Na wyjeździe #21

19 marca 2015 13:37 / 3 osobom podoba się ten post
nareszcie wolna chata, PDP zabrała koleżanka na ploty seniorów....
posiedzę na tarasie, pogadam z mamuśką przez tel. a poźniej kolejna część "Igrzysk śmierci"
19 marca 2015 14:05 / 5 osobom podoba się ten post
Annika

Dziadzio ma 92 lata, a nie 89, jak mówiła agencja. Przywitał mnie w garniturze, myślałam, że to na moją cześć, ale okazało się, że On tak chodzi każdego dnia ubrany. Śniadanie jest o 9.30,więc śmiało mogę spać do 8 i spokojnie koło siebie zrobić, póoźniej o 12 herbatka, o 13.30 obiadek i deserek. O 17 kawka i o 19.30 kolacja. Później mam już wolne. Bardzo sympatyczny człowiek. Nie trzeba przy nim siedzieć, On chce, aby mu ktoś dom prowadził i w tym akurat jest bardzo skrupulatny. Konkretne łyzeczki do konkretnych talerzyków, wszystko gorące, odpowiednia ilość cukru, mnóstwo takich drobnostek. Raz na jakiś czas ogarnąć w domku, podlać kwiaty.
Pokoik mam na dole, ogromna sypialnia i taki pokoik roboczy, telewizor z kilkoma polskimi programami. Z sypialni jedne drzwi prowadzą do mojej łazienki, a drugie na taras. Telefony na polskie stacjonarne za darmo.  Dwie godziny wychodnego, autkiem nie muszę jeździć, bo.... Dziadek jeździ :-)

Jak się  cieszę, 
masz nagrodę za babcię z F.     
 
Na każdą z nas czeka gdzieś taki dziadziuś lub babunia miła,
trzeba wierzyć i szukać.
 
Ja też znowu mam dwoje takich w pakiecie.  :)))))))
 
19 marca 2015 15:18
scarlet

Jak się  cieszę, 
masz nagrodę za babcię z F.     
 
Na każdą z nas czeka gdzieś taki dziadziuś lub babunia miła,
trzeba wierzyć i szukać.
 
Ja też znowu mam dwoje takich w pakiecie.  :)))))))
 

A kto jest teraz bardziej "Twój" babcia czy dziadek ??
19 marca 2015 15:23 / 8 osobom podoba się ten post
Bunia do opieki, dziadzio w pakiecie.
Biedak schorowany jak ona, tylko chodzi jeszcze /raczej tupta haa.../
stara się jak może pomagać przy niej i w kuchni i przy praniu...
Nieraz więcej przeszkadza jak pomoże, ale nie mogę mu odbierać przyjemności, może ostatniej...
19 marca 2015 16:46 / 6 osobom podoba się ten post
A ja podjęłam decyzję,że nie wracam w to miejsce, gdzie jestem, pomimo,że to bardzo dobra sztela.
Tak się łamałam ,łamałam i w końcu postanowiłam. Czas mi w drogę.
Nie wiem, czy czuję ulgę, czy nie, czy robię błąd czy nie.
 
 
19 marca 2015 16:50 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

A ja podjęłam decyzję,że nie wracam w to miejsce, gdzie jestem, pomimo,że to bardzo dobra sztela.
Tak się łamałam ,łamałam i w końcu postanowiłam. Czas mi w drogę.
Nie wiem, czy czuję ulgę, czy nie, czy robię błąd czy nie.
 
 

Jak masz dobre miejsce to nie pal mostow,skoro nie chcesz teraz do nich wracac to moze kiedys sobie o nich przypomnisz i wjazd bedziesz miala....ja bym tak zrobila na Twoim miejscu..sama lubie zmieniac i nie wracam w te same miejsca,ale ja to ja...
19 marca 2015 16:53
Lawenda

A ja podjęłam decyzję,że nie wracam w to miejsce, gdzie jestem, pomimo,że to bardzo dobra sztela.
Tak się łamałam ,łamałam i w końcu postanowiłam. Czas mi w drogę.
Nie wiem, czy czuję ulgę, czy nie, czy robię błąd czy nie.
 
