Na wyjeździe #21

14 marca 2015 07:36 / 4 osobom podoba się ten post
barbarella

 
 
Ja dzisiaj zadzwoniłam do dziewczyny którą mam zmienić i jej pierwsze słowa: ,, to jest moja stela,, pomyślałam sobie, jak Twoja, to spakuj do torby i zabierz ze sobą. Ja jadę tylko ją zmienić, jakoś tak mi się ch..... zrobiło, no cóż, widocznie tak ma być.
 

Nie przejmuj się głupim gadaniem. Na mojej stelli jestem jako pierwsza i na czas mojego urlopu PDP idzie do heimu. A mimo to nie uważam że to "moja" miejscówka. Dla mnie to praca i jeśli coś będzie kolidowało z moimi planami poszukam czegoś innego. Problem jest tylko taki że tutaj to rodzina uważa że  ja "jestem ich opiekunką". Obecnie kończy mi się delegacja i czekam na przedłużenie. Wczoraj powiedziałam o tym córce PDP. Efekt: gorąca linia i po godzinie z agencji był telefon na który czekałam 2 tygodnie.
Tak że dziwne wyobrażenia zdarzają się nie tylko opiekunkom ale i rodzinom. Dogaduj swoje sprawy z rodziną PDP i swoją  a nie z opiekunką.
14 marca 2015 07:54 / 6 osobom podoba się ten post
Jutro raniutko przyjeżdża moja "zmienniczka". Napisałam w cudzysłowie, bo po Waszych wpisach źle mi się zaczyna kojarzyć to słowo. A ja radośnie czekam na dziewczynę, której na oczy nie widziałam, ale fajna jest. Dogadamy się na pewno.
14 marca 2015 08:00 / 3 osobom podoba się ten post
balutka

Jestem już po wizycie głównodowodzącej osoby w tej rodzinie.Przyjechała w środę przed obiadem,a pojechała właśnie wczoraj po popołudniowej kawce.Ja miałam dużo wolnego czasu i dwie nocki bez czuwania(chociaż odkąd moja Pdp dostaje tabletki nasenne noce są spokojne)no ale to było wyłączenie "czuja" całkowite.Jestem po tej wizycie bardzo zadowolona gdyż przyjadę tutaj znowu latem(czerwiec,lipiec).A dlatego to piszę bo zmienniczka,którą zmieniałam zaznaczyła mi na początku,że wróci tutaj i zostanie na trzy m-ce(bez porozumienia z szefową).Dla mnie to za długi czas na nic nie robienie.Po rozmowie z szefową "urosłam"i zostałam poproszona(dosłownie poproszona) o powrót tutaj.Nie ukrywam,że się nie ucieszyłam z takiego obrotu sprawy,gdyż odpowiada mi tutaj(Pdp.,rodzina no i oczywiście spacery po plaży).Szefowa wzięła sprawy w swoje ręce i dzwoniła do agencji i do zmienniczki no i wszystko ułożyło się po mojej myśli.Zmienniczka nie miała za dużego wyboru,albo zgodzić się na pobyt 2/2 albo szukać czegoś innego(euraski wzięły górę).Chcę powiedzieć tylko,że nie ma czegoś takiego jak "stała"stella.Życie wszystko weryfikuje i nie raz,nie dwa musimy się podporządkować.

Aż Ci zazdroszczę!!!! Zazdroszczę tej plaży w lecie...ehhhh...Ja byłam na wyspie zimą i wczesną wiosną. Wtedy trochę strasznie było - te sztormy, to zamarznięte morze...Moja POP jednak nie doczekała...A wracając do tematu - to rodzina ma decydujące zdanie, którą opiekunkę chce. Oczywiście, to obydwie strony "muszą chcieć" , bo gdy chce tylko jedna - to nic z tego nie wyjdzie...Właśnie na wyspie zmieniałam panią, której - po kilku dniach mojego u POP pobytu - ...podziękowano i poproszono o poszukanie innej stelli. Bo gotowała przez 2 m-ce tylko makaron...Tak jak my szukamy dobrej, spokojnej stelli, tak i rodziny szukają lepszej opiekunki.
14 marca 2015 08:02 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Mnie tez sie glupio zrobilo jak w L. u Pani-Frau zmienniczka powiedziala mi takie same slowa po przekroczeniu progu ! Juz w pierwszym tygodniu pobytu powiedzialam jej : " to jest twoja sztela i tylko twoja - ja jej za Chiny ludowe na stale bym nie chciala !!! " ....a Frau wyraznie powiedziala do mnie , ze to ona decyduje kto bedzie u niej " na stale " a nie zadna X ! ...ale mialam piera , zeby nie zazyczyla sobie mnie na stale , ale sie natlumaczylam , ze X pozoostawiala swoje torby , alem sie napicowala , ze bedzie klopot z odeslaniem ich , bo odeslane byc musza !!!....Uwierzyla !.......Basia , takie to sa te " stale sztele " - my mamy g.....o do powiedzenia , spodoba sie , bedzie bardziej pasowala nastepna i choc bysmy nosami podloge ryli to wylatujemy !......Glowa do gory i do roboty , bo cosik za dlugo sie opitalalas ! .:-))))

