Na wyjeździe #21

14 marca 2015 19:08
A slonecznie cos nie odzywa sie,czyzby wziela z opiekunkowem rozwod i obrazila sie na Nas
14 marca 2015 19:09 / 3 osobom podoba się ten post
lena46

Tak tu jest .Pilnuje kazdego paragonu bo na koniec miesiąca zlicza ,przegląda .Wydaje do 60 euro tygodniowa na zycie a chemie spisuje i proszę o zakup Nie lubie nadużywać wiec jak mam na cos szczególną ochote  to kupuje za swoje pieniądze .Moja babcia ma problem z przelykaniem wiec wszystko miksuje a ona dzis do kosza wkładała sery wloskie twarde.orzechy itp na co miały ochote .Paranoja

Na pewno chciały,żebyś zapłaciła z własnej kasy.
 Czy zamierzasz tam wrócić, tak z ciekawości pytam, bo jak tak, to sprawę trzeba wyjaśnić i to bezpośrednio i z córką,i z firmą, ja bym jeszcze syna poinformowała, a niech się nawet pożrą między sobą.
14 marca 2015 19:16 / 2 osobom podoba się ten post
lena46

Mam każdy paragon Z taka ksiegowością jak tutaj nigdzie sie nie spotkałam Każdy paragonik jest zachowany nawet  na 0,50 centów pózniej zliczane sa co miesiąc i sprawdzane z zesztem czy sie kwota zgadza dana i wydana .

To jak nic liczyly na sponsora? ;))  Ja tez musze zbierac, ale bywa ze czasem jak jedna rzecz kupuje to nie podaja paragonu. Przewaznie sobie o nim przypominam za drzwiami sklepu, ale takie drobnostki bez problemu sa uwzgledniane. 
14 marca 2015 19:16 / 10 osobom podoba się ten post
Lawenda

Na pewno chciały,żebyś zapłaciła z własnej kasy.
 Czy zamierzasz tam wrócić, tak z ciekawości pytam, bo jak tak, to sprawę trzeba wyjaśnić i to bezpośrednio i z córką,i z firmą, ja bym jeszcze syna poinformowała, a niech się nawet pożrą między sobą.

Juz zapowiedziałam w firmie ze jestem do konca zlecenia .Na początku były problemy bo nie przynosili pieniedzy wiec zgłosiłam do firmy a oni z automaty do syna .Od 1,5 miesiaca przynosi regularnie Jeszcze poprosiłam o zwiekszenie kwoty .Na poczatku było 50 euro na zycie wraz z chemią To jest to co kiedyś pisała przyjeżdząją dziewczyny i wprowadzaja takie oszczednośći  Wywalczyłam internet trwało to 2 miesiące ale jest i kolejna będzie miała
14 marca 2015 19:19 / 7 osobom podoba się ten post
lena46

Juz zapowiedziałam w firmie ze jestem do konca zlecenia .Na początku były problemy bo nie przynosili pieniedzy wiec zgłosiłam do firmy a oni z automaty do syna .Od 1,5 miesiaca przynosi regularnie Jeszcze poprosiłam o zwiekszenie kwoty .Na poczatku było 50 euro na zycie wraz z chemią To jest to co kiedyś pisała przyjeżdząją dziewczyny i wprowadzaja takie oszczednośći  Wywalczyłam internet trwało to 2 miesiące ale jest i kolejna będzie miała

Aha, czyli cwaniactwo pełną gębą w ich wykonaniu.
Odbębnij swoje, pożegnaj się i zaraz za furtką zapomnij,że tam w ogóle byłaś. :)
14 marca 2015 19:20 / 1 osobie podoba się ten post
serce78

Witam was po dluzszej przerwie jestem w pracy od do czadu zagladam do was poczytac przejzec ogloszenia,w poniedzialek mija moj polmetek jestem u Doktorstwa chata na wysokim poziomie pdp lezaca bardzo ciepla i mila uklada sie dobrze dodatek w miare miare i tak uplywaja dzionki,pozdrawiam kolezanke z ktora jechalam i czekam na jakiesc wiesci od Ciebie moge zadzwonic to pogadamy,zycze milego spokojnego wieczorku mysle ze o mnie jeszcze pamietacie:-)

Pamietamy, bierz się dzielnie do pracy ;-))
14 marca 2015 19:27 / 7 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Nie pobijesz mnie. Ja mam obiecane zęby, dolna szczęka. Funfel nówka, prawie nie ruszana. Zer tojer - jak ciągle słyszę. Mam ją dostać w bliżej nieokreślonej przyszłości, zapewne w testamencie. Nie wiem czy już mam czekać z niecierliwością czy raczej trzymać kciuki żeby PDP jak najdłużej cieszyła się dobrym zdrowiem. A i zęby jeszcze jakoweś mi się plątają własne.

Wstengo przeczytalam i dostalam takiego ataku smiechu, ze az sie Cuda kanapa trzesla. Cudo popatrzyl wzrokiem wymagajacym wyjasnien, wiec opowiedzialam mu o Twoim szczesciu i dylemacie... No i Cudo, Niemiec, z pelna powaga spytal...Czy ta szczeka czasem zlota lub innych wartosciowych kruszczcow nie zawiera;););) Moze Ty bogata kiedys z tego bedziesz, a teraz nieswiadoma wartosci cennego prezentu smiejesz sie z tego;););)A jeszcze jak sobie skojarzylam swoja ostatnia wizyte u dentysty, gdzie moja stara porcelanowa koronka zostala pieczolowicie zapakowana w malenka torebeczka i wcisnieta mi w reke, bo moze tam cos ze zlota jest... A ja, glupia i rozrzutna, wagi do tego nie przywiazalam i ta torebeczke posialam gdzies... Chyba po powrocie do domu szukac zaczne;););)
14 marca 2015 19:33 / 7 osobom podoba się ten post
wichurra

Bardzo nie lubię, jak seniorzy przy mnie czegoś szukają. I jeszcze zapewniają, że właśnie tam to kładli. Przeważnie znajduje się w końcu gdzie indziej, ale ja się czuję, jakby mnie o przywłaszczenie sobie czegoś podejrzewano. Chociaż na szczęście nigdy takie oskarżenie nie padło.

