w teorii tak wpraktyce roznie bywa...... zanim znajda zmienniczke wiesz jak roznie jest...... proponuje wypowiedzenie mailem i w poniedzialek wypowiedzenie poczta..... i rozmowe z firma...... czasem idzie sie dogadac
w teorii tak wpraktyce roznie bywa...... zanim znajda zmienniczke wiesz jak roznie jest...... proponuje wypowiedzenie mailem i w poniedzialek wypowiedzenie poczta..... i rozmowe z firma...... czasem idzie sie dogadac
dzieki kochana.ja mam koniec kontraktu 26 ale nie wiem czy dam rade fizycznie dociagnac.poczty nie mam kolo siebie,wysle wypowiedzenie mailem....
a prosba o wczesniejszy zjazd nie wchodzi w rachube czy wogole chcesz juz zrezygnowac z firmy?? sam mail moze nie wystarczyc.....
nie chce z firmy zrezygnowac,ale jak nie bedzie wyjscia to bede musiala wypowiedzenie zlozyc.w mailu napisze ze nie mam dostepu do poczty i dlatego wysylam mailem.na poczte moge isc dopiero w srode jak do miasta pojade.
postaraj sie od poniedzialku podjac rozmowy z firma o wczesniejszym zjezdzie dodajac ze jestes gotowa w srode wyslac wypowiedzenie ....obawiam sie ze bedzie dopiero wazne od daty dostarczenia..............no chyba ze firma normalna ......
Tak samo jak Bieta, mam dopiero od dzisiaj intenet. Na dodatek sama go zamontowałam - z Telekom. Wcale tak łatwo nie było:)
Ale nie o tym - jestem od 23 lutego w nowym miejscu. Na tej samej ulicy, co u mojego pierwszego dziadka. Tym razem babcia - 97 lat, sama mieszka. Chodzi, ale bardzo kiepsko, więc z domu w ogóle nie wychodzi, bo nie ma liftu. Babcia mocno kochana - bardzo się o mnie martwi, żeby mi się u niej podobało i jak mówi - teraz ja jestem tutaj szefową:) Co za tym idzie mogę jeść co chcę i ile chcę:) Yuppi! Pracy znowu niewiele, najwięcej chyba z gadaniem z babcią, bo lubi sobie poplotkować. Całe szczęście nie ma tak, że siadamy i mamy rozmawiać - rozmowy same wychodzą przy posiłkach i jak mam ochotę gadać, to siedzę, a jak nie, to wstaję i idę myć naczynia, a babcia idzie do salonu na gazetę. No i mogę wychodzić kiedy chcę, jak mam gdzieś iść, to babcia nawet pory posiłków chce przesuwać, żebym miała dosyć czasu. Jednym słowem jestem tym razem na wozie:)
Aczkolwiek u babci też się zamiata, bo po pierwsze odkurzacz nowy, a po drugie dywany w takim dobrym stanie 60 lat wytrzymały, więc odkurza się je tylko raz na 3 tygodnie, żeby kolejną 60-tkę obchodzić mogły:)
tak zrobie,dziekuje ci bardzo za pomoc
ja w kwestii formalnej-termin wypowiedzenia roboty wynos 7 dnii.zloze wypowiedzenie do firmy i 8 dnia moge zjezdzac do domu?nigdy nie wypowiadalam pracy,trwalam do konca,stad moje pytanie...
Aniu jesteśmy z jednej firmy ja mam 14 dniowy okres wypowiedzenia.......każda z nas ma inną umowe...
Chyba możesz wyjechać 8 dnia ale wiem że kiedyś było że wypowiedzenie liczyło sie od soboty sprawdź to lepiej w necie
Ja też będe się z firma żegnać....
mam jedna umowe z firma matka tam jest zapis o 7dniowym wypowiedzeniu.na uslugi opiekuncze mam umowe z firma corka i tam nie ma nic o wypowiedzeniu.troche w kropce jestem,bo musze wypowiedziec chyba te 2 umowy
postaraj sie od poniedzialku podjac rozmowy z firma o wczesniejszym zjezdzie dodajac ze jestes gotowa w srode wyslac wypowiedzenie ....obawiam sie ze bedzie dopiero wazne od daty dostarczenia..............no chyba ze firma normalna ......
ja w kwestii formalnej-termin wypowiedzenia roboty wynos 7 dnii.zloze wypowiedzenie do firmy i 8 dnia moge zjezdzac do domu?nigdy nie wypowiadalam pracy,trwalam do konca,stad moje pytanie...
Wiem na 100 %,że wypowiedzenie umowy o pracę zaczyna się od soboty.
Tzn,nawet jak złożysz wypowiedzenie w srodę np. czas zaczyna się liczyć od kolejnej soboty,czyli te kilka dni później.
8 dnia już nie jesteś pracownikiem.
Czy zlecenie ma takie samo prawo? Nie wiem,ale myślę,ze tak.
EDIT.
Znalazłam w necie:
Przy ustalaniu terminu wypowiedzenia nie są stosowane zasady liczenia terminów, jak w przypadku umowy o pracę - przepisy Kodeksu pracy nie mają w tym wypadku zastosowania. Zasady liczenia terminów stosuje się zgodnie z Kodesem cywilnym, który omawia tę kwestię w art. 110 - 116. Termin oznaczony w dniach kończy się z upływem ostatniego dnia. Jeżeli początkiem terminu oznaczonego w dniach jest pewne zdarzenie, nie uwzględnia się przy obliczaniu terminu dnia, w którym to zdarzenie nastąpiło. Termin oznaczony w tygodniach, miesiącach lub latach kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było - w ostatnim dniu tego miesiąca.
dzieki Basiu..