 

to co Ci się tam nie podoba? 
19 marca 2015 16:54 / 6 osobom podoba się ten post
Agata1981

Jak masz dobre miejsce to nie pal mostow,skoro nie chcesz teraz do nich wracac to moze kiedys sobie o nich przypomnisz i wjazd bedziesz miala....ja bym tak zrobila na Twoim miejscu..sama lubie zmieniac i nie wracam w te same miejsca,ale ja to ja...

Nie, o paleniu mostów nie ma mowy. Zawsze staram się ładnie żegnać. :)
Mówiąc szczerze, to ja zawsze wolę,żeby to ktoś ze mnie zrezygował, niż ja z kogoś.
Wrócić nie wrócę, bo ja nigdy nie wracam,jeśli podjęłam decyzję o odejściu. Nigdy. Umiejętność starannego zamykania za sobą drzwi opanowalam do perfekcji.
 
 
19 marca 2015 16:55 / 3 osobom podoba się ten post
Lawenda

A ja podjęłam decyzję,że nie wracam w to miejsce, gdzie jestem, pomimo,że to bardzo dobra sztela.
Tak się łamałam ,łamałam i w końcu postanowiłam. Czas mi w drogę.
Nie wiem, czy czuję ulgę, czy nie, czy robię błąd czy nie.
 
 

....tez mam te odczucia w tym miejscu... cos mnie wzywa ....jeszcze nie wiem co??.Zastanawiam sie, czy odprowadzic podopieczna do "konca drogi"? , czy ruszyc ...dalej? .Miejsce tez dobre ale...mnie zaczyna juz "nosic"..,nie wiem...rozterki po poludniu :)
19 marca 2015 16:55 / 2 osobom podoba się ten post
mzap88

to co Ci się tam nie podoba? 

Właściwie nic, poza tym,że się duszę. :)
19 marca 2015 16:59 / 3 osobom podoba się ten post
zosia_samosia

....tez mam te odczucia w tym miejscu... cos mnie wzywa ....jeszcze nie wiem co??.Zastanawiam sie, czy odprowadzic podopieczna do "konca drogi"? , czy ruszyc ...dalej? .Miejsce tez dobre ale...mnie zaczyna juz "nosic"..,nie wiem...rozterki po poludniu :)

:)
Mnie zawsze nosi, ale tu to już wyjątkowo. No i nieznane mnie wzywa.
Poza tym ja jestem szczegolnie wrażliwa na przyrodę, kocham piękne miejsca, one są mi w stanie zrekompensowac wrednych podopiecznych a tu jest smiertelnie brzydko i w promieniu 10 km nie ma nic, gdzie możnaby znaleźć jakis azyl, jakies swoje miejsce.
19 marca 2015 17:00
Lawenda

Właściwie nic, poza tym,że się duszę. :)

aha, a może mi napiszesz na maila co to za sztella?
19 marca 2015 17:03 / 2 osobom podoba się ten post
mzap88

aha, a może mi napiszesz na maila co to za sztella?

:D
Czyżbyś była zainteresowana? :D
Tu są już osoby na zmianę, a wymagania wobec opiekunki bardzo wysokie i wiek też wymagany zaawansowany. :)
 
19 marca 2015 17:07 / 4 osobom podoba się ten post
Lawenda

Właściwie nic, poza tym,że się duszę. :)

ja sie nie "dusze", ale ....ja cale zycie taki "Jas Wedrowniczek"....:)
19 marca 2015 17:22 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

:D
Czyżbyś była zainteresowana? :D
Tu są już osoby na zmianę, a wymagania wobec opiekunki bardzo wysokie i wiek też wymagany zaawansowany. :)
 

no to dupcia :(