego miejsca, tylko moim zdaniem - musisz poszukac innych argumentow, niz brak wspolpracy z rodzina.
Tryb zycia Twojej PDP jest jaki jest, nie zagraza jej zyciu lub zdrowiu - wiec ?
Praca opiekunki polega, wedlug mnie, glownie na elastycznosci i umiejetnosci dogadania sie z PDP. Jesli jest przykra w obejsciu - mozna to z humorem wyprostowac, lecz, jak sadze, nie na zasadzie grozenia czymkolwiek. Porozmawialabym z corka PDP na temat co Ty faktycznie musisz, a co nie. I tyle.

Arabarab i emilia mają sporo racji.
Mam identyczne zdanie.
To nie podopieczni mają do się do nas dostosowywać, tylko niestety my do nich. W ramach rozsądku oczywiście.
A dlaczego?
Ano dlatego,że to oni nam płacą, a nie my im.
A jak płacą - to maja prawo wymagać - nie rzeczy niestworzonych, ale tych zapisanych w umowach jak najbardziej.
I są u siebie w domu. :)
Nie wyobrażam sobie nastepującej sytuacji - jestem stara, mam opiekunkę np. z Ukrainy czy Białorusi i to ona decyduje o wszystkim w moim własnym domu i zmienia moje nawyki.
 
20 lutego 2015 12:53 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Zostałam rzecznikiem Malgi :)))
Ma kłopoty z netem więc rzadko tu zagląda.
W jej imieniu mam was żeganć i witać.
Fucha ok.tylko jeszcze nie rozmawiałyśmy o wynagrodzeniu,w końcu rzecznik to nie byle jaka funkcja i pensja też musi być odpowiednia :))

Materialistka:)Rzecznik honorowy Cię nie interesuje?hi hi hi