Na wyjeździe #21

14 marca 2015 17:59
lena46

Córka wie ile dostaje tygodniowo wiec nawet nie powinna mi mówić zebym zapłaciła .Szczyt bezczelności to chyba malo powiedziane .W poniedziałek zadzwonie do firmy i opowiem cała historie

Mam pytanie czy obie Panie skomentowały całe zajście w sklepie w jakikolwiek spsób?
14 marca 2015 18:02 / 2 osobom podoba się ten post
lena46

Córka wie ile dostaje tygodniowo wiec nawet nie powinna mi mówić zebym zapłaciła .Szczyt bezczelności to chyba malo powiedziane .W poniedziałek zadzwonie do firmy i opowiem cała historie

Możliwe, że nie wie ile dostajesz pieniędzy. Możliwe, że brat opowiada, ze dostajesz dużo więcej. Następna nauczka dla nas, mówić przed wyjazdem z podopieczną jaką gotówką dysponujemy. Osobiście wolę kiedy córka mnie zaskoczy przy kasie i zapłaci rachunek. 
14 marca 2015 18:09
gosiek_

Mam pytanie czy obie Panie skomentowały całe zajście w sklepie w jakikolwiek spsób?

Córka zrobiła zdziwiona mine jak powiedziałam ze nie mam pieniedzy .A jak do domu wróciłyśmy to atmosfera była bardzo gęsta ale żadnej dyskusji na ten temat Widac było tylko niesmak na twarzach i grobowa cisza
14 marca 2015 18:13
lena46

Córka zrobiła zdziwiona mine jak powiedziałam ze nie mam pieniedzy .A jak do domu wróciłyśmy to atmosfera była bardzo gęsta ale żadnej dyskusji na ten temat Widac było tylko niesmak na twarzach i grobowa cisza

A jest mozliwosc, ze grzebaly w Twojej prywatnej portmonetce??
14 marca 2015 18:17
IGGA

Możliwe, że nie wie ile dostajesz pieniędzy. Możliwe, że brat opowiada, ze dostajesz dużo więcej. Następna nauczka dla nas, mówić przed wyjazdem z podopieczną jaką gotówką dysponujemy. Osobiście wolę kiedy córka mnie zaskoczy przy kasie i zapłaci rachunek. 

Wie ile dostaje .Bo tu jest tak przychodzi syn w niedziele i daje 50 euro wpisuje w zeszyt ze jednego tygodnia on daje a  drugiego tygodnia córka .Z tego wynika ze dzielą sie utrzymaniem babci Zreszta za wszystko płacą po połowie Kazdy rachunek jest przechowywany jeśli  cokolwiek ktoreś z nich coś kupi i sumuja miesięcznie
14 marca 2015 18:17
lena46

Córka zrobiła zdziwiona mine jak powiedziałam ze nie mam pieniedzy .A jak do domu wróciłyśmy to atmosfera była bardzo gęsta ale żadnej dyskusji na ten temat Widac było tylko niesmak na twarzach i grobowa cisza

Dlatego bardzo pomocne jest dla obydwu stron prowadzenie prostej księgowości. Zapisać otrzymaną kwotę pieniedzy, odliczać wszystkie wydatki /najlepiej udokumentowane paragonem/ i nie ma jakichkolwiek niedomówień. W każdym domu prowadzę takie rozliczenie, nawet wtedy kiedy niby rodzina nie wymaga. 
14 marca 2015 18:22
MeryKy

A jest mozliwosc, ze grzebaly w Twojej prywatnej portmonetce??

nie bo byłam cały czas w domu i siedziałam we własnym pokoju .Bo mam taka zasadę ze jak ktoś z rodziny sie pojawia  to robie kawe  i ide do swojego pokoju 
14 marca 2015 18:24
lena46

nie bo byłam cały czas w domu i siedziałam we własnym pokoju .Bo mam taka zasadę ze jak ktoś z rodziny sie pojawia  to robie kawe  i ide do swojego pokoju 

To nie musialo byc w tym dniu zakupowym ?????
14 marca 2015 18:30
MeryKy

To nie musialo byc w tym dniu zakupowym ?????

wiesz najwięcej mam przy sobie 30 euro .Jesli mi potrzeba to mam blisko bankomat i wypłacam takze wiekszej gotówki nie mam w portfelu .Ale mogła  taka sytuacja byc bo jak przyjezdza to nie raz wychodze na spacer A jest regularnie co dwa tygodnie
14 marca 2015 18:31 / 1 osobie podoba się ten post
IGGA

Możliwe, że nie wie ile dostajesz pieniędzy. Możliwe, że brat opowiada, ze dostajesz dużo więcej. Następna nauczka dla nas, mówić przed wyjazdem z podopieczną jaką gotówką dysponujemy. Osobiście wolę kiedy córka mnie zaskoczy przy kasie i zapłaci rachunek. 