To ja wam dziś opowiem swoją historię. Ja co sobotę piekę jakieś ciasto. Piekę lub robię "na zimno" - tak lubię sobie dogodzić na niedzielę. Ostatnio, jak była jedna córka pokazała mi gdzie są srebrne widelczyki do ciasta, bo ja naszykowałam łyżeczki ( tylko one były w szufladzie do codziennego użytku). Więc ja, żeby codziennie nie schylać się do szuflady w salonie, odłożyłam dwa widelczyki do "codziennej" szuflady, żeby były pod ręką. Wszak babcia codziennie ma jakieś ciasto do tzw kawy ( tutaj herbaty). No i dzisiaj była na kawie druga córka - widziała, że pokroiłam dzisiaj świeże ciasto i ona naszykowała 3 widelczyki z szuflady "salonowej". Tak sobie pomyślałam, jak zmywałam po podwieczorku, że pewnie zauważyła, że widelczyków jest mniej. Kiedy weszła do kuchni oddałam jej te trzy widelczyki i pokazałam, że mam w szufladzie codziennej dwa widelczyki dla nas do podwieczorków. Tak mi się zdawało, że odetchnęła z ulgą... Powiedziałam jej, żeby się nie bała, bo wszystko jest  w porządku.
14 marca 2015 19:36 / 11 osobom podoba się ten post
Wlasnie wstega bierz jak daja na starosc jak znalazl nie bedzie jak w tym kawale
siedzi mazenstwo w barze i pan wszystko dzieli na pol cala porcje zaczyna jes a pani ....siedzi ....
........
I czeka
podchodzi kelner i pyta dlaczego nie je a ona na to
my tak wszystkim !!!
sie dzielimy czekam jak maz zje i da mi swoja szczeke i wtedy bede ja jadla
14 marca 2015 19:39 / 1 osobie podoba się ten post
lena46

Szkoda ze nie widziałas jak się na mnie patrzyły jak przyszło do zapłaty ........Nie wiedziałam czy mam się śmiac czy płakac

Lenka, ja bym nic nie wzieła - przecież to one chciały jechać na zakupy. Ty byś sobie sama poszła po południu. Współczuję Ci, że masz tak mało kasy na życie.
14 marca 2015 19:41 / 1 osobie podoba się ten post
lena46

Mam każdy paragon Z taka ksiegowością jak tutaj nigdzie sie nie spotkałam Każdy paragonik jest zachowany nawet  na 0,50 centów pózniej zliczane sa co miesiąc i sprawdzane z zesztem czy sie kwota zgadza dana i wydana .

Fajna jest ta córka z babcią. No no, tupetu im nie brakuje. 
14 marca 2015 19:46
Haneczka47

Wlasnie wstega bierz jak daja na starosc jak znalazl nie bedzie jak w tym kawale
siedzi mazenstwo w barze i pan wszystko dzieli na pol cala porcje zaczyna jes a pani ....siedzi ....
........
I czeka
podchodzi kelner i pyta dlaczego nie je a ona na to
my tak wszystkim !!!
sie dzielimy czekam jak maz zje i da mi swoja szczeke i wtedy bede ja jadla

dobre ale sie usmialam , bo ogolnie mam dola
14 marca 2015 19:46
Haneczka47

Wlasnie wstega bierz jak daja na starosc jak znalazl nie bedzie jak w tym kawale
siedzi mazenstwo w barze i pan wszystko dzieli na pol cala porcje zaczyna jes a pani ....siedzi ....
........
I czeka
podchodzi kelner i pyta dlaczego nie je a ona na to
my tak wszystkim !!!
sie dzielimy czekam jak maz zje i da mi swoja szczeke i wtedy bede ja jadla

dobre ale sie usmialam , bo ogolnie mam dola
14 marca 2015 19:46
Haneczka47

Wlasnie wstega bierz jak daja na starosc jak znalazl nie bedzie jak w tym kawale
siedzi mazenstwo w barze i pan wszystko dzieli na pol cala porcje zaczyna jes a pani ....siedzi ....
........
I czeka
podchodzi kelner i pyta dlaczego nie je a ona na to
my tak wszystkim !!!
sie dzielimy czekam jak maz zje i da mi swoja szczeke i wtedy bede ja jadla

dobre ale sie usmialam , bo ogolnie mam dola
14 marca 2015 19:49 / 1 osobie podoba się ten post
Malgi

Lenka, ja bym nic nie wzieła - przecież to one chciały jechać na zakupy. Ty byś sobie sama poszła po południu. Współczuję Ci, że masz tak mało kasy na życie.

tak powinnam zrobic ale nie przyszlo mi to do głowy .Wiesz byłam w ciężkim szoku .A co do kasy nie trzymam się tej kwoty ale nie przesadzam .Ktos to wprowadził zanim ja przyjechałam i cały czas jest ciężka walka .Wszelke rozmowy z rodzina są bardzo trudne dlatego często interweniuje firma .Srednio raz w miesiącu ze skutkiem pozytywnym