Tyle juz o tym bylo, ja tez zostawiam rzeczy, jak tu przyjechalam 2 12 2013, tylko przekladam rzeczy, wiosna lato jesien zima, tez jestem ta pierwsza, zla co wedle siebie kroi, to 5, to 4, teraz chyba 3. W poprzedniej ridzinie corka zaproponowala mi tez ze pierwsza op 2/2, odmowilam, po co sie komu wcinac , zlotem nigdzie nie jest uslane:)) a jak do tego dojdzie jeszcze klotnia miedzy opiekunkami?
14 marca 2015 08:07 / 4 osobom podoba się ten post
Benita

Jutro raniutko przyjeżdża moja "zmienniczka". Napisałam w cudzysłowie, bo po Waszych wpisach źle mi się zaczyna kojarzyć to słowo. A ja radośnie czekam na dziewczynę, której na oczy nie widziałam, ale fajna jest. Dogadamy się na pewno.

Też się doczekać nie mogę:):):):)
14 marca 2015 08:13 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Też się doczekać nie mogę:):):):)

I nie bedziesz chciala zmienic kolezanki na zawsze, albo wg swojego grafiku:)))
14 marca 2015 08:17 / 1 osobie podoba się ten post
Czyli wszystko jasne ... kim ta fajna opiekunka jest :))))
14 marca 2015 08:19 / 3 osobom podoba się ten post
dorotee

Tyle juz o tym bylo, ja tez zostawiam rzeczy, jak tu przyjechalam 2 12 2013, tylko przekladam rzeczy, wiosna lato jesien zima, tez jestem ta pierwsza, zla co wedle siebie kroi, to 5, to 4, teraz chyba 3. W poprzedniej ridzinie corka zaproponowala mi tez ze pierwsza op 2/2, odmowilam, po co sie komu wcinac , zlotem nigdzie nie jest uslane:)) a jak do tego dojdzie jeszcze klotnia miedzy opiekunkami?

Dorotka , ja tam nie za skarby swiata nie chcialam byc ! Robota prawie zadna , duzo wolnego , wychodzic moglam miedzy posilkami zawsze kiedy tylko chcialam , spac chodzilam wczesniej niz Frau ........ale to nie bylo dla mnie , nie czulam chemii do mojej PDP-ej , denerwowala mnie , olewator wlaczony mialam na maksa , ale i tak raz nie wytrzymalam i wygarnelam co mi lezy na sercu ! ....X tez nie byla az tak bardzo tam sczesliwa , ale zwierzyla sie , ze musi pracowac a boi sie , ze trafi na PDP-go , ktorego bedzie musiala bodaj asekurowac podczas wstawania , chodzenia itp. a ma powazna wade kregoslupa , grozi jej operacja , wiec dla niej praca przy Frau to marzenie . Ja jednak wole ludzi chorych , sa we mnie poklady cierpliwosci dla takich osob , przy zdrowych , jesli sa zlosliwi , upierdliwi moja cierpliwosc ledwie sie trzyma . Wystarczylo , zebym talerzykiem o talerzyk puknela a juz skrzeczala : " oj !!! kaputttttt !!!!! ????" .....E , to nie dla mnie ! )))
14 marca 2015 09:43 / 2 osobom podoba się ten post
Potykam się dzisiaj o własne nogi,dwa razy na schodach leżałam jak tak dalej pójdzie to do wieczora będę połamana.....
14 marca 2015 10:18
kasiachodziez

Potykam się dzisiaj o własne nogi,dwa razy na schodach leżałam jak tak dalej pójdzie to do wieczora będę połamana.....

Kasia - landsam, langsam...
14 marca 2015 13:35 / 7 osobom podoba się ten post
witam z Titisee-Neustadt, zawitałam wczoraj, stella ok, na brak jedzenia nie narzekam :)), zmienniczka jutro wyrusza do domu, dzisiaj miałam objazd okolicy i ogólne zapoznanie się co i jak :)), chyba nie będzie źle
14 marca 2015 13:40
Skocznia narciarska tam jest chyba
14 marca 2015 13:49
Marta

Skocznia narciarska tam jest chyba

tak w Neustadt
14 marca 2015 14:05 / 3 osobom podoba się ten post
ale się wściekłam...
byłam na zakupach znów , babka to jednak gorsza jest pod względem skąpstwa niż córeczka....
to jedno.
Druga sprawa, wróciłyśmy, córka siedzi i wcina z babką Haribo, myślę sobie super, nakarm matkę przed obiadem...
Ta siedzi i siedzi, to się ulotniłam do siebie, to ta też raczyła już się pożegnać. WKurzające to jest, bo ja przez nią jestem do tyłu z obiadem, przerwy właściwie w ogóle nie miałam, zaraz idę z babką po bułki, jak wrócę do kolacji nic nie robię...
14 marca 2015 16:20 / 16 osobom podoba się ten post
Uwaga moja babcia dzieli schede :)))
Zawołała mnie i pozwoliła sobie wybrać z kilku przedstawionych mi przedmiotów.....no więc padło na karafkę i kufel do piwa......jak zobaczyłam "te cudeńka" to sobie od razu o Was pomyślałam że będziecie mi "zazdrościć" :))))))))
Nie miałam serca jej odmówić ona to przecież w dobrej wierze zrobiła,a może bidulka pamięta że ja nadal bez testamentu bo pewnie nie mam co zapisać.....no to teraz mam :)))))