Mnie tez corka z babcią zaskoczyły przy kasie...........
14 marca 2015 18:32 / 10 osobom podoba się ten post
Witam was po dluzszej przerwie jestem w pracy od do czadu zagladam do was poczytac przejzec ogloszenia,w poniedzialek mija moj polmetek jestem u Doktorstwa chata na wysokim poziomie pdp lezaca bardzo ciepla i mila uklada sie dobrze dodatek w miare miare i tak uplywaja dzionki,pozdrawiam kolezanke z ktora jechalam i czekam na jakiesc wiesci od Ciebie moge zadzwonic to pogadamy,zycze milego spokojnego wieczorku mysle ze o mnie jeszcze pamietacie
14 marca 2015 18:38
lena46

wiesz najwięcej mam przy sobie 30 euro .Jesli mi potrzeba to mam blisko bankomat i wypłacam takze wiekszej gotówki nie mam w portfelu .Ale mogła  taka sytuacja byc bo jak przyjezdza to nie raz wychodze na spacer A jest regularnie co dwa tygodnie

Dziwne to wszystko bo skoro co tydzien dostajesz 50 i je wydajesz. To na co liczyly w piatek? Kiedy od niedzieli juz zakupy robilas?  Musisz zbierac paragony???
14 marca 2015 18:49
MeryKy

Dziwne to wszystko bo skoro co tydzien dostajesz 50 i je wydajesz. To na co liczyly w piatek? Kiedy od niedzieli juz zakupy robilas?  Musisz zbierac paragony???

Mam każdy paragon Z taka ksiegowością jak tutaj nigdzie sie nie spotkałam Każdy paragonik jest zachowany nawet  na 0,50 centów pózniej zliczane sa co miesiąc i sprawdzane z zesztem czy sie kwota zgadza dana i wydana .
14 marca 2015 18:53 / 1 osobie podoba się ten post
lena46

Mam każdy paragon Z taka ksiegowością jak tutaj nigdzie sie nie spotkałam Każdy paragonik jest zachowany nawet  na 0,50 centów pózniej zliczane sa co miesiąc i sprawdzane z zesztem czy sie kwota zgadza dana i wydana .

Tragedia jakaś. Ja też zbieram paragony, ale nie przejmuję sie jak w cukierni mi nie wydadzą. Leżą co prawda na kupce, ale nikt nie wykazuje nimi zainteresowania. Wyrzucam dopiero przed zjazdem. Ale takich cyrów w sklepie jeszcze nie mialam. Dla mnie to naturalne, że jadę na zakupy i płaci córka PDP. To co dostaję to "kieszonkowe" na wypady do cukierni lub jakieś "zapomniane" zakupy bieżące.
14 marca 2015 19:04 / 2 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Tragedia jakaś. Ja też zbieram paragony, ale nie przejmuję sie jak w cukierni mi nie wydadzą. Leżą co prawda na kupce, ale nikt nie wykazuje nimi zainteresowania. Wyrzucam dopiero przed zjazdem. Ale takich cyrów w sklepie jeszcze nie mialam. Dla mnie to naturalne, że jadę na zakupy i płaci córka PDP. To co dostaję to "kieszonkowe" na wypady do cukierni lub jakieś "zapomniane" zakupy bieżące.

Tak tu jest .Pilnuje kazdego paragonu bo na koniec miesiąca zlicza ,przegląda .Wydaje do 60 euro tygodniowa na zycie a chemie spisuje i proszę o zakup Nie lubie nadużywać wiec jak mam na cos szczególną ochote  to kupuje za swoje pieniądze .Moja babcia ma problem z przelykaniem wiec wszystko miksuje a ona dzis do kosza wkładała sery wloskie twarde.orzechy itp na co miały ochote .Paranoja